Wiedzma bloguje: Wyprawka wrześniowa

sobota, 7 września 2013

Wyprawka wrześniowa

Jako, że nie jestem już uczennicą ani nawet studentką - wrzesień jest dla mnie początkiem reszty życia tak samo, jak każdy kolejny miesiąc. Może bardziej symbolicznie, bo po ciężkim, upalnym lecie przywitał nas przedwczesną jesienią...


Wśród ostatnich zdobyczy znalazła się wygrana w konkursie u Kosodrzewiny79:

  • Alvedre, Szampon regenerujący
  • Balea, Kuracja 2-minutowa Blask koloru
  • Tara Smith, C Curls Conditioner
  • Gliss Kur, Maska Oil Nutritive (wycofana ze sprzedaży - zmieniają pudełka, razem ze zmianą image'u lubi iść zmiana w składzie, nawet jeśli nie widać tego po spisie INCI)
Ku mej radości - te konkretne produkty z DM nie mają w składzie alkoholu, którego mój skalp bardzo nie lubi... Odżywka Tara Smith przyda się przy odzyskiwaniu skrętu, który ostatnimi czasy zanikł. Maska Gliss Kur wydaje się być odpowiedzią na potrzeby moich włosów w ogóle - mieszanka olejowa z masłem shea na czele, średni silikon i tylko odrobina keratyny dla wigoru fal! (Dla włosów choć odrobinę cieńszych niż moje może być o wiele za ciężka!)

Zielarniowe testy na wrzesień:

  • BingoSpa, Solanka Borowinowa z arniką  i eukaliptusem (KLIK)
  • Sylveco, Tymiankowy żel do twarzy (KLIK)
Nie jestem kąpielowym stworzeniem, ale nie ma nic lepszego, niż kąpiel po męczącym treningu! To najlepszy sposób na wyciszenie się przed snem i ukojenie zmęczonych mięśni.
Żel Sylveco - to świeżutka nowość! Pierwszy wyrób myjący tej marki, o przepięknie prostym składzie:


Miejmy nadzieję, że nie jest dosłowną zapowiedzią szamponu, gdyż produkt o tak prostym składzie nie ma prawa mieć konsystencji dobrze sprawdzającej się na włosach...

I jeszcze luksus dla stóp!
Niedawno nawiązała ze mną kontakt pani Matylda, przedstawicielka dystrybutora produktów do pielęgnacji stóp - z propozycją testów.
Większość z Was zapewne słyszała już o skarpetkach żelowych, złuszczających stopy nie w trakcie, a kilka dni po zabiegu? Słyszałam i ja, i jestem ciągle zaintrygowana działaniem i skutecznością, więc propozycja spadła mi jak z nieba :)
Więcej o tym produkcie przeczytacie na sexownestopy.pl!


I ostatnia nowość - sukienka z SH :)


Prosta i urocza, zgrabna i jednocześnie pomieści obiad, a co ważniejsze - wyglądam w niej jak milion $ :)

Jak wygląda Wasza "wrześniowa wyprawka"? :)

post signature

42 komentarze:

  1. Ale jak to? Gliss Kur wycofana? Wczoraj ją kupiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniają pudełka, razem ze zmianą image'u lubi iść zmiana w składzie, nawet jeśli nie widać tego po spisie INCI...

      Usuń
    2. To dobrze, bo bałam się, że już nigdzie jej nie dostane, a powiedz skąd masz te informacje? To pewne? Maski już nie ma w sklepach od bardzo długiego czasu :(

      Usuń
  2. A gdzie mozna dostać tę odżywkę Tara Smith? Sama mam w planach jej kupno i nie wiem własnie gdzie mozna ją nabyć..
    A zakupy świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na allegro za niecałe 7zł i jak widzę sporadycznie w sklepach internetowych.

      Usuń
  3. ta żółta maska jest słabo dostępna.. czytałam o niej wcześniej, ale nigdzie nie widziałam. Skarpetki fajna sprawa, tylko spory jednorazowy wydatek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sukienka super! A żel do twarzy mnie zaciekawił. Oczekuję recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja chyba jakaś dziwna jestem ale jak na opakowaniu tego produktu do stóp widzę "sexowne" zamiast "seksowne" to aż mnie skręca :D

    OdpowiedzUsuń
  6. balea mnie kusi i kusi i chyba muszę się poddać temu pragnieniu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem bardzo ciekawa tego żelu myjącego Sylveco! a maskę Gliss Kur mam i mimo dość grubych włosów, nałożona na więcej niż 5 min bardzo obciąża :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze wrażenia o żelu - konsystencja jak na taki skład nie jest najgorsza, 1 pompka wystarczyła na umycie twarzy i szyi. Łagodnie odświeża, nie szczypie w oczy. Nie wiem jeszcze, jak poradzi sobie z makijażem ale wersja rumiankowa ponoć sobie radzi :) Absolutnie wymaga nałożenia kremu natychmiast!

