Wiedzma bloguje: Patent pielęgnacyjny - olejowanie końcówek na krótkich włosach

sobota, 15 września 2012

Patent pielęgnacyjny - olejowanie końcówek na krótkich włosach

Bardzo krótki wpis :)

Chcę Wam przedstawić bardzo prosty a jakże ułatwiający życie patent na olejowanie / zabezpieczanie końcówek na dość krótkich włosach.

Nie pamiętam już, gdzie przeczytałam o tym sposobie - czy to było na wizażu czy którymś blogu - ale bardzo autorce dziękuję :)
http://www.realsimple.com/beauty-fashion

Związujemy włosy w kucyk (lub kilka kucyków) tak żeby ująć jak najwięcej włosów - z moich włosów do ramion wychodzi akurat jeden pędzelek na czubku głowy, czasem drugi na przedzie.
Włosy w kucyku układają się jak u pani na zdjęciu, czyli w środku dłuższe a z zewnątrz krótsze, więc kocówki ze środka kucyka też są dobrze wystawione.

Wybrany olej/masło rozcieramy w dłoniach i "maziamy" nimi nasz kucyk, po wierzchu.

Gotowe! Produkt na końcówki nałożony, reszta włosów oszczędzona.

Wypróbowane przeze mnie kilkukrotnie, przed myciem, na noc. Aplikuję w ten sposób np olejek rycynowy, którego ogólnie moje włosy nie lubią ale zniszczone końcówki (słownie 2-3cm) owszem - lub masło shea zmieszane z olejem lnianym, które jak to masło shea, lubi się grubo nałożyć i trudno zmywać więc staram się używać go oszczędnie.
Myślę, że lżejszy olejek nałożony po myciu w ten sposób łatwiej dawkować niż nakładany tak o.

A jakie Wy znacie proste sztuczki ułatwiające życie?


Pozdrawiam

Czarownicująca vel Wiedźma

49 komentarzy:

  1. tez ak zawsze robie gdy nie chce olejowac wlosow przy skorze :). mam dluzsze wlosy niz na zdjeciu, pozniej tylko luzuje te gumke zeby duzego scisku nie bylo, plote warkocza ponizej i gotowe. czasami jeszcze przejade reka po wloskach na gorze tak jakbym je glaskala :). Przy dluzszych wlosach polecam na koniec kucyka rozczesac , wtedy jakby dokladniej sie rozprowadza olej.
    Jola...

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno wypróbuję ;) Ułatwi życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł :)
    Myślę, że wypróbuję w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry dzień : ) Przepraszam, że tak nie w temacie, ale mam pytanie. Teraz w liceum mam obowiązkowy basen raz w tygodniu, który wypada 3 godziny przed zakończeniem zajęć. Czasu po skończeniu pływania jest mało, bo ok. 10-15 minut. Nie wiem kompletnie jak zabezpieczyć włosy przed cholorowaną wodą, czy suszyć je, czy nie.. Mam włosy o średniej do wysokiej porowatości. Boję się ogólnego przesuszenia, a z tym najbardziej walczyłam. Za wszelkie rady byłabym bardzo, bardzo wdzięczna : )

    OdpowiedzUsuń
  5. W odpowiedzi na komentarz, który mam na mailu a tu się nie pokazał (?)
    "Dobry dzień : ) Przepraszam, że tak nie w temacie, ale mam pytanie. Teraz w liceum mam obowiązkowy basen raz w tygodniu, który wypada 3 godziny przed zakończeniem zajęć. Czasu po skończeniu pływania jest mało, bo ok. 10-15 minut. Nie wiem kompletnie jak zabezpieczyć włosy przed cholorowaną wodą, czy suszyć je, czy nie.. Mam włosy o średniej do wysokiej porowatości. Boję się ogólnego przesuszenia, a z tym najbardziej walczyłam. Za wszelkie rady byłabym bardzo, bardzo wdzięczna : ) "
    Po pierwsze - zbrodnia z tak ustawionymi zajęciami!!
    Przed wejściem do basenu nasącz włosy wodą z kranu i wetrzyj w nie trochę odżywki, wtedy nie będą pić wody z chlorem. Po zajęciach najlepiej byłoby je solidnie oczyścić i odżywić, ale zrób ile zdążysz. Suszenie - koniecznie, w zimie padniesz na zatoki jeśli będziesz chodzić z mokrą głową. Wysusz dobrze przy skórze i wzdłuż włosa w kierunku końcówek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz zapewne automatycznie trafił do SPAMu, więc musisz odznaczyć jako "nie spam" w blogerze ;-) W menu wybierasz zakładkę Komentarze/Spam.

