Wiedzma bloguje: Krem zmiękczający a'la ZSK - czyli jak sobie radzić kiedy brakuje Ci składników

piątek, 28 września 2012

Krem zmiękczający a'la ZSK - czyli jak sobie radzić kiedy brakuje Ci składników

Drugi na fali robienia kremów według przepisów powstał krem zmiękczający, również wg przepisu ze strony ZSK: Krem z mocznikiem 15% i kwasem mlekowym 5%

Względem przepisu, na którym się opierałam zabrakło mi składników - zamieniłam je na podobne, mając cichą nadzieję, że zadziałają tak dobrze jak oryginalne.

Sposób otrzymania - dokładnie jak w Krok Po Kroku.

Łyżeczka - duża płaska miarka - 5 ml,
1/2 Łyżeczki - mała płaska miarka - 2.5 ml
Do odmierzania większych ilości płynów użyłam... "kieliszka" na syrop z podziałką :)

KREM ZMIĘKCZAJĄCY ( ~50ml)

 Przepis pochodzi ze strony ZSK, komentarze ode mnie są kursywą.
Dla szczególnie suchej skóry z tendencją do rogowacenia i łuszczenia, zwłaszcza stóp i łokci. Polecany przy takich chorobach jak łuszczyca czy cukrzyca. Działa intensywnie nawilżająco i zmiękczająco. Stosować miejscowo na nadmiernie zrogowaciałe stopy, kolana, łokcie.

A - Faza olejowa 35%

3% MGS (1.5 g – ok. 1/2 Łyżeczki) - zastąpiony emulgatorem SLP
4% Alkohol cetylowy (2 g – ok. 1 Łyżeczka– alkohol musi być rozdrobniony) - zastąpiony Euceryną
5% Frakcjonowany olej kokosowy (2.5 g – 1/2 Łyżeczki) - zastąpiony spożywczym olejem kokosowym KTC
9% Lanolina (4.5 g – 1 Łyżeczka) - zastąpiony maścią Babydream fur Mama z lanoliną i olejami roślinnymi
14% Masło Shea-(7g – 2 Łyżeczki)

Faza wodna – B – 65% (pH ok 3,5)
40% hydrolat szałwiowy lub miętowy (20 ml) - zastąpiony wodą destylowaną
15% Mocznik (7.5 g – 2 Łyżeczki)
5% Kwas mlekowy 70% (2.5 g – 1/2 Łyżeczki )
5%Gliceryna lub sorbitol 70% (2.5 g – 1/2 Łyżeczki) - gliceryna z apteki
Do fazy wodnej można dodać także szczyptę alantoiny - i tak tez się stało :)
Na koniec dla zagęszczenia 1ml gumy ksantanowej.


Opis wykonania:
Fazę olejową ogrzewamy w łaźni wodnej, w drugim większym naczyniu fazę wodną. Gdy faza olejowa się całkowicie rozpuści, wlewamy ją do fazy wodnej i intensywnie mieszamy mieszadełkiem aż się schłodzi i zgęstnieje.
Od siebie dodałam jeszcze gumy ksantanowej, widocznie moje "bazy" są za mało gęste - ale za to mam je w domu :)

Mój krem wyszedł, podobnie jak nawilżający do twarzy dla Mamuszki - trochę galaretkowato-piankowy. Widać taka uroda kremów zagęszczanych gumą ksantanową.

Krem powstał z myślą o wszystkich domownikach, nie tylko na "tytułowe" łokcie i pięty.
Już po jednokrotnym nałożeniu jest różnica! Krem pokrywa skórę śliską warstewką, która nie ściera się łatwo i sobie działa.
Na razie nie umiem ocenić działania kremu w dłuższym okresie, bo używam go krótki okres :)

Miałyście już do czynienia z tym kremem?

Pozdrawiam
Czarownicująca

12 komentarzy:

  1. jeszcze nie miałam go ale małymi krokami staram się przygotować do ręcznej roboty kremów i nie tylko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęcające:) Ja właśnie rozglądam się za kremem z wyższą ( nie tylko kilku lub mniej %) zawartością mocznika. Za bardzo nie chce mi się bawić w kręcenie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze takiego kremu, ale odkąd używam olejku do ciała BDFM po każdej kąpieli moje pięty i łokcie zdecydowanie się zmiękczyły..w każdym bądź razie pościeli nie zaciągam:P podziwiam Wiedźmo Twoje rozeznanie w tych składnikach, ja gdybym zaczęła tak zmieniać obawiałabym się, że coś popsuje:P szacun!:D a u Ciebie w domu jakie ma jeszcze zastosowanie ten krem oprócz do pięt i łokci?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te które podmieniłam mają widoczny wpływ na konsystencję i spójność, więc byłoby widać, że coś jest nie tak. Nie grzebałabym przy kwasach bez poradzenia się :)

      Jakie zastosowania? Moje atopowe łydki, szorstkie ręce taty

      Usuń
  4. nie znałąm tego kremu:) na razie nie bawię się w robienie kosmetyków , bo się boję

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie robiłam kremu,ale wkrótce chciałabym spróbować. Strasznie podoba mi się kręcenie własnych kosmetyków,Twoje przepisy ciągle mnie do tego zachęcają. Muszę wreszcie skompletować półproduktowe zamówienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje kremidła też mają piankową konsystencję, chociaż robię na biobazie. Widocznie te kręcone w domu już tak mają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiedzmo, czy planujesz napisac cos o kwasach? W pazdzierniku po raz pierwszy bede sie kwasic, a moja wiedza jest na razie bardzo ograniczona...
    Dzis ukręciłam sobie tonik z 10% kwasu migdałowego i lukrecją, tylko ze zamiast hydrolatu dodałam glutka lnianego. Myslisz ze to był zły pomysl? Aha i zrobiłam tylko 100ml, chyba nie starczy na 4 miesiace stosowania raz diznnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie znam się na kwasach, więc odsyłam do Italiany http://naturalnapielegnacja.blogspot.com

      Usuń
  8. Zła kobieto, namawiasz moje pieniądze do szybkiej ucieczki z portfela! :P
    Jeszcze jeden wpis półproduktowy i Fellogen oficjalnie zostanie bankrutem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to nie zaglądaj tu, bo już mam zakupy półproduktowe w koszyku :)

      Usuń
  9. Zrobiłam sobie właśnie ten krem i z moimi piętami robi cuda :)
    Zwykle po dwóch dniach już były nieprzyjemnie szorstkie, a tenże kremik pozwolił mi przez prawie tydzień cieszyć się piętami jak u niemowlaka :P
    Polecam i właśnie pędzę zamawiać mocznik na kolejny krem :P

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!