Wiedzma bloguje: Żele hialuronowe o różnych cząsteczkach - Opis i Recenzja

środa, 26 czerwca 2013

Żele hialuronowe o różnych cząsteczkach - Opis i Recenzja

Witajcie,

Jeśli nie przeczytałyście jeszcze wpisu o przygotowaniu żelu hialuronowego w domowym zaciszu - możecie zrobić to teraz!

 Jeśli jesteście nowe w świecie półproduktów - przydadzą się również te informacje:

Kwas hialuronowy - o składniku!
 
Kwas hialuronowy, a dokładniej hialuronian sodu - bije rekordy popularności wśród fanek półproduktów.
Żel hialuronowy (czyli roztwór HA o odpowiednim stężeniu) nadaje się do użytku prosto z opakowania - zmieszany z kremem czy olejem jako proste serum, jako składnik skomplikowanych receptur.
Koi i nawilża każdy typ skóry, odświeża, napina, ujędrnia i wygładza.
Gotowy żel jest jednym z bezpieczniejszych składników dla alergików małych i dużych, gdyż hialuronian sodu jest wytwarzany przez nasz naskórek, wchodzi w skład NMF (naturalnego czynnika nawilżającego).

Jedyne moje zastrzeżenia do użytku żeli hialuronowych na skórę to:
  • odpowiednie stężenie - gdy kupujemy gotowy żel, producent dba już o to za nas. Żele dostępne są w stężeniach 0,5-2%. Jeśli robimy żel same, z proszku - zdrowy rozsądek to podstawa!
  • zapewnienie okluzji - sam żel hialuronowy jest silnym humektantem, czyli na skórę używamy go z jakąkolwiek fazą tłuszczową!! (krem, olejek)
  • uwaga na podrażnioną skórę - skóra podrażniona np słońcem lepiej reaguje na lipidy niż humektanty. HA pomoże w regeneracji i przywróceniu nawilżenia, ale lepiej zacząć od mniejszych ilości.
 
Mity na temat żelu HA:
  • wnika wgłąb skóry - składniki nałożone na skórę nie mają prawa przeniknąć aż do skóry, na pewno nie w ilości, która miałaby jakiekolwiek znaczenie. HA wielkocząsteczkowy tworzy na powierzchni naskórka film zapobiegający ucieczce wody (dokładniej zaraz napiszę). HA małocząsteczkowy dzięki rozmiarom ma możliwość wnikać wgłąb warstwy rogowej naskórka. W skali skóry to niewiele, ale dla pielęgnacji - ogrom!
  • nawilża. - nie istnieją składniki, które zrobią cały proces, jakim jest nawilżanie. HA jest humektantem, czyli przyciąga wodę. Wodę trzeba dostarczyć a potem zabezpieczyć przed jej odparowaniem (najlepiej przy pomocy fazy tłuszczowej). Czysty żel HA nałożony na suchą skórę może spowodować ogromne wysuszenie, bo wyciągnie wodę z naskórka.
  • kwas to kwas - jeśli porównujemy kwasu hialuronowe do hydroksykwasów, znanych ze złuszczania - nie mamy racji! Kwasu hialuronowego nie trzeba się bać - nie ma nic wspólnego z kwasami, które złuszczają czy uwrażliwiają na słońce. Mają też łagodne, neutralne pH.
Ciekawostki!
  • dodatek żelu HA zmniejsza nieco potencjał komedogenny produktu!
  • dobrze łączyć kwas hialuronowy i panthenol - składniki działają synergicznie!
  • kwas hialuronowy może być używany jako promotor przejścia przez naskórek dla kuracji ziołowych, gdyż ułatwia transport składników nieco głębiej w naskórek - i tak samo działa na paskudztwa, które na siebie nakładamy: pomaga im szkodzić głębiej.
http://www.bliskonatury.pl/

Opis działania kwasu hialuronowego (ze strony sklepu - Blisko Natury)

