Wiedzma bloguje: W czym umyć alergika

środa, 1 lutego 2012

W czym umyć alergika

Wiedźma miała w planie sto postów, tysiące tematów, ale jak zwykle temat znalazł się sam.

W czym umyć małego alergika? 

Tym razem pozwolono cioci zająć się egzemą szkraba jej szalonymi metodami. Więc traktujemy. Ciocia-wiedźma i babcia-zielarka wykorzystują pomysły, dzieciak ma ubaw, bo takie rytuały przy kąpieli to sama radość ;]

Źródło www.papilot.pl


System prania jest stały. Kąpiel w ciepłej wodzie z dodatkiem i natłuszczanie dziecia na sucho po myciu.

W czym można kąpać?
Założenia: ma umyć, nawilżać, natłuszczać i łagodzić podrażnienia.



Oliwa - znany od tysięcy lat specyfik dla skóry suchej, podrażnionej. Jest bezpieczna, nadaje się dla dzieci. Mimo, że oliwa się nie pieni i nie jest detergentem, otrzymujemy czyste i wesołe dziecko. Oliwa w połączeniu z wodą tworzy na chwilę emulsję, która wystarczy do usunięcia kurzu, potu, codziennego brudu, nie naruszając delikatnej bariery lipidowej skóry.
Niedowiarki niech spróbują oliwą zmyć makijaż. Musi się udać!

Płatki owsiane -można na dwa sposoby: ugotować kleik z płatków albo dodać płatki suche. Żaden ze sposobów nam skóry nie natłuści, ale płatki mają nam pięknie złagodzić podrażnienia, zmiękczyć wysypkę i świąd. Wieść gminna niesie, że płatki pomagają nawet skórze trądzikowej
Jako że przy dziecku nie ma czasu, wzięto łyżkę suchych płatków owsianych, zawiązano w chusteczkę na wielki supeł - wszystko przy dziecku, asystowało i wsuwało uciekające płatki ;) Wymiętosić zawiniątko w wodzie w wannie (wydostaje się fascynujące białe coś), umyć człowieka owsianą myjką, dać spróbować człowiekowi owsianki. Dziecko umyte i szczęśliwe (najszczęśliwsze jak wydobywało się to białe coś i jak mokre płatki zaczęły uciekać z chusteczki ;) )

Glutek lniany - porcja porządnego żelu lnianego. O właściwościach glutka lnianego wspominałam już TU. Jak znalazł na problemy dziecięcej skórki: nawilża i łagodzi. A dzieciak ma zabawę bo może sobie glutka łapać :) I jakby chciał to i zjeść, wiadomo ;)


Co po myciu?
Nasmarować dziecko, żeby było tłuste jak kaczuszka :]

 Źródło http://content.everydayhealth.com/

Olej awokado! - wspaniały bogaty olej, zawiera sporo witamin: A, B, E, H, K, PP, F, proteiny i aminokwasy, lecytynę. Pomaga nawet przy leczeniu łuszczycy!
Dostępny nawet w lepszych sklepach spożywczych.

Olej słonecznikowy - jeden z lżejszych olejów. Nawilża i zmiękcza skórę. Nie jest to może najbardziej wartościowy olej, ale też ma sporo witaminy A i E. Tutaj głównie jako uzupełnienie mieszanki, poprawienie smarowności i olej bazowy pod masło shea.
Wzięty z kuchni. Dostępny wszędzie.

Masło shea - roślinny, o niebo lepszy odpowiednik wazeliny. Doskonale otula skórę, chroni przed parowaniem wody i urazami z zewnątrz. Oprócz witamin A E F zawiera też naturalną allantoinę, środek łagodzący podrażnienia i przyspieszający gojenie się zmianek. Minusem jest dość ciężka konsystencja (zwłaszcza jak dziecię się wyrywa i nie ma czasu rozgrzewać w rękach). Dlatego tak lubię rozrabiać shea w olejach z dodatkiem takiej np lecytyny.
Dostępny tylko w sprzedaży wysyłkowej. Czaaaaasem w drogieriach Natura jako 100% masełko z linii Mypa Karite KLIK

Co jeszcze?
Zasypać!
Mąka ziemniaczana - zamiast zasypki. Nie zawiera środków zapachowych ani konserwantów a świetnie spełnia swoje zadanie, czyli chroni małą pupę przed odparzeniem. Wszystko za sprawą skrobii :)

Masło shea dobrze ochroni buzię przed mrozem, olej awokado zawiera nieduży naturalny filtr UV.



