Wiedzma bloguje: Włosy o wysokiej porowatości - zbiorczo

piątek, 18 maja 2012

Włosy o wysokiej porowatości - zbiorczo

Witajcie ponownie :)
Pod wpisami nt porowatości włosów i mini-przewodnika po ich pielęgnacji w tym aspekcie dostaję od Was sporo pytań.
Podane przeze mnie informacje nie są wytycznymi, których trzeba się ściśle trzymać - są tylko przykładem, który ma szansę się sprawdzić i np ma dużą sprawdzalność statystycznie.

Jak to ze statystykami - mało kto jest dokładnie odzwierciedleniem statystyk.
To, że nie wszystkie dane pasują - prawdopodobnie oznacza typ mieszany i tyle, co jest zupełnie normalne :) Najłatwiej chyba będzie przestawić się na pielęgnację adresowaną do włosów normalnych i obserwować :) Chyba że widzimy się w którejś bardziej skrajnej grupie - go for it! :)

Wiadomości poniżej - z przyczyn oczywistych nie są poparte moim własnym doświadczeniem, ale doświadczeniami wielu wizażanek i blogerek :)

Włosy o normalnej i wysokiej porowatości - Wasze pytania

Źródło http://www.diki.pl

Jak to jest z czasem schnięcia włosów?
Czas schnięcia włosów to nie wyrocznia, raz na zawsze i amen!
Zależy od tak wielu czynników, że nawet Wiedźmie starej wyjadaczce czasem ciężko jest ocenić :) Od długości i ilości włosów, pogody, wilgotności powietrza, słońca, wiatru, użytych kosmetyków i jeszcze porowatości.

PRZYKŁAD: Jeśli pogoda jest nie taka, przesadzę z nawilżaniem to włosy schną nawet te 8-10h. Ale jeśli jest w miarę sucho i zastosuję kilka trików - schną 2-3h. Ostatnio podcięłam włosy i teraz schną nawet 2h. A porowatość cały czas jest taka sama, albo i niższa bo poprawiają się dzięki masce nawilżającej :)
Acz same z siebie mają tendencję schnąć długo - to jest tropem w kierunku niskiej porowatości.


Co z tą keratyną?
Przy wyższej porowatości używać czy nie?
Ależ nawet na włosach o wysokiej porowatości keratyna może się sprawdzać! Doświadczenie jednak pokazało, że u części "ankietowanych" powoduje efekt szczotki drucianej - więc czy warto próbować?
Osobiście uważam że warto, bo keratyna jest względnie tania i gdyby nie pasowała włosom - pazurki przyjmą kuracje z otwartymi ramionami :)
Wystarczy dodać kropelkę do porcji kremu do rąk :) wsmarowana w pazurki samodzielnie daje niestety nieprzyjemny efekt
Dalej - jest tyle sposobów podania kuracji proteinowej - serum z naparem ziołowym, serum olejowe, bogata maska - większe prawdopodobieństwo, że w którymś zestawie "zagra"..
Nie używać - jeśli mimo wszystko mamy na włosach efekt szczotki albo wieczny przyklap!

Jakie oleje dla włosów o normalnej i wyższej porowatości?

Wszystkie z wyjątkiem nasyconych, czyli kokosowego itp i maseł (a i od tego są wyjątki :) )
Dopóki nie sprawdzicie - nie będziecie wiedzieć, jaki Wam pasuje najbardziej w danym momencie.

Jaki olej zregeneruje zniszczone włosy?

Hm bardzo zniszczonych nie zregeneruje już nic... Pomogą jedynie nożyczki i umiar na przyszłość ;]

Jaki olej nawilży suche i zmęczone włosy?
Ten który się sprawdza - czyli nie musimy zmywać go po kilka razy szamponem z SLS a włosy po nim nie są ani bardziej suche ani zbyt miękkie.

Na początku przygody z olejowaniem włosów zaczęłabym od olejów wielofunkcyjnych, czyli np jadalnych lub do ciała, tanich lub małych opakowań.

