Wiedzma bloguje: Bazy kosmetyczne Blisko Natury - pierwsze wrażenia i coś dla Was

środa, 20 listopada 2013

Bazy kosmetyczne Blisko Natury - pierwsze wrażenia i coś dla Was


Witajcie!
Obiecałam Wam niespodziankę :)
Od kilku tygodni w ramach współpracy ze sklepem Blisko Natury testuję absolutne tajemnicze nowości, które jeszcze nie ujrzały światła dziennego. Te oto bazy kosmetyczne miałam już w rękach, zanim pojawiły się w ofercie i dzięki temu już teraz mogę Wam co nieco o nich opowiedzieć.

Bazy kosmetyczne:

Bazy kosmetyczne powinny zainteresować nowicjuszki w krainie półproduktów :) Producent dostarcza gotowy produkt, który można uzdatnić według własnych upodobań i potrzeb.
Mi się bardzo ta idea podoba, bo w większości gotowych kosmetyków zdarzają się składniki, które mnie uczulają i podrażniają - z kolei zrobienie niektórych kosmetyków od zera jest trudne lub nawet niewykonalne, np biorąc pod uwagę brak dostępności niektórych składników na polskim rynku półproduktów.
Co sądzę konkretnie o tych bazach? Już dzielę się opinią!

ODŻYWKA DO WŁOSÓW BIO - BAZA ORGANICZNA

zdjęcie sklepu BN (można powiększyć i przeczytać etykietkę)

Polecam lekturę opisu na stronie sklepu, jest bardzo wyczerpujący!

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Betaine, Coco-glucoside, Butyrospermum parkii*, Olea Europaea Fruit Oil*, Helianthus annuus Seed Oil*, Cocos nucifera Oil*, Simmondsia chinensis seed Oil*, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Xantham gum, Phenoxyethanol, Lactic Acid, Citric acid, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Tocopherol
* Składniki pochodzą z certyfikowanych upraw organicznych

Cena: 20zł / 150ml

Skład jest bardzo ładny - emolientowy: masło shea, oliwa z oliwek, olej słonecznikowy, olej kokosowy, olej jojoba. Oleje te należą do różnych kategorii olejów, więc ich miks może się sprawdzić na włosach o różnej porowatości. Dobroczynne działanie soku z aloesu jest powszechnie znane, często widuję go w składach produktów eko. Przyznam się, że samej betainy nie znam za dobrze - jest to składnik nawilżający. Zamiast antystatyków użyto łagodnego detergentu. Konserwanty należą do tych łągodniejszych, zaaprobowanych w kosmetykach organicznych. Substancji zapachowych brak!

Odżywka to dość leista emulsja o biało-kremowym kolorze i bardzo delikatnym zapachu - aromacie własnym składników.

Baza dobrze łączy się zarówno z fazą wodną jak i tłuszczową.
Z ciekawości w jednej miareczce dodawałam wody i po 30% nadal dobrze się łączyła z odżywką. W drugiej miarce dodawałam oleju z pestek malin - przy 5% nadal mieszała się dobrze, ale nie widziałam potrzeby dodawać więcej oleju - odżywka już jest mocno emolientowa.

Baza może być używana na wiele sposobów. Sama, bez żadnych dodatków, z dodatkiem oleju, humektantów, protein, glinek. Może być stosowana przed myciem, po oraz bez spłukiwania.

Używałam bazy samodzielnie po myciu. W konsystencji i nakładaniu bardzo przypomina mi odżywkę Timotei Organic Delight - podobnie nie ma takiego poślizgu jak odżywki z silikonami i sprawia wrażenie, że włosy od razu ją piją.
Efekt - bardzo zadowalający. Moje niskoporowate włosy były bardzo gładkie i sypkie oraz dociążone.
Odżywka wzbogacona 5% oleju z pestek malin pozostawiona na kilka minut po myciu zadziałała podobnie jak sama baza. Zostawiona pod kompres na 30 minut mocno nawilżyła włosy i skalp, mam wrażenie, że "nadrobiła" kilka tygodni zaniedbań! :)
Stosowana non stop jednak trochę obciąża, ale raz na jakiś czas wynagradza włosom zaniedbania :)
Zastosowana jako b/s w dużym rozcieńczeniu (+30% wody) u mnie zmniejsza puszenie.

Z radością zużyję bazę do końca. W moim trybie używania jest wydajna więc starczy mi na długo.

BAZA MYJĄCA - HYPOALERGICZNA, KRYSTALICZNA

zdjęcie sklepu BN (można powiększyć i przeczytać etykietkę)
Ponownie - zapraszam do opisu!
Z bazy myjącej można przygotować żel pod prysznic, szampon, płyn do kąpieli.
Ze względu na stężenie detergentów baza nie nadaje się do użytku bez rozcieńczania.

