Wiedzma bloguje: Czy jestem falowana? Test z przymrużeniem oka

sobota, 21 września 2013

Czy jestem falowana? Test z przymrużeniem oka

kadr z filmu Alicja w Krainie Czarów [reż. Tim Burton]

Dawno, dawno temu - pewna młoda i niedoświadczona Wiedźma zabłądziła w zakamarkach Wizażu. Skręcając z ulicy Wrażliwej Skóry Głowy niespodziewanie znalazła się w Zakątku Loków i Fal. Zazdrośnie zerknęła na odpoczywające w Zakręconym Parku falowane i kręcone dziewczyny, sprężyste loczki, lśniące tafle fal i korkociągi . Obserwowała je zauroczona. W końcu westchnęła - "Szkoda, że nie ma tam miejsca dla mnie, moje włosy są krzywe i bez wyrazu" i odwróciła się na pięcie. Na szczęście w samą porę zobaczyła ją jedna z zakręconych kobiet i zawołała za nią "Wchodź, naszaś! Rozgość się!"...

CZY JESTEM FALOWANA? TEST ;)

Na poniższe pytania odpowiedz tak lub nie:
  • zawsze sądziłaś, że twoje włosy są proste ale "krzywe"
  • mają lekko wywijające się końcówki
  • przez jakiś okres w twoim życiu miałaś falki a nawet loczki: w dzieciństwie, okresie dojrzewania
  • włosom zdarzało się poskręcać np po prysznicu, na plaży
  • łapią lekki puch w wilgotne dni (dotyczy typu Wavy)
  • włosy mają tendencję do wyglądania nieporządnie
  • walczysz z wysuszonymi końcówkami
  • po wyschnięciu są krótsze niż na mokro nawet o dobre parę centymetrów
  • lepiej wyglądają wycieniowane, niekoniecznie mocno
  • nie tak łatwo było Ci znaleźć fryzjera, który potrafi dobrze obciąć twoje włosy
Jeśli odpowiedź na większość pytań brzmi "tak" - gratulacje, masz fale!

Ciesz się nimi i dbaj o nie, bo to skarb. Włosy wymagające ale warte zachodu. Najlepiej zadbaj o nie wg metody CG i porad w najnowszym wątku o pielęgnacji loczków i fal.

Źródło: 
mój wpis na wizażowym blogu z 10.2011r. KLIK
Inspiracje:
Lorraine Massey "Curly Girl 2"
Obserwacje własne i cudze 


* * *

W świadomości przeciętnego obywatela nie ma konkretnej definicji włosów falowanych. Są te proste, kręcone i te niesforne, które robią co chcą. Tymczasem, jeśli chodzi i pielęgnację - włosy falowane jak najbardziej odróżniają się od pozostałych typów i wymagają odpowiedniej pielęgnacji i przede wszystkim zrozumienia. Możesz z nimi całe życie walczyć i ich nienawidzić - ale czy nie lepiej współpracować, oswoić, polubić? Tylko najpierw trzeba je odkryć, bo można całe życie przeżyć, nie wiedząc, że się ma fale :)

Ten test został już opublikowany na blogu (o tu) ale dam sobie loka uciąć, że nowsze czytelniczki go nie widziały a starsze nie pamiętają :) Tak mnie naszło, żeby Wam o nim przypomnieć :)

Wszystkie wpisy na temat wyjątkowych włosów falowanych znajdziecie w zakładce Fale i Loki w Menu!

Falowane wpisy


Jakie macie wyniki? Ja - 10/10 :) Stuprocentowy falopierdzielnik typu Wavy!

Życzę miłego dnia! Łapcie słońce :)

post signature

35 komentarzy:

  1. Znam i pamiętam, ale nadal nie wiem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. moje niby zupełnie proste nie są...ale z drugiej strony nie są podatne na stylizację z użyciem wałków etc-zgłupiałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak wyszedł test?

      Znam osobiście falowaną z zerową podatnością na cokolwiek, moje własne zresztą też.

      Usuń
  3. Wszystkie odpowiedzi na tak. Zostaje mi czekac na kolejne posty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co najważniejsze zostało już napisane, patrz podlinkowane wpisy.

