Wiedzma bloguje: Przykazania wrażliwca

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Przykazania wrażliwca

Wiosna, wiosna - hej!

A wiedźma znowu marudzi :)
Dopadło mnie podrażnionko skóry głowy ;] Może coś pyli - brzoza czy inna topola. Albo o jeden eksperyment za dużo?
Zanim znowu wydam kasę na sto-pierwszy szampon z bobasem - gwoli przypomnienia - dla mnie i dla potomnych ;)



KOSMETYCZNE PRZYKAZANIA WRAŻLIWCA



1. Nie wysuszaj!
Unikaj kosmetyków, które mają w składzie poniższych zawodników, zwłaszcza na czele listy INCI:
  • Alkohole: Alkohol, Alkohol etylowy, Alk denat, Isopropyl alkohol (nie mylić z alkoholami tłuszczowymi Cetearyl / Cetyl / Stearyl Alcohol)
  • Formalina (Formaldehyde), kwas mrówkowy (Formic Acid)
  • Detergenty anionowe: SLS, ALS, (SLES, ALES), Sodium Coco Sulfate = SLS (więcej przykładów w poście o surfaktantach)
  • Rzadziej ale jednak detergenty amfoteryczne ze względu na "złą" anionową końcówkę: Betainy, Sodium Cocoamfoacetate
  • sól (Sodium Chloride), 
  • wodorotlenek sodu (Sodium Hydroxide) 
  • zioła o działaniu przeciwłojotokowym (np. pokrzywa, bratek)
  • źle zastosowane humektanty: gliceryna, glikole (humektant powinien występować w towarzystwie emolientów inaczej może jeszcze bardziej wysuszać!), sok aloesowy (kwaśne pH)

2. Nie podrażniaj!

Po pierwsze - za pomocą powyższych państwa wysuszaczy. A poza tym: 


Mechanicznie: Nie drap, nie trzyj, nie dotykaj, nie susz suszarą, nie ściskaj gumką, spinkami

Chemicznie: kosmetykiem. Każdy szanujący się wrażliwiec ma swoją ulubioną grupę składników.


Konserwanty. Do najgroźniejszych należą:

  • Parabeny (moim zdaniem demonizowane, ale może się mylę; wg moich informacji parabeny są najlepiej przebadane dzięki nagonce medialnej i nie potwierdzono ich szkodliwości. Co nie znaczy że dla kogoś nie są najgorsze)
  • pochodne formaliny: 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol; Diazolidinyl Urea; Imidazolidinyl Urea; Bromopol, DMDM Hydantoin, Quaternium–15
  • Alkohole
  • Formaldehyde, Formic Acid 
  • Zapachowe: benzyl alkohol, olejki eteryczne \
Oprócz tego:
  • Pochodne nafty: parafina, wazelina, glikol propylenowy 
  • Zbyt wysokie (zasadowe) pH: niestety z mydełkami naturalnymi trzeba ostrożnie 
  • Zbyt niskie (kwaśne) pH: będzie wysuszać tak samo jak zbyt zbyt wysokie (uwaga na płukanki zakwaszające)

3. Nie uczulaj!
Alergia i nadwrażliwość jest niestety kwestią tak złożoną i indywidualną że nie będę się wgłębiać... Każdy alergik powinien pamiętać o próbach uczuleniowych przed użyciem nowego kosmetyku / mieszanki.
Alergenami mogą być składniki potencjalnie dobroczynne, np ekstrakty ziołowe (rumianek, nagietek), produkty pszczele (wosk, miód, pyłki), lanolina, parafina, aloes!
 

 
4. Nawilżaj i natłuszczaj

  • Olejek i żel aloesowy Twoim najlepszym przyjacielem!
  • Oleje o najlepszym działaniu ochronnym (okluzyjnym):
    • Oliwa, masło shea, lanolina, wosk pszczeli, parafina itp 
  • Zioła o działaniu ochronnym i łagodzącym: 
    • lipa, skrzyp, len/siemię lniane, prawoślaz, ślaz, żywokost, kwiat bzu czarnego, szałwia
EDIT: obiektywnie bezpieczne składniki nawilżające i natłuszczające pochodzenia naturalnego, z jakimi spotkałam się np w kosmetykach marki Emolium
  • masło shea
  • olej słonecznikowy, migdałowy, kukurydziany
  • witamina E, C, A
  • pantenol
  • allantoina
  • kwas hialuronowy, mocznik - składniki wytwarzane przez skórę więc swojskie
  • kwas mlekowy

5. Nie daj się nabrać ładnym hasełkom

Bywa (oczywiście nie we wszystkich przypadkach) że producent obiecuje nam produkt łagodny i łagodzący, nawilżający, na opakowaniu gaje oliwne - a w składzie niestety cały czas to samo co wszędzie, a oliwka po zapachu...

