Wiedzma bloguje: Skąd wziąć proteiny? Kuracja żelatynowa wg SHB

wtorek, 12 czerwca 2012

Skąd wziąć proteiny? Kuracja żelatynowa wg SHB

Z rozpędu przetłumaczyłam dla Was przepis na kolejną kurację proteinową na włosy.
Również za blogiem Science-y Hair Blog - Recipees
Przepis to (dość wierne) tłumaczenie wpisu autorki bloga Science-y Hair Blog.

Autorka bloga wyraziła zgodę na wykorzystanie jej przepisu na moim blogu.


Proteinowa Kuracja Żelatynowa na Włosy

Kuracja ta wzmocni włosy zniszczone i porowate i czasowo je zregeneruje. Włosom kręconym i falom doda sprężystości. Wygładzi włosy szorstkie, np siwe, rozjaśniane.
Proteiny usztywniają włosy - dlatego w mieszance są oleje, żeby włosy były bardziej miękkie (i była zachowana równowaga olejowo-proteinowa)

google
Składniki
  • 2,5 łyżeczki żelatyny (połowę dla słabszej kuracji lub włosów krótszych niż do ramion) - dokładniejsze ilości dla różnego typu żelatyny patrz przepis oryginalny
  • 1/4 do 1/3 kubka wrzątku
  • 1/4 łyżeczki octu lub soku cytryny (szczypta kwasku cytrynowego)
  • 1-3 krople oleju

Sposób przygotowania
Rozpuść żelatynę we wrzątku, ciągle mieszając (można najpierw rozrobić w odrobinie wody i dopiero dodać do całej)
Jak podstygnie - zmieszać z kwasem i olejem (można blenderem)

Opcjonalne dodatki
  • 1 łyżeczka miodu
  • jogurt
  • 2-3 łyżeczki odżywki
  • mleko kokosowe
  • napar ziołowy zamiast wody
  • więcej octu
  • więcej oleju
  • łyżkę soku aloesowego (nie z bananem)
  • 1/4 papki bananowej (uwaga tu na kwasy)


Sposób użycia

Kiedy podstygnie nałożyć na wilgotne, umyte włosy. Nałóż w kilku miejscach głowy i wmasuj we włosy i skórę.
Nie ma określonego czasu trzymania maski

Warianty
  • Opcja 1: Szybka
Trzymaj minimum 3 minuty, spłucz i użyj odżywki jeśli jest taka potrzeba.
  • Opcja 2: Z ogrzaniem - pod prysznicem
Na włosy z maską nałóż foliowy czepek. Wsadź głowę pod prysznic pod ciepły strumień wody przez kilka minut (będzie głośno! trzymaj uszy poza folią). Spłucz dokładnie i w razie potrzeby użyj odżywki.
  • Opcja 3: Intensywna
Nałóż maskę, wysusz włosy suszarką! Staną się sztywne. Teraz umyj i użyj odżywki. Z racji użycia dużej ilości ciepła nie każda skóra się polubi z tą metodą

Tłumaczenie: by Wiedźma
Przepis: (WS, scienceyhairblog.blogspot.com)


Nie próbowałam
Ale tę zaryzykuję - kiedy moim włosom minie foch na proteiny. Bo nie ma alkoholu jak piwo, nie jest jajkiem :)
A w odrobinie wymoczę paznokcie :)

Czy Wy próbowałyście już dawać żelatynę na włosy?

Wiedźma tłumaczka :)

56 komentarzy:

  1. nie próbowałam, ale zamierzałam, więc bardzo przydał mi się ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że przeczytałam już po umyciu włosów:D Ale następnym razem postaram się wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na włosy nie próbowałam... Za to nałożyłam ją kiedyś na twarz - miała wyjść z tego maseczka peel-off, ale hmmm nie wyszła. Myślałam, że nie zdejmę jej z twarzy :D
    Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała w przyszłości podanego przez Ciebie przepisu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tworzyłam plasterki peel-of na nos... Cóż żelatyna ani mleko to nie są zapachy moich marzeń ;]