      Ja też często olejuję sam kucyk :)

      Usuń
    2. Dzięki :)

      A ja zawsze jechałam po całości :P

      Usuń
  6. ja tak zawsze olejuję, tyle, że mam długie włosy
    albo warkocz robię... :)
    tak jak pisał Anonimek wyżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny, prosty patent a ja nawet nie pomyślałam ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tak często olejuję włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. genialny pomysł! a co do tańca irlandzkiego, to jeste pod ogromnym wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiedźmo mogłabyś pomóc określić mi moją porowatość? Mam z tym WIELKI problem :( Robiłam te testy z wodą z różną ilością włosów i wyszły mi nisko porowate, co po części zaprzecza test dotyku, włos od końca do góry jest idealnie gładki i śliski, ale "piszczy"/"skrzypi" co jest oznaką wysoko porowatości, mimo iż powierzchnia włosa (każdego) jest idealnie równa i gładka. Włosy trudno jest zmoczyć, ale dość szybko schną mimo iż są długie.
    Trudno jest mi upiąć włosy, w cokolwiek :/ Kok przy użyciu gumki opada, kitek też opada, wsuwki i spinki opadają. Włosy są mega śliskie szczególnie te u góry. JAk myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że nie mam pojęcia...
      Jak z olejami, farbowaniem?

      Usuń
    2. a jak 'piszczy/skrzypi' to nie jest nisko porowaty? gładkie powierzchnie zazwyczaj skrzypią, chropowate nie za bardzo;)

      przy okazji jak piszę to muszę Ci, Wiedźmo, podziękować za wpis, w którym podzieliłaś włosy na suche i na zniszczone - moje są niemal wiecznie suche, więc myślałam, że i zniszczone, stąd też kupowałam produkty do włosów zniszczonych i niestety nic, a wręcz gorzej i nabawiłam się przeproteinowania - teraz wiem, że mam włosy tylko suche, a z protein mogę raz na jakiś czas jedynie hydrolizowanej keratyny użyć, bo nawet odżywka z hydrolizowanym jedwabiem to dla moich włosów było 'za dużo':)

      Usuń
    3. Moje nie piszczą :)
      Anonimku przychylałabym się do niskiej

      Usuń
    4. Dziękuje za odp. :) Włosów nie farbuję, z olejami mam niewielkie doświadczenie, wiem jedynie, że oliwa z oliwek nic nie daje, oliwka dla dzieci z prafaina dala minimalny efekt, zauwazylam dzisiaj ze wlosyy na koncach (1 cm) maja lekkie nierówności (własciwe to jedną nierówność). Chyba u góry jest niska, na dole wysoka, chociaż zaprzecza to schnięciu włosów, które 3/4 godzinach sa prawie suche na całej długości ;/ O ja biedna ;P

      Usuń
    5. Jest jeszcze coś takiego jak porowatość nabyta - poczytaj tu: http://falowana.blogspot.com/2012/08/mity-w-pielegnacji-wosow.html :)
      A ten czas schnięcia wszyscy biorą tak ostro. Czas schnięcia zależy od tak wielu czynników! Wilgotności powietrza, humektantów w kosmetykach, emolientów w kosmetykach, ilości włosów, ich kształtu, sposobu cięcia, wiatru

      Usuń
  11. o matko! wreszcie wróciłaś :) ile ja się oczekałam:) to wspaniale że znów jesteś i będziesz nam umilać życie :*
    JULIA

