Wiedzma bloguje: czerwca 2012

sobota, 30 czerwca 2012

Najgorszy lakier ever! plus mała prośba

Nie mam zwyczaju pisać opinii o pojedynczych kosmetykach...
...ale ten zasłużył!

Delia, Coral Nail Repair, Żel akrylowy

focia własna

piątek, 29 czerwca 2012

Półproduktowy must have

Krótko i treściwie

Półproduktowe Must Have Wiedźmy 
i
Poradnik Zakupowy


Oleje


Czy chodzi o włosy czy twarz - kierujemy się zawartością kwasów tłuszczowych.
Dobór dla włosów i twarzy - KLIK <= lista olejów
Dobór dla twarzy by Italiana89 - KLIK


Jeśli dopiero zaczynamy przygodę z olejami i właściwie nie wiemy, jaki będzie dobry - po jednym lub więcej z punktów z tej listy.
Np z awokado (1), z orzechów włoskich (2), kokosowy i masło shea (3), jojoba (4) i rycynowy z apteki

Moje ulubione oleje to:
kokosowy, migdałowy i awokado na ciało
masło shea i olej słonecznikowy w kremie
olej z pestek malin jako samodzielne serum
olej lniany i sezonowo kokosowy na włosy


środa, 27 czerwca 2012

Nieinwazyjne metody prostowania fal i rozluźniania skrętu loków

Znowu mój wpis, który jest poprawioną przeklejką z wizażu.

Źródło

Nie żeby mi strasznie zależało - uwielbiam mój skręt pierdzielnikowaty. Ale czasem trzeba inaczej!

Każde fale mają taki okres, że nie chcą się kręcić i mimo wszelkich starań kręcić się nie będą. W przypływie bezradności chwytamy za szczotkę... i otrzymujemy to, z czym borykałyśmy się całe wcześniejsze życie - krzywe COŚ.
Wiadomo też, że osoby obdarzone prze naturę skrętem baranka chciałyby czasem luźnych pukli lub fal.
Doświadczenie gazetowe podpowiada: szczotka lub prostownica. WRONG. Będzie krzywość i puch.

Co zatem możemy zrobić, żeby nasze włosy były bardziej proste i też wyglądały pięknie? Ano pomóc im się wyprostować, dbając o nie jednocześnie, aby - kiedy ponowie postanowią się pofalować - nadal były zdrowe i w pełni sił

Nieinwazyjne metody prostowania fal i rozluźniania skrętu loków
  • Odpowiednie oleje
Często się słyszy, że oliwa prostuje włosy. U mnie taki efekt daje dodatek masła shea w masce - włosy są nawilżone i dociążone a przez to skręt luźniejszy.
Wyjaśnienie:
Działanie prostujące będą mieć oleje o większych cząsteczkach, tzn masła nasycone (shea, kakaowe), oleje z kwasami nasyconymi (arganowy, ryżowy, babobabowy), oleje z kwasami długołańcuchowymi (abisyński, brokułowy,medowfoam), lanolina.
Dla niektórych większe cząsteczki to już te w oliwie (oleinowy) czy oleju lnianym (ALA).
Przewodnik po kwasach tłuszczowych
Podział olejów ze względu na przeważające kwasy tłuszczowe
Oleje - podział

  • Proteiny
Inne dodatki też tak mogą, no u jednej dodatek mleka do maski będzie działał prostująco (u innej już niekoniecznie).
Wyjaśnienie:
Działanie wygładzające będą mieć proteiny o większych cząsteczkach, czyli te w domowych kuracjach - np w żelatynie, jogurcie, jajku, piwie, ziołach.
Dla niektórych większe cząsteczki to już te hydrolizowane - np białka pszenicy, jedwabiu, dyskusyjna keratyna.
Proteiny w liczbach
Skąd wziąć proteiny
Proteiny w pielęgnacji

  • Skrobia
Dodatek skrobi do maski wygładza włosy. Działa zarówno w postaci surowej (mąka) jak i ugotowanej (krochmal). Skrobia może być dowolna: ziemniaczana, ryżowa, owsiana, kukurydziana.
Makaronowa pielęgnacja
Niedziela dla włosów - mąka ziemniaczana
Niedziela dla włosów - krochmal


  • Płukanki ziołowe
Bez pudła działa płukanka z szałwii ale jest raczej do włosów ciemnych. U mnie ładnie wygładziła włosy płukanka z lipy. Niestety większość naparów ziołowych wysusza włosy i czasem trzeba będzie się im zrekompensować.
(Zioła niewysuszające: lipa, skrzyp, len/siemię lniane, prawoślaz).
Zrekompensować się możemy dodatkiem odrobiny tłuszczu (siemię lniane, sezam, kropla oleju) i kwaśnym pH.
Wyjaśnienie:
Płukanki ziołowe to też kuracje proteinowe - należy zrównoważyć je emolientami, np. olejową odżywką.
The Natural Haven Bloom - Science of tea rinses


*Wszystkie powyższe metody mogą mieć skutek uboczny w postaci... poprawy skrętu Co zadziała prostująco na jednych włosach może skręcać drugie. Wiadomo - INDYWIDUALNIE


  • Zamiast plunkingu zwykły turban
Potrzymany dłużej, czyli np tyle co plunking (kilka - kilkanaście minut), utrwali włosy w pozycji naciągniętej.

  • Suszenie wzdłuż włosa w kierunku końcówek
Samo suszenie nie jest może formą dbania o włosy, ale tak jak przy suszeniu dyfuzorem, uważam że lepiej robić to tak, żeby nie szkodzić włosom, niż jakkolwiek.
Kierunek nawiewu wygładzi łuski. Na koniec powiać chłodem aby domknąć łuski i utrwalić kształt.

  • Przykładowa płukanka prostująca Miss Transept:
Efekt taki że jestem prosta Ale błyszczą cudownie, kolor też pogłębiło ciut. Do tego nareszcie się nie tłuszczą jak zwykle
Dałam łyżeczkę lnu, 2 łyżki kory dębu, garśc liści pokrzywy, 2 torebki skrzypu i łychę sezamu. Gotowałam jakieś 20 min, po czym przecedziłam. A, dodałam do tego łyżkę octu jabłkowego przed użyciem.


  • Ze świata
Obejrzyjcie jeszcze te filmiki :)

3 ways to straighten you hair without using heat TUTORIAL!
by MariamMonroe




OPRÓCZ CZESANIA MOKRYCH WŁOSÓW!!
...ciężko zarzucić coś tym metodom oprócz pozbywania się skrętu, nieprawdaż?


Czy Wy macie jakieś swoje sposoby prostowania bezpieczne dla włosów?
Będę edytować ten wpis w miarę pojawiania się Waszych sugestii :)

Nadal falowana :P Wiedźma

wtorek, 26 czerwca 2012

Tygodniowa pielęgnacja włosów... a może nie tylko?

Czy jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie, jak wygląda u mnie pielęgnacja włosów (bądź twarzy) w lecie? W sumie nie umiem. Od kiedy posiadam pudełko półproduktów a nie jedną odżywkę / dwa kremy - ciągle coś zmieniam i mieszam, żeby za każdym razem dopasować się do potrzeb skóry czy włosów jak najlepiej.

