Wiedzma bloguje: Ciekawostki czytelniczek - SPF naturalnych olejów roślinnych

sobota, 13 lipca 2013

Ciekawostki czytelniczek - SPF naturalnych olejów roślinnych

Cykl pokrył się kurzem...

Ale na szczęście wciąż dzięki Wam dowiaduję się nowych rzeczy :)

Pamiętacie informację o rybim kolagenie jako alternatywie dla laminujących? A o senesie jako cassii?

W komentarzach pod wpisem: DIY Oliwka do ciała "słoneczna" kakaowo-ryżowa z woskiem pszczelim czytelniczka Ly-anna podała link do krótkiego zestawienia filtrów słonecznych w naturalnych olejach roślinnych!

SPF NATURALNYCH OLEJÓW ROŚLINNYCH



Dodatkowo znalazłam informacje o takich olejach:
  • olej rokitnikowy SPF 2-4 - a rekordowa zawartość beta-karotenu redukuje negatywne skutki kąpieli słonecznych
  • olej ryżowy SPF 2-4 - a gamma oryzanol podnoszi poziom melaniny przez co blokuje działanie promieni UV
  • olej z pestek winogron SPF 4
  • olej konopny SPF 6
  • olej sojowy SPF 10
[źródło]

Oprócz olejów chronić przed słońcem mogą też:
  • juglon - barwnik z liści lub łupinek orzecha włoskiego
  • wyciąg z arniki górskiej
  • wyciąg z korzenia tarczycy bajkalskiej
  • kwas ferulowy - w stężeniu 2-5 % wykazują właściwości ochronne równe SPF 3-5
  • witamina C
  • witamina E
[źródło]

Filtry roślinne stosowane samodzielnie to śliski temat. Zazwyczaj nie znamy ilości, jakiej trzeba użyć, aby osiągnąć obiecaną ochronę przeciw UV, a wartość filtra jak zwykle może być inna dla owoców rosnących w ciut innych warunkach a nawet w innej części krzaczka.
Zmierzam do tego, że jeśli zależy nam na ochroni przed UV - lepiej zaufać gotowym produktom, skomponowanym i przebadanym przez specjalistów. 

UWAGA!

Wg tej strony (KLIK) masło kakaowe nie blokuje promieniowania UV w ogóle - a tylko redukuje negatywne skutki ekspozycji i poprawia koloryt opalającej się skóry.

Bardzo przepraszam Was za wprowadzenie w błąd, ale uległam bardzo popularnej opinii, że "masło kakaowe jest świetne na słońce" a olej ryżowy "zawiera filtry UV", gdy tymczasem filtr SPF 2-4 to za mało, żeby mówić o jakiejkolwiek ochronie...

Jakie znacie naturalne filtry słoneczne? Najlepiej oczywiście z cyferkami :)

post signature

25 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa od czego zależy rozstrzał wartości od 28-50... Bo to jednak jest różnica, czy 28 czy 50 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to zastanawia.

      Usuń
    2. Ja bym celowała, że chodzi o ilość nałożonego produktu. Z filtrami jest tak samo. Jest określona ilość którą trzeba nałożyć na dany fragment skóry by uzyskać taką ochronę jaka jest podawana na pudełku. Inaczej z np. SPF 50 robi nam się 30 czy 20.

      Usuń
    3. A może, oprócz grubości nałożenia, również to kwestia tego, że to produkt naturalny i nie stabilizowany na obecność danej substancji, która pełni rolę filtra i zależy od tego gdzie rosło, kiedy zerwane itp itd, tak samo jak z ziołami?

      Usuń
    4. Wedlug mojej bardzo skromnej wiedzy w temacie filtrów (nie stosuję syntetycznych, czasami coś poczytam i na tym to się kończy) - może ktoś to rozwinąć - to kwestia zlożona: ilość aplikowanego oleju/kosmetyku, czas ekspozycji skóry na slońce, do którego momentu filtr chroni + ponowna aplikacja i strefa klimatyczna, czyli jak mocno slońce operuje w danym miejscu.
      A.

      Usuń
    5. No i do tego jeszcze dochodzi typ karnacji.
      A.

      Usuń
    6. A ja bym obstawiała, że jednym z ważniejszych czynników będzie sposób tłoczenia oleju (na zimno, na ciepło) i rafinacja bądź jej pominięcie :)

      Usuń
    7. Możemy sobie tak domniemywać, różne źrodla podają inne dane, my się tym sugerujemy i na końcu w przypadku takich wpisów dowiadujemy się, że nadal nic nie wiemy :D
      Dziewczyny, jeśli znajdziecie pewne i sprawdzone naukowo informacje, to proszę wrzućcie link.

