Wiedzma bloguje: Trochę o twardej wodzie, chelatowaniu i Lemon Aid

środa, 5 czerwca 2013

Trochę o twardej wodzie, chelatowaniu i Lemon Aid

Kilka tygodni temu w blogosferze zaczął się mały szał na szampony chelatujące.
W pierwszej chwili i moja reakcja była - WOW! Składnik usuwający przyczynę osadu - twardą wodę a raczej stanowiące o niej jony z wody! I to już w szamponie za 3zł!

Ale potem pojawiły się przemyślenia :)

http://www.hydropath.pl

Niezależnie od tego, czy z twardej wody wytrąca się kamień w czajniku, czy powstaje osad w reakcji z mydłem - twarda woda jest problemem, który powinien mieć swój rozdzialik w tematyce pielęgnacji włosów i skóry.
W moich (nielicznych ale jednak) podróżach - jakość wody jest jedną z rzeczy, na które zwracam uwagę dość szybko - twarda, zmineralizowana woda zostawia nieestetyczny osad w łazienkach, miewa wyraźny, glinkowy zapach. Herbata miewa korzuszek i inaczej smakuje, niż w domu. 
Włosy i skóra wrażliwca szybko pokazują, czy podoba im się jakość danej wody. Czasem mydło nie chce się pienić, szampon wypłukać a na skórze pozostaje wyczuwalny osad. Bleh. Osad przyspiesza wysuszanie naskórka i sprzyja wysypkom i świądowi :(


http://goodlifelabs.com
O samym chelatowaniu możecie poczytać u innych blogerek. Nie jestem chemikiem, nie umiem się odnieść do podawanych informacji, ale jak wiecie - mam "czuja" do kosmetyków i moją opinię przedstawię Wam po wstępie, czyli spisie postów, z którymi warto się zapoznać.

Chelatacja to reakcja wiązania jonów metali przez pewnego typu cząsteczki. Zjawisko to wykorzystuje się w przemyśle i medycynie.
Na naszym urodowym podwórku chelatacja mogłaby być odpowiedzią na osad z twardej wody pojawiający się na skórze i włosach.

W podanych poniżej wpisach przeczytacie szerzej, na czy polega chelatowanie.

W moim odczuciu - podobnie jak w/w dziewczyn - chelatorów w składzie środków myjących jest za mało, żeby mogły zadziałać w widocznym stopniu. Dodatkowo - jeśli cały proces mycia przebiega w twardej wodzie - spłukiwanie również, więc na koniec ablucji i tak dostarczymy sobie nową porcję osadu.

http://urodaizdrowie.pl/
Płukanki zmiękczające wodę

Znowu zgadam się z dziewczynami w tym aspekcie, że duże znaczenie dla wyglądu włosów, jeśli mamy twardą wodę - będzie mieć ostatnie płukanie i najlepiej, jeśli będzie ono "miękkie".
  • Kascysko, Chelatowanie włosów - czym można realnie obniżyć twardość wody?
  • domowe sposoby na zmiękczenie wody do ostatniej płukanki
    • zakwaszenie
      • sok z cytryny (łyżka soku na 1l wody), również soki z innych owoców cytrusowych,
      • ocet (łyżka na 1l wody) najlepiej jabłkowy (nadaje się do jasnych włosów) lub winny (ciemne włosy)
      • kwasek cytrynowy (łyżeczka na 1l wody), 
      • napar z hibiskusa (nadaje czerwone refleksy)
    • soda oczyszczona
    • napary z ziół wydzielających śluz
      • lniany (zarówno do prostych jak i kręconych włosów o każdej porowatości)
      • lipowy (nadaje miodowy połysk jasnym włosom)
      • prawoślazowy
Podobny spis widziałam chyba u Anwen ale nie potrafię go teraz znaleźć :( Podlinkuję jak go znajdę :)

Usuwanie osadu z włosów

Żyjemy w miastach, mamy twardą wodę i ten osad na włosach mimo wszystko się zbiera.
Jak się go pozbyć?
  • Czytelniczka podesłała mi propozycję takiego oto specyfiku na "odkamienienie" włosów:
Skład: Potassium Gluconate, Citric Acid, Ascorbic Acid, Dextrose, Xanthan Gum, and Aloe

Produkt stosuje się jako kompres, trzymany 15-40 minut zależnie od poczucia "okamienienia" włosów.
Nie wiadomo, czy jest to skład INCI, czego się dokładnie można po produkcie spodziewać.
W każdym razie - skład nie wygląda groźnie, produkt stosowany z umiarem może odświeżać i zmiękczać włosy. PG, kwas cytrynowy i witamina C mają działanie chelatujące.
Mając okazję - wypróbowałabym. Tymczasem namiastkę tego produktu można przygotować w domu.