Przykładowy tydzień kosmetyczny Wiedźmy
 
*Natwarzowa rutyna to wieczorne OCM (słonecznik +10% rycyny) jeśli tylko pamiętam, mgiełka różana i żel arnikowy lub krem "na winie" (do opakowania air-less powciskałam resztę kremu Ziaja i jakieś próbki, co się nawinie :) ), jeśli pamiętam to olej z pestek malin z elastyną+kolagenem

Poniedziałek
Pominę nieudany eksperyment - krem do twarzy jednak na włosy się nie sprawdził, nie domył się i trzeba było użyć SLS...

Słonecznie, upalnie, PR>15C

M: szampon Lilliputz sensitive z oliwką BD
O: maska BingoSpa z glinką ghassoul + troszkę oliwki BD, odżywka Green Pharmacy z olejem z łopianu na końce - trzymane kilkanaście minut,
b/s: psikacz: 2/3 sok aloesowy z 1/3 wody, 20k mleczanu sodu
Plunking i ugniatanie

Efekt: puch i lokowato :)

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Półtłusty krem na Hascobazie

W ramach projektu denko - zużywam bazy kremowe.
Mam na stanie pudełko Hascobazy i Euceryny - to stare dobre i tradycyjne apteczne podłoża pod maści i kremy.
Dobre bazy do szybkiego kremu na zimno.
Z jednej strony: zawierają parafinę, czyli  będą zapychać - z drugiej: faktycznie na zimno. Nie stracimy ani pół cennej witaminy w czasie obróbki kremu, bazy są samoemulgujące więc nie ma topienia faz.

EDIT
Moje wielkie niedopatrzenie... Hascobaza nie zawiera parafiny!!!
Zawierają ją: Lekobaza (~30%) i Euceryna (95%) w bazie czyli odpowiednio mniej w gotowym produkcie!
EDIT 2:
nikt nie wie jak jest naprawdę :)

Z Hascobazy udalo mi się otrzymać bardzo lekki kremik dla mamy :)

Mama ma skórę suchą i bardzo wrażliwą, na szczęście bez tendencji do zapychania. Przez lata była skazana na kremy robione w aptece na receptę, bo tylko takie mają skład okrojony do niezbędnego minimum.
Aż kremami nie zajęłam się ja ;)

Półtłusty krem dla mamy

20ml Hascobazy
5ml oleju z pestek moreli (omega-9)
5ml oleju z awokado (omega-9)
2ml pantenolu
1k kwasu hialuronowego
3k mleczanu sodu
3k kwasu mlekowego
wody demineralizowanej niecałe 20ml

Zamieszać mieszadełkiem. Gotowe!

Bez grzania, dobra wersja na lenia i nocne mieszanie :D

Wiedźma

niedziela, 24 czerwca 2012

Olejek myjący trzyfazowy

Akcja denkowanie Betainy C. trwa!
Akcja poszukiwania olejku myjącego też :)


Olejek myjący trzyfazowy

Do buteleczki 60ml w następującej kolejności:
  • 10ml betainy kokamidopropylowej - detergent amfoteryczny, nieco łagodniejszy niż SLSy
  • 5ml soku z aloesu
  • 30-40ml oleju słonecznikowego z kuchni
  • 5ml oleju z pestek winogron - na konsystencję

Przed użyciem delikatnie zamieszać.
Delikatny płyn myjący do ciała gotowy.

Trzeba go zużyć w ciągu kilku dni, gdyż sok aloesowy szybko się psuje.
Chociaż pomimo tych upałów od tygodnia ma się dobrze :)

Wiedźma

piątek, 22 czerwca 2012

Oleje - szczegóły wnikania według zawartości kwasów tłuszczowych

http://upload.wikimedia.org


Wpis nawiązuje bezpośrednio do cyklu wpisów o porowatości włosów:
Używane przeze mnie określenia, że dany typ pasuje do danej porowatości - to duże uogólnienie, nie należy ich traktować bardzo dosłownie - tylko spróbować i ocenić samemu!


Tyle piszę o dobieraniu olejów do porowatości włosa (i rodzaju cery) - może warto pokazać, jak to się robi?
Lista pochodzi z portalu wizaż (link) i jest autorstwa nieocenionej Myszki2020, Królowej Olejów :)
Autorka wyraziła zgodę na wykorzystanie jej wpisu. Więc korzystajcie, warto!


 Oleje - szczegóły wnikania według zawartości kwasów tłuszczowych

1.Jednonienasycone (kwas oleinowy omega 9)
-z orzechów laskowych 85% (mazidła nierafinowany, zsk rafinowany)
-z nasion papai 72% (zsk rafinowany)
-z pestek śliwki 70% (mazidła i zsk nierafinowane)
-z pestek moreli 65% (zsk nierafinowany)
-z pestek wiśni 65%
-z pestek brzoskwini 64% (zsk rafinowany)
-ze słodkich migdałów 63% (zsk nierafinowany i rafinowany)
-z avocado 62% (zsk nierafinowany)
-z orzechów arachidowych 60%
-z orzechów macadamia 58% (zsk nierafinowany)
-oliwa z oliwek 56%
-z miodli indyjskiej 50% (zsk nierafinowany)
-sezamowy 50%, ma też sporo omega 6 (zsk nierafinowany)
-tamanu 49%, ma też sporo omega 6 (mazidła i zsk nierafinowane)
-arganowy 42%, ma też sporo omega 6 (zsk nierafinowany)
-ryżowy 42%, ma też sporo omega 6
-baobab 40%, ma też sporo omega 6 (zsk nierafinowany i rafinowany)

2. Wielonienasycone (kwas linolowy omega 6 i kwas alfa-linolenowy omega 3)
-z nasion czarnej maliny 90-94% (mazidła nierafinowany)
-z nasion czerwonej maliny 85% (mazidła i zsk nierafinowane)
-z orzechów włoskich 84% (mazidła nierafinowany i zsk rafinowany)
-z krokosza barwierskiego 80% (zsk nierafinowany)
-z róży piżmowej 78% (mazidła nierafinowany i zsk)
-jeżynowy 77% (mazidła nierafinowany)
-żurawinowy 76% (mazidła i zsk nierafinowane)

-z pestek winogron 76% (mazidła nierafinowany)
-z truskawki 75% (mazidła i zsk nierafinowane)
-z pachnotki 75% - przewaga omega 3 aż 65% (zsk nierafinowany)
-konopny 75% (mazidła i zsk nierafinowane)
-lniany 73% - przewaga omega 3 aż 58% (zsk nierafinowany)
-z wiesiołka 73% (mazidła i zsk nierafinowane)
-z męczennicy 70%

-z komosy 63% (mazidła nierafinowany)
-słonecznikowy 62% (zsk nierafinowany)
-z pestek arbuza 61% (zsk rafinowany)
-z nasion czarnej porzeczki 61% (mazidła nierafinowany i zsk )
-z nasion jabłka 60% (mazidła nierafinowany)
-z kiełków pszenicy 60% (zsk nierafinowany)
-z pestek dyni 60% (zsk nierafinowany)
-z czarnuszki siewnej 58% (mazidła i zsk nierafinowane)
-sojowy 57% (zsk nierafinowany)
-kukurydziany 56%
-z nasion bawełny 55% (mazidła nierafinowany i zsk rafinowany)
-z linianki siewnej 55% - przewaga omega 3 aż 40% (zsk nierafinowany)
-z amarantusa 49% (mazidła nierafinowany)
-z ogórecznika lekarskiego 40% (mazidła i zsk nierafinowane)

3. Nasycone - sporo mają głównie masła i stałe oleje

3a. Oleje: wnikające
-olej kokosowy - dużo laurynowego i omega 9
-olej babassu - dużo laurynowego i omega 9
-olej palmowy - dużo palmitynowego i omega 9
3b. Masła: niewnikające
-masło tucuma - dużo laurynowego i omega 9
-masło shea - dużo stearynowego i omega 9
-masło cupuacu - dużo stearynowego i omega 9
-masło mango - dużo palmitynowego i stearynowego
-masło kakaowe - dużo palmitynowego, stearynowego i omega 9

4. Inne
-jojoba 65-80% głównie kwas eikozanowy (mazidła i zsk nierafinowane)
-rycynowy 90% głównie kwas rycynolowy (zsk)
-pestki granatu 72-79% głównie kwas punikowy (zsk nierafinowany)
 

*Informacje w nawiasach - z jakiej strony pochodzą dane. Oleje różnią się między sobą zależnie od miejsca pochodzenia.


