Wiedzma bloguje: Mydełka przetopki - Zrób Sobie... Mydło!

sobota, 8 października 2011

Mydełka przetopki - Zrób Sobie... Mydło!

O ja leń przebrzydły :)

Gwoli przypomnienia: kilka miesięcy temu miałam przyjemność wygrać Zestaw do robienia mydełek w konkursie na blogu Lawendowa Farma .

Paczuszka przyszła szybko, pełna skarbów:
  • duży wór wiórów mydlanych z naturalnych składników, 
  • suszone płatki nagietka, 
  • olejek eteryczny pomarańczowy
  • aluminiowa foremka na roztopione mydło.

Zrobiłam dwie partie mydełek w czerwcu, nie mogłam się doczekać aż dojrzeją i... zapomniałam o nich. Mieszkają sobie grzecznie w pudełku.

Mydełek powstały trzy rodzaje: peelingujące z makiem, łagodniejsze z płatkami owsianymi i wesołe słoneczne z płatkami nagietka i olejkiem pomarańczowym wg dodatków od Pani Ewy.

Tworzenie mydła było miłym rytuałem, oderwaniem się od rzeczywistości :) Zamknęłam się w kuchni i tworzyłam :D

WARZENIE MYDEŁEK...

Za pierwszym razem topiłam wiórki w garnku umieszczonym w garnku, straszne komplikowanie sobie życia ;) Za drugim razem w garnku do gotowania mleka.



Niestety nie udało mi się osiągnąć odpowiednio wysokiej temperatury. Przez to mydła upychałam w foremkach zamiast je wlewać / układać i kolor nie wyszedł biało-kremowy tylko przezroczystawy i widać zarys niedotopionych wiórków. Ale to nie przeszkadza :)

Jeszcze ciepłe mydełka w foremkach:




TESTY...

Na pierwszy ogień wypróbowałam mydło z makiem - bardzo przyjemna kremowa piana, dająca uczucie "skrzypiącej" czystości. Bardzo przyjemne do mycia rąk, do ciała jednak zbyt ostre. Plus niestety moja wrażliwa skóra zareagowała ściągnięciem :( Chętnie zużyję moje mydełka do końca ale nie jestem w stanie używać ich na co dzień.

Robienie mydełek i doglądanie ich jak dojrzewają sprawiło mi wielką frajdę :D
Wprawiło też część moich koleżanek w osłupienie a część w zachwyt, co mnie szalenie bawi i cieszy :)

NA WYJĄTKOWY PREZENT!


Świetnie sprawdziły się jako prezent, np z pachnącym cukrowym peelingiem :)

Teraz w łazience leży mydełko z płatkami owsianymi. Dam znać jak się spisało :)

[Nie dałam znać :)
Mydełko owsiane okazało się bardzo... ostre! W domyśle - miało służyć do delikatnego złuszczania i masażu wrażliwych partii skóry - w praktyce zostało zdzierakiem do stóp ;]]


Miłego dnia ;)
Czarownicująca

3 komentarze:

  1. Przeczytałam z dużą przyjemnością, a sądząc po efektach, wyszło całkiem, całkiem, pozdrawiam
    (link do posta dodałam na swej stronie w linkach)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajny taki zestaw do robienia mydełek, miałaś szczęście ze wygrałaś

      Usuń
  2. Nie przypuszczałam, że mydełko owsiane może być takie ostre:) Kto by pomyślał heh:)

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!