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe! Idę wstawić wodę na rozrobienie żelatyny a później marsz do łazienki umyć głowę ;P Jestem ciekawa jak moje włosy zareagują na żelatynę, bo nigdy wcześniej nie miały z nią styczności ;)
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam i.. nie żałuję ;) oczywiście nie spodziewałam się spektakularnych efektów po pierwszym razie, aczkolwiek jestem mile zaskoczona ;) włosy są błyszczące, o dziwo zrobiły się bardziej miękkie (może to zasługa kilkugodzinnego trzymania oleju przed eksperymentem :)) ładnie się układają, jestem zadowolona. Suchelce(od wysokości ucha po końce - efekt namietnego używania prostownicy) ograniczyły swoje puszenie, zrobiły się milsze w dotyku, mniej szorstkie. Myślę, że efekty mogłyby być lepsze gdybym podgrzewała miksturę, kiedy nałożyłam ją na włosy. Zrobię to następnym razem ;)
      A.

      Usuń
  5. Ja mam problem z zelatyna ze wzgledu na pochodzenie. Staram sie nie uzywac tego typu produktow, ale na wlosy moze poloze...

    OdpowiedzUsuń
  6. O proszę, kolejne fajne zastosowanie żelatyny :) właśnie przeczytałam u Ki@ o właściwościach żelatyny stosowanej wewnętrznie (http://naturalnezapuszczanie.blogspot.com/2012/06/rzecz-o-zelatynie_04.html?showComment=1338928012370#c6129832405593766214)
    a tu kolejny pochwalny post dla niepozornej żelatynki ;)
    oczywiście też właśnie dosycham po umyciu włosów, ale następnym razem wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie! Jak najszybciej spróbuję, przyda mi się taka kuracja wewnętrzna na pazury i stawy :) Skórze też nie zaszkodzi :P

      Usuń
  7. ciekawy sposób, wypróbuję, ale na początek chyba pierwszą wersję, na "intensywną" nie odważę się za pierwszym razem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja Cię kręcę :D Pierwsza myśl była - chce to zjeść, druga - może zadziałać, trzecia - KTO ZEŻARŁ ŻELATYNĘ z mojej szafki?! :D

    Muszę wypróbować, choć ostrożnie, bo moje średnio przepadają za proteinami.
    Świetna notka!

    OdpowiedzUsuń
  9. wow no to mnie zaskoczyłaś :) Chyba pobiegnę zaraz do sklepu po żelatynę tak się napaliłam :D A propos właśnie przed chwilą wcinałam żelki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba dziś poeksperymentuję :D

    OdpowiedzUsuń
  11. absolutnie kocham Cię za ten wpis! Moje włosy wyglądają po tym zabiegu jak napakowane silikonami :O a jestem na etapie oczyszczania włosów z silikonów- przed farbowaniem.
    jednak dodałam więcej oleju- a konkretnie oliwy
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoja maska nawilżająca jest dla mnie nadal numerem 1, dzisiaj biorę się za tą. Przed umyje SLSem bo wcześniej potraktowałam włosy silikonami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękować :D Moim też ;) Robię ją co chwilę, w różnych wariacjach

      Usuń
  13. Użyję, jak wrócę do domu za 2 tygodnie, w opcji z szuszarą :D

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja ostatnio wypróbowałam domowe laminowani włosów za pomocy żelatyny. wcześniej jednak szukałam w polskojęzycznym google wszelakiego rodzaju maseczek z żelatyną, ale bez skutku. początkowo bałam się robić ten zabieg sama, na szczęście wszystko dobrze się skończyło! :-) jestem pod wrażeniem od włosów!

    OdpowiedzUsuń
  15. kurcze ja bym sie bała troche, ze mi włosy całkiem zesztywnieją, ale pewnie sprobuję:D

    OdpowiedzUsuń
  16. spróbuję na pewno :) lubię takie proste przepisy z kuchennymi produktami

    caths-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzisiaj spróbuje:) na pewno i napisze co o tym mysle hihi:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zamierzam wypróbować tą maseczkę żelatynową, tylko mam pytanie: czy należy nałożyć ją na umyte włosy i potem spłukać czy trzeba ją zmyć szamponem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinna dać się spłukać bez mycia

      Usuń
    2. Dziękuje za szybką odpowiedź.
      Dziś przygotuje sobie mieszankę.

      Usuń
  19. Zatem idę laminować :) opcja będzie z kapką octu i odżywką.