Niezła lista :)
Teraz - jak ją obsłużyć?

Niech będzie na moim przykładzie.

Najpierw coś na twarz

Mam skórę suchą ale nie zniszczoną i pewną skłonność do zaskórników. Potrzeba mi więc oleju schnącego, czyli z zawartością >50% omega 3 i 6.
Czyli wielonienasycone => Lista nr 2.
Oleje z góry listy będą lekkie - z dołu cięższe i bardziej treściwe. Dodatkowo - oleje z wysoką zawartością omega-3 mają doskonałe działanie przeciwzapalne.
Dla skóry tłustej, problematycznej, ze skłonnością do zapychania - najlepsze będą oleje z góry listy nr2. Dla skóry suchej i bez tendencji do zapychania - pozostałe. Dla zniszczonej, np na piętach - zdecydowanie nr 1! Im więcej kwasów omega-9 lub maseł - tym lepsza ochrona skóry.

Na potwierdzenie - olej z pestek malin jest faktycznie bardzo lekki. Lniany - mój ukochany - dość lekki i jednocześnie łagodzi stany zapalne. Olej z nasion bawełny był bardzo średni, zaryzykuję stwierdzenie, że nie zrobił nic a na pewno mniej, niż zwykły kuchenny słonecznikowy (który ma więcej omega-6).

Teraz na włosy!

Jak to jest z tą porowatością - same wiecie, nigdy nie wiadomo do końca, dopóki się nie spróbuje.
Zasada jest podobna. Kierujemy się zawartością kwasów tłuszczowych. Ale jest trudniej...
W razie czego - wróćmy się do postów, w których opisałam dobór składników ze względu na porowatość włosów.
-DOPISEK-
Włosom o niskiej porowatości będą pasować oleje i masła z grupy 3. Czy 1 i 2 - trudno powiedzieć.
Włosom o wyższej porowatości będą pasować oleje z grupy 1 i chyba 2.
Może się zdarzyć, że włosom o wysokiej porowatości pasuje kokos - zdarza się. Tym o niskiej może nie pasować kokos, na przykład sezonowo.
Włosy o niskiej porowatości raczej będą potrzebowały dłuższego czasu trzymania oleju, a te o wyższej - krótszego.


Jaśniepaństwo, jak to niskoporowate, lubią KT nasycone - olej kokosowy i babassu sprawdziły się nieźle w zimie (choć teraz są za ciężkie i nie chcą się zmyć, ale nadal dobrze działają nałożone na końcówki po myciu). Więc na zasadzie podobieństwa strzelam, że olej palmowy być może zadziałałby podobnie.
Muszę porównać masło shea i mango, gdyż mam oba. Mimo że oba są masłami - różnią się składem i ich działanie może być inne.
Jak dla mnie większość olejów z listy nr 1 to jedno wielkie NIE. Chlubny wyjątek stanowi olej arganowy nakładany po myciu na suche włosy w ilości kilku kropli. Ale on nie jest reprezentantem tej grupy - tylko 42% omega-9 i jest szczególnie wartościowy.
Próbowałam kilka - awodako, migdałowy, oliwę, makadamia, z pestek moreli - i zdecydowanie mogę całej grupie powiedzieć NIE. Ani na twarz (zapychają) ani na włosy (puszą). Genialne są na ciało, na mokrą skórę po myciu :)
W grupie nr 2 jest różnie. Olej słonecznikowy może być, ale nie samodzielnie. Olej z pestek winogron o podobnej zawartości omega-6 jest bardzo na NIE, pewnie ze względu na inne składniki. Jako że pasuje olej lniany z omega-3 - spokojnie sięgnę po inne oleje z przewagą tego KT. Kusi mnie też mocno olej z orzechów włoskich. Ma wysoką zawartość omega-6 i kilka % omega-3. Czyli pozostałych omega-9 może być maleńko, nie powinny zaszkodzić.

Lista nr 4 to specyficzne przypadki. Nie odnosi się do nich żadna reguła jeśli chodzi o kwasy tłuszczowe.


Jak Wam się podoba takie oprowadzenie? Czy potraficie określić bez testowania, jaki olej będzie dla Was dobry - na podstawie rozpiski KT?

Wiedźma

czwartek, 21 czerwca 2012

Cassia z amlą i pokonkursowo

Temat nie do końca znany i powoli coraz bardziej popularny :)

www.helfy.pl

Nie będę się wymądrzać, gdyż niewiele wiem na ten temat. Póki co - złapałam bakcyla, zrobiłam drugie podejście i chwalę się rezultatem :D

Zioła hinduskie znane są z dobrego - wielorakiego wpływu na włosy, skórę głowy i twarzy i cały organizm.

Najlepiej znamy zapewne te farbujące włosy:
  • henna - nadające miedziane i czerwone odcienie, ciemniejszym włosom nadaje czerwone refleksy
  • indygo - granatowa czerń, zazwyczaj stosowana w mieszance z henną, co daje różne odcienie brązu - od kasztanowego po zimny, nawet czarny odcień
  • cassia (senna) - mniej znana, tzw bezbarwna henna (tja...) - wg opisów nadaje jasnym włosom miodowe refleksy

środa, 20 czerwca 2012

Pułapki bezsilikonowej pielęgnacji cz.2

Oczywiście, że jest ciąg dalszy :)
Część pierwsza

Ciąg dalszy pytań, jakie stawiamy u początku bezsilikonowej pielęgnacji włosów:



