Wiedzma bloguje: Nowości na początek czerwca

wtorek, 11 czerwca 2013

Nowości na początek czerwca

Witam!
Mam nadzieję, że rachunek sumienia z zakupoholizmu kosmetycznego wejdzie mi w nawyk - zakupy popełnione na przestrzeni kilku tygodni nie bolą w kieszeń aż tak, a pieniążków ucieka dokładnie tyle samo :) A może i więcej, bo "co to jest te 10zł".

Co nowego mam tym razem? :)


O promocji 40%  Rossmannie nie muszę chyba nikomu wspominać?
Załapałam się na nią i ja - choć oszczędniej niż niektóre z Was. Lakierów do paznokci ani kolorówki nie używam, kosmetyki do pielęgnacji twarzy najlepsze robię sobie sama - ale miło tak sobie czasem coś sprawić, a nie robić.


Eva Natura, Herbal Care, Krem łagodzący z melisą - wspominałam już kiedyś o tym kremie TUTAJ. Przyjemny, dość lekki krem nawilżający.
Lovely, Sunny Blusher w odcieniu Cranbery Kiss - daje bardzo delikatny, naturalny, odświeżający efekt. Im bardziej jestem (z braku lepszego określenia :) ) opalona tym mniej go widać.
Synergen - podkład i korektor dla cery problemowej w odcieniu Vanilla. Wybrałam je, bo mają mały potencjał komedogenny. Ostatnio wyskakuje mi trochę niespodzianek (wiosna przyszła, wszystko kwitnie łącznie ze mną :) ), korektor nawet radzi sobie z ich kryciem. Szkoda, że nie jest zbyt trwały.

Skusiłam się też na nowości w sklepie firmowym Ziaja. Nowa linia Ziaja Med dla atopowców różni się od poprzedniej Fizjoderm


Ziaja Med, Kuracja dermatologiczna AZS, Krem regenerujący natłuszczający (info na stronie producenta KLIK) - krem zawiera sporo mocznika o działaniu zmiękczającym i nawilżającym i o wiele mniej emolientów (a zwłaszcza olejów z omega-9, które należą do mocno komedogennych, tak jakby atopowiec nie mógł mieć tendencji do wyprysków. Oczywiście, że może mieć. Skóra atopowa jest skrajnie odwodniona a nie sucha w sensie odporna na zapychanie - czego pięknym przykładem jestem ja). Polubiłam się z tym kremem. Jest ciężki, więc sięgam po niego, kiedy moja skóra jest przesuszona - i wtedy pomaga już po pierwszej aplikacji. Po kilku użyciach mogę wracać do lżejszych kosmetyków.
Balsamu jeszcze nie próbowałam, po kąpieli wolę oliwki. Wezmę go na wyjazd, bo wiem bez testów, że nie zrobi mi krzywdy - ogólnie nie zawiodłam się jeszcze na kosmetykach Ziaja Med adresowanych do mojego typu cery.
Zestaw kosztował 14zł.

Ziaja Med, Kuracja dermatologiczna AZS,
Krem regenerujący natłuszczający
Denerwuje mnie trochę maniera Ziai - zazwyczaj w obrębie jednej serii kosmetyki mają identyczne opakowania, różniące się jedynie treścią opisów, którym trzeba się dokładnie przyjrzeć. Zdarza mi się, że lubię całą serię, więc często mam kilka identycznych opakowań...
Bo to raz pomyliłam żel z pantenolem i peeling enzymatyczny?? Żel pod prysznic i balsam do ciała?? Jeśli się jest gapą jak ja - trzeba sobie jakoś radzić :)


Myjadełka!
Żel pod prysznic Planeta Organica testowałam niedawno dla Zielarni Lawenda, recenzję możecie przeczytać TUTAJ. Pod sam koniec opakowania spróbowałam żelu w roli łagodnego szamponu - i przepadłam! Nowe opakowanie kupiłam jako szampon, oczywiście w Zielarni :)
Piankę do higieny intymnej Green Pharmacy, Szałwia i Lawedna nabyłam kompulsywnie-impulsywnie, ze względu na... opakowanie :) Przyda mi się duży spieniacz, chciałabym wypróbować orzechy piorące w roli płynu do mycia naczyń :) Pianka jako taka jest OK.


