Wiedzma bloguje: sierpnia 2013

sobota, 31 sierpnia 2013

Short news - cz.3

Dawno nie było dawki szortów :) Zapraszam!

#

Blog zasłużył sobie na mały prezent... Tak i Wy, moi drodzy czytelnicy i czytelniczki :)
Wasz ulubiony ;) blog ma teraz nowy, łatwiejszy do zapamiętana adres :)


Wszystkie dotychczasowe linki powinny nadal działać. W razie jakichkolwiek nieprawidłowości proszę dać mi znać a komentarzach! Obsługa domeny to dla mnie nowość, ale chętnie się poduczę :)

#

Rossmann znowu zmienia!
Tym razem "ulepszeniu" podlega seria Babydream. Zwróćcie uwagę podczas zakupów - zmianie uległa nie tylko etykietka...


Przykład: Babydream, Wasch und Duschcreme

Stary skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Cocoamphoacetate, Acrylates Copolymer, Parfum, Cocoglucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Styrene/Acrylates Copolymer, Glyceryl Caprylate, Sodium Hydroxide, Citric Acid. (KWC)

Nowy skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Cocoamphodiacetate, Acrylates Copolymer, Coco Glucoside, Glyceryl Oleate, Parfum, Sodium Cocyl Glutamate, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Glyceryl Caprylate, Citric Acid, Styren/Acrylates Copolymer, Sodium Hydroxide, p-Ansic Acid, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder (źródło)

Różnica na pierwszy rzut oka nie jest ogromna, ale nie wiemy, czy nie pozmieniały się proporcje składników, konsystencja, pH - a co za tym idzie działanie ;] Dajcie znać, czy widzicie różnice?

Może się okazać, że niektóre produkty nie zmieniły składów - Rossman póki co wprowadza nowości stopniowo.

#

Dodane po chwili!
Jak pewnie już wszyscy wiedzą, dzisiaj Blogi mają swoje święto :) Czegóż więc mogę życzyć mojemu blogowi? Aby rósł zdrowo i cieszył "mamusię" tak jak do tej pory ;)
Czego i Wam i Waszym blogom życzę!

#


Życzę bardzo udanej reszty weekendu!
Buziaki!

post signature

czwartek, 29 sierpnia 2013

Zamiast sierpniowej pielęgnacji włosów

światło naturalne, dzień słoneczny

Miesiąc sierpień upłyną pod znakiem... braku zabiegów pielęgnacyjnych na włosy :)
Po wizycie u dermatologa z poparzonym i niedającym się ukoić skalpem - zrezygnowałam z zabiegów pielęgnacyjnych prawie całkowicie, ograniczając się do mycia włosów i aplikowania leków na skalp. Jakiekolwiek maseczki, oleje i płukanki mogłyby a) przeszkodzić leczeniu b) dokarmić ewentualne drożdżaki, które mogą żerować nie tylko na tłustej skórze jak się okazuje. Po miesiącu mogę z ulgą oznajmić, że skalp powoli wychodzi na prostą.

Dokładne zalecenia lekarskie zostały dopasowane do mojego szczególnego przypadku i nie podam ich, żeby Was przypadkiem nie kusiło próbować :)

O kondycji samych włosów natomiast mogę napisać krótko - jest niegodna włosomaniaczki. Suche, matowe i bez życia. Powód jest, znam go i niestety nie mogę wyeliminować - nazywa się "autoimmunologiczna niedoczynność tarczycy". Mimo wszelkich starań, kondycja moich włosów, paznokci i cery nie do końca zależy ode mnie :P
Aczkolwiek codzienne dogadzanie włosom czy bogata dieta bardzo pomaga - tak chwile zaniedbania od razu widać :]

Zamiast kolekcji kosmetyków

Kuracje na włosy stosowane w sierpniu:
  • żadna!