6. Ani żadnym obietnicom
Obietnice producentów nie dają pewności, że mamy w rękach produkt idealny. Są sugestią, że warto się kosmetykowi przyjrzeć bliżej. 
Dobre tropy, ALE:
a) adresowane do skóry wrażliwej, hypoalergiczne
W kosmetykach hypoalergicznych wyeliminowano lub zmniejszono do minimum zawartość składników, które uważane są za najczęstszą przyczynę alergii skórnych.
ALE: Niestety może to być obietnica bez pokrycia lub nie sprawdzić się w Twoim przypadku
b) dla dzieci
Kosmetyki dla dzieci mogą, ale nie muszą być łagodniejsze, delikatniejsze. Bywa, że mają mniej zapychaczy.
ALE: W kosmetykach dziecięcych nadal bywają barwniki, SLS, sól i masa ekstraktów roślinnych.
c)do skóry atopowej
Powiedzmy, że tym ufałabym najbardziej. Skóra atopowa jest najbardziej kapryśna. Kosmetyki mają jak najkrótsze składy, żeby wyeliminować interakcje składników na skórę. Dobrze spojrzeć jednak w skład, taki kosmetyk powiniem nie tylko nie mieć zapachów i dużej ilości konserwantów, ale też powinien mieć jak najdelikatniejsze detergenty, złagodzone jeszcze składnikami nawilżającymi i natłuszczającymi
Chwila reklamy: moim zdaniem na uwagę zasługują kosmetyki Emolium i Ziaja Med dla atopowców.
ALE oczywiście to nadal nie daje nam gwarancji ;]
Mi nie daje :(
d) apteczne
Niestety to też nie daje nam gwarancji. 
e) drogie, ekskluzywne
Cena produktu też nie świadczy o jego nieskazitelności.
f) bez konserwantów
Ściema. Kosmetyk MUSI zawierać jakiś konserwant. Inaczej nie będzie wypuszczony na rynek!
Bardzo dobrze, jeśli jest to witamina E, gorzej jeśli alkohol, który może podrażniać, osławione parabeny zastępuje się pochodnymi toksycznej formaliny. 
Wyjątek stanowią oczywiście kosmetyki robione w domu, w małych porcjach :)
g) ekologiczne, naturalne, bio
Bardzo ciekawa alternatywa!
Jednak alergik i wrażliwiec musi się mieć na baczności tak samo jak przy każdym innym produkcie. Wiele z dostępnych kosmetyków Eko jest konserwowane alkoholem, zawierają - co dość oczywiste - masę ekstraktów roślinnych, czyli potencjalnych alergenów.
I wcale nie muszą być wolne od całego dobrze znanego nam syfu.


7. Nawiedzaj lekarza swego
do którego masz zaufanie. Nigdy nie wiesz, ki diabeł kryje się pod podrażnieniem które nie chce przejść bądź ile jeszcze nabroisz, lecząc się na własną rękę ;]



EDIT dn. 7.05.2012r.
Zasady te tyczą się oczywiście ogólniej skóry wrażliwej na całym ciele, skóry alergicznej, wrażliwej, podrażnionej.

______________________________________________________________

Wpis powstał w 2011r. na portalu WIZAZ.PL

Został poczyniony przeze mnie, na podstawie wielu artykułów i dyskusji, plus doświadczenia własne.

Stylizacja tekstu zamierzona i ma za zadanie jedynie przekazanie informacji w ciekawej formie.

Proszę o niekopiowanie tekstu bez mojej wiedzy i zgody; został okupiony wieloma nieprzespanymi nocami i rwanymi w bezsilności garściami włosów. Polecam go za to do cytowania, chyba jest coś wart :)


W.

24 komentarze:

  1. Też miewam ostanio problemy ze skórą głowy. Bardzo pomocny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kupiłam sobie ostatnio żel aloesowy- na wrażliwy skalp, bla bla bla.. na trzecim miejscu ma denat, a mniej- więcej w połowie DMDM Hydantoinę. Jestem z siebie dumna ;D
    oprócz nie czytania obietnic producenta przed zakupem warto poświęcić minutę na skład... jak widać;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie wpis się bardzo podoba:) Szkoda, że panie sprzedające kosmetyki (obojętnie gdzie) tak mało wiedzą :(
    Ja troszkę czasem niedowidzę (złośliwcy - mało,że piszą składy w mało zrozumiałym języku, to jeszcze mikroskopijnymi literkami) proszę panie w kosmetycznych o podanie składu - myślę, że wiecie o co mi chodzi:) tragedia. W aptece zresztą jest troszkę lepiej:( wiedzą bardzo często mniej niż ja (gdzie moja wiedza opiera się na Was) :)
    A Twoje wpisy są świetne! dużo się z nich dowiaduję i wciąż uczę:) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam właśnie "Nie drap, nie trzyj, nie dotykaj" siedząc przy biurku, z jednym łokciem opartym o blat i standardowo głową opartą o dłoń, która - oczywiście bez pozwolenia - na zmianę trze i pociera jakieś miejsce nad uchem...