Na uwagę wg mnie zasługują:
  • oliwka Hipp KWC - Prosty skład, lekka, łatwo dostępna
  • oliwka Babydream fur Mama (różowa) - Rossmann KWC - Bardzo przyzwoity skład. Dość lekka, można stosować nawet na końcówki po myciu. Szkoda że ma też zapach - może przeszkadzać alergikom.
  • oliwka Babydream (niebieska) - Rossmann KWC - Skład już nie tak ładny jak w różowej wersji ale nadal przyjemny. Używałam jej na początku. Tania. Może rozjaśniać ze względu na rumianek w składzie.
Nie oliwki ale też można wypróbować:
  • maść lanolinowa Babydream fur Mama - Rossmann KWC - Bardzo ładny skład. Nada się do zabezpieczania / dodatkowego odżywiania końcówek.Jeśli się nie sprawdzi - świetna do ust i na skórki paznokci!
    Obecnie chyba wycofana? Ale ma odpowiedniki np Ziajka KWC
  • krem do rąk Anida z woskiem pszczelim KWC - Podobnie jak maść lanolinowa może być użyty na końcówki a nawet do olejowania, z tym że ma lżejszą konsystencję i ślicznie pachnie miodem. Całkiem niezły też do rąk ;)


Z olejów jadalnych - a zobaczcie co macie a kuchni :) Serio :)
Oliwa, olej z pestek winogron, lniany, słonecznikowy, oleje z orzechów, z pestek np dyni - od ciężkiej bidy nawet rzepakowy.
Najtańszy olej rzepakowy jest produkowany na masową skalę - może być bardzo oczyszczony, wyprany z dobroczynnych składników. Ale odpowie nam na pytanie, czy nasze włosy lubią się z Omega-9. Tymczasem nierafinowany rzepakowy jest bardzo cennym olejem - nazywany Oliwą Północy :D
Wszystko z wyjątkiem oleju kokosowego ma szansę się sprawdzić!
Wiadomo - im mniej przetworzony / rafinowany / oczyszczony tym lepszy!
I nie używamy na skórę olejów aromatyzowanych i ziołowych jeśli nie znamy ich dokładnego składu i nie umiemy ocenić działania!
Wdzięczny wyjątek stanowią domowe oleje np z czosnkiem - pogromca łupieżu i wypadania, wspomagacz porostu. Ale może bardzo podrażniać :(

Jakie maski do włosów o wysokiej porowatości?
W sumie nie ma ograniczeń :)
Większość może się sprawdzić
  • z półproduktami: proteiny, humektanty, oleje, lanolina, lecytyna, witaminy - właściwie nie ma ograniczeń
  • tradycyjne: z jajkiem, z rycyną, z naftą, olejami, z dodatkiem oczywiście miodu, soku z cytryny, jogurtu i co Wam fantazja podpowie
  • sklepowe odżywki - te adresowane do włosów suchych i zniszczonych (ale nie mocno silikonowe), na przykład:
    • Joanna Babuni - seria z jajkiem i miodowo-mleczna
    • Alterra - Morela&Pszenica i Granat&Aloes
Nie wiem jakie jeszcze, z oczywistych powodów :) U mnie nie sprawdzą się jak nie wiem :P Piszcie, to lista urośnie :)

Jestem codziennie mile zaskoczona tym, ile szumu wywołały moje wpisy o porowatości włosów i jak duże jest Wasze zainteresowanie tematem :D To bardzo miłe :)

Pozdrawiam, nareszcie słonecznie :)

***
Rzekło się - macie swój udział w tych postach :)
Na początek - komentarz Eloe77
Na wszystko jest sposób...
Olej kokosowy można nakładać na krócej, nawet na 30-60 minut i już. Nie ma szans, by wówczas zrobił miotłę.

Z protein rezygnować nie wolno. Stanowią budulec włosów, więc możemy sobie tylko zrobić krzywdę rezygnując całkiem z ich dostarczania - choćby rozmiękczyć włosy. Wystarczy właściwie balansować ilością wilgoci i protein, by nie było... miotły znów :-P


Wiedźma

Zobacz również:

64 komentarze:

  1. Twoje wpisy o porowatosci sa cuuudowne na pewno bede nie raz odsyla cu mnie na Twojego bloga. wczesniej o porowatosci nie mam pojecia. mam wrazenie ze wlasnie moje wlosy maja wysoka porowatosc. wczesniej uzywalam Vatiki i szału nie było... teraz wiem dlaczego!! od kilku tyg olejuje wlosy olejem lnianym nieoczyszczonym i roie wielkie "wow" za kazdym razem bo wlosy sa o wiele lepiej nawilzone niz po kokosie.

    martwi mnei ta keratyna, ostatnio kupilam, dodaje po odrobince do masek ale wlosy faktycznie sa sztywne. bede dodawala jak najmniej.
    w jaki sposob moje zapodać ja paznokciom? dodac do kremu i smarowac niepomalowane pazurki czy jak?