http://talesfromtheundergardnerslodge.files.wordpress.com
  • Lemon Aid - hit na wizażowym forum dla kręconowłosych około dwóch lat temu
Kuracja skierowana jest głównie dla dziewczyn, korzystających często z basenów z chlorowaną wodą i ma pomóc oczyścić włosy z chloru.
Składniki:
  • łyżeczka soku z cytryny
  • porcja odżywki zależnie od potrzeb, na oko 2-3 łyżeczki,
Zastosowanie:
  • jeśli myjemy włosy odżywką - postępujemy z mieszanką jak ze zwykłym myciem, dodatkowo trzymamy mieszankę na włosach przez kilka minut
  • jeśli nie myjemy włosów odżywką - stosujemy jak zwykłą odżywkę, z przytrzymaniem przez kilka minut.
Działanie:
  • kwas cytrynowy, wymieniany jako chelator, pomaga usunąć osad z chloru i twardej wody
  • kwaśne pH domyka łuski, przez co wygładza włosy
  • działa tonizująco na skórę głowy, reguluje przetłuszczanie się skóry i zmniejsza łupież
Uwagi:
  • stosowana zbyt często może wysuszać włosy, wyjściowa częstotliwość - raz w tygodniu; nie stosujemy już kwaśnych płukanek
  • sok z cytryny może uczulać i podrażniać wrażliwe skalpy
  • może rozjaśniać włosy i przyspieszać wypłukiwanie farby; można zastąpić sok octem jabłkowym lub winnym

* * *

Rozpoznajecie jakość wody? Czy twardość wody ma dla Was znaczenie?
Słyszałyście o Lemon Aid? :)

PS: Przypominam o KONKURSIE!! :D

post signature

25 komentarzy:

  1. E, i tak zaraz znajdzie się wpis, że komuś chelatowanie EDTA pomaga, choć nie ma na to żadnej szansy. Placebo to silna machina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same szampony z SLS + CB bardzo dużo mogą, w oczyszczeniu osadu też mogą pomagać

      Usuń
  2. o płukankach cytrynowych słyszałam, ale tylko na włosy przetłuszczające się... Dobrze wiedzieć co stosować po wizycie na basenie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie jest bardzo twarda woda:( i moja skóra się buntuje na wszelkie sposoby...
    ja nigdy nie stosowałam płukanek ani nic w tym rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo dziewczyn używa pojęcia odżywki zakwaszające. Chyba jednak skuteczniejsza jest płukanka niż nakładanie odżywek, które mają odpowiedni skład (wyczytałam, że to głównie odżywki do farbowanych więc mają zapewne sporo silikonów itp)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie, odżywki zakwaszające mają w ofercie tanie firmy profesjonalne, np Leo, Scandic - bez silikonów, chociaż każdej butelce trzeba się przyjrzeć z osobna.

      Usuń
  5. Ano właśnie, o chelatowaniu sporo już było, a ja jeszcze nie przetestowałam. Jednak wiele blogerek jest właśnie zdania, że nie ma realnej szansy na usunięcie osadu przy użyciu polecancyh do tego szamponów. Ale płukanki zakwaszające z cytryną i octem wypróbuję na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Wiedźmo ;)

    Sama w ogóle jestem dziwnym przypadkiem, bo na mnie działa lepiej krakowska twarda woda (lekko usztywnia) niż moja bardzo miękka w domu - bez stylizatorów mam taką "kaczuszkę" na głowie że... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam pokrzywiony punkt odniesienia :) Rozmawiałam z inżynierami - moja woda nie jest stricte twarda, bo twarda oznacza zawartość konkretnych jonów. Jest zanieczyszczona jakimiś innymi związkami, ze stacji uzdatniania wychodzi jak trza a nabiera kolorków po drodze, coś siedzi w rurach... Filtr zmiękczający niewiele pomógł, bo filtr jest nastawiony na jony magnezu i wapnia.
      Na wakacjach miałam mięciutką wodę i też miałam kaczuszkę, z kolei skóra była bardzo zadowolona mimo codziennych kąpieli w morzu. Na dłuższą metę pewnie musiałabym wprowadzić proteiny żeby zapobiegać kaczuszce

      Usuń
  7. próbuję cytryny, jednak nie przez wodę, a przez domykanie łusek. My, Wrocławianie, mamy na prawdę dobrą wodę!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. im dłużej "włosomaniaczę", tym mniej rzucam się na tego typu nowinki. chelatowanie jakoś przeszło u mnie bez echa - czytałam o tym, owszem, ale nie nabrałam ochoty na próby. w sumie nie narzekam na swoją wodę, choć mieszkam blisko centrum miasta. może to faktycznie dobry sposób dla osób, które mają wyjątkowo złą wodę, która im nie służy ;)
    jak wiem, że będę myła włosy poza domem, biorę odżywkę z lekkimi silikonami - łatwiej mi je później rozczesać i ładniej wyglądają, nawet jeśli woda będzie kiepska.

