Wiedzma bloguje: Sto jeden zastosowań - mleczko kokosowe

niedziela, 12 lutego 2012

Sto jeden zastosowań - mleczko kokosowe

Kolejny temat, który znalazł się sam :)

Całkiem łatwo dostępny, chociaż taki egzotyczny produkt. Niby przepisów tysiące, ale nie wiadomo jak się za nie zabrać :) Więc wiedźma zabiera się po swojemu!


Mleczko kokosowe


Mleko kokosowe - wg cioci wikipedii składa się z tłuszczów, cukru, aminokwasów i witaminy C. Suchy opis, prawda?
Mleko kokosowe może zastąpić zwykłe mleko w kuchni.
W Azji mleko kokosowe jest popularnie stosowane do pielęgnacji ciała, włosów i skóry głowy. Ma przynieść szczególną ulgę skórze suchej.
Sprawdźmy, shall we?



Jakie mleczko?
Nie polecę żadnej marki, lepiej spojrzeć w skład.
Najlepsze i najbardziej wszechstronne będzie mleko 100%. Ewentualnie wysokoprocentowe mleko z wodą (ale to już szkoda).
Przy strasznym braku wyboru może być jeszcze mleko z konserwantem, ale po co, jeśli nie ma takiej potrzeby? Tak samo odtłuszczone. Wzięłam z ciekawości ale już wiem że ta puszka będzie moją ostatnią i pewnie skończy w pracy :)
Zdecydowanie nie bierzemy mleka dosładzanego, smakowanego, zapachowego.

Gdzie kupić?
Mleczko kokosowe kupimy:
  • w hipermarketach na dziale z żywnością orientalną
  • w delikatesach
  • w sklepach ze zdrową żywnością
  • w internetowych sklepach ze zdrową ekologiczną żywnością
Nie spodziewałabym się w zwykłym spożywczaku, ale kto wie? :D

DO RZECZY :)

Otwieramy puszkę. W środku coś o konsystencji śmietanki i świeżym zapachu. I co dalej?
Bierzemy na palec, smakujemy i już wiemy:

KAWA
Wiedźma jest niepoprawną kawoszką. Kawa musi być. Oczywiście dobra, aromatyczna i ciekawa. Tak jak i z herbatą, wiedźma eksperymentuje również z kawą.

Potrzebujemy
  • porcję dobrej kawy, niech będzie espresso
  • mleko kokosowe
  • prawdziwy cukier waniliowy

Uczta zmysłów :D Fantastyczny aromat! Cudowny zapach, słodki ale nie przesłodzony smak. Każda prawdziwa kawoszka powinna tego spróbować :D

NALEŚNIKI Z OWOCAMI
Wystarczy łyżka mleka kokosowego, aby zaczarować zwykłe naleśniki z owocami. Bita śmietana się nie umywa.
Bardzo dobre w wersji z bananem i mandarynką.
Jako że ciocia - wiedźma nadal bawi dziecia, może dodam, że dzieć lubi podjadać cioci z talerza. Tam jest zawsze coś fajnego (no to ba!). Naleśniki z mlekiem kokosowym zyskały aprobatę :)


Teraz już bardziej kosmetycznie.
Wpis o pielęgnacji dziecia prawdopodobnie doczeka się części drugiej. Ale jako że jestem przy temacie mleka kokosowego:

KĄPIEL DLA DZIECKA
Czymże jest mleko jak nie emulsją. Ciocia zrobiła dziecku kąpiel w ładnie pachnącej emulsji. Dzieć sam wlewał do wanny z kubeczka, połowę oczywiście wypił: "Jesce!"
Skórka miękka i pachnąca :D

KĄPIEL DLA WIEDŹMY
Zanim ciocia dała dziecku mleka do kąpieli, musiała sprawdzić na sobie. Wiedźma ma dość wybredną skórę, więc zakłada że testy są wystarczająco rygorystyczne.
Odrobina mleczka do żelu pod prysznic.
Kojarzycie ten chwyt reklamowy "kremowy żel otula Twoją skórę aksamitną pianą" bla bla bla? Dokładnie ten efekt, a przynajmniej wiem, że nie zawdzięczam go silikonom i koktajlowi ulepszaczy. O działaniu pielęgnacyjnym nie ma co mówić, myjadło za krótko jest na skórze. Ma tylko nie szkodzić. Ale potem...

