Wiedzma bloguje: Olejek myjący trzyfazowy

niedziela, 24 czerwca 2012

Olejek myjący trzyfazowy

Akcja denkowanie Betainy C. trwa!
Akcja poszukiwania olejku myjącego też :)


Olejek myjący trzyfazowy

Do buteleczki 60ml w następującej kolejności:
  • 10ml betainy kokamidopropylowej - detergent amfoteryczny, nieco łagodniejszy niż SLSy
  • 5ml soku z aloesu
  • 30-40ml oleju słonecznikowego z kuchni
  • 5ml oleju z pestek winogron - na konsystencję

Przed użyciem delikatnie zamieszać.
Delikatny płyn myjący do ciała gotowy.

Trzeba go zużyć w ciągu kilku dni, gdyż sok aloesowy szybko się psuje.
Chociaż pomimo tych upałów od tygodnia ma się dobrze :)

Wiedźma

13 komentarzy:

  1. pooookaż jak wygląda! :) trzyfazowy to nieczęsto spotykana formuła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażę przy następnym :) W ciągu kilku dni już się zrobiły dwie

      Usuń
  2. Yyy, co to? betainy kokamidopropylowej i skad to wziac?

    Czarownicujaca, czy polecalabys cos ciekawego do wlosow/twarzy z ZSK albo BU? Szykuje zamowienie i popytuje, co warto wziac :) czy jest cos, co dla wszystkich bedzie ok, czy trzeba podac specyfikacje? :P

    buzka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BK - detergent, mój pochodzi ze sklepu e-naturalne

      co zamawiać - może zrobię wpis?

      Usuń
    2. A zrób, zrób =)
      Z takich ciekawostek - mój chłopak jest w stanie umyć sobie oliwką bambino włosy, i wyglądają na zupełnie czyste, jak po użyciu szamponu.
      Włosy ma cienkie, cholernie gęste, kręcone i do ramion. Nie mam pojęcia jakim cudem to działa. Chyba tylko i wyłącznie dlatego, że w oliwce tej nie ma ani kropli oleju.

      Usuń
    3. Wut?Że jak... Zazdroszczę :) Opisz jeszcze jak na to wpadł xD

      Usuń
  3. a coz to tez pierwszy składnik, chyba jestem do tylu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. wiedźmo, chyba nieźle zamieszałaś podając polska nazwę betainy koka:D
    myślę, że po 'cocamidopropyl betaine' nie byłoby takiego szoku:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam :) laurylosiarczan sodu to jest dopiero! a sulfobursztyniany to już całkiem ;)

      Usuń
    2. o, sulfobursztynianu nie znałam:D

      Usuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!