    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie bardzo to WOW :D

      Odp dot keratyny wstawiona w poście - jeśli Ty pytasz to każdy chętnie się dowie :)

      Usuń
    2. przyznaję się bez bicia, że też już odwołałam do Ciebie parę osób - taką wiedzę warto rozpowszechniać! :)

      Usuń
    3. dziekuje za odpowiedz! :) czy wazne jest zeby paznokcie byly bez lakieru? wystarczy jak krem wchlonie sie obok paznokcia czy ma miec bezposredni kontakt z plytką?

      Usuń
    4. Nie mam pojęcia jaka jest szczelność powłoki lakieru - może coś przeniknie a może nie - więc pewnie lepiej bez.
      Pomaziałam pazurki pomalowane 1w-wą odżywki Eveline odżywką keratynową Inglota (żelowa, nie lakierowa) i czuć że twardsze więc tak jakby przenikało :)

      Usuń
    5. zaczelam w koncu smarowac pedzelkiem i sama keratyna i wole chyba tak :) a potem jak juz sie wchlonie to smaruje maslem shea albo jojoba

      Usuń
    6. O! Ciekawie :) Kreatywnie :D

      Usuń
  2. czemu rzepakowy "od ciężkiej bidy"? Nie jest taki fajny jak reszta?;) Myślałam ostatnio o jakimś rzepakowym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. swietny wpis!po prostu dla mnie stworzony:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włoski są niestety wysoko porowate. Dopiero niedawno się o tym dowiedziałam i od tej pora nastąpiła rewolucja w dbaniu o moje włosy :)

    Super wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam włosy o bardzo wysokiej porowatości, schną dosłownie kilkanaście minut. Dzisiaj przyszedł do mnie olej kokosowy, co prawda zamówiony z innych powodów, ale nie omieszkam wypróbować na włosy. Mimo, że nie jest przeznaczony do mojego typu włosów. Jak sama nie sprawdzę, to nie uwierzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie napisz jak wyszło :D

      Usuń
    2. ja też mam chyba takie włosy i zamówiłam ten olej, będzie to mój drugi olej po oliwie z oliwek

      Usuń
  6. Ja jeszcze nie interesowałam się porowatością ,ponieważ dopiero co zaczęłam dbać o włosy ,ale wszystko przede mną:)

    OdpowiedzUsuń
  7. no i to chyba jest post o mnie ;) już wiem, dlaczego moja Vatika daje raczej słabe efekty. teraz używam oleju z kiełków pszenicy i wydaje mi się, że włosy przyjmują go o wiele chętniej. z kolei odżywka Alterra z granatem i aloesem jakoś nie może mnie przekonać... podchodziłam do niej już kilka razy i niestety wciąż mam do niej jakąś bliżej nieokreśloną awersję.
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpisy o porowatości po prostu bardzo dużo wyjaśniają. Olej kokosowy jest tak strasznie przez wszystkich zachwalany, ktoś kupuje, testuje i ... traci zapał, bo to znowu nie to. Największy problem jest z ustaleniem porowatości, skoro czas schnięcia nie jest takim stuprocentowym wyznacznikiem. Ja np. po pół godzinie od zdjęcia ręcznika z głowy, mogę spokojnie wyjść z domu, bez wyglądu mokrej kury. Ale czy są porowate? Wciąż sprawdzam.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej są porowate, może normalnie - ja do godziny nie zeszłam nawet z włosami na chłopaczka ;]
      A jakie byś dała określenie, słowo-klucz? Oporne, podatne czy średnie? :)

      Jak się reprezentuje średnią przeciętną to nie ma problemu bo rynek jest ustawiony pod średnią przeciętną ;] Trudniej jak się trafi na cechy niszowe :)
      Dlatego zaczęłam szukać - i już wiem że moje włosy nie są "niedorobione" tylko wyjątkowe :P Niech inne też wiedzą :D