      Usuń
    8. Mnie też to intryguje i wydaje mi się, że gdyby chodziło o strefę klimatyczną, typ cery, czy nałożoną ilość, to duże różnice byłyby też w innych olejach.

      Może chodzi o jakoś olejku i to z jakich odmian malin pochodzi?

      Usuń
  2. A ja nie mogę używać filtrów! Nie mogę i już. Wszystkie są tłuste, pozostawiają na skórze film i gdy już po całym dniu uda mi się ich pozbyć wieczorem - skóra jest zanieczyszczona i widzę nowe grudki. Znalazłam jedynie kilka produktów, które chciałabym przetestować, ale mają filtry słabsze niż SPF50.

    Ciekawe, czy marchewka rzeczywiście działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taki beztluszczowy filtr P20 w aptekach stacjonarnych i internetowych.

      Usuń
  3. Szkoda,ze to nie jest prostsze:) np robie sobie masełko na bazie 50%shea, i wiem ze mam ochrone 3:) albo np jakis przyrzad pomiarowy gotowej mieszanki, ktory mierzy ochrone ukreconego przez nas gotowego produktu.wszystko przed nami:) ja z kolei mam info od przyjaciółki, która rozmawiała o filtrach z farmaceutą, że realne różnice widać do faktora nr 50. Tzw faktor 100 daje tylko 2% więcej ochrony niż 50tka. To troche dla mnie czarna magia.

    OdpowiedzUsuń
  4. W jednym z linków podano wskaźnik SPF dla oleju kokosowego 4-10 w zależności od typu oleju. Natomiast na obrazku z pierwszego linku jest podane 2-8. Szkoda, że na opakowaniach olei przynajmniej tych z zielarni, nie umieszczają informacji odnośnie faktora.

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko, jestem sławna! ;)

    A tak na serio, to polecam Ci cały fejsbukowy profil Live Love Fruit oraz ich stronę internetową, gdyż są to świetne źródła ciekawych infografik na temat diety oraz zdrowia i urody :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie! Dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzieś kiedyś czytałam, że arbutyna też po części chroni ale ile w tym prawdy to nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja chyba zostanę w tej kwestii przy drogeryjnych kremach z filtrem :-) przynajmniej jestem pewna jaką mam ochronę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy lepszy to choćby olej sezamowy z ZSK (przepraszam za brak linku, piszę z tel)SPF 3-4

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam naturalne filtry, ale zastanawia mnie to czy gdy będę regularnie używać oleju z pestek marchwi to nie zabarwi on mnie na pomarańczowo ? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. mam wiekszosc z tych olejow i o ich wlasciwosciach przeciwslonecznych zdawaje sobie sprawe.. ale nie ufam im i nie polegam na nich na sloncu,.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie polecam opalania się na maśle kakaowym. nie mam w zwyczaju spalać się na słońcu, mogłabym siedzieć godzinami i nic mi nie ejst, zawsze później występuje piękna opalenizna. używam masła kakowego jako zwyczajny balsam po kąpieli itd... pewnego razu wysmarowałam się przed basenem, po 3 godzinach wróciłam jak człowiek burak. skóra piekła mnie przez 2 dni:P także uważajcie. nie mniej jednak jest to dobre po opalaniu, ponieważ podkreśla opalenizne, nadaje jej brazowy kolor. :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej, ciekawa informacja :)
    Ja co prawda do opalania stosuje jedynie filtry syntetyczne, czyli te drogeryjne, ale fajnie wiedzieć, że można się zabezpieczać przed słońcem także naturalnymi sposobami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio się właśnie zastanawiałam nad tym tematem a tu proszę :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Filtr UV na włosy, ale nie mam pojęcia jak to ugryźć od strony cyferkowej, daje henna. Ta czysta, farbująca na rudo. W tym roku, po tygodniu nad morzem, pięknego (i wysuszającego) słońca, pierwszy raz w życiu nie zauważyłam na głowie żadnych zniszczeń. Czyli to jakaś prawda, bo nie brałam żadnych dziwnych kosmetyków ze sobą, a ponieważ wiało strasznie, nie nosiłam czapek. Normalnie moje wysokoporowate suchelce byłyby już do mocnego podcięcia. A tu nic.
    Jeśli ktoś chce być rudy, to polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super informacja! Mam ciemną karnację, łatwo się opalam i od razu na brąz ale gdy tylko użyj balsamu do opalania schodzę ze słońca prawie nie opalona:/ Poza tym od kilku miesięcy zamieniam wszytko co chemiczne na naturalne. Mam w planach zakup masła kakaowego, które podobno też ma w sobie naturalne filtry albo olejku kokosowego. Z tego widzę ma on niski SPF a więc moja skóra na pewna się opali i to naturalnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!