BALSAM DLA WIEDŹMY
Po pierwsze zimowa mieszanka olejów: olej kokosowy, słonecznikowy i awokado w mniej więcej równych proporcjach. Nakładane na mokrą skórę.
Po drugie z powyższą mieszanką zmieszać troszkę mleka kokosowego! :D
Jeśli myjadło zapewniło atrakcyjne doznania, tak "balsam" to orgia zmysłów, spełnienie marzeń przesuszonej wiedźmy w zimowy poranek :) Dobra konsystencja, śliczny zapach, ani grama lepkości!! I dobrze nawilżona skóra przez cały dzień. Jak dobry balsam. Całkowicie naturalnie. I można oblizywać :D

MASECZKA NA WŁOSY
Jakże by inaczej ;)
  • ulubiona maseczka wiedźmy: Bingo Spa, maska do włosów "masło shea i pięć alg" KWC
  • porządna łyżka mleczka
Wymieszać, nałożyć hojnie na włosy i skórę głowy, porządnie wmasować. Zostawić na minimum 5 minut, a najlepiej nałożyć pod folię na pół godzinki.
Można nakładać po myciu. Gdyby pojawiło się więcej dodatków, np miód, olej - wtedy warto zastosować taką maseczkę przed myciem. To już koniecznie na minimum pół godziny!
Bardzo kojące dla suchej skóry. Miękkie, błyszczące włosy, brak puchu, brak obciążenia. Nawet pojawił się dawno nie widziany skręt!

MLECZKO DO TWARZY
Wacikiem, jak mleczko :) Dobre dla suchej skóry nawet w suszę jak teraz (patrz data wpisu: środek zimy i rekordowe mrozy)

Jeśli tonik owsiany czy ryżowy, wspominany na licznych blogach i filmikach youtube  - jest panaceum na problemy skóry tłustej czy mieszanej, tak mleko kokosowe jest odpowiedzią na błagania skóry suchej i odwodnionej.
Moim wiedźmim zdaniem :)

Puszka się skończyła ale już są następne :) I będę szukać kolejnych zastosowań :D
Znacie jeszcze jakieś zastosowania dla mleka kokosowego?

36 komentarzy:

  1. Kawa z mlekiem kokosowym - muszę spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, to musi być przepyszne!

      Usuń
    2. Mnie chyba coś jie wyszło.. mleczko mi się zwarzyło :(

      Usuń
    3. Tylko brak proporcji w przepisie- można prosić ile mleczka ile cukru?

      Usuń
    4. Mleczka max łyżkę, cukru jak się lubi, na przykład dla mnie wcale :) Trzeba energicznie wymieszać albo nawet zmiksować bo robią się grudki

      Usuń
  2. A ja muszę balsam dla wiedźmy zrobić :D Najwyżej troszkę pokombinuję z pozostałymi olejami w składzie.
    Grunt to eksperymentować! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja muszę wypróbować na włosy! akurat jestem w połowie drogi do wykończenia oliwki Babydream i już zaczynam myśleć o następnym specyfiku, a tu proszę, Twoja notka idealnie rozwiązała mój problem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też chętnie skuszę się na wiedźmi balsam:)
    Nawet składniki olejowe posiadam dokładnie takie;]
    Tylko jakie mleko kokosowe najlepsze? Może już eksperymentowałaś z markami i możesz coś polecić?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem nic polecić. Miałam jedno mleko i to takie z najtańszych :) Uwagi dorzucę w poście

      Usuń
  5. Ostatnio stałam przed puszką mleka kokosowego w markecie chyba z 10 minut. W końcu nie wzięłam. Ale teraz, jak mi podsunęłaś tyle zastosowań - już nie będę stała 10 minut, tylko zwyczajnie wrzucę do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anwen robiła z mleczka kokosowego płukankę, dodawała do maseczek do włosów... Sama mam w planach przetestowanie mleczka kokosowego na moich włosach, ale w kolejce czeka jeszcze mnóstwo innych rzeczy =)
    Używałaś kiedyś nafty do włosów? Jak dla mnie jest rewelacyjna, nigdy nie miałam tak dobrego kosmetyku do włosów =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam jeszcze nafty na włosy. Odradzono mi ją z powodu bardzo wrażliwej skóry głowy. Jestem ciekawa efektu ale jest tyle produktów które nie niosą ryzyka podrażnienia, że na naftę nieszybko przyjdzie czas :)

      Mleko kokosowe ma ten urok, że można dodać je do kosmetyków których używasz.