      Usuń
  8. Ja również kupiłam ten tymiankowy żel z Sylveco :) Bardzo jestem ciekawa, jak się nam sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie złuszczające skarpetki bardzo by mi się przydały, mam wrażenie, że moje pięty to wręcz już kamienie :/
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten żel sylveco jest bardzo kuszący:) mam kremy sylveco i je uwielbiam!
    Pozdrawiam, longblond:)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Pomieści obiad" strasznie mi się spodobał ten tekst! Wbrew pozorom to ważna sprawa mieć taki krój sukienki, żeby bezproblemowo zjeść obiad.
    Ostatnio czytałam peany na temat żelu Sylveco rumiankowego, ciekawe jak sprawdzi się u Ciebie tymiankowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to druga najważniejsza cecha stroju :) Uwielbiam jeść :D Ta sukienka wczoraj zdała ten test na weselu celująco! :D Jedzonko było pyszne i ograniczyła mnie tylko pojemność brzucha :)

      Pierwsze wrażenia o żelu - kilka komentarzy wyżej :)

      Usuń
  12. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, chociaż parę z nich bardzo bym chciała wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja o skarpetkach wciąż myślę-cena mnie zawsze odwodzi od tego zakupu:) a tutaj cena 99zł? drożej niż azjatyckie? troszkę wywindowali:) pewnie liczą na konsumenta-który nie zna jeszcze tego produktu i myśli,że to nowość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, cena wysoka... Chociaż powiem, że widywałam różne składy i ten mi się podoba bardziej niż innych, ale to tylko kwestia moich własnych predyspozycji, tzn w innych widziałam alkohol isopropylowy którego osobiście bardzo nie lubię i już ;]
      Widywałam skarpetki tego typu na gruponach za niecałe 30zł

      Usuń
  14. mam wielką ochotę na ten tymiankowy żel do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. strasznie chciałabym wypróbować te skarpetki:))właśnie przedwczoraj kupiłam ta maskę z gliss kura,właściwie prze przypadek ją znalazłam i nie mogłam sie oprzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sukienka świetna! Też znajduję takie perełki w SH, a właściwie to te łowy stały się moją pasją. Też wczoraj kupiłam sobie sukienkę ale taką bardziej na Andrzejki, już za 3 miesiące będzie potrzebna.

    OdpowiedzUsuń
  17. strasznie chciałabym tę żółtą maskę, a nigdzie jej nie widziałam ;x

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudny ten tymiankowy żel! Bez betainy kok! Napisz koniecznie recenzję, wszak jest i ekstrakt i olej tymiankowy...
    Balea raczej mało ciekawa, prawda? Jak to Balea, prosta odzywka, ale Gliss Kur Twoje uwielbiające shea włosy pokochaja :-D
    Zdjęcie sukienki- choć świetna - bez modelki sie nie liczy :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze wrażenia o żelu w komentarzach powyżej :)

      Balea - w sumie baza antystatykowo-emolientowa, składniki aktywne po zapachu. Ładnym zapachu :)

      Usuń
  19. mam nadzieje, że kosmetyki się sprawdzą i nie zrobią krzywdy ni włosom, ni skalpowi, bardzo ciekawi mnie też żel do mycia twarzy, ale mam takie zapasy, ze nawet nie myślę o zakupach

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale ta sukienka to cudowna, sama bym ją chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawe jak spisze się Balea , sukienka świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A moje włosy ta maska Gliss Kur puszy i jestem z tego powodu niepocieszona :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Maska ciekawa, szkoda, tylko ze nidzie jej nie widze a w zasadzienawet nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  24. tego żelu sylveco jestem mega ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  25. mam solankę z bingo spa, ale zapomniałam o niej ups :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Marzą mi się też takie skarpetki do stóp bo się naczytałam cudów o nich ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej, nie mówię tego absolutnie złośliwie, ale za każdym razem jak wchodzę na Twojego bloga to uderza mnie trochę ten napis pod nagłówkiem:
    ...put ingreadient into kociołek and zamieszaj :)

    pisze się ingredient:)

    Co do tych skarpeteczek peelingujących, ktoś wie czym się różnią od tych, które testowała Alinarose?

    pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uwagę, tak to jest że siebie najtrudniej sprawdzić :)

      Skarpetki, które opisała AlinaRose to podobny typ i zasada działania chociaż produkty różnią się między sobą składem

      Usuń
    2. Właśnie ten skład mnie ciekawił, ale już doczytałam dzięki za odpowiedź!

      Usuń
  28. O, a ja ostatnio w Lawendzie kupiłam właśnie taką Solankę borowinową, tylko z masłem Shea ;) Żel do twarzy kusi, ale jest 3 razy droższy od biedronkowego :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co sądzisz o solance?
      Kusi mnie ta shea ale rozmijamy się :P

      Usuń
    2. Na razie użyłam raz :) Dałam raczej mniej niż dwie nakrętki, nie wszystko się rozpuściło, ale zostało tylko parę grudek. Solanka nie zabarwiła wody, nie zostawiła też żadnego osadu, o czym przeczytałam w jednej recenzji. Nie czułam zapachu po rozpuszczeniu. Wydawało mi się, że kąpiel lepiej rozgrzewała i mam nadzieję, że to nie była autosugestia - w mojej łazience woda w wannie naprawdę szybko stygnie ;) Nie miałam potem przesuszonej skóry i żadnych innych niespodzianek. Uff, epopeja ;)

      Usuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!