Prawie jak kolorówka! :D
W Krakowie będąc - zajrzałam do sklepu Yasmeen oferującego kosmetyki arabskie, m.in. czernidła do oczu. O sklepie jak i o tego typu produktach dowiedziałam się od TheCurlyGal KLIK.
Z produktów drogeryjnych moje oczy podrażnia już dosłownie wszystko, więc zaryzykowałam sięgnąć po całkowicie inne produkty... Oto mój pierwszy Kajal :)


Hashmi Surma Kajal (kajal na stronie sklepu KLIK) - sztyft wygląda jak węgielek, nie jest kremowy jak zwykłe kredki do oczu. Służy do malowania głównie po linii wodnej. Mój Kajal nie ma odcienia głębokiej czerni, jest ciemnopopielaty, co akurat uważam za plus, bo do mojej słowiańskiej urody nie pasuje głęboka czerń. Kreska zrobiona Kajalem nie wygląda jak typowy makijaż, ale oprawa oka jest wyraźnie mocniejsza, bardziej podkreślona, nawet zaryzykuję stwierdzenie, że przyciemnia mi rzęsy. Mam odczucie, że noszę rockowy makijaż :) Makijaż nie jest trwały, ale się nie rozmazuje tylko znika.
No i najważniejsze - kajal nie podrażnia mi oczu! Zdarzyło mi się nawet zasnąć z pomalowanymi oczami i rano powieki nie było ani odrobinę opuchnięte. Przy drogeryjnych kosmetykach kolorowych, nawet jeśli zmyję dokładnie makijaż wieczorem - rano i tak mam spuchnięte i tkliwe powieki i oczy nadwrażliwe na światło ;]
Przy najbliższej okazji kupię (mama sponsoruje :) ) więcej kredek do porównania - kajale w postaci kremowo-szminkowej i może w paście.


Współpracowo Zielarniowo - w tym miesiącu po rosyjsku!


Baikal Herbals, Krem regenerujący Anti-age do twarzy na noc KLIK - bardzo przyjemny krem. Pomijając negatywny wydźwięk określenia "anti-age" - nie jest to krem do skóry ze zmarszczkami. Wygładzający, napinający - tak! Wg mnie może być stosowany też na dzień. Więcej dowiecie się z recenzji.
Receptury Babuszki Agafii, Organiczna pasta do zębów Agafii propolisowa wybielająca KLIK - moja pierwsza pasta do zębów tego typu. Pierwsze wrażenie mam pozytywne. Więcej oczywiście w recenzji :)


W maju odezwała się do mnie pani Urszula ze sklepu Hairstore.pl z propozycją jednorazowej współpracy. Nigdy nie używałam kosmetyków profesjonalnych, głównie ze względu na ich wysokie ceny, ale też kolory, zapachy i konserwanty, które bardzo szkodzą mojej skórze. Kojarzą mi się z wysokim komfortem użytkowania oraz efektem WOW, raczej doraźnym (klientka ma wyjść zachwycona od fryzjera).
Tymczasem przejrzałam ofertę sklepu. Okazało się, że w sklepie istnieje cały dział produktów przeznaczonych nawet dla takich wrażliwców jak ja! :) Patrząc w składy można też zakładać długotrwałe działanie produktów na włosy czy skalp.
Ze względu na długość włosów i niedawny zabieg trwałej moje włosy bardzo się plączą. Tęskni mi się za kosmetykami, które zlikwidowałby ten problem. Wraz z paniami ze sklepu Hairstore.pl wybrałyśmy więc dla mnie tę oto odżywkę:
Elkaderm, Neutrea 5% Urea, Odżywka do włosów zniszczonych (opis na stronie sklepu Hairstore.pl KLIK) - to kosmetyk adresowany do skóry wrażliwej i suchej a nawet atopowej (neurodetmit) i przesuszonych włosów.



Kto zna język niemiecki - z opisu dowie się wszystkiego. Kto nie zna - musi poczekać na recenzję, gdzie streszczę obietnice producenta :)
Pragnę koniecznie pochwalić kontakt ze sklepem i z panią Ulą - jest miłą i pomocną osobą, dostarczyła mi informacji o kosmetykach, o które poprosiłam (zwłaszcza składy INCI), zwerbowała panią specjalistkę do pomocy w doborze kosmetyków dla mnie, otrzymałam nawet krótki opis, czego mogę się spodziewać po danym kosmetyku (wybrana przeze mnie odżywka mocznikowa może matowić włosy na krótką metę, bo mocznik w dużym stężeniu tak ma).