Kwas hialuronowy to naturalny mukopolisachryd [wielocukier] (glukozaminoglikan) uzyskiwany metodą biotechnologiczną z glukozy, peptonów sojowych i ekstraktu z drożdży.
Kwas hialuronowy znajduje się w tkance łącznej, stawowej, w ścianach naczyń krwionośnych, płynach ustrojowych, jednak najwięcej, bo aż 50 % całkowitej ilości, znajduje się w skórze. Jego ilość zależna jest od wieku i w miarę upływu czasu ilość ta wyraźnie się zmniejsza. Spadek ilości kwasu hialuronowego w wyniku fotostarzenia skóry jest jedną z przyczyn wysuszenia i pomarszczenia starczej skóry.
Unikalną właściwością hialuronianu sodu jest wysoka zdolność wiązania wody i jej zatrzymywania, również w kosmetyku. Jedna cząsteczka kwasu jest w stanie związać 200-500 cząsteczek wody.
Kwas hialuronowy spełnia zasadniczą rolę w utrzymaniu prawidłowej wilgotności naskórka i skóry właściwej. Przestrzenie międzykomórkowe bogate w hialuronian wyciągają wodę ze skóry właściwej, gdy tymczasem lipidy bariery wodnolipidowej naskórka uniemożliwiają przeciekanie wody poza warstwę komórek ziarnistych naskórka.
Dobrze nawodniony naskórek staje się gładki, jędrny i elastyczny.
W dermatologii estetycznej kwas hialuronowy jest wykorzystywany jako nośnik w tzw. wypełniaczach zmarszczek lub preparatach powiększających usta.

Właściwości kwasu HA
*tworzy film na powierzchni skóry, powodując lokalnie silne podwyższenie wilgotności warstwy rogowej naskórka, co powoduje wrażenie jedwabistej gładkości skóry;
*zwiększa przenikanie substancji czynnych w głąb skóry (zwiększa przepuszczalność naskórka);
*podnosi lepkość roztworów bazowych kosmetyków
[zagęszcza - dotyczy HA wielkocząsteczkowego]
*jest niedrażniącym środkiem przyspieszającym wzrost włosów;
* utrzymuje wilgoć w kosmetykach.


Zastosowanie żeli HA - porównanie

Przypomnę, że testuję zestaw kwasów hialuronowych wielko- i super małocząsteczkowego.

Wielkocząsteczkowy (WHA) ma cząstki o wielkości 1,3MDa i tworzy gęsty żel. Podobnej wielkości są proteiny pszenicy (Proteiny w liczbach), znane z wygładzania powierzchni skóry i włosów.

Supermałocząsteczkowy (SMHA) ma cząstki o masie molowej 27,3 kDa i tworzy wodnistą ciecz, prawie jak wodę. Cząsteczki o podobnej masie ma keratyna hydrolizowana (Proteiny w liczbach), która już ma zdolność wypełniania zakamarków powierzchni włosa.

Z potrzeby własnej zmieszałam "podwójny żel" o uzupełniających się właściwościach i średniej konsystencji lekkiego żelu.

Wybór opakowań okazał się idealny ze względu na konsystencję - kroplomierz do wodnistego SMHA i mocna pompka do gęstego WHA.


Na twarz...
Najczęściej używałam obydwu żeli jako składnik serum na twarz rano i wieczorem. Test przeprowadzałam stosując każdy żel na pół twarzy.
Serum to:
  • wielka kropla WHA / kilka kropli SMHA
  • kilka kropli oleju ryżowego rano lub różanego wieczorem
Przed nałożeniem serum najczęściej rozpylam na twarz mgiełkę różaną.

Serum z SMHA wchłania się bardzo szybko, pozostawia uczucie napięcia skóry.
Serum z WHA ślizg się po skórze i wchłania ponad minutę.
Po kwadransie uczucie nawilżenia jest takie samo.

Ze względu na wygodę aplikacji - wolę żel WHA. 

http://www.deviantart.net/
Na skalp...
Ze względu na częste przesuszenie skalpu - często używam żeli w roli wcierki.
Nie na tyle regularnie, żeby zauważyć obiecywany wpływ na porost włosów.
WHA łatwiej nałożyć palcami na skórę. SMHA łatwiej zaaplikować bezpośrednio z kroplomierza butelki a woda sama rozlewa się po skórze.
Oczywiście najlepiej zaaplikować potem na skalp choć odrobinę kremu albo oleju.
Ulga - bezcenna!! :D

Żel WHA stosowałam w peelingu cukrowym na skalp - kolejny sposób na nawilżenie tego trudnego kawałka skóry ;) Peeling trzeba zużyć szybko, gdyż cukier w mig się roztapia!

