Wiedzma bloguje: Oko w oko z włosem

środa, 15 maja 2013

Oko w oko z włosem

Witajcie!

Kilka dni temu jedna z czytelniczek przysłała mi... zdjęcia swojego włosa pod mikroskopem :)

Pierwszy raz miałam możliwość zobaczyć faktycznego żywego włosa a nie jakieś tam obrazki z internetu :))

zdjęcie włosa czytelniczki (kliknij by powiększyć)

(kliknij by powiększyć)

Pytanie dołączone do zdjęć brzmiało - czy potrafię ocenić porowatość włosa na podstawie zdjęcia mikroskopowego?

Otóż nie, niestety nie potrafię ;] Ale mogę pogdybać :)

Zdjęcie porównawcze

Odniosę się do zdjęcia, które dobrze pokazuje różnicę między powierzchnią włosa o bardzo wysokiej i bardzo niskiej porowatości. Dodatkowo włosy te mają różną budowę - mimo różnej skali widać, że we włosie o niskiej porowatości łuski są upakowane bardzo gęsto, są zwarte i gładko przylegają, bo de facto nie mają innego wyjścia. We włosie o wysokiej porowatości są rozmieszczone rzadziej, przez to wiotkie, częściowo odchylone i poszarpane.

http://nowheregirlshopaholic.blogspot.com
Trochę więcej teoretyzowania na temat łuski zamieściłam we wpisie Budowa włosa i podatność.

Diagnoza włosowa

Wysnuta diagnoza na podstawie porównania zdjęć włosa czytelniczki i przykładów zamieszczonych w internecie brzmi, jako następuje!

Powierzchnia wygląda na gładką, nie widać piórkowatych odstających łusek - nie umiem ocenić, czy ich tam nie ma, czy też nie są widoczne ze względu na powiększenie mikroskopu.
Układ łusek jest wyraźny, widoczny, podobny jak na zdjęciu porównawczym w przypadku włosa zniszczonego / porowatego. Sama gęstość upakowania łusek też ma wpływ na porowatość - w tym przypadku tzw "wrodzoną"
Sugerowałabym porowatość średnią w stronę wysokiej, włosy mogą być w dobrej kondycji.

Ciekawe doświadczenie :)

A jakie są Wasze typy? Średnia? Wysoka?

post signature

35 komentarzy:

  1. Też bym powiedziała że porowatość średnia (normalna) niekoniecznie w stronę wysokiej ;) Włos wydaje się zdrowy , łuski przylegają - nie powiem. fajne doświadczenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne, fajne, niech tylko wyreguluje ostrość i wywali podświetlenie z góry i będzie ok ;). Biolux?

      Usuń
  2. Kiedys w szkole rowniez wlozylam moj wlos pod mikroskop.Mam wlosy krecone bardzo spuszone suche sianowate oraz twarde jak szczotka,porowatosc okreslilabym jako wysoka jednak olej kokosowy im sluzy wiec nie sa takie typowo wysoko porowate jak mysle.Wlozylam go pod ten mikroskop i ukazal mi sie idelanie gladki sliczny wlosek taki jak na zdjeciu wyzej.Zastanawiam sie teraz czy porpsotu mikroskopy z ktorymi mamy do czynienia nie sa za slabe aby pokazac nam to jak naprawde nasze wlosy wygladaj lub moge sie mylic co do oceny moich wlosow.

    OdpowiedzUsuń
  3. Większość mikroskopów optycznych jest za słabych, by pokazać łuski (ten jest chyba taki, jaki niejedna z nas miała okazję obsługiwać w liceum? ;)).

    Zdjęcia porównawcze wyglądają (nie jestem specjalistą, do tej pory robiłam raz takie zdjęcia swoim preparatom, poza tym nie ma skali) na otrzymane techniką TEM (transmisyjną mikroskopią elektronową), ale odnóża za to jak mówię nie dam sobie uciąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale widzisz te zygzaczki tam, nie? :)

      Usuń
    2. Z ciekawości odpaliłam dziś mikroskop optyczny w labie - mój włos też ma takie zygzaczki, a jest ewidentnie niskoporowaty ;)

      Położyłabym to na karb rozdzielczości przyrządu ;)

      Usuń
    3. Kurka ale czad :D
      Mogę Ci wysłać swoje do obejrzenia? :D
      Moje mają inny apetyt niż Twoje, mogą wyglądać inaczej :)

      Usuń
    4. będziecie sobie wysyłać włosy!!! :D

      Usuń
    5. Jeśli chcesz ;)

      Chyba spróbuję sobie zaklepać termin "na włosy" na TEM. Ale na swoje próbki (do "poważnych" badań) czekałam 3 miesiące... Spróbować nie zaszkodzi :D

      Wiesz, tak teraz pomyślałam odnośnie rozdzielczości przyrządu - tego typu mikroskopy jak ten użyty do zdjęć opublikowanych w tym poście nie ma szałowej rozdzielczości i prawdopodobnym jest, że części "zygzaczków" nie widać z tego względu po prostu - włos może być nawet niskoporowaty ;)

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Ja już sobie darowałam zastanawianie się nad porowatością ;) Moje są kręcone, gęste, kokos im chyba pasuje, oleje z grupy z omegą 6 i 3 do olejowania, natomiast odzywki pasują z olejami m.in. z grupy z omegą 9 (fructis oleo repair).