      Usuń
    2. Kiedy miałam włosy o długości ok. 3 cm (i to były najdłuższe "kosmyki"), włosy schły około 10 minut :P

      Usuń
  9. Szukałam odżywki do paznokci, bo są strasznie gumowate, wchodzę na Twojego bloga, bo znów wpis o porowatości, a tu - zielonymi literkami pełnymi nadziei i otuchy :P - napisane zdanie skierowane dokładnie do moich gumiastych pazurów :)
    Ach, dzięki Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurcze, a ja się tyle głowiłam nad czym czemu wychwalane masło jojoba nie robi zupełnie nic z moimi włosami i podobnie olej kokosowy i monoi, który zawiera dosyć dużo kokosowego, były może trochę lepsze niż jojoba, ale to dalej nie robiło szału... A ja uparcie w moje suche końce wcierałam na zmianę kokosowy i monoi, bo myślałam, że na rezultaty trzeba poczekać. Hm, jednak vatika kokosowa dobrze działała, byłam nawet zadowolona, chociaż bez większego szału, to jeszcze nie jest ideał. No to teraz zacznę wyszukiwać i testować zupełnie inne oleje, no i ciekawe co z tego wyjdzie :) Dzięki za świetne wpisy! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tego co slyszalam to masc sutkowa ma wrocic(jesli juz nie wrocila) w nowym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. niech wróci :D
    ciekawe czy skład ten sam :/
    mam dziwne podejrzenia, że stare Babydreamy - te sprzed 2-3 lat by mi nie szkodziły ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Twoje posty :) a w szczególności te o porowatości, choć cały czas się utwierdzam, że mam niestety wybitnie wysokoporowate włosy ;) suche (rok temu uznałam że po paru latach farbowania mogłabym wrócić do blondu, więc przeszły rozjaśnianie...), ale z przetłuszczającą się skórą głowy.

    Plusy są takie, że schną mega szybko i są bardzo podatne (normalnie falują, co odkryłam niedawno jak przestałam je czesać :D a jak poczeszę to są proste). No i coraz lepiej je rozumiem ;)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki! dzięki Tobie wiem że moje włosy lubią kwa omega-6 :)Cenna informacja:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm... moje włosy były zawsze raczej suche, do tego rozjaśniane, bardzo podatne na jakiekolwiek stylizacje - 5min leżenia i miałam odgniecione włosy na cały dzień ;) Z olejów zaczęłam, standardowo, od kokosowego - zużyłam dwa opakowania i był to chyba okres, kiedy moje włosy najbardziej poprawiły swój stan, przestały być tak podatne na odgniecenia i schną o wiele dłużej, nawet ponad godzinę. Potem wykończeniu oleju kokosowego przyszła kolej na oliwę z oliwek, olejek z Khadi na porost włosów, olejek z Alterry z pomarańczą, oliwkę Babydream fur Mama... i żaden z tych olei nie poprawia już stanu moich włosów, po Babydreamie mam wręcz wrażenie, że są jakieś takie sianowate :( Sama teraz nie wiem, jakie mam włosy - rozjaśniane, suche, lśniące, schnące trochę ponad godzinę i niepodatne na odgniecenia i stylizację... czyli normalne? Nie mam pojęcia, w jaki olej teraz powinnam celować :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Najlepsza metoda to chyba prob i bledow, bo ja dzieki Twoim postom wiem, ze mam wlosy hm normalne, albo raczej mieszane i maja cechy z obydwu grup. Schna dlugo, ale nie kilka godzin. Lubia kokos, nie lubia amlii... i tak dalej
    pozdrawiaom :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje włosy schna bardzo szybko.Dzisiaj np godzine...

    OdpowiedzUsuń
  18. Od kiedy stosuję kwasy Omega 3 oraz Sufrin moje włosy sa pięknie nawilżone, nie łamią się, szybko rosną i przestały sie przetłuszczać, to na bank za sprawą siarki, która reguluje prace gruczołów łojowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas stosowania tej siarki nie miałaś może wzdęć? Ja próbuje przekonać się do tego specyfiku, ale jakoś trudno....

      Usuń
  19. Na wszystko jest sposób...
    Olej kokosowy można nakładać na krócej, nawet na 30-60 minut i już. Nie ma szans, by wówczas zrobił miotłę.