  • Pogorszenie się stanu włosów po odstawieniu silikonów
To częsty problem.
Pierwszą kwestią jest przyzwyczajenie - zdrowe i zadbane włosy bez silikonów mogą nie wyglądać w ten sam sposób, jak za czasów typowych kosmetyków drogeryjnych.
To jak ze skórą twarzy - silikony są dla włosów jak makijaż. Nawet najzdrowsza skóra bez makijażu nie wygląda tak samo jak umiejętnie pomalowana - nie gorzej, ale jest inaczej.
  • Fala za falą
Największej zmiany myślenia o wyglądzie wymagają chyba falowane włosy. A może tylko mi się tak wydaje, bom falowana? ;)
Napatrzył się człowiek na gazetowo-fotoszopowe fale idealne. Lśniąca tafla idealnie równych fal. W naturze może to wyglądać zupełnie inaczej - widziałyście moje fale. NIezaprzeczalnie są zdrowe, zadbane i lśnią, są też bardzo inne, niż obraz lansowany w mediach: tu puch, tam rulon, kilka rodzajów skrętu na całej głowie, do tego kształt włosów zmienia się w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca, roku. Ecce fale ;)
  • Szoczek i wstrząsik - bo miało pomóc
Po bezsilikonową pielęgnację sięgamy często dopiero i właśnie dlatego, że włosy są już tak zniszczone, że nie pomoże silkonowy "makijaż". I zamiast oczekiwanego zdrowienia - widzimy pogorszenie. Nie znaczy to, że stan włosów się nie pogarsza, tylko wreszcie spojrzeliśmy mu w twarz.
  • Jednak ten silikon
Przy bardzo zniszczonych włosach lepiej nie rezygnować z silikonów całkiem. Raz - żeby nie paść z szoku i rozpaczy, dwa - zniszczone włosy potrzebują ochrony, jaką dać mogą tylko silikony.
Ale silikony stosowane mądrze:
+Przed szamponem z SLS jeśli chcemy oczyścić tylko skalp a nie włosy.
+Na koniec pielęgnacji (po myciu i maseczkach) na domknięcie składników wewnątrz włosa. Chyba że możemy sobie pozwolić na krem z shea w takim momencie - ale masło shea jest ciężkie, więc nie dla każdego.
  • Nie ma kosmetyków dla każdego
Powtarzamy do znudzenia: nie ma kosmetyku idealnego dla każdego.
Są kosmetyki dobre dla danego typu: np ja, Wiedźma, nieanonimowa niskoporowata suchowłosa lokomaniaczka - jestem zachwycona maską głęboko nawilżającą, bo penetruje wgłąb włosów i je cokolwiek zmiękcza, bo bez niej są sztywne druty. Włosy cienkie i wysokoporowate niepotrzebnie obciąży i zmiękczy, nawet do gumowatości.
  • Czas goni nas
Czas trzymania produktu na głowie ma znaczenie przy kosmetykach bez silikonów.
Co nie znaczy, że długo to dla każdego dobrze. Długie kompresy, całonocne olejowanie - wydaje mi się - będzie lepsze w przypadku włosów opornych, suchych, sztywnych, niskoporowatych, które inaczej nie zdążą przyjąć składników.
Przy włosach delikatnych i wysokoporowatych a zwłaszcza cienkich - kilka-kilkanaście minut w zupełności wystarczy!
  • Naturalne nie znaczy bezpieczne
Też będę o tym przypominać, bo media uparcie lansują roślinkę z listkiem jako symbol bezpieczeństwa. Naturalne uczula i podrażnia tak samo jak składniki syntetyczne!
Wręcz ba! Jeśli masz problemy skórne - lepsze będą dobrze oczyszczone składniki pochodzenia czy naturalnego czy sztucznego, przebadane, wyizolowane.
A wśród naturalnych kosmetyków mało jest składników bezpiecznych, gros olejów może powodować zaskórniki. Co znowu nie znaczy, że kosmetyków bezpiecznych dla osób o skórze problemowej nie ma - ja znalazłam swoich naturalnych thebeściaków ale trochę to trwało i testów i czytania i kosztowało nerwów.

Coś czuję, że cdn :)
Na jakie pułapki i niprawdziwe "przesądy" dotyczące naturalnej pielęgnacji ciała i włosów Wy natrafiłyście?

Wpis edytowany dn. 13.08.2012r.

Wiedźma

wtorek, 19 czerwca 2012

Pułapki bezsilikonowej pielęgnacji

Witajcie
Już się zaczął brak czasu :/ Niestety ;]

I upał :P Nie wiem czy ktokolwiek podziela mój brak miłości dla żarówki i skwaru? Nie lubię się smażyć ani wylegiwać an słońcu. Już mi za gorąco. Miło, że świeci słoneczko - ale no, bez smażenia ;] tak 5 stopni mniej...?

Dostaję od Was różne pytania. Część z nich się powtarza, więc odpowiem na nie ogólnie tutaj.

Wasze pytania i wątpliwości, stawiane na początku bezsilikonowej pielęgnacji włosów

Przestawiłam się na bezsilikonową pielęgnację. Zamiast coraz lepiej to jest coraz gorzej. A co chodzi?
  • Nie każdemu pielęgnacja bezsilikonowa służy! Po prostu. Amen
Włosy o wysokiej porowatości, czy narażone na dziwne warunki atmosferyczne - wilgotność, susza, słońce, wiatr, upał - będą potrzebować zabezpieczenia w postaci silikonów. Silikony to bardzo skuteczny emolient, świetnie chroni przed w/w.
Sama, mimo że naturalna pielęgnacja włosów i skóry się u mnie sprawdza - sezonowo wracam do silikonów. Np w tak tropikalną pogodę jak dzisiaj.
  • Oleje mogą wysuszać, zwłaszcza źle dobrane. 
Olej kokosowy i oleje z ziołami mogą bardzo wysuszać włosy! Olej kokosowy RACZEj będzie służył włosom o niskiej porowatości, a tych jest mniejszość. Większość z nas ma włosy o średniej porowatości przy skórze i wyższej przy końcach.
  •  Bogate maski też nie będą dla każdego
Na początku pielęgnacji chcemy zrobić włosom zadość - sięgamy po bogate odżywki i maseczki: domowa z jajkiem i olejami, sklepowe typu Biovax. No i dobrze i źle - bo bogaty skład faktycznie może pomóc na wiele dolegliwości włosów - ale może też zaszkodzić, i przy bogatym składzie ciężko będzie nam ustalić, które zawiniło.
Im prostszy skład kosmetyku, tym łatwiej nam ustalić, co włosom nie pasuje
  • Obciążanie
Naturalne kosmetyki jak np Alterra mają bardzo bogate składy. Oleje roślinne mogą być o wiele cięższe niż silikon. Boisz się obciążenia włosów - do bogatych kosmetyków podchodź ostrożnie, a wybierz lekkie "chemiczne" odżywki z antystatykami i lekkimi silikonami.
  • Większość ziół wysusza
Stosujemy zioła lub kosmetyki z ekstrakltami ziołowymi, bo "zioła są dobre dla włosów, wzmacniają, pomagają na problemy skórne". Tak, zgadza się! Ale również wysuszają, prawie wszystkie, z wyjątkiem: siemienia lnianego, prawoślazu, lipy, skrzypu i szałwii.

Chcę mimo wszystko naturalnej pielęgnacji. Co mam robić?
  • SLS
Włosom i skórze należy się "peeling". Upewnij się, że włosy są co jakiś czas skutecznie oczyszczone, inaczej nie przyjmą składników odżywczych.
  • One Last Time?
Jeśli początki z bezsilikonową pielęgnacją są ciężkie - sięgnij po ostatni zestaw "silikonowy", po którym włosy miały się dobrze. Co zawierają kosmetyki? Może konkretne oleje, ekstrakty, proteiny? Może to ich trzeba szukać w składach nowych kosmetyków?
Warto nawet wrócić do używania tego zestawu i stopniowo coś zmieniać - szampon na lżejszy, wzbogacić odżywkę składnikiem z kuchni, zmieszać z naturalną odżywką, która okazała się zbyt ciężka?
  • Czytaj składy
Warto nauczyć się choćby ogólnie oceniać składy. Staniemy się świadomym konsumentem, którego trudniej będzie nabić w butelkę pustymi obietnicami :)