Wniosek taki, że dziecko ma zabawę, stare wiedźmy też mają zabawę, a wysypka się goi że hej! :D
Teraz jeszcze pamiętać o tym, żeby te wspaniałe sposoby przenieść na dorosłe podwórko, do naszego wiedźmiego SPA ;)
Dnia bez oleju awokado już sobie nie wyobrażam ;)

Wieczornie i dzieciowo pozdrawia wiedźma :]

---------------
Ha! Spróbujcie sobie wyszukać przez google baby oil :D Śmich :P

27 komentarzy:

  1. Jak będę miała dzieciaka to sobie na pewno jeszcze raz tu zajrzę i przypomnę ;)

    A baby oil w google to przegięcie...

    PS. Ja też kocham olej awokado :) Jedynie zieleni trochę (swój mam z ZSK)

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie trzeba wtedy zmienić mleka? ;) Pracuję z samymi matkami i młodymi tatusiami to się troszkę nasłucham ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo słuszna uwaga :)
    Tu już mleko jest maksymalnie sprawdzone. Rodzice pilnują ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś znalazłam ciekawe forum o AZS, może się przyda rodzicom :) http://prawda2.info/viewtopic.php?t=9021

      Usuń
    2. O dziękuję :) Przyda się i starej wiedźmie ;)

      Usuń
  4. śmiałam się w głos przy czytaniu, wyobrażając sobie owe dziecię :) Naprawdę musiało być zachwycone :))

    Olej kokosowy jest też ekstra, dziecko pachnie jak świeżutkie kokosanki :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej :) Ja nie na temat. Interesuje mnie maska z Organicum http://www.helfy.pl/maska-do-wlosow-rewitalizujaca-odzywcza. Anwen (Jak dbać o długie włosy?) napisała mi abym spytała się Ciebie o nią. Jak się sprawdziła? Cena jest bardzo wysoka i szkoda mi jeśli okaże się słabą. Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Nie mam tej maski tylko tę odżywkę: http://www.helfy.pl/odzywka-naturalna-wzmacniajaca-cebulki-wlosow
      Pokrótce pisałam o niej tu: http://czarownicujaco.blogspot.com/2011/10/organicum-po-raz-pierwszy.html Od tej pory użyłam jej zmieszanej z maską Bingo shea (na moich włosach nadaje się do mycia) dzięki czemu łatwiej ją nałożyć i rozprowadzić, mój wrażliwy skalp reaguje na nią bardzo dobrze. Ładniej się skręcają co znaczy że dobrze nawilża (humektanty? dobre pH?). Wpływu na porost włosów nie zauważyłam bo jako alergik obawiam się używania jednego kosmetyku kila razy pod rząd. Wpływu na kondycję włosów jako taką nie umiem ocenić bo mam zdrowe i bardzo mocne.
      Cena maski jest spora, nie wiem czy zdecydowałabym się na nią. Ale może rozważysz odżywkę w połączeniu z dobrym olejem albo emolientową tłustą maską?

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odp ;* Odżywkę tak ,ale po dłuższym zastanowieniu maska odpada:) Jeszcze raz dziękuję. Pozdrawiam :*

      Usuń
  6. Małego alergika można jeszcze okrasić mlekiem kokosowym :) oczywiście połowę wypił :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Poleciłam Twój blog koleżance-mamusi dwóch cudownych bliźniaczek. Mam nadzieję, że skorzysta :)

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję że skorzysta :D

      Usuń
  8. Wspaniałe!!!! Dzięki za te posty, żałuję ze wczesniej nie trafiłam do Ciebie, bo mam w domu 3 alergiczno -atopowe gwiazdy w wieku od 5 mies do 4 lat. mam dość smarowania ich kremami z parafina i inna chemia....używamy shea do buzi,ale na ciało gorzej z rozsmarowaniem...będę kombinować, moze dokupie awokado..Jak mogę zmeszac shea z olejem slonecznikowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masełko shea (tu lepiej rafinowane i do mieszania i ze względu na alergię) roztopić w kąpieli wodnej (czyli masło w małym naczyniu wstawione do większego z wodą, ja podgrzewam w mikrofali po 20s, wyciągam, oceniam i kolejne 20s), kiedy będzie prawie ciekłe zmieszać z olejem, schłodzić w lodówce wtedy się nie rozdziela
      proporcje to ok 20% oleju, a na oko polewam jak lody polewą, żeby masło było dobrze oblane olejem ale nie pływało w nim, wtedy konsystencja będzie zbyt mazista ale właściwości nadal dobre :)

      Sprawdzamy właśnie na 3mies maluszku metody na ciemieniuchę :) bardzo dobrze działa olej awokado i kokosowy

      Usuń
    2. I dziękuję za miłe słowo :)

      Usuń
    3. dziekuje, bede robic. musze tylko dokupic rafinowane shea, bo rzeczywiscie czasem robi sie troszke czerwona jak smaruje ja virgin..dzieki za wskazowki, pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    4. jeszcze pytanie... czy jesli bede robic smarowidlo dla dzieci, czy zawsze robic z olejow rafinowanych np. awokado?
      czy to zalezy od oleju i od jego wlasciwosci uczulajacych?

