Wiedzma bloguje: Październikowa maseczka nr 2 - chusteczkowa

niedziela, 14 października 2012

Październikowa maseczka nr 2 - chusteczkowa

Kolejna październikowa maseczka na twarz.

Aż ciężko wierzyć, że minął już tydzień od poprzedniej!


W tym tygodniu z racji inauguracji sezonu grzewczego, moja skóra jest sucha na wiór, ściągnięta i aż szorstka w dotyku. Z braku gotowych maseczek w domowej kolekcji ponownie sięgnęłam do lodówki :)

W filiżance zmieszałam:
  • łyżkę oleju lnianego
  • łyżeczkę mleka sojowego (nie lubię zapachu nabiału, ale mleko krowie vel jogurt też powinny fajnie zadziałać, może nawet lepiej)
  • kroplę soku z cytryny
W mieszance zanurzyłam kawałki chusteczki pociętej na paski i takie nałożyłam na twarz, żeby przykryć zwłaszcza wysuszone policzki i okolicę ust. Maseczkę trzymałam około 10 minut, następnie zmyłam wacikiem zwilżonym hydrolatem różanym.



Efekty: nareszcie ulga :)

Dzięki chusteczce mogłam nałożyć na twarz płynne składniki i zmusić je do zostania w miejscu :)

~ ~ ~

W ciągu mijającego tygodnia wielokrotnie miałam w rękach gotowe maseczki - i zawsze odkładałam je na półkę myśląc, że zrobię sobie taką sama, z półproduktów.
A w domu brak weny. Czy Wy, mieszające, też tak macie? :)

Pozdrawiam
Czarownicująca

17 komentarzy:

  1. Weny brak.
    Przyznam, ze wolę gotowe, bowiem wiem jak wyglądałaby kuchnia po moim napadzie :D
    Także potrzebuję ulgi na twarzy Q.Q
    Nawilżenia...

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny pomysl z ta chusteczka :) wiem, ze mozna kupic takie maski bawełniane z ebayu. sa w formie tabletki i je sie namacza i z tego wychodzi taka maska z dziurami na oczy usta i nos i ja sie potem nawilza cyzm sie chce :)
    zapewne to znasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Widziałam opis takiej maseczki u Kascysko - ciekawią mnie ale jakoś nie mogę się zebrać z zamówieniem :) A chusteczki albo ręcznik papierowy są pod ręką :D

      Usuń
  3. Fajny patent z tą chusteczką. Szkoda, że wcześniej na to nie wpadłam. Ale na pewno wykorzystam niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio jestem wybitnie mało kreatywna, więc korzystam z gotowych maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny patent z chusteczką;) Przykład na to, że nie trzeba mieć specjalnych akcesorii. Maski bawełniane skompresowane leżą u mnie nieużywane, jakoś nie mam do nich zapału. Jeśli byś chciała przetestować, mogę Ci kiedyś podrzucić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O bardzo chętnie :) miałam zamawiać ale zapominam, z chęcią zobaczę jak to wygląda na żywo

      Usuń
  6. zmuszam się do maseczek, bo nie mam weny:) Fajny patent z chusteczką

    OdpowiedzUsuń
  7. A Ja właśnie mam wenę na domowe maski, tym bardziej że moja wczorajsza to totalny niewypał!

    OdpowiedzUsuń
  8. oj bardzon często :) Jednak bardzo żadko robie sama domowe maseczki, zdecydowanie wole te już gotowe :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomysł na taką chusteczkową maskę jest super :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. faktycznie świetny pomysł z tą chusteczką... muszę wypróbować koniecznie:) pozdrawiam z olejkiem rycynowym + pichtowym na buzi:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale fajnie, ciesze się jak czytam te wszystkie maseczkowe recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Patent z chusteczką wręcz genialny w swej prostocie. Ja zagęszczam maseczki czymś w proszku - zazwyczaj glinką ;)

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!