    OdpowiedzUsuń
  9. W moim rodzinnym domu była bardzo, bardzo twarda woda.
    Rok temu się przeprowadziłam i już nie jest taka zła, jest średnio twarda, ale i tak zawsze używam płukanki octowej, cytrynowej albo lnianej, to może coś pomaga :)

    Bardzo ciekawy wpis, jak każdy u Ciebie Wiedźminko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam twardą wodę, ale sztywności czy oblepienia (jeśli nie przesadzam z olejami i maskami)nie narzekam. Piszesz, że pomocne jest zakwaszenie - odżywka z sokiem z cytryny. A co powiesz na hennę? Ja używam henny solo (bez dodatków innych ziół np indygo jak mają ciemniejsze kolory) toteż zalewam ją czymś kwasnym. Zazwyczaj sokiem z cytryny, potem papkę trzymam 2h. Hennuję raz w miesiącu - czyli ten zabieg ewentualne osady z twardej wody powinien usuwać ;) C=Wyprowadź mnie z błędu jeśli się mylę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. jedna lyzeczka kwasku cytrynowego na jeden litr wody? jakos bym sie bala;-) przeciez to strasznie kwasne wyjdzie?:)

    OdpowiedzUsuń
  12. W dzieciństwie twarda woda mi aż tak nie przeszkadzała, ale po kilku latach miałam okazje przekonać się o jej skutkach ubocznych. Włosy obrzydliwe, a na twarzy jakieś dziwne plamy. Co do włosów, oczywiście doraźnie typu wyjazd na wakacje, polecam szampon Garniera do twardej wody. U mnie zostawił niefajny osad na skórze głowy stąd moja uwaga doraźnie, ale myślę, że na kilka razy na wakacje jest idealny. Czasem wyjeżdżamy w miejsca gdzie ciężko o porządną pielęgnacje lub troche brak czasu, więc polecam szampon.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja mam takie pytanie czy mogę połączyć płukankę z gencjany(roztwór wodny)z np.sokiem z cytryny lub octem,czy nie zajdzie wówczas jakaś reakcja chemiczna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, na wszelki wypadek robiłabym je zamiennie

      Usuń
  14. Ja zawsze zwracam uwagę na wodę chcąc nie chcąc. Po rwardej wodzie całe ciało mnie swędzi, włosy są sztywne i okropne. Dzisiaj sie przeprowadziłam do nowego mieszkania. Błagam Boga, żeby była dobra woda!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Twardość wody powoduje głównie Ca i Mg, które tworzą wodorotlenki i aby się ich pozbyć można przegotować wodę i wtedy myć włosy, założyć filtry w kranie albo stosować substancje (kwasy), które w reakcji z tymi pierwiastkami powodują ich wytrącenie w postaci osadu. Jeśli chodzi o chlor (a ściśle rzecz ujmując jony Cl-, które w małym stopniu powodują twardość), to on tworzy kwasy mocne, więc zneutralizować go można zasadami, a na pewno nie słabym kwasem cytrynowym.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy wpis o tym przez, który przebrnęłam nie mając w głowie chemicznego mętliku x__x
    AVE!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja słyszałam o płukankach zakwaszających oraz o chelatowaniu i nie wiedziałam że w jakiś sposób się one wiążą :o
    Ale muszę przyznać, że świetnie to opisałaś ! Treściwie i zrozumiale ;3

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam,
    Pare miesięcy temu zaczęłam dbać o włosy. Powoli zaczynam sobie radzić z przesuszonymi i rozdwojonymi koncówkami, zrezygnowałam zupełnie z drogeryjnych szamponów i odżywek - niestety zostały mi nie ruszone opakowania odżywki timotei with jericho rose http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=54214, czy nadaje się ona do mycia jako pierwsze O w metodzie omo?
    (dodałam taki sam komantarz po notką o pielegnacji suchych włosów, wybacz za dubel nie zauwazyłam, że to jest najnowszy wpis)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ha, to ja już wiem, dlaczego odżywka z łyżką (no, może raczej łyżeczką) octu tak dobrze działa na moje włosy! Robię sobie taką mieszankę jakoś raz w miesiącu, jako taką kurację zamykającą łuski, i zawsze mam po niej wyjątkowo miękkie, bardzo błyszczące, o wiele ładniejsze niż zwykle włosy. Nie wpadłabym na to, że to ma jakikolwiek związek z twardością wody. :) Spróbuję trochę częściej.
    Jak zwykle arcyciekawy wpis.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja byłam ostatnio na krótkim wyjeździe w miejscowości, gdzie była tak miękka woda, że czułam się jakbym się myła olejem. Skóra była super, mega miękka, za to włosy tragedia. Jakbym ich tydzień nie myła, oklapnięte, przetłuszczone. Więc przegięcie w jedną, czy drugą stronę nie daje fajnych efektów. Średnio twarda woda z Poznania w zupełności mi wystarcza.

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!