Wiedzma bloguje: Zapowiedź - Chyawanprash, Dabur

wtorek, 22 stycznia 2013

Zapowiedź - Chyawanprash, Dabur

Dziś przed Wami mój obiekt testów na miesiąc styczeń w ramach mojej współpracy z Zielarnią Lawenda.
Produkt jak najbardziej na czasie - ma wspomagać odporność organizmu wystawionego na mróz i wiatr, pobudzać w senne poranki, rozjaśniać umysł podczas nauki.
A to wszystko w formie dżemu :)

Chyawanprash - ajurwedyjski preparat ziołowy

Chyawanprash to dżemik z m.in.amli, znanej nam z kosmetyków i olejków do włosów (moje doświadczenia z amlą w pielęgnacji włosów).
Produkt ma postać marmolady owocowo-ziołowo-korzennej. Jest zamknięty w plastikowym, nieprzejrzystym słoiku.



"dżemik" na chlebie (mąka pełnoziarnista, bez "ulepszaczy" ofkors)

Produkt został mi polecony jako sposób na wzmocnienie odporności. Jako że zapewne większość z Was, jako i ja, słyszy o "dżemiku" po raz pierwszy - garść opisów na jego temat.

Opis producenta

Od tysiącleci rodziny w Indiach i na całym świecie cieszą się ziołową formułą Chyawanprash. Ta ajurwedyjska pasta jest unikatową kombinacją ponad 49 najcenniejszych ziół i srebra (widzicie srebro w składzie? bo ja nie...)połączonych z niezwykle bogatym w witaminę C owocem amla. Dzięki temu jest on najlepszym ziołowym ajurwedyjskim preparatem, który odmładza, odżywia i wzmacnia ciało dostarczając energii i witalności.

Składniki Chyawanprash mają 30 razy więcej witaminy C niż pomarańcza. Regularnie stosując Chyawanprash będziecie znacznie mniej podatni na choroby i infekcje, poczujecie się silniejsi fizycznie i odporniejsi na stres.

Zastosowanie:
Badanie przeprowadzone w laboratorium indyjskiej firmy „Dabur”, która jest największym na świecie producentem preparatów na bazie surowców naturalnych wykazały, że Chyawanprash:
  • likwiduje skutki stresu, depresje, syndrom chronicznego zmęczenia
  • oczyszcza krew, wątrobę, jelita, trzustkę z osadów toksyn
  • polepsza pracę przewodu pokarmowego, normalizuje przemianę materii
  • poprawia cerę i zwalcza infekcje skórne
  • pobudza porost włosów
  • pomaga w absorpcji wapnia, czego rezultatem są silne kości i zęby
  • poprawia wskaźniki krwi, podwyższa poziom hemoglobiny a obniża poziom cholesterolu
  • normalizuje ciśnienie krwi
  • wzmacnia mięsień sercowy
  • posiada właściwości łagodzące kaszel
  • chroni przed przeziębieniem i infekcjami
  • polepsza pracę mózgu, wzmacnia pamięć i ułatwia przyswajanie wiedzy
  • zalecany jako środek ogólnowzmacniający, regenerujący obniżone podstawowe funkcje organizmu
  • doskonale oczyszcza nerki. Problemy z nerkami odznaczają się na naszej twarzy w postaci obrzęków tzw. "worków pod oczami". Preparat ten wspomaga wydalanie toksyn i zanieczyszczeń z nerek. W szybkim czasie likwiduje obrzęki pod oczami.