Ze względu na wygodę aplikacji - jako wcierkę wolę żel SMHA, jako bazę do peelingu - WHA.

Na włosy...
Nadeszło ciepłe lato, powietrze jest wilgotne.
Dla moich włosów oznacza to, że ogólnie nie kochają się teraz z humektantami i najlepiej, jeśli pielęgnacja będzie oparta na olejach i żelu lnianym.
Opierając się na samym doświadczeniu - nie polecam teraz plukanek z HA ani jego dużej ilości w odzywce b/s czy stylizatorze.
Za to nawilżacz dodany do szamponu czy odżywki myjącej złagodzi suchość włosów i skóry.

Aby porównać działanie obydwu żeli na włosy - użyłam ich pod olej przed myciem na dwóch charakterystycznych pasemkach zza ucha (tam od zawsze kręcą mi się włosy i najlepiej pokazują zadowolenie włosów wdzięcznym skrętem).
Doraźnie - pasmo potraktowane SMHA spuszyło się, choć było miękkie w dotyku.
Pasmo posmarowane WHA skręciło się wdzięcznie i nie spuszyło dzięki lekko okluzyjnemu działaniu żelu. Na krótką metę efekt porównam do żelu lnianego - jednak w przeciwieństwie żelu odradzam stosowanie HA w późniejszych niż szamponowanie fazach pielęgnacji przy wysokiej wilgotności powietrza (temperaturze punktu rosy powyżej 15C).

Przy bardziej łaskawych warunkach pogodowych - żel "podwójny" dodany do emolientowej odżywki przed myciem lub nawet nałożony pod olej zmiękczył włosy i sprawił, że skręt był ciaśniejszy niż zwykle a w kilku miejscach ułożyły się gładkie rulony!

Teraz, przy większej wilgotności nawet bez sprawdzania wiem, jak zachowają się moje włosy po aplikacji HA na całość - ze względu na wysoką i skaczącą wilgotność powietrza będę mieć wilgotnego mopa na głowie. Moje włosy pomimo niskiej porowatości mają niziutką pogodoodporność. 
Posiadaczki włosów mniej wrażliwych na pogodę będą zadowolone z dodatku kropli żelu HA do odżywki czy oleju.

Na ciało...
Nie używałam żeli na ciało zbyt często. Jedyny sensowny u mnie moment nakładania nawilżaczy to tuż po kąpieli, a wtedy pamiętam tylko o oliwkach, które na stałe stoją w łazience.

Żeli na ciało używałam najczęściej jako pierwszą pomoc - do spółki z olejem lub masłem dobrze łagodzą skórę po depilacji.

http://obrazki.joe.pl/
Żel WHA przyjemnie koi zmęczone stopy. Umożliwia masaż, a dzięki temu, że długo odparowuje z niego woda - orzeźwia. Warto potem zaaplikować na stopy krem - lepiej się rozprowadzi, więc szybciej wchłonie  jego działanie będzie wzmocnione.
Działanie to niestety jest doraźne - ale też moja skóra na stopach to wyzwanie dla nawilżaczy!

Z gotowymi kosmetykami...
Dodatek odrobiny żelu WHA do kremu o ciężkiej konsystencji pomaga go rozsmarować na skórze wiele cieńszą warstwą. Mieszanka o niebo lepiej nawilża niż sam krem.

Oprócz tego...
SMHA będzie się lepiej nadawał do wodnistych mieszanek - mgiełek, toników.


"Podwójny" żel...
W powyższym porównaniu nie uwzględniam mojego podwójnego żelu, gdyż w każdym przypadku ma on działanie pośrednie między żelem WHA i SMHA.

Przechowywanie
Przed zmieszaniem składniki na żel można przechowywać w temperaturze pokojowej.
Gotowy żel należy koniecznie trzymać w lodówce!
Już pokazałam Wam, dlaczego:

życie wewnętrzne w nieprawidłowo przechowywanym żelu
Gotowy żel może leżakować w lodówce do pół roku.