    Nie lubię Cię! :D
    - wrzasnęła Łojotokowa i z powrotem oparła głowę na dłoni.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja Cię lubię! :D Za takie wpisy właśnie :)

    Fajnie, że napisałaś o tych produktach eko i bio. Coraz częściej zauważam, że dziewczyny uważają to za remedium na wszystkie problemy skórne... a np. naturalne kremy tak samo, a może nawet bardziej potrafią zapychać i uczulać niż te z drogerii (i nieporównywalnie bardziej niż te proste, nawilżające z serii dla atopowców).

    Wszystko z głową! Eko i certyfikat to nie gwarancja, że można olać patrzenie na skład ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako wrażliwiec mogę podsunąć mój sprawdzony sposób na wychodzenie z podrażnień skalpu. Zawsze jak mnie to dopada, smaruję strupki i zaognione miejsca Sudocreamem. Dla mnie to Cudo-krem. Goi, znosi swędzenie i zapobiega nawrotom. Smaruję na całą noc i punktowo opuszkiem w razie "Wu" :)
    Oczywiście zmieniam kosmetyk :D

    Dla mnie, takim największym zabójcą, okazał się Wax z Pilomaxu. Po prostu skórny determinator. Podstępny, sukcesywnie działający, najpierw troszkę mrowienia(mrowi, bo włosy rosną-JAaaSNE), potem troszkę bolesnej skóry (boli, bo na pewno rosną włosy- JAAaaSNE), a potem jeszcze wypadanie (bo przecież musi wypaśc to co stare.. pffff) i na koniec masakrante mio, i poligon nieszczęscia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, współczuję. a mogłabyś napisać mi który był to wax? czy ten: http://www.pilomax.pl/produkty/13/kamille-wax-regenerujaca-maska-do-wlosow-zniszczonych-jasnych ? czy inny? z góry dzięki:)

      Usuń
  7. Czy mając alergię pokarmową na słonecznik można stosować kosmetyki zawierające w składzie olej słonecznikowy? Niedawno stwierdzono u mnie właśnie alergię na słonecznik, wiem tyle, że przy okazji powinnam unikać rumianku (działają krzyżowo), ale niestety zapomniałam zapytać alergologa jak to jest z kosmetykami. Po przeanalizowaniu składów kosmetyków których używam na codzień stwierdzam, że olej słonecznikowy się tam znajduje, nie zauważyłam, aby mi w widoczny sposób szkodziło, natomiast z samą alergią pokarmową było podobnie - bladego pojęcia nie miałam, że mnie to dopadło, od lat cierpię na alergię na pyłki, która z czasem rozwinęła się w pokarmową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudne pytanie. Nie wiem...

      Uczulają białka. Weź do ręki butelkę ze spożywczym olejem słonecznikowym i zobacz, ile białka zawiera. Jeśli nic albo bardzo mało - zaryzykowałabym kosmetyk. Taki olej z wyższej półki będzie zawierał więcej niż tani mocno oczyszczony, ale ten droższy da odpowiedź. W kosmetyku, jeśli nie chwalą się bardzo pochodzeniem organicznym to raczej będzie oczyszczony.
      Decyzja należy do Ciebie. Przy najbliższej okazji spytaj lekarza i daj mi znać :)

      Nie pomyślałabym, że można mieć uczulenie na słonecznik!! OMG

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź :* Też bym nie przypuszczała, w ogole nie sądziłam, że mogę mieć alergię pokarmową na cokolwiek, bo nigdy nie zaobserwowałam reakcji alergicznej po spożyciu jakiegoś produktu, niestety ostatniej jesieni, już po sezonie pylenia moich "wrogów" utrzymywał się u mnie wciąż świąt w podniebieniu, w efekcie trafiłam na kolejne testy i doznałam lekkiego szoku :) Kiedyś (jeszcze długo przed rozpoznaniem alergii pokarmowej) zapytałam się lekarza, czy mając alergię na pokrzywę (pyłki) mogę stosować wcierkę do włosów z pokrzywą, pani doktor powiedziała że tak, bo i tak niewiele przez skórę przenika, tylko na wszelki wypadek nie codziennie no i oczywiście obserwować reakcje. Nie wiem tylko, czy alergie na pokarm i na pyłki obowiązują te same zasady, ale skoro do tej pory krem do twarzy z olejem słonecznikowym nie zrobił mi krzywdy, to chyba tak :) Pozdrawiam:):*