Skład: Aqua, Sodium laureth sulfate, Cocamine oxide, Cocamidopropyl betaine, Propylene glycol, Sodium chloride, Tetrasodium EDTA, Citric acid, Polyquaternium – 7, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Magnesium chloride, Magnesium nitrate

Cena: 11zł / 150ml

Baza myjąca ma postać idealnie przejrzystego, gęstego żelu. Pachnie czystością i jakby... apteką.

Substancje myjące to silniejsze, popularne detergenty - anionowe i amfoteryczne, oprócz nich jest sól i dwa chelatory - EDTA i kwas cytrynowy. Konserwanty nie są najłagodniejsze ale widywałam gorsze ;)
Barwników i aromatów brak.
Produkty na bazie tej bazy sklasyfikowałabym jako silnie oczyszczające. Nawet w wielkim rozcieńczeniu i przesycona olejem pieni się jak szalona.

Baza dobrze łączy się z wodą i olejami oraz z obydwoma, pod warunkiem, że najpierw doda się i wymiesza fazę wodną, inaczej robi się glut (który myje, ale jest glutem).
Baza, która przyjęła drugie tyle wody (+100%) nadal przyjmuje olej, ale baza, która przyjęła full oleju (+10% już nie chce przyjmować wody).

składniki przed mieszaniem...

...i po :)

Do mycia ciała zastosowałam bazę z dodatkiem oleju morniga (+10%) i gliceryny (+10%) i wody (+30). Do umycia się wystarczy odrobina. Pieni się bardzo mocno i dobrze rozprowadza. W moim przypadku, pomimo przetłuszczenia żelu, po myciu muszę nawilżyć skórę.

Bardzo mocno rozcieńczoną bazę użyłam też jako szampon oczyszczający. Powiadam - oczyszcza do zera, do skrzypienia. Jeszcze podczas mycia widziałam, jak włosy mi odżywają - czyżby chelatory?
Szampon troszkę podrażnił mi skalp, spodziewałam się z tego - ale oczyszcza super.

Wypróbowałam też płyn do kąpieli natłuszczający z olejem z wiesiołka (równe porcje oleju i bazy, w sumie 20ml na wannę wody). Olej dobrze rozproszył się w wodzie, nie tylko na powierzchni. Skóra była dobrze nawilżona, pomimo SLES.

Silne detergenty nie są moim najlepszym przyjacielem, ale od czasu do czasu gruntowne oczyszczanie się przydaje, zwłaszcza włosom.

BALSAM DO CIAŁA BIO - BAZA ORGANICZNA

zdjęcie sklepu BN (można powiększyć i przeczytać etykietkę)
Oczywiście zapraszam najpierw do opisu.

Skład: Aqua (Water), Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Cetearyl Alcohol, Coco-Glucoside, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Xanthan Gum, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Phenoxyethanol, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice Powder*, Citric Acid, Tocopherol, Lactic Acid, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid
*Składniki z upraw organicznych oznaczone certyfikatem Soil Association. Zawartość składników organicznych w Bazie to 89%.

Cena: 23zł / 150ml

Baza balsamowa ma podobnie ładny skład jak baza odżywki do włosów. Też jest emolientowa - olej kokosowy, słonecznikowy, masło shea i olej z pestek brzoskwini mają zróżnicowane składny i zaspokoją różne potrzeby skóry - suchej, normalnej i tłustej a także zmęczonej. Działanie nawilżające zapewnia dodatek soku z aloesu. Konserwanty należą do tych "ładnych". Barwników i substancji zapachowych brak.

Baza balsamu ma postać białego, gęstego mleczka o delikatnym zapachu.

Producent poleca używać bazy balsamu samej, wzbogaconej o olejki eteryczne albo stuningowanej o odrobinę oleju albo humektantów.

Baza bez dodatków dobrze się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy.

Maksymalna ilość dodatków podana w przepisach miesza się dobrze (znowu polecam pilnować kolejności dodawania faz) i nie pogarsza walorów użytkowych balsamu.
Najbardziej spodobała mi się opcja z dodatkiem 5% lanoliny (u mnie maść lanolinowa Babydream :) ) i 2% NMF - mimo, że lanolina nie zmieszała się całkowicie i pozostały grudki, uczucie nawilżenia skóry było najpełniejsze.

Ogólnie w sezonie grzewczym balsam nawet z maksymalnym dodatkiem oleju był dla mnie trochę za słaby. Nawilża, ale do pełnego komfortu potrzebuję odczuwalnej warstewki, która pozostanie na skórze.
Jakkolwiek - myślę, że w ciepłych miesiącach byłabym zadowolona.

OGÓLNIE :)

Mimo, że od dawna sama komponuję kosmetyki, praca z bazami jest przyjemna i bardzo wygodna - nie wymaga dokładnych miarek i przeliczania proporcji, ot - dodajesz sobie :)
W prosty sposób przygotowałam produkty o bardzo przyjemnej konsystencji, łatwiejsze w użyciu niż te mojej produkcji.
Z wielką chęcią sięgnęłabym jeszcze po bazę kremu do twarzy :)

COŚ DLA WAS

Jeśli też macie ochotę wypróbować nowe Bazy Kosmetyczne z Blisko Natury - pani Ewelina przygotowała dla Was aż 7 zestawów baz - po 50ml każdej.