Przydatny link - program pomagający wstępnie dowiedzieć się czegoś o składzie kosmetyku:
  • Silikon +
Są na rynku łatwo dostępne fajne kosmetyki z silikonami. Np Nivea Long Repair, Ziaja, Green Pharmacy odżywka z łopianem. Jak je rozpoznać? W składzie silikon nie znajduje się na samym początku listy, a dopiero za antystatykami, nawet za ekstraktami (chociaż o takie jest trudniej)
  • Silikon silikonowi nierówny
Na wizażu i wielu blogach można poczytać o zmywalności i "ciężkości" silikonów. Nie wszystkie oblepiają całą powierzchnię włosów, nie wszystkie trzeba zmywać szamponem z SLS.
Trisiloxan będzie bardzo ciężki, tylko w tropiki albo do ratowania wizualnie włosów w ciężkim stanie. Dimetikon i Amodimetikon są zmywalne Betainą Coc. ale ten drugi jest lżejszy. Silikony cykliczne (Ciclomethicone, Ciclopentiloxan) bardzo lekkie, odparowują. Więcej informacji TUTAJ.
  • Szampon koniecznie bez silikonów?
Pierwsza porada przy notkach o bezsilikonowej pielęgnacji brzmi: zmień szampon na taki bez silikonów.
Czy to faktycznie takie zło? Włosy lubią delikatne mycie, zabezpieczenie przed plątaniem i ochronę przed detergentem, podobnie skóra. Jeśli z jakichś przyczyn nasza skóra lubi takie mycie - albo nawet chcemy zużyć zapasy przed wkroczeniem na "nową drogę życia" - nie ma co się chlastać, to nie jest takie straszne zło.
  • Wywiad
Zanim zmienisz wszystkie kosmetyki i wydasz kupę kasy - oceń realny stan Twoich włosów. Pobaw się w ocenę porowatości.
Czy używasz kosmetyków, przeznaczonych dla Twojego typu włosów i skóry? Nie mam na myśli napisu na butelce, ale odczucia. Bogata, gęsta odżywka może być za ciężka dla cienkich włosów, lekki balsam może nie sprawdzić się na suchych sztywnych włosach, mocno oczyszczający szampon na delikatnej i suchej skórze...
Tutaj z mojej strony polecam znalezienie sobie neutralnej bazy - i "uzdatnianie" w razie potrzeby, bo raz będę potrzebować oczyszczenia, odświeżenia, ochrony, a kiedy indziej szczególnej delikatności.
  • Oleje "nie pasują, nie chcą się zmyć, obciążają, zło!"
Olejowanie w czystej formie to tylko jedna z opcji. A może dodać łyżeczkę oleju do odżywki przed myciem? Kroplę po? Wetrzeć kroplę w końce?

Część 2 >>

Wpis edytowany a raczej zredagowany dnia 13.08.2012r.

piątek, 15 czerwca 2012

Dżem lniany

Znowu coś spożywczego na włosy :)

Opatentowany i wypromowany przez wizażankę yarrowię, posiadaczki boskich loczy, które są jeszcze bardziej boskie po tym specyfiku :)

Wszystko za zgodą autorki ofkors ;>

Tym razem zrobimy sobie żel do włosów. Całkowicie jadalny i dla odmiany roślinny

DŻEM  LNIANY

Źródło

środa, 13 czerwca 2012

Czerwiec miesiącem oszczędności?

Coś mi się widzi, że to będzie mini-cykl :)

W sposób nieplanowany czerwiec został moim miesiącem oszczędności.
Końcem maja skarbonka niespodziewanie sięgnęła dna - trzeba doczekać jakoś do wypłaty (której jeszcze nie ma...)
Przyjęłam to jako wyzwanie. Zobaczymy, ile potrafię przeżyć bez wydawania pieniędzy (na coś, co mogłabym zrobić).
Jednocześnie Projekt Denko w toku - więc jak tylko się da - korzystam z tego, co jest w domu :)
Skarbonka nie widzi lepiej :D

Źródło
Cóż więc takiego robię?
Wyniki w liczbach, żeby było milej i bardziej zachęcająco :)
  • henna na brwi i rzęsy u kosmetyczki - 20zł / mc
Robię regularnie - zamiast makijażu. Nie uczula mnie i mam św. spokój z całą tapetą na kilka tygodni :)
Kiedyś kupiony proszek leżał i czekał - i się doczekał, zrobiłam sama, efekt nie straszy i jeszcze mama się załapała :)
  • krem do rąk - 5zł
Kremy, które mam muszę chwilowo odstawić: coś pyli i po wszystkim się drapię... No to ukręciłam swój z półproduktów i resztek, np przewoskowanej pomadki :)
  • "mleko" sojowe - 30zł / mc (na razie tydzień czyli zaoszczędziłam ~6zł)
Z powodu nietolerancji laktozy unikam mleka. Na codzień zastępuję je napojem sojowym z Biedronki, ale wersja neutralna jest ciężko dostępna. Inne "mleka" są zbyt drogie i nie skuszę się na nie bez wyraźnej potrzeby!
Na szczęście takie "mleko" można zrobić samemu :) Wg przepisu STĄD. Banalnie proste wykonanie. Dobre z kawą, dobre z truskawkami czy kakao :> Z dżemem, cynamonem i papryką ostrą to już całkiem :)

Kilka razy zrobiłam owsiane "na zimno" i raz ryżowe "na ciepło"
Oby mi się dalej tak chciało :P

O, i nowej trwałej na razie nie zrobię :P 90zł. Mam Cassię i Amlę, też wpływają na skręt i jednocześnie na kolor (którego bym nie kładła więc już nie liczmy :P )


I to wszystko na ten moment.
Daję sobie małą dyspensę - gdyż MUSZĘ kupić olej z orzechów włoskich 13-21zł :P To że włosy kochają Omega-3 to już trudno - ale skóra twarzy też zaczęła się domagać lżejszej diety na lato. Nie mam wyjścia :D

W jaki sposób Wy oszczędzacie, kiedy skarbonka wygląda jak moja obecnie?
Wszelkie pomysły mile widziane :D

Wiedźma

wtorek, 12 czerwca 2012

Skąd wziąć proteiny? Kuracja żelatynowa wg SHB

Z rozpędu przetłumaczyłam dla Was przepis na kolejną kurację proteinową na włosy.
Również za blogiem Science-y Hair Blog - Recipees
Przepis to (dość wierne) tłumaczenie wpisu autorki bloga Science-y Hair Blog.

Autorka bloga wyraziła zgodę na wykorzystanie jej przepisu na moim blogu.


Proteinowa Kuracja Żelatynowa na Włosy

Kuracja ta wzmocni włosy zniszczone i porowate i czasowo je zregeneruje. Włosom kręconym i falom doda sprężystości. Wygładzi włosy szorstkie, np siwe, rozjaśniane.
Proteiny usztywniają włosy - dlatego w mieszance są oleje, żeby włosy były bardziej miękkie (i była zachowana równowaga olejowo-proteinowa)

google

niedziela, 10 czerwca 2012

Żeby trwała była trwała


Jako weteranka :) poczuwam się w obowiązku przybliżyć Wam zabieg trwałej ondulacji. Od strony szarego użytkownika.

www.uroda-wdziek.pl

Zalety trwałej
Magiczny zabieg, który w godzinę zmieni wygląd naszych włosów na dłuższy czas - wygładzi lub zakręci, doda objętości, ułatwi poranne układanie. Pomoże przetrwać głupi etap zapuszczania. Doda (lub odbierze - nieudany...) pewności siebie :)
Włosy również zyskują podatność na układanie - łatwiej stworzyć z nich trwałe upięcia, dla niektórych nieosiągalne inaczej :)

Wady trwałej
Trwała ondulacja jest zabiegiem tak inwazyjnym jak rozjaśnianie o kilka odcieni. Składniki aktywne muszą dostać się pod łuskę włosa i tam robią... rewolucję.
Przeprowadzona nieumiejętnie, na włosach delikatnych lub osłabionych potrafi zniszczyć je nieodwracalnie.
Nawet jeśli nie zniszczy - włosy odczują zabieg i będą domagać się specjalnego traktowania, inaczej ich kondycja będzie pogarszać się z dnia na dzień.
Nieprzewidywalna. Zabieg może rozjaśnić włosy o kilka odcieni, uczynić je niepodatnymi na farbowanie. Dobrze przedyskutować tę kwestię z fryzjerem i tę kwestię,, zwłaszcza jeśli włosy są farbowane.