    Po prostu już nic nie rozumiem ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bym doszła do takiego samego wniosku.
    Ja niestety mam baaaardzo wysoko porowate włosy, ale są zdrowe i błyszczące. Tylko strasznie się puszą niestety i nic ich nie dociąża :( W sumie też bym chciała mieć kiedyś okazję i obejrzeć swoje włosy pod mikroskopem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprobuj glinek zmieszanych z maskami :)

      Usuń
  6. Wygląda mi to na ładny zdrowy włos.

    OdpowiedzUsuń
  7. o rany, a ja patrząc na zdjęcie mikroskopowe i to po prawej stwierdziłam, że są identyczne, i że to bardzo zdrowy włos ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe :) Chociaz najchętniej zobaczyłabym pod mikroskopem moj własny włos :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje mi się również, że średnia :) w podstawówce badaliśmy włosy pod mikroskopem. Jednak chyba było zbyt małe powiększenie, bo mój włosek był gładziutki a w dodatku włosy blond i brązowe miały bardzo nasycone odpowiednio biały i brązowy kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że przydałoby się lepsze powiększenie, żeby stwierdzić coś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy post :-)
    Chętnie obejrzałabym swojego włosa pod mikroskopem ;-)
    Choć wydaje mi się, że moje włosy mają raczej niską porowatość. Co wcale nie jest takie dobre... Moje włosy są śliskie, lejące się, nie łatwo im nadać puszystości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to mówisz? ;P Ultraniska porowatość jest pewnie takim samym utrapieniem jak wysoka :) Tylko odwrotnie :)

      Usuń
    2. No i co zrobisz, jeszcze się taka nie urodziła, co by jej Matka Natura całkiem dogodziła xD

      Usuń
    3. I dlatego jesteśmy kobietami :)))

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sądzę że za słabe sa nam dostępne mikroskopy. też sprawdzałam, był gładki i w ogóle. A siostry co ma włosy naturalne z odstającymi łuskami gdzie niegdzie. Ciężko stwierdzić;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również chętnie zobaczyłabym mój włos pod mikroskopem i zobaczyła jak z bliska wyglądają moje włosiska. W połowie pewnie łuski otwarte jak parasol, a w połowie przylegające :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wybacz, że nie na temat, ale mam do ciebie pytanie. Moje włosy ostatnio bardo często wypadają z charakterystyczną białą kropką na końcu - myślę, że to łój :( Nie mam problemów z przetłuszczaniem, ale mam łupież, a same włosy bardzo mi się przerzedziły. Doznałam olśnienia, że to nie musi być łysienie androgenowe, ale właśnie związane z tym łojem, który wypycha włosy od środka, nie mogąc się wydostać. Wiesz, jak to jest z lekarzami, i jak ciężko się czasem do nich dostać, więc piszę do ciebie - może coś złuszczającego mogłoby pomóc mi pozbyć się problemu? Boję się nakładać czegoś na skalp ze względu na łupież, którego nie mogę się pozbyć od 2 butelek Nizoralu ... Maść z witaminą A nie będzie zbyt słaba? Nie będzie dobrą pożywką dla ewentualnych drożdży łupieżotwóczych? Stosowałam ją już kiedyś, ale i tak efekty mnie nie zadowoliły. Albo Salicylol? Nie wiem już sama ... Proszę cię o pomoc, nie chcę stracić wszystkich włosów ...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. a czy mogłabym się dowiedzieć jak duże jest to powiększenie? sama próbuję zbadać własną porowatość obserwując włos pod mikroskopem, ale jest to trudne :) być może mój mikroskop daje zbyt małe powiększenie lub za mało wyraźne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna sprawa!
    Też chciałabym zobaczyć parę rzeczy pod mikroskopem. I sfotografować! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niedawno na laborkach z fizyki miałam takie ćwiczenie i mogłam zobaczyć swój włos pod mikroskopem :) ale chyba trochę gorszym, niemniej jednak mogę się pochwalić najgrubszymi włosami wśród dziewczyn w mojej grupie :p niestety jak wiadomo grubszych włosów zazwyczaj jest mniej... niestety też nie umiałam "zbadać" swojego włosa :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaki śmieszny kłaczek :)

    Wiedźma, chyba zostaniesz włosową siostrą, 95% co używasz sprawdza się i u mnie:)...nawet biedny skalp ostatnio dokucza, bo swędzi jak diabli : ( Może żel lniany pomoże, bo na dniach będę robić?

    Mika

    OdpowiedzUsuń
  20. łooo nawet bardzo ciekawe:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow, człowiek otwiera pocztę, a tam takie rzeczy;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na parazytologii i mikrobiologii zawsze z nudów oglądałam swoje włosy pod mikroskopem ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hello, może moja wypowiedź nie będzie zgodna z tematem, ale bardzo proszę o podpowiedź. Otóż mam włosy kręcone, od kiedy nakładam olejek jojoba fajnie się kręcą, ale od zawsze mam ten sam problem, że włosy wyglądają super gdzieś do połowu dnia, a później szaleją, tzn. robi się puszek i są strasznie suche. Może polecicie coś, czy można je spryskać, żeby je nawilżyć?

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!