Wiedzma bloguje: Makaronowa pielęgnacja

poniedziałek, 21 maja 2012

Makaronowa pielęgnacja

http://www.funnyjunk.com/funny_pictures/4594883/Introducing+Ramen+noodle+hair+Asian
Niedawny wpis Narviki z bloga Egzotyczna Pielęgnacja o wodzie ryżowej przypomniał mi o czymś, co miałam opisać już wieki temu :)

Obiecałam wpis o makaronie na... włosy.

Szukałam informacji, żeby Wam  podać ale im bardziej szukam tym bardziej nie ma ;)

Więc będzie sama metoda :)

Pomysł nie jest mój oczywiście - przywędrował na zakręcone forum na wizażu (no a gdzieżby :) ) z anglojęzycznego forum o pielęgnacji włosów.

Makaronowa pielęgnacja włosów

Gotujemy makaron w nieosolonej wodzie, bez dodatku oleju (lub z maleńkim, jeśli jesteśmy suchary jak wiedźma).
Po odcedzeniu - wodę studzimy do temperatury pokojowej czy innej przyjemnej dla skóry.
Efekt uboczny w postaci makaronu można spokojnie zjeść nawet bez solenia, wystarczy dobrze doprawiony sos ;)

Sposobów użycia na włosy jest kilka:

Mycie - makaron - odżywka

Umyte włosy płuczemy w wodzie makaronowej, trzymamy kilka minut, spłukujemy i nakładamy to co zwykle - odżywkę, maskę.

Mycie - odżywka - makaron

Po myciu i odżywce / masce / whatever polewamy włosy wodą makaronową, po kilku minutach przepłukujemy.

Makaron przed olejem

Sposób podobny do opisanego przez Narvikę: wodą z mączką (u niej ryżową) zwilżyć włosy przed nałożeniem oleju

TADAM - takie proste!

Inne źródła skrobi

Oprócz makaronu można użyć też wody z ryży i ziemniaków - oczywiście również nieosoloną.
Makaron i ryż można też surowy zalać wodą - woda wyłapie "mączkę" <= sposób opisany przez Narvikę.

Winną ciekawego działania jest skrobia - cukier, polisacharyd.
Inaczej będzie działać bez gotowania, inaczej po ugotowaniu, inaczej zależnie od gatunku makaronu / ryżu.
Gotowana "woda" zmiękczy włosy, niegotowana lekko usztywni i sprawi, że będą sypkie.
Gotowana woda makaronowa nie obciąża włosów, do swojej musiałam wręcz dodać kroplę oleju bo skalp coś cicho marudził o tłuszcz :)

Skrobię w swoich kosmetykach do włosów stosuje na przykład Kerastase, L'Oreal.

Nic tylko próbować - składniki tanie i łatwo dostępne - a jaki dobry produkt uboczny :D Jak raz do czerwonego sosu :D

Jak raz zaczynają się pomidory ;)

Makaronowa pielęgnacja dłoni

Wodę (w przepisie akurat po ziemniakach, ale makaronowa i ryżowa też się nadadzą) można też użyć jako kurację dla spierzchniętych dłoni. Ot, po obiadku wymoczyć dłonie w ostygniętej wodzie!

Smacznego ;)

Wiedźma

20 komentarzy:

  1. dziwne to... ale ja zawsze wszystkiego próbuje więc nastawiam wodę na makaron:):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to nic, tylko do kuchni i gotować... :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oł maj, czego ja się dowiaduję :>

    Czym prędzej obserwuję i idę przetrząsać bloga!

    OdpowiedzUsuń
  4. no to teraz tematycznie- o pomidorach do makaronu i na włosy!:D
    ciekawe pomysły z tą mączką, muszę zobaczyć jeszcze makaron i ziemniaki!^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto dodać ze woda z ziemniaków jest bogata w witaminę C :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach ten Wizaż, czego tam się nie wymyśla hi hi

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko ! Włosomaniaczki zrobią wszystko dla swoich włosów ! bez wątpienia :)

    Gdy zobaczyłam tytuł tego posta myślałam, że jest to post dla osób, których włosy wyglądają jak makaron :D I otwierając go zastanawiałam się jak takie włosy wyglądają haha :D Co z nimi nie tak:)haha

    OdpowiedzUsuń
  8. czego to kobiety nie zrobią, żeby wyglądać pięknie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. no popatrz, o skrobii nie mialam pojecia :) !

    OdpowiedzUsuń
  10. O takim sposobie nie słyszałam jeszcze :) Chyba spróbuję wersji usztywniającej włosy, mam wrażenie,że moje są aż za miękkie. Już widzę minę moich rodziców, oby mnie z domu nie wygnali :D

    OdpowiedzUsuń
  11. hah, no czegoś takiego to jeszcze nie widziałam ;) nic się nie zmarnuje z obiadu, nawet makaronowa woda! ciekawa jestem efektów, może się odważę i wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kto by pomyslal, ze to takie proste :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nie przyszło mi do głowy żeby sprawdzić działanie myjące takiej "wody". Wykorzystam przy następnym "odświeżaniu" włosów.

    Jestem zdziwiona że jesteście zdziwione? Czym się różni woda po makaronie od maski z jajem czy płukanki ziołowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska z jajem i płukanka ziołowa były już wałkowane na wielu blogach tyle razy, że każdy o nich wie :) Woda po makaronie to nowość, stąd zdziwienie! No i pewnie mało komu na myśl przyszło, że ten tuczący, demonizowany przez dietetyków makaron ma jakieś szczególne właściwości... ;)

      Usuń
    2. No nie? :D
      Skądinąd - ten demonizowany makaron to bardzo dobre i zdrowe jedzenie jest :) Tylko nie każdy :p

      Usuń
  14. Jakiś czas temu czytałam o wodzie ryżowej (tzn. wodzie po ryżu - ryż zalewa się gorącą wodą i zostawia na noc), która może stanowić bazę pod oleje. Nawet dwa razy spróbowałam i efekt mnie zaskoczył. Włosy były bardziej miękkie, sypkie i błyszczące. Myślę, że będę od czasu do czasu robić sobie taką kurację. Nie pomyślałam za to o płukaniu włosów taką wodą.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krochmalik ryżowy :)
      Jeśli na Twoich niskoporach się sprawdziło - może też wypróbuję :)

      Usuń
  15. W wodzie z gotowania klusek kąpało się kiedyś niemowlaki i małe dzieci, szczególnie z uczuleniami. Pewnie dobra też dla atopowców i innych wrażliwych skór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko to to różne formy krochmalu - o tym, że alergiczne dzieci kąpie się w krochmalu to wiedziałam, ale nie wpadłabym wcześniej na pomysł, że krochmalik można sobie przytządzić przy okazji gotowania obiadu :D

      Usuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!