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojeeeej! Ostatnio wchodziłam tu wczoraj, sprawdzić, czy już jesteś, wchodzę dzisiaj i... TAKA ZMIANA!!! Super! Bardzo podoba mi się nowy wygląd bloga. Cieszę się, że wróciłaś i dziękuję za nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wypróbuje ten patent nakładając mojej mamie oleje :) Mam do Ciebie droga Wiedźmo pytanie czy mogę myć włosy odżywką aloesową z Green Pharmacy? Bo wydaje mi się, że chyba się do tego nadaje, ale wolę się upewnić, bo nie znam się jeszcze bardzo dobrze na czytaniu składów itp. Z góry dzięki za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Water, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Ceteareth-20, Paraffinum Liquid,Behentrimonium Chloride, Cyclomenthicone, Dimethiconol, Parfum, Citric Acid,Metyhylisothiazolinone, Propylparaben, Aloe Barbadensis Extract,Panax Ginseng Root Extract, Vaccinium Vitis idaea (Bluberry), Fruit Extract,Helianthus annus Extract, Inula helenium Extract

      Teraz jak tak patrzę się na ten skład to chyba jednak ta odżywka odpada, ale poczekam na Twoją odpowiedź :)

      Usuń
    2. Słusznie prawisz, niekoniecznie nada się do mycia, gdyby nie ta parafina to owszem
      Szkoda że te śliczne ekstrakty dopiero na końcu składu :)

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź :) Oj tak też nad tym ubolewam, ale ważne, że w ogóle jakieś są :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować ta metodę na masła, które raczej nie służą moim włosom

      Usuń
  15. Rok temu rozjasnialam wlosy[niestety w domu],od polowy są rozjasniane,a u gory nie rozjasniane sobie rosną ale tez przylozone warstwami farby ;/, te konce w miare przyrostu scinam,ale nie wiem czemu z tych nierozjasnianych farba szybko się wypłukuje? 2miesiace nie farbowalam wlosow,ostatnio nalozylam farbe zblizoną do naturalsów i po 2 myciu juz ukazuje się to co bylo pod spodem..przed rozjasnianiem tak nie miałam,nie farbuję henna a wyplukuje sie wszystko..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba odpowiedziałam Ci już na wizażu :)
      Niezbyt mogę Ci pomóc, nie znam się na farbowaniu

      Usuń
    2. Może potrzebujesz mocnej farby, u fryzjera mają dobre patenty na takie sprawy. Mnie kiedyś spłukiwały się wszystkie kolory, którymi zafarbowałam, teraz mam z tym spokój ! :)

      Usuń
  16. Słyszałam, ze maska z majonezu dobrze działa na włosy, super odżywia, ale jakoś nie potrafię się zmobilizować i wypróbować. Próbował to ktoś ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też się przymierzam i przymierzam :)

      Usuń
    2. majonez to w sumie olej + jajka + musztarda, czasem ocet, przyprawy. moim zdaniem lepiej jest wtedy zrobić majonez samemu, bo po co nam na włosach sól i pieprz?;) lepiej zmiksować oliwę (lub inny olej) z jajkiem, ewentualnie z dodatkiem oleju musztardowego. zauważyłam, że moje włosy nie przepadają za jajkami, więc nie próbowałam, ale jeżeli czyjeś włosy je lubią, to myślę, że majonez się świetnie sprawdzi:)

      Usuń
  17. dobry patent dla krótkowłosych:)

    OdpowiedzUsuń
  18. A dlaczego Twoje zniszczone końcówki lubią olej rycynowy? On przecież dodatkowo wysusza... Czy znów coś mi się pomieszało? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tak i nie :) Gdyby moją pielęgnację stanowiła tylko rycyna to pewnie zafundowałabym sobie przesusz roku, ale w połączeniu z bogatymi odżywkami i kuracjami dlaczego miałoby nie pomóc. Ryzyko jest, ale żyje się raz a to tylko włosy - odrosną :) Widocznie zmiękcza końcówki, a tego im teraz bardzo trzeba bo przy tej długości będą trzeć o kołnierz mojego nowego płaszczyka ;)

      Usuń
    2. Zapamiętam, że zmiękcza końcówki. Dzięki :)

      Usuń
    3. U mnie zmiękcza :) o nie znaczy że u każdego będzie

      Usuń
    4. No przeca nie wszystkie wiedzą :P
      Fajny avek bajdełej :) Dopiero zwróciłam uwagę (albo mam monitor lepszy)