Wystarczy zgłosić się za pomocą formularza zamieszczonego poniżej.

Zgłoszenia przyjmuję do niedzieli 24.11.13r. do godziny 21:00. 
Wyniki ogłoszę w poniedziałek 25.11.13r.

Nie trzeba mieć konta na Facebooku, prowadzić bloga, być obserwatorem, nie trzeba publikować żadnej notki o rozdaniu. Trzeba mieć ukończone 18 lat lub zgodę rodziców / opiekunów na podanie danych osobowych.
Nagrody będą wysyłane tylko na terenie Polski.

POWODZENIA!



Jeśli macie jakieś pytania odnośnie Baz Kosmetycznych - z chęcią odpowiem na nie w komentarzach.

Jeśli coś jest niejasne - ogromnie przepraszam, miałam dzisiaj pierwszą w życiu gastroskopię i troszeczkę nie żyję ;]

post signature

24 komentarze:

  1. ja używałam bazy z ZSK i bazy detergentowej z ecospa. Pierwsza była przy moich początkach kręcenia kremów - teraz krem wolę zrobić w całości sama, ale spokojnie sprawdza się do własnych balsamów. Z bazy detergentowej robiłam płyn do higieny intymnej i szampon. Jak mi się uda to chętnie wypróbowałabym opisywane przez Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bazy z ZSK nie lubię, jakaś taka lepka i nieprzyjemna. Tych powyższych natomiast chętnie bym "skosztowała" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O fajny wpis! Te nowe bazy bardzo mi się spodobały, najbardziej chciałabym wypróbować odżywkową:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to miałaś niezłego farta u mnie :P

      Usuń
    2. o hej Ewel:) a ja tu właśnie weszłam żeby napisać Czarownicy żeby skreśliła mój głos z rozdania! niech inne dziewczyny mają szansę!:) szczęścia nie można nadużywać:)
      dzięki raz jeszcze!!!

      Usuń
    3. Szlachetna dusza! Skreślone :) Gratulacje. Mam nadzieję, że będziesz z bazy odżywkowej tak zadowolona jak ja!

      Usuń
  4. Na pewno skuszę się na odżywkę i balsam do ciała. Jeszcze trochę podenkuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Denkowanie :) było coś takiego :> Kciuki!

      Usuń
  5. Ja tez chętnie pokręcę na bazie baz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ojej współczuje gastroskopii, chociaz sama pewnie niedługo będe musiała zrobić:/ jest taka straszna?
    a co do baz wyglądaja bardzo zachęcająco, chętnie bym przetestowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm trzeba to trzeba, acz miałam szczęście trafić na nowoczesny sprzęt i fantastyczną pielęgniarkę :)

      Powodzenia w rozdaniu :)

      Usuń
  7. świetne sa takie bazy,dopiero zaczyznam się bawić w półprodukty,fajnie by było móc je wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny co polecacie na wypadające włosy przy wrażliwym, swędzącym skalpie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję komplet badań, to może być wszystko.

      Usuń
  9. Zuo i szatan ;]
    I pretekst do zakupów na poprawę humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej. może któraś z was wie co mogę zrobic żeby włosy przestały mi się łamać, nie rozdwajają się ale łamią. Zabezpieczam je, upinam do snu i gdy wychodze z domu, nie ocierają się o nic...a mimo to bardzo się łamią :( dodam jeszcze, że obcinałam jakiś czas temu i znowu widze to samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro słyszeć.
      W jakiej odległości od skóry są te łamliwe parte? Kiedy mogły rosnąć, jak się wtedy odżywiałaś, czy miałaś robione badania itp?

      Usuń
    2. Przy samych końcach (włosy mam do łopatek) staram się odżywiać zdrowo, biorę tabletki na włosy i tran. Badaną miałam tarczyce, wyszło ok...hemoglobina niby niska, ale w granicach normy...

      Usuń
    3. Czyli mają ze 2-3 lata... Wydaje mi się, że pomoże intensywne olejowanie, najlepiej czymś z przewagą omega-6, ewentualnie z dodatkiem rycyny. Zainteresowałabym się serum z megasilikonami.
      http://www.wiedzmabloguje.com/2012/06/oleje-szczegoy-wnikania-wedug.html
      http://www.wiedzmabloguje.com/2013/05/po-co-mi-odzywki-z-ciezkimi-silikonami.html

      Na starsze partie włosów wiele już nie poradzisz, niestety.

      Usuń
  11. Ommnn mam nadzieje , że uda mi się wypróbować to cudeńko :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie . Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!