    Z protein rezygnować nie wolno. Stanowią budulec włosów, więc możemy sobie tylko zrobić krzywdę rezygnując całkiem z ich dostarczania - choćby rozmiękczyć włosy. Wystarczy właściwie balansować ilością wilgoci i protein, by nie było... miotły znów :-P

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja się nie do końca zgodzę z kategortycznym tonem użytym w stwierdzeniu, iż nie sprawdzi się na pewno olej kokosowy :p Sama mam włosy o wysokiej porowatości i u mnie kokos to zdecydowany numer 1 ;) Swoją drogą, już np. olej palmowy, który teoretycznie mocniej wnika we włos, ale ma inne kwasy tłuszczowe, już się u mnie nie sprawdzał, chociaż krzywdy też żadnej moim włosom nie wyrządził ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. od dzis zaczynam olejowanie włosow!!byłam zielona w tym temacie jednak dzieki tobie troche mi sie rozjasnilo!!dzieki!

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja ciągle nie mam pojęcia jaką porowatość mają moje włosy... może pomożecie? Niedawno były strasznie suche, ale odkąd zmieniłam pielęgnację są dużo bardziej nawilżone. Wprost nie dało się ich zmoczyć i schły szybko - godzinę. Teraz łatwiej je zmoczyć i schną dłużej - 1,5-2 godziny. Po masce Alterra tak nasiąkają, że mogę je wyciskać w ręcznik 4 razy co kilka minut i nadal po chwili z nich kapie. Bardzo lubią olejek kokosowy, nie lubią Amli, lnianego, ani oliwy z oliwek. Raczej nie są podatne na układanie, nigdy nie chcą robić tego co chcę. Fryzjerzy też na to zawsze narzekali. Warkocze zaplecione na noc: na mokro sprawiają, że skręt trzyma się 1 dzień, na sucho może pół godziny i nie ma śladu. Za to są bardzo podatne na pogodę, gdy jest wilgotno skręcają się prawie w loczki, gdy sucho są proste.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cały czas się zastanawiam jak porowate są moje włosy, teraz wiem prawie na 100 % że wysoko, dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czarownicująca, proszę pomóż! Bardzo ciężko jest określić mi porpwatość włosów, skłaniam się bardziej przy wysokiej, ale... Schną szybko, bo z natury są rzadkie i cienkie, do tego proste jak druty i w ogóle nie podatne na stylizację - od dziecka, gdy mama robiła mi loki, to po upływie 1h włosy wracały do swej 'prostoty'. Do tego mogłabym ich w ogóle nie czesać, bo nie plączą się zupełnie - po wyschnięciu są proste i 'rozczesane'. Ostatnio jednak zauważyłam sterczącą 'aureolę' z krótkich włosów dookoła głowy. Czy to możliwe, że tak bardzo się połamały? Aha, mam włosy farbowane szamponem oraz henną (taką z tubki). Dziękuję za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aureolka krótkich włosów może oznaczać albo połamanie albo babyhair. Czy te krótkie włosy są podobnej długości? jakiej?
      Jak reagują na olej kokosowy albo na oliwę / inny olej jaki masz w domu (jaki?)

      Usuń
  25. Aureolka jest mniej - więcej tej samej długości, ok. 2-3 cm przy samym czole robi się jakby grzywka dł. ok. 5-6 cm? Oleju kokosowego nie używałam, ale bardzo dobrze znoszą rycynowy, naftę oraz oliwę. Są po nich błyszczące, sypkie i świeże. Długo używałam jedwab, ale zdecydowanie przetłuszczał moje włosy i nie widziałam efektów, więc odpuściłam.
    Bardzo dziękuję za taką szybką interwencję! Śledzę Twojego bloga codziennie od tygodnia i już jestem zarażona włosomanią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie mają niskiej
      a aureolka to raczej wysyp babyhair, może po hennie albo po olejach

      Usuń
  26. Wiesz co, ja mam taki problem, że włosy strasznie mi wypadają w czasie mycia, są wtedy takie jakby strasznie słabe no i lecą ile razy bym nie pociągnęła to wylecą, jak są suche to tak nie jest :( czy to o czymś świadczy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, nie przyglądałam im się tak blisko ale wiele z nich jest krótszych niż moje włosy takich więc jakby urwanych, złamanych :/

      Usuń
    2. A czy nie używasz zbyt silnych szamponów? Albo czegoś z alkoholem w składzie?