      Usuń
    3. Też mi się tak wydaje - że przez skórę tak łatwo nie przeniknie. Łatwo zapomnieć, że skóra jest szczelna z natury ;)
      Ale jakby Cię jakieś uczulenie brało, związane ze słonecznikiem / rumiankiem czy nie - może lepiej odstawić, żeby niepotrzebnie poziomu histaminy nie podnosić ;]

      Usuń
  8. wg autorki tego wpisu: http://www.lisaliseblog.com/2010/09/paraben-paranoia.html methylparaben, propylparaben i ethylparaben są bezpieczne, więc może fakt, że ich nie demonizujesz ma swoje uzasadnienie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę spokojnie powiedzieć, że mi parabeny nie szkodzą. A wiele innych konserwantów tak, więc gdybym miała unikać parabenów tylko ze względu na złą sławę, nie mogłabym używać NICZEGO GOTOWEGO :(
      Wg moich informacji (artykuły) parabeny są najlepiej przebadane dzięki nagonce medialnej i nie potwierdzono ich szkodliwości.

      Usuń
  9. Świetny post, mój dekalog do którego będę częściej zaglądać !

    OdpowiedzUsuń
  10. Oby jak najrzadziej była taka potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio swędzi mnie skóra głowy, czy może to być związane z brakiem nawilżenia jej ? Bo nie używam żadnych masek nawilżających, dopiero zamówiłam :) Używam szamponu babydream, więc łagodnego, ale co dziwne kiedy dotykam je u nasady to nie czuje przesuszenia lecz hm... sebum. Nigdy nie miałam tak, że włosy się kleiły tak jak to opisują dziewczyny z przetłuszczającymi się włosami, ale jednak zaraz przy skórze nie jest ona świeża :/ już na drugi dzień)
    Wiesz może moja droga co to może być ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam, że kiedy umyję włosy z prostym składem z SLS np. eva czarna rzepa to wtedy czuję naprawdę oczyszczenie po tym delikatnym to nie bardzo :/ I jeszcze nigdy nie robiłam peelingu skalpu

      Usuń
    2. Anonimko!
      BD wcale nie jest łagodny! Zawiera, w mniejszym stężeniu ale jednak, cocamidopropyl betaine, która rozpuszcza silikony. Oprócz tego BD ma wysokie pH, około 8 - a szampony z SLS raczej mają około 6-7
      Wydaje mi się, że BD Ci nie służy, powodów może byc wiele. Odstaw
      W zamian choćby Lilliputz Sensitive, jesli nie boisz się plątania (zawiera niewiele SLS ale jest całkiem łagodny. oczyszcza do skrzypienia)

      Usuń
    3. BD też strasznie mi pląta więc ... :) Zastanawiałam się jeszcze nad kupnem BD fur mama ( tego balsamu różowego, bo wszystkie wokół go zachwalają ) albo facelle ... Jak myślisz?
      Nadal szukam mojego ideału, BD jest pierwszym po odstawieniu silikonów :)
      Dziękuję z góry za odpowiedź, 3Maj się ;)

      Usuń
    4. A dlaczego by nie :) i BDfM i Facelle są zupełnie inne niż typowe szampony drogeryjne. Jednak nie odpowiem na pytanie, czy Twoja skóra i włosy się z nimi polubią, a nie dowiesz się dopóki nie spróbujesz

      Usuń
    5. Dziękuję ci bardzo za odpowiedź! Powiedz mi tylko jeszcze czy babydream fur mama i facelle mają podobne Ph do BD ( jeśli oczywiście się orientujesz ). Zostało mi jeszcze troszkę w butelce BD to może do następnego mycia dodam troszkę oleju rycynowego i rozpuszczę go w kubeczku zgodnie z twoimi radami :)

      Usuń
    6. Facelle na pewno jest lekko kwaśne, na dłuższą metę może lepiej rozcieńczać trochę wodą
      BDfM nie wiem jakie ma pH

      Usuń
    7. Droga Czarownicująca to znowu ja ...
      Ostatnio pisałam, że swędzi mnie skóra głowy ... próbowałam dodać do szamponu oleju rycynowego - nie pomogło. Nałożyłam też olej rycynowy na skórę głowy aby ją nawilżył - też nie pomogło. Dzisiaj dotykając głowę poczułam bulki na głowie :( nie wiem kompletnie skąd ta zmiana, przecież od dłuższego czasu myłam szamponem BD, odżywka też cały czas ta sama, nic się nie zmieniło :( Co powinnam zrobić ? Czy da się jakoś nawilżyć skórę głowy ?

      Usuń
  12. W butach do nieba Cię wezmą za ten post, jesteś nieoceniona!!! Dziękuję! :*

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!