Wiedzma bloguje: Październikowa maseczka - na tak, na nie i na TAG :)

czwartek, 25 października 2012

Październikowa maseczka - na tak, na nie i na TAG :)

NA NIE - RIVAL DE LOOP, ZIELONE JABŁUSZKO

Kolejną z październikowych maseczek została Rival de Loop jabłkowa.


Maseczka ma ładny, bogaty skład - raczej relaksujący i nawilżający niż cokolwiek innego - i miły owocowy zapach. Gęsta konsystencja, łatwa aplikacja, nie ścieka, nie zasycha w skorupę - brzmi jak cechy dobrej maseczki.

Jak dla mnie plusów jest tyle, bo jest wieeeelki minus: maseczka podrażniła mi skórę.
Nie wiem czemu, skład wydaje się ładny - ale maseczki RdL, mimo braku lub niewielkiej zawartości alkoholu podrażniają mi skórę bardzo - z wyjątkiem alkoholowej peel off.

Skład: Aqua, Glycerin, Sorbitol, Butylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Decyl Oleate, Glyceryl Stearate Citrate, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Pyrus Malus Juice, Vitis Vinifera Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Carbomer, Parfum, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Lycium Barbarum Fruit Extract, Beta-Carotene, Pantolactone, Ascorbyl Palmitate, Hexyl Sinnamal, Citric Acid, Ascorbic Acid, Sorbic Acid, CI 42090.

Tak więc ta część eksperymentu niestety zakończyla się niepowodzeniem.

NA TAK - SODOWA NIE-WODA

Druga część eksperymentu to taka maseczka / kuracja oczyszczająca.
Zainspirowana wpisem Kascysko: Peeling sodowy - koniecznie przeczytajcie jej uwagi!!

Nie jest to kuracja dla cer wrażliwych i aktualnie podrażnionych!!
Soda ma bardzo wysokie, zasadowe pH. Pod żadnym pozorem nie wolno robić ich częściej niż 2x w tygodniu!!!



Moja mieszanka powstała z łyżeczki sody kuchennej i podobnej ilości mleka owsianego.
  • soda tak jakby rozpuszcza martwy naskórek i brud, pomaga oczyścić pory,
  • mleczko owsiane łagodzi podrażnienia

Otrzymaną papkę nałożyłam na kilka punktów na twarzy na suche skórki i na rejony zaskórników. Zmyłam po kilku minutach, ostrożnie i bez pocierania.

Suche skórki zmiękły, od zaskórników chyba nie mogę niczego wymagać po kilku minutach pod maseczką :) Jestem zadowolona!

Po takiej kuracji konieczne jest dobre nawilżenie skóry - np serum z oleju z nasion malin z kwasem hialuronowym lub żelem aloesowym.

Z INNEJ BECZKI

Rzucił mi się w oczy dzisiaj nowy TAG / nowa akcja pielęgnacyjna: Listopad miesiącem SPA dla włosów.

Akcja zachęca, żeby chociaż raz w tygodniu w ciągu tego miesiąca zrobić włosom kurację z użyciem naturalnych składników, jak jajka, miód - cała długa lista znajduje się u pomysłodawczyni bloga,w tym wpisie: Listopad miesiącem SPA dla włosów

Też kiedyś popełniłam taką listę składników nadających się do użytku w maseczkach - Spiżarka.
Masę maseczek tego typu znajdziecie u mnie na blogu w zakładce DIY.


Mnie, jak się domyślacie nie trzeba tagować, takie maseczki i tak robię bardzo regularnie od dawna - ale te z Was którym się nie chce - zachęcam!!