      Usuń
  27. Wrzuciłam swoją odpowiedz pod postem o olejach ale tu chyba będzie mu lepiej więc daje jeszcze raz:-), no wiem że to przesada ale z racji że od dwóch dni pieję z zachwytu nad twoim blogiem po prostu nie mogę się oprzeć
    Super blog, powoli się przedzieram przez posty, wczoraj tak mnie wciągnęło że pół nocy siedziałam:-)
    Ile ja teraz wiem o moich włosach dzięki tobie.
    Mam włosy bardzo wysoko porowate, cienkie, zbyt wiele to ja ich nie mam niestety:( kręcone, jasne. Obecnie strasznie się puszą i elektryzują, wyglądają strasznie od kiedy zaczęła się zima i w ogóle nie mogę sobie dać z nimi rady
    Jeśli znajdziesz chwilkę to proszę poradź mi jakąś maskę regenerującą, bo trochę się pogubiłam, iść w keratynę? proteiny pszenicy? ta babuni z jajkiem? a może jedwab?
    I jeszcze jedno pytanie: myślisz że dla włosów wysokoporowatych dobry będzie olej z korzenia łopianu? Zakupiłam taki w celu pobudzenia wzrostu a teraz boję się używać żeby nie pogorszyć sprawy
    Pozdrawiam serdecznie
    ewucha4@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loki w zimie potrzebują dużo olejowania i nieco protein.
      Serum olejowe (szukaj u Anwen) przed myciem powinno pomóc.
      Nie idź w keratynę, chyba że z ciekawości. Pszenica i jajko maja statystycznie większą szansę zadziałać.
      Olej z korzenia łopianu wg moich źródeł (wiki :) ) to albo macerat w oleju roślinnym albo ekstrakt rozpuszczony w oleju, więc jego właściwości dla włosa będą zależały od oleju bazowego. Olejek GP jest na tejemniczym "vegetable oil" czyli nie wiemy czym ;]

      Usuń
  28. Hej, byłaś jedną z pierwszych osób (jak nie pierwszą), która Nam uświadomiła o czymś takim jak porowatość, która ma duże znaczenie w doborze kosmetyków i składników do pielęgnacji włosków:). Twoje posty są bardzo przydatne, a co do wysokiej porowatości (jakiej jestem posiadaczką, niestety)to jest bardzo różnie, mnie np. olej kokosowy robi puch na głowie, ale tak samo żel lniany, za to oliwa, olej arganowy są super. Porowatość powinna być JEDNYM Z wyznaczników w pielęgnacji, ale nie JEDYNYM, w myśl zasady: CO JEDNEMU SZKODZI, INNEMU POMAGA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...zapomniałam dodać, że też będę odsyłać,
      pozdrawiam:*

      Usuń
    2. Nie spotkałam się z tym tematem wcześniej na popularnych blogach, więc opisałam go u siebie :) Teraz jest wszędzie.
      Oczywiście, że JEDNYM a nie JEDYNYM aspektem, żaden aspekt nie jest JEDYNY, liczy się przede wszystkim nasz "czuj" :)

      Usuń
    3. Ja własnie będąc ciekawa efektu zakupiłam siemię lniane, zobaczymy jak moje wysokoporowatości zareagują.

      Usuń
  29. Mi olejek BabyDream nie podpasował:(
    mimo ze włosy mam wysokoporowate, i potencjalnie powinien się sprawdzić to niestety ale włosy miałam spuszone po nim i miękkie ja u kaczuszki:( ( zarówno jak trzymałam całą noc jaki i parę godzin w ciągu dnia). Jedynie co, to na prawdę ładnie się błyszczały. (Jak trzymałam krócej to były nawet bardziej lśniące niż po całonocnym olejowaniu, niestety puch ten sam:/ )

    OdpowiedzUsuń
  30. hey:) super blog i posty, kurcze tyle info"_
    Ja dopiero zaczynam moją pielęgnację, także olejowanie, zacznę od oliwy z oliwek, bo akurat taką mam.
    Ogólnie chyba mam włosy o wysokiej porowatości, są ciemne, cienkie,lekko falowane, podatne na układanie, szybko schną i się puszą.