      Usuń
  4. Myślę, że na stwierdzenie "nie tak łatwo było Ci znaleźć fryzjera, który potrafi dobrze obciąć twoje włosy" 99% kobiet odpowiedziałoby TAK! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba była uwaga Lorraine :)
      Z tego co wysnułam z opowieści różnowłosych koleżanek - z fryzjerami największy problem jest taki, że nie wiedzą ile to centymetr albo klientka źle opisała, co chce mieć na głowie.

      Usuń
    2. Wypowiem się jako fryzjer: są włosy, takie jak moje, które na pierwszy rzut oka wyglądają na proste jak druty. W dobrej kondycji tworzą gładką taflę, zagniatane na mokro najwyżej lekko się odginają i nic nie wskazuje na fale. Mają domknięte łuski i przenigdy się nie puszą.
      A przy strzyżeniu: niespodzianka! Cięcie na idealnie prosto wygląda jak powycinane przez przedszkolaka: na końcówkach tworzą się "schody" i warstwy.
      Jeżeli zrobi tak jeden fryzjer, być może niedokładnie wyczesał fryzurę. Jeśli jednak jest tak po każdym cięciu, jest to kwestia włosów.
      Dopiero po dokładnej analizie np. wcześniejszych zdjęć okazuje się, że te końce zawsze się wywijały i po zmianie pielęgnacji włosy wykazuję więcej skłonności do falowania.

      Usuń
  5. 10/10 co mnie niezwykle smuci, muszę w końcu pokochać swoje włosy ale boże to takie trudne kiedy robią sobie co chcą nawet jak je układam :((

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam 9/10 ale i tak nie jestem przekonana że to fale, moje włosy są po prostu proste :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właściwie 10/10, chociaż z fryzjerami to różnie bywa po prostu;) Ale ja nie jestem w stanie w żaden sposób wydobyć skrętu. Nawet jeśli mi się to uda, to ruszę 2 razy głową i znowu jest to samo, dlatego stawiam jednak na proste:( Teraz mam boba wiec nawet łatwiej jest mi go zrobić"na prosto".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysia też wybrała boba na prosto :) Co w tym złego, jeśli bob na prosto wychodzi i wygląda ładnie? :)

      Usuń
    2. Absolutnie nic. Tylko to potwierdza chyba, że moje włosy są raczej proste niż falowane (mimo tego, że wg Twojego testu mogłabym je zakwalifikować do falowanych). Dzisiaj po myciu zainspirowana Twoim wpisem uznałam, że może pomogę kłakom się pofalować. W efekcie rozprostowały się jeszcze bardziej:D

      Usuń
  8. Oj ja jestem typową prostowłosą, chociaż kilka mi się tutaj pokrywa! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje włosy są tak proste, że chyba bardziej się nie da :D Nie znajdę na nich ani jednej, nawet najmniejszej falki...a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Z testu wynika, że jestem falowana, ale CG zupełnie na mnie nie działa, nie robi z włosami zupełnie nic. Co robić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co rozumiesz przez CG?
      CG oznacza najkrócej mówiąc świadomą pielęgnację a to daje tyyyle możliwości!

      Usuń
  11. Wszystkie TAK. Pamiętam jak sama zastanawiałam się czy jestem lokowana. Teraz patrząc na moje loki i spiralki zastanawiam się jak mogłam mieć jakiekolwiek wątpliwości:)Ale to kwestia czasu, po dwóch latach rygorystycznego CG wróciłam do trochę mniej zalecanej pilęgnacji (czyt. silikony, sls - mam wrażenie że na moje włosy najgorzej działają pq ale nie miałam jeszcze chwili czasu żeby się wgłębić w ich temat.) Fryzjera też znalazłam dopiero kilka miesięcy temu i przekonałam się jak ważne jest dobre cięcie.

    P.S Ale dłuuugo mnie tu nie było! Od razu lecę nadrabiać posty z wielu miesięcy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohoho - miesięcy? To posiedzisz trochę przed kompem :P
      Witam z powrotem!