Możecie zacząć już dziś :)

Miłego wieczoru
Czarownicująca

27 komentarzy:

  1. maseczka z drogieri nigdy nie wzbudza we mnie zaufania, mało która nie podrażnia mojej cery.
    Ja chętnie zacznę, w sumie przy każdym myciu mam oleje, półprodukty i czepek, więc wiele się nie zmieni:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też już się chyba nie skuszę na gotową maseczkę... No chyba że ujmie mnie ciekawe opakowanie :)

      Usuń
  2. Ja też robię regularnie i jak się już wkręcam, to nie mogę przestać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i bardzo dobrze :) Raz że włoski zadowolone, to jeszcze Ty się relaksujesz :)

      Usuń
  3. Mi też podrażniła ryjka! Dwa dni temu! Rodzona matka mnie nie poznała!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy byłam nastolatką, coś podobnego do Twojej maseczki sodowej polecano na zmiany trądzikowe. Poleciła mi to nawet dermatolożka, no i... przekonałam się, że to własnie nie jest na podrażnioną skórę... Choć wtedy uznałam, że pewnie ja coś źle zrobiłam, bo przecież lekarka nie mogła się mylić...

    Podobni jak Narvika preferuję maseczki "samorobione".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekarze niestety zapominają poinformować pacjenta o wszystkim :/
      Ale trzeba przyznać, że oczyszcza jak szatan, nie? :)

      Usuń
  5. spa wloskom raz w tygodniu ze spizarki funduje od dłuższego czasu ;)
    Nie będę oryginalna - żółtka , miód , jogurt , olej rycynowy oliwa z oliwek maslo shea
    Jedyna która mnie nie puszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mocny zestaw! WOW :) Włoski muszą być bardzo głodne :)

      Usuń
    2. A najdziwniejsze ze są w dobrej kondycji ...

      Usuń
    3. Nie pamiętam czy pisałaś... może są po prostu porowate? Wtedy lubią na bogato :)

      Usuń
  6. o tej akcji nie słyszałam, chyba warto się przyłączyć. a maseczka sodowo-mleczkoowsiana jest genialna !

    OdpowiedzUsuń
  7. mam tą maseczkę, a właściwie jej pół ;) No i po pierwszym użyciu może być. Mnie jakoś strasznie po podrażniła, ale zostawiłam ją tak jak piszą na opakowaniu jako "krem" i moja skóra nazbyt szczęśliwa nie była ;) Za to co do tej sody - właśnie dzisiaj opisałam na blogu tonik, który ją zawiera :) Nawet dziad w miarę akceptowalny skład ma no i kosztuje 3,5zł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam, chyba inci mi się pomyliło :/ Myślałam o wodorotlenku sodu. To raczej nie to samo :/

      Usuń
    2. A sodę mam także niedługo wypróbuję Twój przepis ;)

      Usuń
    3. sodium hydroxide to regulator kwasowości, może podrażniać

      Usuń
    4. Przeczytajcie sobie...
      http://www.kosmopedia.org/encyklopedia/sodium_hydroxide,448/
      sodium hydroxide w produktach do włosów :ściana:

      Usuń
    5. Tak wiem :) Nie wiem czemu mi się pomyliło ;)
      Czytałam i to też. Chociaż najlepsze brawa są dla rossmanna, który przetłumaczył niemiecką nazwę na tonik do demakijażu :D A nie każdy już przeczyta wszystko co pisze na opakowaniu.

      A składnik o którym piszesz jest dość często stosowany. Niestety...

      Usuń
  8. tej jabłkowej jeszcze nie widziałam nigdzie...:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też się skusiłam na tą jabłkową i moja opinia o niej jest dokładnie taka sama, niestety zawiodła moje oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam kiedyś maseczkę z RdL bodajże nawilżającą i mnie zapchała:( mojej skórze nie przypadła do gustu, więc nie ryzykuje i już nie kupuje żadnej z tej firmy ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Po pierwsze dziękuję za informację o akcji Listopadowej :))))

    Po drugie maseczki z tej firmy Rival mają jakiś nie służący mi składnik-testowałam kilka i szczerze mówiąc zawsze coś się działo(mam na myśli podrażnienia i zaczerwienienia skóry).Jednym słowem niestety moja wrażliwa cera nie toleruje ich..

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!