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam serdecznie:)
    Moje włosy są jeszcze bardziej uparte niż ja;)
    Może pokrótce:
    Są raczej wysoko porowate, suche raczej cienkie i matowe aczkolwiek dosyć gęste, baardzo lekkie przez co bardzo się puszą, aa i nie są ani proste ani falowane:/ wszelkie próby wydobycia skrętu kończą się spuszeniem, z resztą one prawie zawsze są napuszone:( odstawiłam nawet na jakiś czas proteiny, by zobaczyć co się bd działo ale nic to w sumie nie zmieniło, dalej żyją swoim życiem. Mam akurat keratynę (z docelowym przeznaczeniem na paznokcie) ale jakoś jej nie używałam..gdybym chciała zaryzykować, jak najlepiej jej użyć przed czy lepiej po umyciu?
    Pozdro^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz poznać jej działanie - po, do 10 kropli na porcję maski / odżywki.
      Jeśli wolisz bezpiecznie - przed, 5-10k.

      Usuń
  32. Po przeczytaniu, że olej kokosowy nałożony na krótko "na pewno nie zrobi miotły", przetestowałam maskę Bioetika, Crema di Essenza I na ekstremalnie wysokoporowatych włosach mojej mamy. Ależ to była katastrofa! Nie wiem, czy zawinił bardziej kokos czy aloes (za gorąco na humektant?), ale była to miotła rekordowa! Sięgające za ucho włosy mamy były owszem, bardzo miękkie, ale sterczały pod kątem ok. 75 stopni ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. tak trzymaj jest good!

    OdpowiedzUsuń
  34. Tak podczytuję Cię miła Wiedźmo i podczytuję...
    I zaczęłam się właśnie intensywnie zastanawiać, czy jestem po prostu wyjątkiem od reguły, czy też może jednak mam włosy o dużo niższej porowatości niż sądziłam?

    Jedyny olej jaki do tej pory sprawdził się na moich włosach to nierafinowany ze świeżego miąższu kokosa. Sesa jeszcze ujdzie, ale arganowy, awokado czy migdałowy to koszmar dla moich włosów, aby domyć musiała, porządny SLS zapodać, aż szkoda było, a efekt odwrotny do zamierzonego. Próbowałam też raz nałożyć arganowy delikatnie na suche końcówki - olaboga jakie strąki wyszły... Ogółem za każdym razem wracam, kajając się, do kokosa...

    Byłam przekonana że mam włosy wysokoporowate, cienkie (choć bardzo ich dużo) z tendencją do falowania - takie bardzo "dziecinne" są, niewiele grubsze od włosów mojej córeczki ;) Często używam suszarki z jonizacją (bo nie opanowałam jeszcze metod stylizacji które nadadzą im sensowny wygląd bez tego, ciągle szukam ;)), włosy mam do ramion i myję je codziennie (często odżywką, bo mam bardzo wrażliwą skórę głowy, podrażniają mnie Alterry i szampony Biovaxu...).

    Czy możliwe jest bym niewłaściwe oceniła ich porowatość? Czy to po prostu taki ich kaprys, że kochają kokos? Jaki inny olej warto sprawdzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie z opisu reagują na oleje prawie jak moje niskopory. Co nie znaczy, że takie są, reakcja na kokosa to tylko wskazówka. Również i mi jakiś artykuł doradzał suszarkę z jonizacją, nie pamiętam niestety, czy ze względu na porowatość czy na fale.
      Może Kascysko i jej test Ci podpowiedzą? http://kascysko.blogspot.com/2014/09/test-jak-okreslic-porowatosc-wosow.html
      Tymczasem myślę, że możesz próbować oleju palmowego i babassu. Nie wiadomo, jak sprawdzą się masła - albo będzie hit albo lipa ;] Nie wspominasz też o olejach z omega-6, jak słonecznikowy i z pestek winogron, są teoretycznie najbardziej uniwersalne.

      Usuń
  35. Czy zna Pani Turban Termalny? Jestem blondynką o mocno przesuszonych włosach, mam Turban i polecam go to świetne wsparcie przy terapiach olejami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego konkretnie nie używałam ale działa na podobnej zasadzie jak kompresowanie z podgrzewaniem.
      Dzięki za radę :>

      Usuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!