      Usuń
  12. Zdecydowane TAK :) Nie pozostaje nic innego, jak nauczyc sie nad nimi panowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. 9/10 ;) nawet delikatne cieniowanie na rzadkich włosach zdecydowanie odpada, przerabiałam to wielokrotnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zupełnie nie potrafię dojść z moimi do porozumienia, chodzi mi o głowie już długo zmiana pielęgnacji, żeby te fale z nich wydobyć bo niewątpliwie jakieś są, ale łatwo się zniechęcam bo łatwiej proste nosić i się nie bawić. Mam nadzieję, że w końcu się na to zdobędę

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja co prawda jestem na wstępnym etapie świadomej pielęgnacji włosów- nie znalazłam jeszcze takich produktów o których mogłabym powiedzieć że "to na mnei działa, a to nie, proteiny lubie, alkoholu nie", ale jednak trochę już w świecie włosomaniaczek siedzę. Twoj dzisiejszy wiedźmi post sprowokował mnie do kolejnej już z rzędu oceny- jestem prosto czy kręcono włosa? Na twoj test odpowiadam mniej więcej w proporcjach 6/4 dla fal, ale odpowiedzi często nie są 'tak, faktycznie!" tylko raczej "no bardziej tak niż nie". Ponadto- czesząc włosy na sucho- mam puch, mniejszy czy większy. Czesząc na mokro- robią sie proste. Kręcą się, o ile tak to można nazwać- jeśli nie czeszę ich w ogóle, przy czym wtedy mam wrażenie że noszę na głowie kołtun. Co mam zrobić, żeby móc ocenić w którą stronę powinnam iść z włosami :(?
    -Frania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu iść w stronę? Czym będzie się różnić zestaw kosmetyków, jeśli zdecydujesz się być prosta albo falowana? Pielęgnować tak, żeby były zdrowe :) Jak je układasz to już Twój wybór, ale naturę mają falowaną czyli są delikatne. Zabezpieczaj - serum z silikonami przed puchem, upięciem na noc przed tarciem.
      Przy włosach "raczej falowanych" czesanie nie szkodzi im o ile jest zapewniony poślizg dzięki odżywce.

      Usuń
  16. Och, starocie wizażowe też pamiętają ten wpis :-D Fale to najpiękniejsze z włosów, choć tak trudne w opanowaniu. Jak to kręcone :-P

    OdpowiedzUsuń
  17. moje 9/10. niby po myciu się same z siebie falują, a jak schną to się prostują. i po żelu lnianym i stylizacji na wszystkie możliwe sposoby są falę godzinę góra 2 po wyschnięciu i bum. a proste też nigdy nie są. tylko takie właśnie.. wyglądają jakbym ich rok nie czesała .. i bądź tu mądry z takimi włosami :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko na tak :) A więc męczmy się dalej i próbujmy się dogadać z naszymi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm... Test ( a konkretniej jego wynik) mówi mi, że jestem falowana. Niestety nie potrafię wydobyć skrętu. Włosy same z siebie kręcą się naokoło głowy ( głównie przy skroniach i nad karkiem, tam są loczki). Reszta włosów jest "krzywa" i prostuje się wysychając. Jeżeli chcę je wyprostować (czyli jakieś 3- 4 razy w roku xD) to z loczkami muszę się sporo namęczyć a i tak efekt długo się nie utrzyma. Próbowałam odżywki Joanna Naturia mleko i miód ( podobno wychodzą po niej ładne fale), żelu lnianego, ugniatania i nic. Przy ugniataniu włosy się nie kręciły ani nie falowały, tylko nienaturalnie zginały, co mogłoby wskazywać na to, że jednak są proste, ale nie są. Ponadto są bardzo podatne na skręcanie w koczku. Odkąd zaczęłam dbać o włosy i spać w związanych to rano po rozpuszczeniu mam kręcone (jeśli zrobię kilka mniejszych koczków- ślimaczków) lub falowane ( jeżeli zrobię jeden), lecz ciężko mi taki efekt utrzymać. Co mogłabyś mi doradzić w tej sytuacji? Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale gaduły tak mają :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij używać protein, któreś powinny zrobić co trzeba

      Usuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!