Cena i jakość...
Wielkocząsteczkowy HA - 1g HA + 100ml wody destylowanej / 30zł
Super małocząsteczkowy HA - 1g HA + 100ml wody dest. / 45zł

W odniesieniu do gotowego żelu hialuronowego dostępnego w innych sklepach z półproduktami - cena jest wysoka. Nie mnie oceniać, skąd się różnica w cenie bierze - czy technologia pozyskiwania HA jest taka sama, pochodzenie, czystość składników - nie wiem.
Istotne wg mnie jest to, że mamy wiele możliwości - możemy mieć produkt pozbawiony konserwantów (z całym dobrodziejstwem inwentarza, lodówka i te sprawy) - nie wiem jak Wy, ale ja po to robię sama kosmetyki, żeby unikać konserwantów, kiedy mam taką możliwość - możemy wybrać stężenie i proporcje składników.
 
Podsumowanie...
Testowane przeze mnie produkty to nie moje pierwsze żele HA. Serum olejowo-hialuronowe na twarz jest moim ulubionym kosmetykiem DIY od ponad roku.

Miałam już kilka żeli HA z różnych sklepów i dotychczas nie widziałam między nimi większej różnicy. W tym przypadku różnica między SMH i WHA jest widoczna gołym okiem - dodatek żelu SMHA wchłania się momentalnie, żel WHA tworzy wilgotną warstewkę i wchłania się wyraźnie dłużej.
Na dłuższą metę nie widzę różnicy w ich działaniu na skórę - jest nawilżona, gładka i ukojona.
Działanie mieszanek z dodatkiem HA w moim przypadku niestety jest doraźne ze względu moje AZS.

Konieczność przechowywania żeli w lodówce ma swoje plusy i minusy: z jednej strony poranny plan pielęgnacyjny wymaga dodatkowej pielgrzymki do lodówki. Z drugiej - poranne serum olejowe z HA orzeźwia jeszcze bardziej, kiedy żel jest chłodny :)


Żele hialuronowe wielkocząsteczkowy i supermałocząsteczkowy testowałam dzięki sklepowi Blisko Natury.
Fakt otrzymania żeli nie ma wpływu na moją opinię!


Czy ktoś jeszcze nie zna żelu hialuronowego??
Macie? Lubicie?

post signature

38 komentarzy:

  1. Ja mam pytanie z kategorii nawilżaczy, ale nieco innej natury. Czy NMF zakupiony w sklepie typu biochemia urody albo ZSK można używać bezpośrednio na twarz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalecane stężenie - do 5%.
      Znaczy - trzeba rozcieńczyć.
      a rozcieńczony może być użyty na twarz

      Usuń
  2. trochę to skomplikowane. jestem fajną żelu hialuronowego.
    Wolę ten 2%.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, czyli wychodzi, ze w sumie są dobre do wszystkiego! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak trochę nie na temat, ale też o hialuronie :)
    Zrobiłam sobie ostatnio serum nawilżające, jako baza właśnie hialuron. Posmarowałam sobie nadgarstek na próbę i zrozumiałam co to znaczy, że kosmetyk się roluje. Serum nie wchłonęło się, a przy pocieraniu drugą ręką nadgarstka zauważyłam tylko, że zrobiły się z niego paprochy :P
    Posmarowałam twarz, ale nie zauważyłam ani rolowania, ani podrażnień.
    I teraz mam zagwozdkę: dlaczego mi się to serum zrolowało? Czyżby hialuron się zepsuł? Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może ja Ci odpowiem, bo stosowałam przez jakiś czas kwas hialuronowy na twarz (wymieszany z olejem).
      Myślę, że Twój kwas się nie zepsuł. On po prostu tak ma, że się roluje... Zwłaszcza jeśli użyjemy go w zbyt dużej ilości. U mnie sprawdzał się najlepiej przy nakładaniu na mokrą (od hydrolatu, toniku) skórę. Wtedy ładnie się wchłaniał, nie rolował się i nie zostawiał lepkiej warstwy :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź :)

