Wiedzma bloguje: Smakołyki od Cleanic

poniedziałek, 23 września 2013

Smakołyki od Cleanic


Chwaliłam się Wam jakiś czas temu propozycją od Cleanic - miałam okazję przetestować garść produktów tej marki idealnych na letnie wyjazdy i na co dzień. Część produktów pojechała ze mną na wyjazd, część towarzyszyła mi w torebce, część w domu towarzyszyła mi w codziennych zabiegach higienicznych.

Produkty do testów dostarczono w bardzo estetycznym pudełku w kolorach bieli i mocnego różu. Już planuję kolejną funkcję tego pudełka - może zamieszkają w nim półprodukty?

Zawartość pudełka od Cleanic:
  • płatki kosmetyczne z jedwabiem KLIK
  • 2x dezodorant w chusteczce KLIK i KLIK
  • 2x chusteczki nawilżane KLIK i KLIK
  • 2x chusteczki do demakijażu ROSE i HYDRO
  • chusteczki do higieny intymnej KLIK
  • patyczki do uszu professional KLIK

Płatki kosmetyczne
Nie wymagam dużo od płatków kosmetycznych - mają się nie rozwarstwiać, nie pozostawiać kłaczków i nie drapać skóry. Te są IMO wyjątkowo miękkie. Mała paczka jest praktycznym rozwiązaniem na wyjazd.
Polecam wrażliwcom :)

Dezodorant w chusteczce
Poprawniej nazwać ten produkt antyperspirantem dezodoryzującym (?). Chusteczki bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły! 
Dłonie utrzymują świeżość wiele godzin, co było wielką ulgą w największe upały. Podczas kolejnych myć rąk jest dziwne uczucie, mydło nie chce się pienić i nie ma poślizgu, ale oprócz tego nie czułam dyskomfortu.
Chusteczki były moim antyperspirantem podpaszanym na wyjeździe. Stosowane zamiast sprawdzonej kulki sprawdziły się bardzo dobrze - test całodziennej wyprawy na szlak zdany! Moją potliwość oceniam jako wysoką i upierdliwą, więc tym bardziej punkt dla chusteczek!

Chusteczki odświeżające
Zaczynając od plusów - zapach jest intensywny ale nie męczący i skutecznie maskuje nieprzyjemne zapachy.
Na minus - niestety już pierwsze użycie spowodowało u mnie podrażnienie i swędzenie skóry rąk.
Obydwa opakowania powędrowały do koleżanek - są z nich zadowolone.

Chusteczki do demakijażu
Zacznę od tego, że przez pomyłkę przysłano mi chusteczki Hydro przeznaczone do cery normalnej i mieszanej, ale niezwłocznie zauważono pomyłkę i otrzymałam przesyłkę z odpowiednimi dla mnie chusteczkami Rose (cera sucha i wrażliwa).
Rose: Chusteczki są wystarczająco duże, żeby przykryć nimi całą twarz i dać czas płynowi zadziałać. Produkt nie poradził sobie z całkowitym usunięciem mojego dość prostego makijażu - dla pełnego oczyszczenia niezbędne było przetarcie skóry mleczkiem... Chusteczki zdają egzamin jako odświeżające do skóry twarzy, do usuwania potu i kurzu.
Tkanina, z której wykonane są chusteczki jest dla mojej wrażliwej skóra zbyt szorstka. Wrażliwcom sugeruję ostrożność.
Hydro: Drugie opakowanie dostała moja koleżanka o cerze normalnej. Przede wszystkim zdały trudny egzamin jako odświeżające na szlaku (pot, kurz, błoto). Materiał chusteczek ocenia jako zbyt szorstki przy skórze podrażnionej (słońce, wiatr) ale wystarczająco dobry do codziennego dokładniejszego oczyszczania skóry twarzy, jako lekko peelingujący. Wg niej są trochę tępe w dotyku.
Lekki makijaż zmywają przyzwoicie. Są problemy z tuszem. Przy grubej warstwie podkładu rozmazują go po twarzy zamiast zmywać.

Chusteczki do higieny intymnej
Miękkie, delikatnie pachną, nie podrażniają, odświeżają - czyli spełniają swoje zadanie.
Chusteczki nie zastąpią kąpieli, ale dają uczucie świeżości w ciągu dnia - w upalny dzień, podczas wyprawy czy w te dni.

Wszystkie opakowania produktów chusteczkowych mają dobre zamknięcie, do końca opakowania sprawne, więc chusteczki pozostają czyste i nie wysychają.

Patyczki do uszu
Patyczki znajdują się w praktycznym opakowaniu z klikiem - opakowanie jest więc dość higieniczne ale nadal można wydobyć patyczek jedną ręką. Patyczki są wygodne w użyciu, niezbyt twarde a jednak zbite, więc nadają się do czyszczenia uszu, poprawek w makijażu, precyzyjnej aplikacji produktów (np tłustego mazidła w roli odżywki do rzęs czy zabezpieczania okolicy oka wazeliną przed farbowaniem henną).
Nie zauważyłam różnicy w działaniu między zwykłą końcówką a profilowaną oprócz wspomnianej precyzji działania w przypadku końcówki rowkowanej.

Produkty Cleanic miałam okazję testować za pośrednictwem Kuźni PR.
Fakt otrzymania ich nie miał wpływu na moją opinię.

Znacie już te produkty? Czy któryś zwrócił Waszą uwagę?

post signature

12 komentarzy:

  1. strasznie fajne są te chusteczki :)

    w ogóle bardzo lubię ta firmę

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie chusteczki do demakijażu Cleanica to jedno wielkie nieporozumienie - nie dość, że nie zmywają makijażu to mnie jeszcze bardzo podrażniają wrażliwą skórę pod oczami... Dużo lepiej sprawdzają się różowe chusteczki Synergen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wolę miękki wacik i micel albo mleczko. I kropka :)

      Usuń
    2. Ja też na codzień stosuję taką metodę demakijażu, jednak na urlopie chciałam mieć jakieś wyjście awaryjne w razie np. niespodziewanego rozmazu pod okiem na plaży ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam chusteczki z dezodorantem <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba dostałaś moją paczkę, bo ja początkowo miałam dostać chusteczki do skóry mieszanej, a dostałam do suchej:)
    Chusteczki z dezodorantem pokochałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błądzić rzeczą ludzką :) Zwłaszcza naprawiać błędy :P

      Usuń
  5. Sama nie wiem czemu ale darzę sympatią tą firmę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zaciekawił mnie ten dezodorant w chusteczkach O.o

    OdpowiedzUsuń
  7. Chusteczki do demakijażu jakoś do mnie nie przemawiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawie rok od ukazania się postu, ale nie mogę się powstrzymać. Nie wiem, jak chusteczki mają zmywać makijaż, skoro skład... jest raczej odświeżająco-wygładzający niż faktycznie zmywający różne rzeczy. :)

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!