    OdpowiedzUsuń
  20. w tym tygodniu przetestuje :)
    juz sie nie moge doczekac

    kawkas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Przetestowałam kilka dni temu i mi takie zastosowanie żelatyny do włosów bardzo przypadło do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zrobiłam i jestem zadowolona. To fajna rzecz, ale chyba tylko doraźnie - za dużo z tym bawienia :P Chociaż efekty są!

    OdpowiedzUsuń
  23. własnie trzymam na włosach pod folia :):) i pamierem toaletowym na szyji bo ścieka cholerstwo :P i śmierdzi :P Mam nadzieje ze efekt mi to wynagrodzi
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja dziś spróbowałam opcje intensywną i wyszło bardzo fajnie !
    Poleciłam Twój post o laminowaniu na moim blogu :)

    Pozdrawiam http://thegreatkatee.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Cieszę się, że wyszło :D

      Usuń
  25. a olej taki zwykły, może byc oliwa z oliwek?

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie jestem przed zabiegiem;)Będę stosowała opcję intensywną i trochę się boję że żelatyna nie zejdzie mi z włosów;(

    OdpowiedzUsuń
  27. No ja własnie tez się napaliłam na tę metodę i będe chciala wypróbowac intensywna na moje kręcone kudełki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zrobiłam przed chwileczkę:) Efekt całkiem niezły. Włosy są bardzo sprężyste a to już coś. Po laminowaniu musiałam użyć zwykłej odżywki ponieważ nie sposób było rozczesać te moje niesforne włosy. Ogólnie pozytywnie, na pewno jeszcze nie raz wypróbuje tą metodę! Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  29. jeśli mogłabym spytać - o jaki olej konkretnie chodzi? specjalny do wlosów, czy spożywczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam (i z tego co wiem używa się) olejów roślinnych, mogą być też spożywcze. Specjalne oleje do włosów są w większości ziołowe, a zioła nie wiadomo jak zachowają się w tej mieszance i jaki będzie efekt

      Usuń
  30. witam serdecznie, polecam karuk czyli klej rybi - co tak naprawde jest wysokiej klasy zelatyną rybną: "Pęcherz pławny składa się w 70% z kolagenu.
    Jego skomplikowana produkcja oraz wysoka cena powodują, że używany jest głównie do specjalnych prac restauratorskich. Oraz przy budowie i naprawie instrumentów muzycznych (restaurowanie starych skrzypiec), głównie dzięki dużej lepkości i elastyczności, a także wysokiej adhezji przewyższającej inne kleje ze skór i kości.
    Wyprobowalam dzis klej króliczy czyli żelatyne pozyskiwaną z króliczych skór(również bardzo wysoka zawartość kolagenu). włosy fantastyczne, skóra na dłoniach też niesamowicie gładka :) pozdrawiam Youllia

    OdpowiedzUsuń
  31. czy można stosować laminowanie na przedłużone włosy? (naturalne-przedłużanie na keratynę)
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak, ale:
      -bliżej końców, dalej od łączenia
      -wersją najłagodniejszą (mało, przed myciem, z odżywką, bez wsuszania)
      -wypróbować najpierw na pasemku, bo nie wiadomo, czy te akurat włosy lubią kolagen i czy Twoje i doczepiane zareagują tak samo (wyobraź sobie, że część się wyprostuje a część pokręci O.o )

      Usuń
  32. zrobiłam laminowanie metodą 2, godzinę na włosach w czepku foliowym, ogrzałam najpierw trochę suszarką, potem owinęłam ręcznikiem, efektu jakby żadnego:( włosy jak po normalnej odżywce... co zrobiłam nie tak? mam włosy długie prawie do pasa, proste jak kołki, farbowane. Do 2 łyzeczek zelatyny dodałam 1/3 szkl wrzątku, potem łyzeczke olejku arganowego i jeszcze łyzeczke odżywki nivea total repair. Co zmienić w składzie mieszanki lub potem, zeby była taki efekt, o którym piszecie? pomożecie dziewczyny???:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, Twój komentarz znalazł się w spamie :(
      Brak reakcji to dobra reakcja, znaczy że włosy jak najbardziej tolerują żelatynę. Może zamiast zmieniać skład - spróbuj metody nr 3?

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  33. Trzymałam mieszankę pod czepkiem foliowym godzinę, oglądając serial. Nikogo już nie dziwi, że nakładam pół kuchni na włosy ;)
    Efekty są super, piękny skręt, odżywione i miękkie włosy. Dziękuję Ci za ten wpis ;)

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!