      Usuń
  5. ja jeszcze nigdy nie uzywałam ,może kiedyś sie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam, kupiłam sobie proszek na ZSK i sama zrobiłam żel. Tak wychodzi najtaniej ok. 6zł/50ml wielkocząsteczkowego, w końcu nie płacimy za opakowanie. A ja buteleczkę miałam, więc to wykorzystałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam dwa gotowce z ZSK, 1 % i 1,5 %.
    Stosuję na twarz w samorobionym serum.
    Używam z uporem maniaka wierząc w zalety takiego serum ale mam z nim okropny kłopot, bardzo, bardzo ściągniętą skórę po aplikacji. Uczucie niemal porównywalne do takiej sklepowej maseczki peel off (jak pamiętam bo od dawna takich rzeczy nie używam).
    Okropnie mnie to zniechęca bo wcale nie mam uczucia nawilżonej skóry a przeciwnie, wysuszonej i ściągniętej.
    Masz może jakiś pomysł co robię nie tak, albo jak to zmienić?
    Czy też po prostu tak ma być?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co mam opisać dokładnie?
      Jak robię serum? :)
      30 % żelu hialuronowego
      30 % oleju
      30 % hydrolatu z dodanymi składnikami typu ekstrakt, witaminy
      powinno pięknie nawilżać i ogólnie czynić mnie piękniejszą a ściąga do tego stopnia że muszę się zmuszać żeby używać ;)

      Usuń
    2. Żel hialuronowy 1 % i 1,5 % z ZSK, bez różnicy, ściągają oba.
      Hydrolat zasadniczo też bez różnicy, chociaż teraz w serum mam szałwiowy i chyba rzeczywiście to serum ściąga najbardziej z dotychczasowych.
      Masz rację w sumie, to może być trop, może przestanę chwilę zwracać uwagę na sam żel i pokombinuje z dodatkami.
      Dam hydrolat różany i olej z pestek arbuza na przykład.
      O, i zrobię eksperyment, zmieszam żel + argan i żel + pachnotka i dzień po dniu nałożę i zaobserwuję czy jest różnica :)

      Usuń
  8. Myślałaś o karierze nauczyciela? :D Nie dałaś mi gotowego rozwiązania tylko naprowadziłaś na właściwy trop, jak najlepszy nauczyciel :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja dostałam kwas hialuronowy, ten ze ZSK, niestety ja się okazało nie był przechowywany w lodówce. Myślisz, Wiedźmo, że mogę go stosować? Nałożyłam na próbę na twarz pod krem, niestety policzki mnie trochę piekły. Nie wiem czy to ogólna reakcja na kwas hialuronowy czy raczej coś jest z nim nie tak (przeterminowany nie jest). Bo tak sobie myślę, że jednak fajnie byłoby o jakoś wykorzystać. Z góry dziękuję za odpowiedź. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który dokładnie? :)
      Proszkowe trzeba przechowywać w lodówce od zmieszania z wodą, gotowe mają dodatek konserwantu, wystarczający, żeby przetrwać podróż i krótkie przechowywanie w racjonalnych warunkach.
      Żel powinien być idealnie przejrzysty, bez kłaczków, a zapach neutralny.
      Pieczenie może być związane z podrażnieniem skóry, za dużą ilością HA w porcji mieszanki, nieodpowiednim pH całości.

      Usuń
    2. To jest ten kwas: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Potrojny-kwas-hialuronowy-1.5/378
      Jest bezbarwny, konsystencja ok i praktycznie bez zapachu. Żadnych kłaczków nie ma. Niestety nie wiem jak długo był przechowywany poza lodówką.
      Bardzo możliwe, że podrażnił mi skórę, bo moje policzki są ostatnio wyjątkowo podatne. W takim razie z czym najlepiej byłoby go łączyć? Z tonikiem?
      Dziękuję ci bardzo serdecznie za odpowiedź. :)

      Usuń
  10. "Przechowywanie
    W temperaturze pokojowej, w szczelnie zamkniętym opakowaniu. Chronić przed dostępem bezpośredniego światła, powietrza i wilgoci.

    Potrójny kwas hialuronowy 1.5% konserwowany (...)"

    Łączyć z czymś tłustym, np kremem, olejem, masłem kosmetycznym, powinno pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie doczytałam tego, bo na opakowaniu napisano, żeby przechowywać w lodówce. W każdym razie dziękuję za pomoc :)

      Usuń
  11. Cześć, chciałam zapytać czy do podwójnego żelu trzymanego w lodówce, trzeba dodać konserwant czy może spokojnie stać w chłodku bez dodatków ? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lodówce lepiej przechowywać w każdym wypadku :)
      Jeśli kupiłaś gotowy żel, to albo ma krótki termin ważności albo jakieś konserwanty, raczej nie trzeba się ich obawiać.
      Jeśli sama robisz żel, to bez konserwantów wytrzyma w lodówce koło miesiąca.