Rodzaje trwałej
Trwała alkaliczna – zdecydowanie lepiej sprawdza się na włosach zdrowych, nierozjaśnianych. Efekt utrzymuje się nawet do 10 miesięcy.

Trwała kwaśna – ma zbliżone PH do naturalnego. Jej aktywny związek jest mniej agresywny i nadaje się praktycznie do wszystkich rodzajów włosów, również do tych cienkich i delikatnych. Minusem jest krótkoterminowy efekt, który utrzymuje się maksymalnie do 3 miesięcy (u mnie po pół roku nadal była :) ). Ponadto trwała ta nadaje włosom dużo delikatniejszy skręt, natomiast zaletą jest, że wygląda on bardzo naturalnie.
 źródło: www.handsomemen.pl

"Moce" trwałej
Do tego mamy zazwyczaj trzy poziomy działania.
  • Delikatna, do włosów delikatnych, farbowanych i zniszczonych,
  • Normalna, do włosów zdrowych,
  • Mocna, do włosów zdrowych, grubych i opornych

Na moich włosach najbardziej naturalny efekt daje delikatniejsza trwała owocowa - czyli kwaśna (znaczy "mniej zasadowa") o mocy normalnej - będą to delikatne loko-fale, które się rozprostowują w miarę odrastania. Najskuteczniej zaś łapie trwała o mocy "3", do włosów opornych, również owocowa. Trwała alkaliczna o mocy normalnej już potrafi popalić mi włosy.

Żeby trwała była trwała 
(a nie trawa = siano)

  • Szukamy dobrego salonu
Najlepiej, jeśli ktoś może nam sprawdzony salon i fryzjera polecić.

Jeśli pani fryzjerka ma na głowie coś dziwnego, np przepalonego barana - lepiej szukać gdzie indziej.
Przygotujmy się trochę teoretycznie, żeby móc z fryzjerką podyskutować zanim ostatecznie umówimy się na zabieg.
W jakiej kondycji są nasze włosy (bez ściemy - co im robiłam?), czego dokładnie chcemy od zabiegu - idealnych sprężyn, a może objętości, artystycznego nieładu, czy jak ja - bałaganu i podatności bez wielkiej szkody dla włosów, ale nie najmniejszy kaliber bo nie złapią.
Dobrze mieć zdjęcie z rodzajem loków i kształtem wymarzonej przyszłej fryzury, dobry fryzjer oceni, czy jest ona możliwa i jak to osiągnąć, dopierając rozmiar i układ wałków, rodzaj płynu, czas trzymania, kształt późniejszego cięcia.
Efekt oczywiście zależy od kondycji, grubości, ilości, długości i porowatości włosów.

Ciekawostka. Jeśli mamy odwagę, dobrą opcją może (ale nie musi) okazać się zabieg wykonany na zajęciach praktycznych w szkole fryzjerskiej. Zabieg wykonuje uczeń, ale pod okiem doświadczonego nauczyciela. Plusem jest zdecydowanie niższa cena. Ryzyko jest takie samo albo i mniejsze niż u niedoświadczonego fryzjera.

Jeśli fryzjer zbywa nas byle czym - szukajmy gdzie indziej.

  • NIE ODWAŻYŁABYM SIĘ NA TRWAŁĄ W DOMU
Chyba że pojedyncze pasemka, których w razie czego nie będzie szkoda.

  • Oczekujemy realnych efektów
Cienkie włosy nie przytyją w oczach - ale całość zyska objętości
Druty nie staną się miękkie jak u dziecka - ale fryzura nabierze życia i lekkości
Włosy optycznie się skrócą a fryzura zmieni kształt

  • Trwałą wykonujemy tylko na włosach w dobrej kondycji
Wystarczy obniżenie kondycji przez inwazyjne zabiegi lub niewystarczającą pielęgnację, np domowe rozjaśnianie, brak odżywiania - i skończymy np tak:
Efektowny przepalony baran
(balon ma na imię Edward i spędził ze mną tamte juwenalia :P )
Na zdjęciu trwała alkaliczna poziom średni na włosy po domowych pasemkach. Jeszcze przed CG.

  • Włosy do zabiegu trzeba przygotować
Na przykład miesiącem (czy więcej, zależnie od kondycji) wzmożonej pielęgnacji, intensywnego olejowania nawet co mycie, bogatych maseczek.
Odstawieniem innych grzeszków: prostownica, lakier, farba.
Jeśli osiągniemy kondycję bez zarzutu - go for it!

Nie mamy informacji na temat kładzenia trwałej na olej, prawdopodobnie może zniweczyć zabieg i niepotrzebnie zniszczymy włosy.

  • Podczas zabiegu rozmawiaj z fryzjerem o efekcie końcowym i późniejszej pielęgnacji włosów
Zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego! Może od fryzjerki ze szkoleń, może z doświadczeń klientek?
Moja pani Ania pamiętała po pół roku, że stosuję oleje i pytała o ich działanie na dłuższą metę. Ciekawe czy poleca innym?

Każdy rodzaj trwałej obsługuje się trochę inaczej - warto znać szczegóły. Trwała starszego typu wymaga stylizacji. Za to jest trwalsza.

Jest to też trik psychologiczny - fryzjer o Tobie nie zapomni :)

  • Dwa dni spokoju
Zaleca się, aby po zabiegu (od momentu opuszczenia salonu) nie myć włosów ani nie robić z nimi nic przez 2 dni. Ma to dać czas do utrwalenia się nowego kształtu, spokojnego domknięcia łusek.
Jako że nie zniosę zapachu salonu i gryzących ostrzyżonych końcówek - odświeżam włosy bez szamponu - czyli dokładnie opłukuję, nakładam żel lniany i / lub odżywkę i układam jak kręcone i daję im wyschnąć. Nie zauważyłam negatywnego wpływu na skręt - pierwsza i tak złapała, druga i tak mało złapała.

Poważne grzechy w tym momencie:
*umycie szamponem z SLS
*rozczesanie
*ulizanie
*lakier z alkoholem
*wyprostowanie... brr
Jeśli włosy nie wyglądają dobrze, można je za to bezpiecznie upiąć, pozaplatać.

  • Traktowanie włosów po trwałej w dalszym okresie
Od pierwszego mycia począwszy - dbamy o włosy szczególnie. Nawet jeśli wyglądają dobrze, są osłabione.