Macie jakieś pytania? :)

* * *

Dziękuję za wszystkie zgłoszenia do konkursu!! 
Wszystkie są bardzo ciekawe, trudno mi będzie wybrać zwycięzcę :)

post signature

41 komentarzy:

  1. zakupy są świetne i przemyślane, wszystko się przyda, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjne zakupy kochana ;) Ja uwielbiam ten dreszczyk emocji, kiedy przychodzi do mnie paczka, albo jak kupię stacjonarnie i wypakowuję wszystko i robię zdjęcia :)

    Dla mojej teraz suchej skóry ten krem z evy natury jest za słaby, teraz to moja buzia masło shea nawet przyjmuje i nic mnie nie zapycha, jedynie trójglicerydy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. żel planeta Organica wygląda imponująco . Mi zakup za 10 zł w kosmetykach bardzo poprawia humor :) i raczej jest częściej a skromnie niż rzadko a obficie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem baaardzo ciekawa ruskiego szamponu z masłem shea i tej odżywki z mocznikiem, bo sam mocznik jako półprodukt sprawuje się u mnie niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelu pod prysznic w roli szamponu juz używałam :) Jest dopisek przy recenzji żelu, jak się sprawuje.

      Odżywka z mocznikiem mnie zaskoczyła :) Nie zdradzam szczegółów :P

      Usuń
  5. ta odżywka brzmi lepiej niż dobrze, nawet z tym aloesem w składzie, z którym chyba się nie lubię. jestem strasznie ciekawa Twojej opinii o niej, więc z niecierpliwością czekam na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem jak spisze się ta pasta na dłuższą metę

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę tego nakupiłaś ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam Ci kohl w proszu jest jeszcze lepsze od tego w sztyfcie. :). Niestety tez mam wrazliwe oczy:(, zbyt wrazliwe :/, produkt ktory Ty kupilas byl dobry, nie podraznial. Jednak ten w proszku dodatkowo koil mi oczy, niwelowal popekane naczynka i oczy(bialka) stawaly sie znowu biale itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg CurlyGal kohl w proszku nie będzie dla mnie dobry bo mam suche oko - na tyle że nie mogłam nosić szkieł kontaktowych.

      Porównam z innymi i zobaczę jak działają :) Ten kajal jest wystarczająco dobry na co dzień

      Usuń
  9. Właśnie kończę pastę różową od babuszki (w sensie nie w tym momencie:D)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mhm, same naturalne cudowności ;) Żel Planeta Ogranica ma ciekawą oprawę graficzną, a kajal- wygląda intrygująco wręcz. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie ciekawa jestem jak taki kohl wygląda na oku... Zauważyłam, że na blogu nie pokazujesz swojej twarzy, ale może chociaż zdjęcie oczu byś nam wrzuciła?

    Ja promocji w Rossmannie się oparłam, bo nie miałam żadnych wymagających uzupełnienia braków ani nadprogramowych funduszy by kupić coś niepotrzebnego :D Za to dziś po pół roku (sic!) poszukiwań udało mi się kupić odżywkę Joanna Naturia! Wszyscy polecali mi szukać w małych osiedlowych drogeryjkach, a ja wpadłam na nią przypadkowo w Realu, do którego poszłam po książkę Stephena Kinga :P

    Gesperil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś uda mi się uwiecznić efekt, który ja widzę i wtedy pokażę zdjęcie. Tymczasem zadowól się zdjęciem CulryGal, u mnie wygląda to podobnie
      http://thecurlygal.blogspot.com/2013/05/hashmi-kohl-aswad.html
      i trochę teorii:
      http://thecurlygal.blogspot.com/2013/05/kohl-czy-kajal-czyli-o-co-chodzi.html

      Usuń
    2. *podobnie jak na miniaturce fimiku

      Usuń
    3. Przede wszystkim bardzo dziękuję za polecenie tak fajnego bloga! Lubię bardzo takie wyczerpujące, informacyjne posty czy to pisane, czy mówione i już kilka filmów wpadło mi w oko :)

      Usuń
    4. Iii jeszcze raz ja :P Przeglądam właśnie nową gazetkę Rossmanna i widzę, że wprowadzają do niego nową linię dla wrażliwców o nazwie Mixa. Nie ma podanych żadnych składów więc trudno mi powiedzieć czy te produkty faktycznie będą delikatne, ale jakbyś przechodziła gdzieś nieopodal to zajrzyj, może znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
    5. Proszę :)
      Podoba mi się sposób, w jaki dziewczyna przekazuje informacje. Widać, że interesuje się tematem, potwierdza dane, a jak nie jest pewna to się przyzna.
      Filmiki są dość długie niestety. Cóż, trudno :P to jak moje wpisy :P