      Usuń
  19. Cześć Wiedźmo!
    Piszę do Ciebie z problemem, który jest największym znakiem zapytania odkąd pamiętam.
    Ostatnio przestawiłam się na pielęgnację bez SLS/SLeS. O ile mojemu ciału baaaardzo służy, to włosy nie mogą się zdecydować.
    Próbowałam już myć je Babydream'em, wersją BD dla mam, próbowałam Hipp i Facelle. Każdy z nich robi mi na głowie hełm, w który ciężko mi włożyć rękę, nie mówiąc o nałożeniu odżywki, czy już Broń Boże czesaniu. Mam wrażenie że łuski stają na baczność, włosy są masakrycznie poplątane i szorstkie.
    Jak myślisz wiedźmo, czy to zasługa "Cocamidopropyl Betaine" w składzie każdego z tych czterech kosmetyków? Udało mi się znaleźć jeden szampon, po którym ten efekt nie występuje. To Nivea Baby szampon z ekstraktem z lipy. Ten z kolei zawiera SleS ale gdzieś pod koniec składu:
    Skład: Aqua, Decyl Glucoside, Sodium Myreth Sulfate, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, PEG-80 Sorbitan Laurate, PEG-90 Glyceryl Isostearate, Disodium PEG-5 Laurylcitrate Sulfosuccinate, Polyquaternium-10, Chamomila Recutita Flower Extract, Tilia Cordata Extract, Bisabolol, Laureth-2, Citric Acid, Glycerin, Sodium Laureth Sulfate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate, Parfum.

    Drugą sprawą jest maska BingoSpa masło shea i 5 alg, którą kupiłam a kompletnie się u mnie nie sprawdziła (pewnie przez moją wysoką porowatość), a że mam jej jeszcze prawie całe opakowanie, chętnie oddam komuś kto jeszcze jej nie próbował, albo u kogo sprawdza się znakomicie. Mogę ją również podzielić na 3-4 części i wysłać kilku osobom, lub zamienić na próbki innych masek tej firmy.
    Jeżeli któraś z dziewczyn czytających byłaby zainteresowana, piszcie maile: przyjrzyj.sie@gmail.com.

    Po trzecie (choć nie najmniej ważne) chciałam Ci podziękować wiedźmo za tego bloga, maaasę ważnych informacji i postów, które od początku mojego włosomaniactwa bardzo mi pomagały.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Marta

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi uwieżyc, zeby jeden detergent tak działał, wg moich (niestety niepotwierdzonych) podejrzeń ma kwaśne pH. Raczej winne moze byc: pH całego szamponu, wysoka zawartośc soli, brak "wygladzaczy" (skrobia, silikon, oleje, antystatyki).
      szampon Nivea ma wysoko w składzie SMS, który jest bliskim krewnym SLS. Ale fakt, nie ma betainy c. on dodatkowo nie ma soli. Mam szampon Bambino o bardzo podobnym składzie (ten sam koncern robi) i mniej mi plącze włosy niż np Lilliputz. Więc tym bardziej podejrzewałabym pH albo sól.

      Niestety mogłabym Ci tylko zaproponowa odżywkę cece-salon z algami, ale ona chyba nie sprawdzi sie na włosach o wysokiej porowatosci.
      Jesli (nie sądzę :) ) nie będzie innych chętnych to ch ętnie dam masce Bingo nowy dom :D Moja własnie sie kończy

      po trzecie :) Dziękuję, miło mi :D to prawie tak, jak dla mnie była Anwen i jej blog dawno dawno temu :D

      Usuń
    2. O zapomniałam, Lilliputz różowy dla księżniczek, też próbowałam, działa podobnie do wszystkich produktów z Rossmana. Strasznie żałowałam, bo zapach mnie urzekł. Na pewno kupię jako żel pod prysznic.

      Usuń
    3. Nie ma jakiegoś sposobu, żeby zneutralizować sól w szamponie?
      Próbowałam dolać oleju, ale niestety efekt żaden.

      Usuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja tylko i wyłącznię bio olej kokosowy ekstra sprawa na włosy na twarz na ciało na wszystko efekt natychmiastowy i rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!