      Usuń
    5. Jest przyjęte, że oleje rafinowane są dla alergików bezpieczniejsze. Wydaje mi się, że można spróbować olejów nierafinowanych ale trzeba obserwować skórkę.
      Przedszkolaka bez obaw namaczamy w nierafinowanej oliwie albo awokado :)
      Ale są oleje, których sama nie użyłabym na całe ciało bo ich zapach mnie niepokoi, np olej z orzechów włoskich

      Usuń
    6. jeszcze raz dzieki i wybacz bo mam kolejne pytanie.
      chce zupelnie wyeliminowac kupne emolienty a dziewczynki bez porzadnego namaszczenia po prostu cierpia...
      czy do oleju awokado lub kokosowego tez dodajemy olej slonecznikowy?
      i teraz skoro maslo shea sie sprawdza to czy mozna tez uzyc maslo awokado (http://enaissance.co.uk/acatalog/info_3753.html)zamiast oleju awokado z dodatkiem oleju slonecznikowego i zmieszac jak napisalas wczesniej?
      co jeszcze mozemy dodac do masla lub oleju oprocz lecytyny? mam mieszane uczucia, bo pochodzi z soji, a na jej temat sa rozne opinie, takze dla dziecka wole nie dodawac..

      Usuń
    7. Do olejów nie trzeba nic dodawać, chyba że olej jest drogi to rozciencza sie go ze wzgl na cene, do shea idzie przede wszystkim ze względu na konsystencję
      masło awokado nie do końca będzie podobne do shea bo shea jest czystym tłuszczem, a spróbowałabym jak najbardziej, mieszac już chyba nie trzeba?
      na stronie sklepu www.bliskonatury.pl widziałam Melkfet - tłuszcz mleczny, jeśli nie ma problemu z alergiami na mleko moze byc fajny
      do oleju dodawałabym ew. kapsułki A+E, lanoline i nic więcej, dopóki nie miesza się tłuszczów z wodą będą trwałe a A+E są na podłożu olejowym
      podobno obecnie lanolina jest bardzo bezpieczna, ja mam taką z maści do sutków dla mam karmiących i bardzo dobrze robi, chociaz konsystencja też wymaga rozrobienia

      Usuń
    8. tluszcz mleczny odpada, bo aleriga na mleko. lanoline mam, taka do sutkow 100% medela- rozrobie tak jak shea\dokupie tez a+e..
      dzieki serdeczne za cenne wskazowki!!!

      Usuń
    9. Przypominam - wszystko ostrożnie wprowadzać i obserwować!!
      I nie robić dziewczynkom totalnego maszczenia, niech skóra też sama pracuje :) Jak trzeba to tłuściutkie shea, a jak nie trzeba to kąpiel z lekkim olejem kokosowym :)

      Usuń
  9. A czy dla małego, 15-miesięcznego dziecka olej arganowy jakoś się nada? Np do kąpieli czy natłuszczania? Z czym można go wymieszać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam informacji na ten temat...
      Producenci informują, że nadaje się do pielęgnacji również delikatnej skóry niemowląt, ale nie widziałam go w kosmetykach aptecznych więc to jakby każe mi nie darzyć go pełnym zaufaniem..
      Mozna spróbować zrobić próbę na małej powierzchni skóry, jak próba wyjdzie pozytywnie to mieszać go np z olejem migdałowym

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Wypróbowałam zarówno do kąpieli i natłuszczania po. U nas działa super w obu zastosowaniach :)

      Usuń
  10. Witam,
    mam 8-miesięczną córkę która ma AZS i chciałabym spróbować kąpać ją w kąpieli z siemienia lnianego lub w oliwie, tylko nie wiem jak często, czy można codziennie i czy dodatkowo użyć mydła lub płynu? I czy po takiej kąpieli dodatkowo wysmarować oliwą lub olejem awokado?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kąpieli w oliwie dodatkowa oliwka może już nie być potrzebna :) A jeśli tak - wybrałabym coś, co się nie zepsuje tak łatwo, czyli oliwkę parafinową albo olej kokosowy?
      Nie chcę źle doradzać, ale moi siostrzeńcy już kilkuletni nie są kąpani z pianą codziennie. Jednak skóra atopowa jest i wrażliwa na infekcje, więc myjadełko powinno się pojawić co kilka dni. Zawsze po myciu myjadłem można córeczkę wymoczyć w siemieniu.

      Usuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!