Wiedzma bloguje: Paznokciowi zabójcy

poniedziałek, 30 maja 2011

Paznokciowi zabójcy


Pierwszy post poświęcam pielęgnacji paznokci. Nie będę odwoływać się do konkretnych artykułów, bo przeczytałam ich wiele ostatnimi czasy i nie pamiętam już, które czego nowego mnie nauczyły.

Załóżmy więc, że nic nam nie dolega, nasz organizm jest w dobrej formie, nie przeżywamy ogromnego stresu ani nie przeżywaliśmy go ostatnio. Czego więc unikać, aby nasze paznokcie były zdrowe, ładne i nie sprawiały nam kłopotów?

  • Detergenty
Niby oczywiste ale tak często się o tym zapomina - gary zmywamy w rękawiczkach! Dzięki temu też skrócimy czas zmywania bo można użyć cieplejszej wody i tłuszczyk szybciej nam zniknie :)
Można wykorzystać ten czas na odżywczy kompres dłoni, idealnie spiszą się bawełniane rękawiczki założone pod ochronne.

  • Kolorowe szaleństwo
Czyli częste malowanie i zmywanie pazurków. Lakier wysychając wysusza nam płytkę. Zmywacze wysuszają płytkę. Stosowane z umiarem nie zaszkodzą, ale jeśli któraś z Was lubi mieć co dzień inny kolor - lub jak ja ma manię przed egzaminami i ważnymi wydarzeniami żeby akurat po raz pierwszy w życiu zrobić idealny manicure z kilku warstw - lepiej się paznokciom przyjrzeć, czy aby na pewno mają się dobrze.

  • Uwaga - nadmiar dobroci!
Intensywna kuracja olejem (rycynowym, oliwą, masłem shea) to dla naszych paznokci i skórek samo dobro Do czasu. Nie popadajmy w manię i nie namaczajmy się w każdej wolnej chwili, bo paznokcie zrobią się miękkie i tkanka pod paznokciem tkliwa. Krótka intensywna kuracja przez kilka dni lub długotrwała z umiarem i z głową. Odwyk olejowy wystarczy, aby paznokcie stały się z powrotem twarde, po kilku dniach można do terapii wrócić, tylko już z umiarem :)

  • Aceton
Wiadomo. Każdy wie, że aceton zło.
Z moich obserwacji - reakcja jest sprawą indywidualną i zależy od stanu paznokci w danej chwili. Moim pazurkom aceton szkodzi mniej niż - uwaga - alkohol, dodawany do lakierów i zmywaczy na każdym kroku.

  • Alkohol
Ten w każdej postaci ma zły wpływ na nasz organizm :)
Ostatnio, poszukując dla siebie odżywki lakierowej idealnej i zmywacza idealnego - odkryłam, że wszędzie pełno jest alkoholu, z którym niezbyt się lubię. Zauważyłam, że w takiej odżywce powoduje on u mnie pogorszenie stanu paznokcia, nawet łuszczenie! Zmywacze zaś od razu wysuszają płytkę i skórki.

Na koniec perełka na polskim rynku, efekt godzin poszukiwań zmywacza który nie zawiera alkoholu (alcohol, alcohol denat, isopropyl alcohol):
  • Ados. Bezacetonowy zmywacz do paznokci. Melon - jak i cała owocowa seria
  • Rossmann, Isana, Nagellack Entferner 'Mandelduft'- czyli zielony; różowy już zawiera etanol.
  • Barbra, Tonik do zmywania paznokci z olejkiem ze słodkiej pomarańczy - nie zawiera ani acetonu, ani alkoholu! Hura :D 

EDIT - UWAGI PO LATACH ;)

Oj tak, to już prawie rok od pierwszego wpisu :D

Muszę dodać ważne spostrzeżenie.
Kupiłam zmywacz do paznokci Barbra.

Zalety:
Pachnie o niebo przyjemniej niż inne zmywacze.

Wady:
Gorzej zmywa, ma problem z byle kolorowym lakierem.
I niestety wysusza płytkę, skutki widać w ciągu kwadransa.

Podsumowując:
Niestety nie okazał się dobry. Pomimo ładnego składu. I ja i analizatorka Małgosia85 przyjrzałyśmy się składowi i teoretycznie nie wiadomo, czemu tak się dzieje.

Pozdrawiam

Wiedźma

2 komentarze:

  1. Dziękuję za ten wpis. Też mi się czasami wydawało, że bardziej mi zaszkodził zmywacz niż lakier. Spróbuję poszukać pozostałych dwóch, skoro Barbra jest kiepska :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zielona Isana nie wysusza:) pierwszy raz po zmyciu lakieru nie miałam matowych paznokci :D
    Pozdrawiam, Gosiak

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!