Kuracje na skalp stosowane w sierpniu:
  • miód propolisowy  - miód, a zwłaszcza miód propolisowy to skoncentrowana dawka substancji z jednej strony odżywczych i łagodzących, z drugiej - przeciwgrzybiczych i antybakteryjnych. Używałam niepełnej łyżeczki miodu jako dodatku do rozwodnionego szamponu (metoda kubeczkowa) i jako płukanki po myciu. Po płukance o dziwo włosy były świeże, gładkie a skręt trwalszy.
    UWAGA: miód i produkty pszczele są silnymi alergenami, więc w przypadku skłonności do alergii należy wykonać wcześniej próbę alergiczną. Miód może rozjaśniać włosy i przyspieszać wypłukiwanie się farby. Miodowe włosy mogą wabić owady ;]
  • wcierka łagodząca - Emolium, Emulsja do skóry głowy (recenzja) - przydatny nawilżacz skalpu, o wiele bardziej praktyczny w stosowaniu niż żel lniany - i nie przedłuża czasu schnięcia włosów, tak jak glutek!
  • pianka łagodząca poparzenie - Farmona, Pantenol, Pianka do twarzy i ciała odbudowująco-naprawcza (strona producenta) - pomogła mi zwłaszcza na początku leczenia poparzonej skóry głowy. Niewielkie ilości pianki nie są widoczne na włosach i łatwo je wyczesać, aby nie były też wyczuwalne. Większe ilości niestety tworzą na głowie lepką skorupkę, która na szczęście łatwo się zmywa. Pianka świetnie sprawuje się też nakładana na wilgotny skalp i roztarta na włosach - wygładza i nawilża.
    UWAGA: pantenol jest humektantem, czyli może zmniejszać odporność włosów na wilgotność powietrza. Również co wrażliwsze czupryny będą wymagały dodatkowej porcji protein dla zachowania równowagi składników odżywczych.

Inne metody dbania o skalp i włosie:
  • czapki, kapelusze i chustki

Zamiast "miesiąca w zdjęciach"

Bieszczady, Tarnica, 1346 m n.p.m.

I podkład muzyczny:

 
Jak Wam minął sierpień??
 
Pozdrawiam cieplutko!

post signature

niedziela, 25 sierpnia 2013

Receptury Babuszki Agafii, Organiczna Pasta Do Zębów Propolisowa Wybielająca



Piszę pókim na świeżo :)

Właśnie kończy mi się tubka tytułowej pasty, którą mam przyjemność testować od początku czerwca. Używam jej codziennie i oficjalnie się od niej uzależniłam :)

Na wstępie muszę zaznaczyć, jak wygląda moja codzienna ząbkowa rutyna: po primo - posiadam szczoteczkę elektryczną (i bardzo ją sobie chwalę). Po secundo - moje zęby i dziąsła wymagają specjalnego traktowania, najczęściej w postaci zestawu past Sensodyne (na odsłonięte i nadwrażliwe szyjki zębowe, pamiątkę po aparacie ortodontycznym) i Meridol (na krwawiące dziąsła), które stosuję naprzemiennie zależnie od potrzeb. Na drogeryjne pasty często miewam negatywną reakcję śluzówki, objawy alergii, łuszczenie itp. Jak wrażliwiec, to na całej linii :)


OPIS PRODUCENTA


Organiczna pasta do zębów z delikatnym efektem wybielającym - idealna do codziennego użytku. Zapewnia wysoką ochronę przed próchnicą, kamieniem i nalotem nazębnym. Delikatna ścierna formuła z enzymami mleka usuwa plamy powierzchniowe i przywraca biel zębów, nie niszcząc szkliwa i nie podrażniając błon śluzowych jamy ustnej.
Składniki aktywne:
Organiczny ekstrakt cedrowego propolisu - składniki kitu pszczelego zabijają bakterie paciorkowce, a szczególnie Streptococcus mutans, która jest odpowiedzialna za inicjowanie procesu próchniczego a następnie zapobiegają dalszej demineralizacji zęba.  Propolis stymuluje gojenie się dziąseł, posiada łagodne działanie ściągające, działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia.
Enzymy mleczne –laktoferyna, laktoperyksydaza, oksydaza glukozowa, lizozym gwarantują ochronę przed bakteriami podobnie jak mleko matki. Charakteryzują się różnymi właściwościami ochronnymi: lizozym niszczy szkodliwe bakterie, laktoferyna hamuje wzrost, laktoperyksadaza wpływa na skład mikroflory w jamie ustnej, co zmniejsza zapalenie dziąseł i tworzenie sie nalotu nazębnego, który doprowadza do wczesnej próchnicy zębów.
Kwiatowy pyłek pszczeli  - ważną cechą pyłku pszczelego jest jego działanie antybakteryjne i antygrzybicze. Polecany jest w stanach zapalnych gardła i jamy ustnej, najlepiej w połączeniu z propolisem, czyli kitem pszczelim.