      Co do płukanki - być może się odważę przy następnej puszcze mleczka :D Obawiam się obciążenia - moje włosy, o ile zniosą każdą ilość tłuszczu przed myciem i nie oklapną - tak bardzo łatwo oblepiają się po myciu. Uroki niskiej porowatości :)

      Usuń
    2. A może spróbuj nakładać naftę na same włosy? Ja jeszcze ani razu nie nakładałam na skórę głowy, bo testuję wcierkę jantar - kiedy ją skończę, spróbuję z naftą, szukam czegoś co oprócz przyspieszenia porostu zahamuje wypadanie,a nuż nafta mi trochę pomoże =)

      Sądzę, ze przy płukance trzeba będzie po prostu dobrać odpowiednie proporcje i będzie ok =)

      Usuń
    3. Czym się zmywa naftę? Jest szansa zmyć odżywką jak olej? Czy musi być szampon?

      Usuń
    4. Ja zmywam dużą ilością szamponu bez sls, delikatnie masuję i wszystko bez problemu schodzi. Odżywką jeszcze nie próbowałam, ale w najbliższym czasie sprawdzę jak z naftą poradzą sobie isana z olejkiem z babassu, a później balsam mrs. potters aloes i jedwab - dam znać jak mi poszło.

      Usuń
  7. Kusisz i kusisz tym mleczkiem wszędzie, aż mi ślinka pociekła.
    TŻ MUSI kupić mi to mleczko.

    *Basia*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co i co? :D

      Dzisiaj piłam z mlekiem light.
      Kawa bez sensu
      Ale gorąca czekolada bajeczna :D

      Usuń
  8. bardzo ciekawe! ale gdzie można kupić mleko kokosowe? jest w 'zwykłych' sklepach?

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie spodziewałabym się w zwykłym sklepie
    Ale w hipermarkecie już owszem :)
    Dodałam info w tekście

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pielęgnacyjnym mi mignęło, że można dostać mleczko kokosowe w biedronce? A jeśli nie to będę szukać w sklepach ze zdrową żywnością, dwa do dyspozycji posiadam :D Bardzo mnie zachęciłaś do tego mleczka, ponieważ jestem alergikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,właśnie wróciłam z Biedronki z puszką mleczka .

      Usuń
  11. Było w Biedronce z okazji tygodnia azjatyckiego i takie zakupiłam. Leżało w szafce czekając na swój dzień.
    Niedawno tydzień azjatycki był w Lidlu, powinno jeszcze być

    OdpowiedzUsuń
  12. super ten produkt mleczko. Ja mam olej i dziwię się zastosowaniem bo używa się do wszystkiego. Jaki ten kokos wszechstronny

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiedzmo- fajnie się Ciebie czyta :) oby więcej takich inspirujących wpisów. Naleśniki polewasz mleczkiem ? Też jestem kawoszka i lubię różne smaki, ale z mlekiem kokosowym jeszcze nie piłam, czasem dodawałam tylko wiórki kokosowe,ale to do rozpuszczalnej, której już nie piję(teraz tylko sypana):D

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę więc spróbować kawy z wiórkami :D Kawa z mleczkiem kokosowym jest pyszna, koniecznie spróbuj :)
    Naleśniki były na szybko: ciasto, pokrojone owoce byle szybko zanim dzieć przybiegnie do kuchni i polane mlekiem kokosowym po owocach i po wierzchu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś niesamowita w tym kombinowaniu!!!:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Rany, północ prawie a mi się kawy zachciało, tak mi tym kokosem zamąciłaś w głowie:)))Tym bardziej, że staram się mleko krowie ograniczyć do minimum. Zaraz rano lecę do sklepu, już wiem gdzie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ha!
    W Lidlu są w tej chwili :) skład jeszcze ujdzie :p

    OdpowiedzUsuń
  18. Kawa z mlekiem kokosowym - niebiosa w ustach. Pysznie smakuje. Polecam spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  19. Super napisane biore sie za robienie kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super napisane biore sie za robienie kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zostało mi trochę mleka kokosowego, bo nie dałam całości do zupy tajskiej. Dziś wyląduje na twarzy a jutro na włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Odpowiedzi
    1. Móc można, tylko wygodniej je rozcieńczyć, bo ma konsystencję śmietany :)

      Usuń
  23. szczerze mówiąc spodziewałam się jakichś przepisów a tu kawa i naleśniki i reszta na ciało a nie do brzucha.. jestem szczerze zawiedziona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog jest kosmetyczny, mimo wszystko przykro mi ;)
      Obecnie używam mleczka kokosowego w kuchni non stop - do zupek kremowych, kawy i pseudokawy, "budyniów" z tapioką albo babką płesznik (zamiast chia - podobnie dobre).

      Usuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!