      Dot Mixa - dzisiaj niniejszym oplułam się oglądając skład szamponu micelarnego. Takie to łagodne jak ze mnie ksiądz proboszcz

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. To kredka do oczu :) Polecam czytanie ze zrozumieniem :)

      Usuń
  13. Super zakupy :) szczególnie kuszące są te kremy Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie boisz się używać tego kajalu? Ten Hashmi był wpisany na listach tych, które mają dużą zawartość ołowiu... Jedyne info, które znalazłam teraz, to http://www.indianmakeupdiva.com/2008/06/when-buying-desi-kajals-and-surmas.html i http://www.fda.gov/Cosmetics/ProductandIngredientSafety/ProductInformation/ucm137250.htm gdzie na liście pojawia się m.in. właśnie ten Hashmi... Sama używałam kajalu przez dłuższy czas, ale potem miałam jakieś problemy z oczami i przestałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kajale wyprodukowane po 2010 powinny być już bezpieczne.

      Usuń
  15. Tez uwielbiam ta serie ziaji. Na wszelkie uczulenia podraznienia i suchosci. Drogi cetaphil przy tym moze sie schowac! :) a absolutna rewelacja na sucha skore jest nagietkowy nieperfumowany z ziani oczywiscie :) kocham go zawsze mnie uratuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubie Ziajki z tych aptecznych serii :)
    Myjadelka wygladaja kuszaco!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiedzmo nie malujesz paznokci? Nawet odzywkami? Bezbarwnymi? Niczym? A dlaczego wlasciwie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mam uczulenie czy coś w ten deseń na lakiery i zmywacze, nie wytrzymam z lakierem dłużej niż kilka godzin bo swędzi mnie płytka.
      Po zmywaczach łuszczy mi paznokcie i pękają skórki.

      Wyjątek: odżywka Eveline 8w1 jeśli nie używam jej częściej niż 1/mc i tylko do połowy opakowania, potem najwyraźniej się psuje bo jest to samo co z lakierami.

      Przekopałam sporo składów preparatów do paznokci w postaci lakieru, czy to odżywka, baza czy lakier - i wierz mi,jeden syf :) Toksyczne opary, uczulenia, podrażnienia oczu - podziękuję.

      Usuń
    2. Ojjj to wspolczuje:( mam nadzieje ze mnie sie to nie przytrafi. Jak nie mam pomallwanych paznokci chocby jedna warstwa odzywki czy bezbarwnego to wytrzymac nie moge. Jakies takie sa dziwne moje paznokcie wtedy. Bola lekko i takie szeroko plaskie sie robia. No i jak dlugo mocze rece to miekna bardzo a jak sa pomalowane to twarde jak kamien:)

      Usuń
    3. Też mi się robią szeroko płaskie i bolą :) są cienkie i miękkie. Pomaga odżywka z oleju rycynowego + proteiny z półproduktów i wcinanie galaretki

      Usuń
  18. Rosyjskie kosmetyki -super wybór,jestem ciekawa żelu Planeta Organica(jakby na mnie podziałał),green pharmcy,kremu Baikal i pasty do zębów Agafji.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaciekawił mnie kajal. Nigdy czegoś takiego nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sporo nowości :) Mam ochotę na ten krem z melisą, może się skuszę jak dorwę polskiego Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam krem na noc Baikal Herbals - inną wersję - i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziwię się,że jako wrażliwiec na sporo składników ( z tego co zauważyłam), sięgasz po kremy i podkłady drogeryjne, które składem i działaniem nie powalają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz ja wiem co kupiłam :)
      Podkładu użyję raz na miesiąc, korektora może raz na tydzień, ma mnie po nich nie wypryszczyć, a te warunki składy raczej zapewniają.

      Usuń
  23. a mnie ten róż zapchał, jako pierwszy tego typu produkt w moim życiu :) spodobał mi się kolor (i cena), ale po paru dniach miałam wysyp na policzkach, myślałam, że to pogoda/jedzenie/milion innych rzeczy, ale zmieniłam róż i przeszło... wielka szkoda, bo kolor naprawdę mi podpasował :)

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!