Mycie - jak najłagodniej. Delikatne szampony bez SLS. Mycie odżywką. OMO. Wszystko to wyjaśniła  Anwen TUTAJ i trochę ja TUTAJ

Odżywianie - odżywka po myciu zawsze! Do tego regularnie SPA - bogatsza maska raz w tygodniu, np Biovax (polecane ale nigdy nie miałam - polecam i ja :) ) czy domowa głęboko nawilżająca. Olejowanie najczęściej jak się da. Proteiny, na początek te większe (chyba, że mamy niższą porowatość, to może ostrożnie).

Zabezpieczanie - żel lniany, odżywka bez spłukiwania, serum silikonowe lub olej na końcówki. Stosować filtry UV! Włosy należy zabezpieczać też mechanicznie: upinać na noc, na WF, osłaniać przed słońcem.

Stylizacja - nie używamy kosmetyków z alkoholem!! Jest cała masa żeli i pianek bez alkoholu, przykładowa lista żeli wg Myszki TUTAJ (trzeba być zalogowanym na wizaz.pl)
Często się zapomina, że stylizacja to tylko wisienka na torcie. Na nic się zda, jeśli włosy będą zaniedbane. Zdrowe włosy obronią się same i bez stylizacji.

Czesanie - a raczej brak. Włosy kręcone - czy naturalnie czy ze wspomaganiem -  najlepiej czesać grzebieniem o szeroko rozstawionych grubych zębach podczas mycia z nałożoną odżywką a potem już nie.
Jeśli sytuacja tego wymaga - przeczesuję włosy całkowicie suche na drugi dzień - ale jeśli są bardziej kręcone to efekt barana gwarantowany :)

Regularne podcinanie końcówek - tak często, jak pojawi się potrzeba!



Przy pielęgnacji włosów sprawdziła mi się znana z wizażu Metoda Curly Girl - czyli bezsilikonowa i małoSLSowa pielęgnacja naturalnych loków i fal. Potwierdzam obiema rękami i każdym lokiem :)

  • ENJOY
Jeśli wszystko poszło jak trzeba - możemy cieszyć się kręconymi lub falowanymi włosami, które wyglądają na przykład tak:



W moim przypadku trwała trzyma się wiele dłużej niż obiecane 3 miesiące, włosy prostują się równomiernie i wszystko wygląda bardzo naturalnie. Rosną dość szybko więc szybciej odrost winien kłuć w oczy. A nie kłuje :)
Dzięki ostatnim trwałym nauczyłam się też stylizować moje naturalne fale. Wymagają nietypowych acz prostych sztuczek: ugniatanie włosów ociekających wodą i wspomniany już plunking ("ten dziwny turban").
Skręt jest łatwy w obsłudze - nie muszę nic z nimi robić poza nadaniem kształtu po myciu wyżej opisaną metodą. Na drugi dzień wystarczy spryskać wodą, raz ugnieść z kremową odżywką i same się układają. Jeśli mają gorszy dzień - trzeba je spiąć. Jak każde loko-fale.
Oprócz tego - trwała pozytywnie wpływa na odcień włosów - ładnie jaśnieją na słońcu (są mocne więc to zniosą! Słabsze mogą nie być zadowolone). Niech mam jakąś namiastkę farbowania :)

Co do samego zabiegu - nie mam wiedzy fryzjerskiej. Na wszystkie inne pytania postaram się odpowiedzieć :)

Wiedźma

piątek, 8 czerwca 2012

Wiedźma i zakręcony wizaż

...czyli Moja Włosowa Historia

Zacznę od tego motta ;) Ma duże znaczenie w mojej falowanej historii :)
"You don’t look at the ocean at sunset and think, “Gee, it’s too bad these waves aren’t curly.” "
cytat z scienceyhairblog.blogspot .com
[tłum. Patrząc na ocean o zachodzie słońca nie myślisz "Rany, szkoda, że te fale nie są lokami"]


Króciutka prehistoria
Młodociana Wiedźma:
Widzimy niewinny blond i zalążki pierdzielnika :)
Do 4 roku życia byłam rozkoszną popielatą blondyneczką. Z typu tych co beztrosko latają po drzewach, a jak się odzieje w falbanki to widać podstęp, choćby po zadrapaniach i siniakach na nogach :) Nie mówiąc o procy :)

środa, 6 czerwca 2012

Sto jeden zastosowań - kremy do rąk


Dzisiaj o kremach do rąk.
Oczywiście używanych typowo i nietypowo :)

Kolory składników według klucza: dobry, zły, niech już będzie (ale ja bym nie dała :P)

UWAGA!
Krem do rąk BeBeauty Hands Ekspert!v został wycofany ze sprzedaży w 2013 roku i raczej nie wróci :(

Ochronny krem do rąk BeBeauty Hands Ekspert!v
Źródło: http://www.bebeautycare.pl

Jak już część  z Was wie - a część nie i zaraz się dowie - wizaż i blogosferę obiega plotka, że krem do rąk z Biedronki nadaje się do zabezpieczania końcówek włosów :)
A owszem nadaje się, używam i ja :) Wręcz jako odżywkę bez spłukiwania :)
Nadaje się ze względu na ciekawy skład - spójrzcie:

Skład: Aqua, Cocos Nucifera Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Petrolatum, Glycerin, Phenoxyethanol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Sodium Hydroxide, Parfum, Ceteareth-20, Magnesium Sulfate,  Polyacrylic Acid, Tocopherol,  Methylparaben, Ethylparaben, Disodium-EDTA, PEG-8, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Ascorbic Acid

Od samego początku mamy: olej kokosowy, masło shea i dopiero typowo kremowe woski i alkohole tłuszczowe. Toż to prawie same oleje, z tym że zemulgowane :) Posiada też mniej ładne składniki, dlatego nie pchałabym się z tym kremem na skórę głowy. Ale nieraz pokremowanymi rękami dotykałam twarzy i nic złego się nie działo.


Regularnie używam odrobinki tego kremu jako odżywki do włosów - minimalna ilość nie obciąża włosów, a zmiękcza je i chroni.
Wgniatam słownie groszek kremu w mokre umyte włosy. Często z dodatkiem żelu aloesowego lub NA płukankę lnianą. Ten zestaw ładnie zamyka wodę wewnątrz włosa.
Istotna uwaga - moje włosy lubią się i z masłem shea i z olejem kokosowym ( => niziutka porowatość). Jeśli Wasze się nie lubią - nie polubią się też z tym kremem.
Oprócz tego jest przyzwoitym kremem do rąk, jeśli nakładać go na wilgotną skórę.

Zastąpi też pomadkę a od ciężkiej bidy i krem na twarz - ale ciężki jest. Działanie wynagradza toporną konsystencję. Jest śmiesznie tani i do upolowania w każdej Biedronce - w mojej jest zawsze!
Jest diablo wydajny i dobrze mieć go w torebce :)


Ucieszona - wyszukałam drugi krem, który będzie nadawał się również na włosy:


Anida, Krem do rąk i paznokci z woskiem pszczelim i olejem macadamia

Źródło: www.doz.pl
Ten pan też kosztuje zaledwie kilka złotych. Krem jako taki jest lekki i ślicznie pachnie miodem. Ładnie nawilża dłonie, pozostawiając lekki ale nie przeszkadzający film.
Ten uwiódł mnie składem:

Skład: Aqua, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Ceteareth-20(and)Cetearyl Alcohol, Glycerin, Beeswax, Mineral Oil, Tocopheryl Acetate, D-panthenol, Polyacrylamide(and)Hydrogenated Polydecene(and)Laureth-7, Allantoin, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Hexyl Cinnamal, Lilial, Limonene.