http://hausofvolta.blogspot.com

Kluczowe składniki
  • Amla ( agrest indyjski/ Emblica officinalis ) - najbogatsze naturalne źródło witaminy C, wzmacnia układ immunologiczny, antyoksydant.
  • Pippali ( pieper longum ) - pomaga w kaszlu, wyrównuje oddech, wzmacnia funkcje płuc.
  • Karkatshringi ( Pistacia integerrima ) - reduktor stresu.
  • Kesar - dodaje energii, sprawia że skóra wygląda zdrowo.
  • Bedarikant ( Ipomoeia digitata ) - poprawia metabolizm, redukuje stres.
  • Bala ( Sida cordifolia ) - poprawia metabolizm, zwalcza ogólną słabość, daje siłę i wytrzymałość.
  • Guduchi - sprawia że jesteśmy mocniejsi fizycznie i mentalnie, odmładza nasz system immunologiczny.
  • Satavari - wzmacnia zdrowie, polepsza wzrok.
  • Ghee ( klarowane masło ) - wg. ajurwedy uznawany za jeden z najbardziej odżywczych produktów we wszechświecie.
  • Ashvaganda - reguluje funkcjonalność ciała, wzmacnia odporność.
Ponad to formula zawiera jeszcze wiele innych niezwykle cennych ziół jak np.: kudzu, korę cynamonu, asparagus, olej sezamowy , gałkę muszkatołową, miód oraz inne. Chyawanaprash, ajurwedyjska pasta dla wszystkich i w każdym wieku!
[źródło]  

Ciekawostka: korzeń kudzu pojawia się czasem w środkach "na kaca" i w suplementach wspomagających walkę z chorobą alkoholową.

"Dżemik" słodzony jest miodem i cukrem. Mamy też konserwant - Potasium Sorbate (E 202), który należy do dość bezpiecznych konserwantów, o małym prawdopodobieństwie wystąpienia reakcji alergicznej.

Sposób użycia:
Dabur Chyawanprash dostępny jest w formie brązowej pasty o konsystencji dżemu. Ma słodko-kwaśny posmak z delikatną ostrą nutą. Chyawanaprash może być spożywany jako samodzielny produkt lub jako smarowidło na różnego rodzaju pieczywo, krakersy etc. Niektórzy uwielbiają spożywać go w formie napoju mieszając go z mlekiem. We wszystkich przypadkach zachowuje on swoje terapeutyczne i zdrowotne właściwości. Zalecane jest spożywanie 1-2 łyżeczek 2 razy dziennie ( rano i wieczorem, przynajmniej 15 minut przed jedzeniem ). Dzieci max 1 łyżeczkę.

Spożywanie Chyawanaprash firmy Dabur nie wywołuje skutków ubocznych. 
[źródło]
Cena to około 18zł/250g, 30zł/500g i 55zł/1000g


Tyle cytatów :)

Moje pierwsze wrażenie
Pozytywne, "dżemik" mi smakuje. Jest owocowy i faktycznie mocno korzenny, egzotyczny i ciekawy. Czuć zapach podobny do sproszkowanej amli Hesh do pielęgnacji włosów.
Wydaje mi się, że "dżemik" będzie ciekawym dodatkiem do mięs, jak dżemik żurawinowy.

Zastosowanie
Będę podjadać dżemik zgodnie z opisem, około dwóch łyżeczek dziennie. Zdam relację po miesiącu "kuracji" lub wcześniej, jeśli skończy się opakowanie. Trudno mi ocenić jego wydajność, bo dżemiku jest sporo (500g) ale nie wiem, czy domownicy się na niego nie skuszą.
Mam nadzieję, że wzmocni moją odporność i doda mi energii :)


Czy spotkałyście się już wcześniej z Chyawanprash? 
Jaka jest Wasza opinia? 
A może macie ochotę go wypróbować? Z jakiego powodu?

Pozdrawiam
Czarownicująca

37 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem tego dżemiku :)
    Pierwszy raz o nim słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno czytałam o nim na stronie któregoś ze sklepów internetowych oferujących też indyjskie kosmetyki, bardzo jestem ciekawa działania i będę czekać na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo jak dobrze że mi o nim przypomnialas :-) miałam kupić już dawno, oczywiście zapomniałam... Podobno bardzo dobrze działa, jestem bardzo ciekawa Twojej opinii :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie nie podszedł w żadnej formie przyjmowania, za bardzo piekł w język. Może dlatego nie jadłam w odpowiedniej dawce i w sumie nie zauważyłam żadnych efektów

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię takie specyfiki, szkoda, że nie działają zwykle ;)
    ale sama próbuję i szukam 'szczęścia' :P

    OdpowiedzUsuń
  6. zapowiada się naprawdę ciekawie i egzotycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza myśl: oleeej do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Zaskoczenie :D
      Jedzenie kocham jeszcze bardziej niż kosmetyki :)

      Usuń
  8. pierwszy raz słyszę o takim dżemiku ;p ciekawa jestem Twojej opinii, ja łykałam tran i jak mogę omijam skupiska ludzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kiedyś łykałam tran. Nie powiem, dobrze "oliwił" stawy. Ale też omijałam ludzi...