      Usuń
  12. Witam,chciala dla u pewnie nia sie dowiedziec.Czy ten kwas laczymy z olejkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak najlepiej - z olejkiem, kremem itp. Nie musi być bezpośrednio zmieszany, ale dobrze na żel zaaplikować coś mocniejszego zaraz.

      Usuń
  13. Uwielbiam Twoje posty, wiele razy już odpowiedziałaś na nurtujące mnie pytania. Nie do konca zrozumialam jednak wszystko. Niepokojące było dla mnie zdanie, że żel może ułatwić dostęp w głąb naskorka nie tylko dobrych ale takze i złych składnikow ktore znajdujemy w swoich kosmetykach. Ja stosuje kosmetyki naturalne ale stosuje tez rownie podklady mineralne bo dobrze sie sprawdzaja na mojej cerze i krem z filtrem firmy eco dla dzieci i niemowlat(połaczenie filtrow minralnych jak i naturalnych). Czy w takim razie nie powinnam stosowac zelu rano przed makijazem? Mowia ze nie ma glupich pytam, jesli moje jest dziwne to z gory przepraszam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie :)
      Raczej wybierasz bezpiecznie więc nie obawiałabym się. Z pewną dawką toksyn organizm sobie zawsze poradzi, poza tym w dzisiejszym świecie i tak się ich nie ustrzeżesz...

      Usuń
  14. Post już wieki temu pisany, ale widzę że odpisałaś niedawno na komentarz, więc może na mój też Ci się uda ;)
    Mam pytanie odnośnie różnicy między tym kwasem hialuronowym 1,5% z ZSK, który w zasadzie kosztuje grosze(uwielbiam go i stosuje tak jak pisałaś z jakimś olejem albo dodaje do kremu), a 100% kwasem z https://egokosmetykipl.shoparena.pl/pl/p/-La-Quintessence-Kwas-hialuronowy-Hyaluron-LaQ01-Hyaluron-LaQ01-/376 ??
    Rozumiem, że 1,5%, a 100% to jest spora różnica, ale jakoś ciężko mi uwierzyć w to, że tamten kwas jest 100% i że można go bezpiecznie używać... Więc WTF?! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HA 100% byłby suchym proszkiem. Myślę, że producent chciał napisać "czysty żel hialuronowy" ale mu nie wyszło :P
      Różnica zawsze może tkwić w czystości składników, jakości wody i konserwantów a tego nie widać w składzie.

      Usuń
    2. Dzięki za opd ;)
      W takim razie raczej nie warto przepłacać, co nie? :>
      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Na to pytanie już nie umiem odpowiedzieć. Decyzja należy do Ciebie :)

      Usuń
  15. Hej od tego czytania mam juz mętlik w głowie chcialam sie dowiedziec jak mam rozrobic kwas hialuronowy aby powstało 50 ml roztworu 1% z Kwasu hialuronowego średniocząsteczkowego 100%.z góry dziekuje za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można uprościć i do 50ml wody dodać 0,5g HA. Taka dokładność w tym przypadku wystarczy :)
      Nie jestem pewna, czy gotowy roztwór nie zwiększy objętości

      Usuń
  16. Czy ten kwas hialuronowy dziala również i na kurze łapki pod oczami ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, jeśli wynikają z odwodnienia skóry to dobre nawilżenie pomoże.

      Usuń
  17. Witam !
    Od mniej więcej roku przygotowuję sama kwas hialuronowy. Miałam 10 gr proszku ,więc robiłam co jakiś czas po kilka buteleczek.Niestety tylko pierwsza tura dała się do końca zużyć,try pozostałe -mimo ,że robione dokładnie w ten sam sposób po około 3 tygodniach robią się wodniste.Nawet buteleczki ,które zrobiłam w zapasie i jeszcze nie otwarte. Kwas rozrabiam na wodzie destylowanej i oczywiście przechowuję w lodówce.Ostatnio kupiłam po trzy gr wielko i małocząsteczkowego ,rozrobiłam i teraz gdyn upływają ok 3 tygodnie , widzę,że robi się woda :( .Dlaczeeego ?

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!