Znowu - rozemulgowany olej, woski, wosk pszczeli, witaminy. Ładnie.
I tu niespodzianka - jeśli chodzi o włosy nie sprawdził się - jak wiecie moje Jaśniepaństwo nie przepada za olejami z Omega-9. Jednak powinien się sprawdzić jako serum na końcówki lub przed myciem zamiast oleju na bardziej suche partie włosów przy porowatości chociaż trochę wyższej niż moja.
Polecam wypróbować, choćby dla zapachu :)

Na co patrzeć, kiedy wybieramy wielofunkcyjny krem?

Oczywiście na skład. I może cenę ;)
Jeśli krem opiera się na parafinie (Parafinum Liquidum, Petrolatum, Mineral Oil itp) czy silikonach (Dimethicone, Cyclomethicone itp) - nie da nic dobrego prócz ochrony.
Opisane przeze mnie kremy owszem zawierają parafinę - ale dopiero po szeregu wdzięcznych składników. U mnie taki mały dodatek poprawia tylko działanie ochronne kosmetyku - cieńsze włosy może obciążać.
Najlepiej, żeby składał się głownie z olejów (Oil), maseł (Butter) i ekstraktów (Extract, Juice). No i witamin (Panthenol, Tocopherol, Retinol, Ascorbic Acid).
Dobrze, jeśli skład nie jest zapchany nazwami, które nic nam nie mówią - spora szansa, że to właśnie "zła chemia" :)

Analizowanie jest fajne :D Ilu już ciekawych odkryć kosmetycznych dokonałam li i tylko dzięki znajomości składów?
A Wy - analizujecie? Szukacie nowych zastosowań? :)

Wiedźma

Konkursowo

Post czysto spamiarski :D

Konkurs na blogu MAMUSZKA

Można wygrać śliczne kolczyki produkcji własnej mojej koleżanki :) Tylko patrzcie na te cudeńka :D

Źródło


***
Konkurs na blogu Siempre la belleza

Do spółki ze sklepem Kalina - kopalnią kosmetyków naturalnych ze wschodu.
Zgłoszę się - tylko czekam na wenę :)

Źródło

Można wygrać bony na zakupową rozpustę :D


***
I jeszcze autolans

Założyłam drugiego bloga - absolutnie niekosmetycznego, nieurodowego, jeśli babskiego - to tylko przypadkiem :)
Bloguś z czarnym humorem znalezionym w sieci :)


Wiedźmi Chichot :)

Zapraszam :D

***
Jak spędzacie dłuższy weekend?
Ja niestety w piątek pracuję, ale zaplanowałam kilka wycieczek, żeby nie zmarnować tego czasu przed komputerem :P


Wiedźma
 

wtorek, 5 czerwca 2012

Skąd wziąć proteiny


Po przeczytaniu wpisu o proteinach - wiemy już, co to i po co to i czemu chcemy je mieć!
Skąd brać proteiny bez rozbijania skarbonki?
Oprócz zamawiania ze sklepu internetowego bez rozbijania skarbonki, co jest trudne? :)

Z kuchni i spiżarki :) A jak :D

Zacznę od źródeł powszechnie znanych:

źródło

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Prawdziwy Projekt Denko

Prawdziwy Projekt Denko - przypomniany przez Cammie. Podjęty przez miliony :)

W tym jakże trudnym projekcie chodzi o to, żeby w zorganizowany sposób pozbyć się zapasów, nie tworząc nowych. Nie ograniczałabym się tylko do kosmetyków, ale do wszystkiego: produkty spożywcze, buty, napoczęte paczki chusteczek...

Buty to mój mały nałóg - szalenie popularny rozmiar 35 sprawia, że jeśli coś pasuje - pewnie kupię nawet jeśli nie wiem po co. Albo kupię za duże bo mi się podobają i potem leży bo za duże to żre (albo wymaga bardzo seksownych skarpet frotte).

Jednak z Wami podzielę się moja misją - mam miliardy próbek i miniaturek!

Zdenkować miniaturki!!

Aktualnie zużywane myjadła:


niedziela, 3 czerwca 2012

Dopisek

Na szybko - dopisek do posta O myciu włosów odżywką

Dopisek:
JEŚLI WŁOSY SĄ CIENKIE
Być może są odpowiednie odżywki - te lekkie, ziołowe. Do takowych należą:
  • Joanna Naturia, Odżywka z makiem i bawełną
  • Joanna Naturia, Odżywka z wrzosem i miętą
  • Joanna Naturia, Odżywka z pokrzywą i zieloną herbatą
  • Mrs. Potter's, Balsam z ekstraktem z ginkgo biloba
  • Mrs. Potter's, Balsam z ekstraktem z arniki
  • Mrs. Potter's, Balsam z ekstraktem z aloesu

JEŚLI SKÓRA SIĘ PRZETŁUSZCZA
Można wtedy spróbować mycia OMO, opisanego np TUTAJ lub w wersji takiej:
Na mokre włosy nakładamy odżywkę nadającą się do mycia i myjemy nią same włosy, następnie na samą skórę dajemy szampon, masujemy tylko skalp - a piana sobie spływa.
Spłukujemy razem.
Potem normalnie odżywka do spłukiwania lub sama bez spłukiwania - zależnie od prefenercji i kondycji włosa.

Jest to nieco gimnastyki, przyznaję. Ale będzie to delikatniejsze dla włosów niż samo mycie szamponem.


Koniec dopisku :)

sobota, 2 czerwca 2012

Gdzie się podziały moje loki?


Post w stylu Moja Historia Włosowa - Najnowsza :)
Właściwie piszę go po to, żeby pochwalić się włosami ;)

>>Organizacyjnie: czy Wy też macie taki problem z załączaniem większej ilości zdjęć? Po długiej walce z bloggerem wrzuciłam każde zdjęcie osobno... Grrr... mogło być ich więcej :> <<

Jestem falowana!
Odkryłam to dzięki forum Wizaż, cudownym zakręconym wizażankom i kilku zbiegom okoliczności :)
Kiedyś może opiszę Moją Włosową Historię, jak również Epopeję O Pielęgnacji Loków i Fal...
Ale dziś sobota, mam lenia! :)


Nagle - tadam! Wszystko wskoczyło na swoje miejsce. Te wredne druty nie są krzywe - są falowane. Nie są złośliwe - są zmienne. Nie są marudne (jak na Jaśniepaństwo ;) ) - są na swój sposób delikatne.

To odkrycie trochę zmieniło moje życie :) No nie oszukujmy się: jestem kobietą, zależy mi, żeby wyglądać i czuć się pięknie. Zwłaszcza czuć :) Wiem, że mam zgrabne nogi, ładne oczy i ciepły uśmiech. Teraz wiem też, że mam wyjątkowe włosy :)

Uwielbiam je takie i akceptuję - ale nie byłabym kobietą, gdybym nie próbowała czegoś zmienić :)

Mamy różnie grzeszki: blondy, brązy, suszarka.


A ja robię trwałą. 

piątek, 1 czerwca 2012

Szybciutko i w międzyczasie - myjadła

Akcja DENKO!
Pólproduktowa :)

Moja wesoła kolekcja kilka miesięcy temu :)

Mojej Betainie C. i paru innym półproduktom kończy się termin ważności :)
No to siup - robimy myjadła :)
Szybciutko ;]