      Usuń
  9. Znam i bardzo lubię. Ale ja spożywam go tylko jako herbatę

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś ten dżemik. Rozpuszczałam go w wodzie i piłam jako napój. Nawet mi smakował. Efektów specjalnych nie zauważyłam, być może dlatego, że miałam tylko ten najmniejszy słoiczek.

    OdpowiedzUsuń
  11. jadałam dżemik - dodawał sporo energii:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jadlam,zero efektow niestety,przeszlam wtedy okropne przeziebienie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czosnek mnie wyleczyl:d te paste trzeba jesc dosc dlugo zeby dala efekty,ja pozarlam jedno pudelko tylko

      Usuń
  13. Kudzu można dostać w aptece w postaci suplementu, jak rzucałam palenie stosowałam je razem z TŻ bo ponoć pomagają nie tylko w uzależnieniu od alkoholu. Kudzu podnosi poziom hormonów szczęścia i powiem wam, że....naprawdę podnosi:) po tych tabletkach człowiek taki zadowolony chodził, zero dołów, więcej energii
    niezłego kopa mają jak na środek dostępny bez recepty... if you know what i mean;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to mam nadzieję że ten aspekt zadziała :) tzn i poprawy nastroju i walki z uzależnieniami :D

      Usuń
    2. Czy kudzu działa na zakupoholizm? :P

      Usuń
  14. Amla rozrobiona z wodą też jest dobrym dżemikiem. Spróbowałam trochę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. włosomaniaczki są niepoprawne :D obkładają się jedzeniem, kosztują kosmetyki :D masakra :P

      Usuń
  15. Ja wierze na słowo, że działa. Nie dałabym rady wcisnąć w siebie tego dżemiku. Tabletkę to i owszem, ale to takie banalne, a dżemik wyższa szkoła jazdy- jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witamina C ginie w wysokiej temperaturze, więc jeśli ten dżem nie został jakimś cudem wyprodukowany na zimno, to nie ma jej w nim wcale.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jadłam przez 2 msc ten dżem, a raczej się zmuszałam. Jest okropny w smaku i bardzo ostry. Jedyne co zauważyłam to super rozgrzewa organizm od środka, jakoś nadmiaru energii nie zauważyłam. Po 2 miesiącach zrezygnowałam, stwierdziłam że nie ma sensu zmuszać się jeśli nie widać efektów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie przeczytać o takich ciekawostkach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. kręcę się koło tego dżemu już kilka miesięcy, poczekam na Twoją opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie słyszałam wcześniej o tym cudaku :) jestem ciekawa efektów, to zawsze dużo przyjemniejsze niż picie tranu czy łykanie suplementów :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja go mam i ciężko mi przechodzi przez gardło w postaci dżemu na kanapkę. Lepiej smakował mi jako napój z mlekiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mlekiem nie próbowałam :)
      jako herbatka może być

      Usuń
  23. Zapraszamy bo mamy najlepsza produkty ziolowy do pielegnacji wlosow.. wlosy to naturalna bizuteria:) trzeba dbac

    www.daburdirect.pl
    www.deesis.com.pl/sklep

    OdpowiedzUsuń
  24. Uzywam go na kukurydziane platki cierpki smak piecze w jezyk ale, ze to poczatki daje mu szanse.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jadam ten dżem codziennie na śniadanie od pół roku. Stosuję na pieczywo (świetnie smakuje z żytnim razowcem). Bardzo szybko polubiłam jego specyficzny smak - jest przyjemnie ostry :) Mamy w tej chwili zimę...nie choruję - to pierwsza taka zima odkąd pamiętam. Być może to przypadek, a może jednak regularne wcinanie dżemu daje efekty.
    Dłuższe branie dżemu uzależnia...nie wyobrażam sobie teraz bym mogła go któregoś dnia nie zjeść- dla mnie jest super pyszny i taki inny od smaków obecnych na typowym polskim talerzu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie próbuję i opisuję - ogólnie klecę coś o tym na blogu :D Smakuje mi jego orientalna nuta

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!