Skład: Aqua with infusions of  Organic Propolis, Perga Extract, Mel, Cynoglossum Officinalis Extract, Morus Alba Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Melilotus Officinalis Extract, Tilia Cordata Flower Extract (lipa), Vegetable Glycerin (roślinna gliceryna), Hydrated Silica (naturalny minerał, subst. ścierająca), Calcium Carbonate, Xylit (z syberyjskiego cedra), Sodium Cocoyl Glutamate (detergent z aminokwasów i roślinnego oleju), Xantan Gum (naturalny zagęstnik), ChondrusCrispus (karagenian), Natural Flavor, Sodium Benzoate (konserwant z owoców rokitnika), Potassium Sorbate (konserwant z owoców jarzębiny), Lactoperoxidase, Glucose Oxidase, Lactoferrin (mleczne fermenty)

[Co się niestety zdarza - skład na opakowaniu różni się nieco od składów podanych na stronach producentów i dystrybutorów]


Nie czuję się specjalistą d/s analizy składu past do zębów, chociaż pobieżnie składniki znam (Szczotka pasta... czyli nieśmiała analiza składu past do zębów). Składniki odpowiedzialne za mycie i konsystencję wyglądają na standardowe, w stronę łagodniejszych.
Detergent jest stosunkowo łagodny, drobinki ścierne standardowe, barwniki i konserwanty z tych raczej bezpiecznych.
Obiecanych enzymów mlecznych niestety brak.
Co odróżnia tę pastę na tle sklepowych czy nawet aptecznych to:
  • brak fluoru i jego związków w składzie, wedle mody na jego unikanie
  • łagodniejsze detergenty
  • masa ekstraktów - z głogu, prawoślazu, rumianku, brzozy i lipy, które mogą mieć łagodzące i przeciwzapalne działanie na dziąsła i śluzówkę jamy ustnej
  • obiecane produkty pszczele faktycznie są, a nie tylko ich aromat :) ekstrakty z propolisu i miodu o działaniu leczniczym i łagodzącym oraz wosk pszczeli działający osłaniająco na zęby i dziąsła

WRAŻENIA

Do pasty, która nie ma specjalistycznych składników podeszłam z małą obawą. Na szczęście niesłusznie :)

Spotkałam się z opinią, że pasty Babuszki nie są tak orzeźwiające jak drogeryjne i słabo się pienią i z tym nastawieniem podeszłam do testów. Otóż odświeżanie i pienienie się jest na poziomie znanych mi dobrze w/w past leczniczych :)

Opakowanie - plastikowa tubka z dużą zakrętką, an której można postawić tubkę, schowana w pudełku z fałdowanej tekturki z etykietą kojarzącą się ze starodawnymi kosmetykami.

Wygląd - kolor żółtawy, konsystencja standardowa, kremowa.

Smak - słodkawa, o odznaczającym się smaku propolisu, czyli miodowo-gorzkawa. Nie odświeża z efektem lodowca, ale pozostawia świeży posmak czystości w ustach.
Mój jaśniepan czteroletni spróbował, bo dzięki braku fluoru można dać pastę dzieciom - ale orzekł, że pasta jest zbyt pikantna ;)

Wydajność - bardzo dobra :) Na dokładne umycie ząbków wystarczy mi porcja pasty wielkości groszku albo i dorodnej soczewicy! Czyli jak w przypadku normalnej pasty.

Wybielanie - no nie czarujmy się, jakiego wybielania można oczekiwać po paście do zębów bazującej na naturalnych składnikach? Wybielania brak. Ale...

Usuwanie osadu i doczyszczanie ząbków do skrzypienia - bdb :)

Utrzymanie wrażliwych dziąseł w dobrej kondycji - bdb :) Jak również - pomimo odstawienia pasty Sensodyne raczej nie miałam problemu z nasileniem nadwrażliwości szyjek zębowych powyżej normalnego poziomu. Po upływie dwóch miesięcy (dopiero po dwóch!) wrócił problem krwawiących dziąseł, ale przyczyny mogą być też inne, związane z moim trybem życia ostatnimi czasy.

Działanie antygrzybicze, antybakteryjne i przeciwzapalne - podczas stosowana w/w pasty nie przytrafiły mi się stany zapalne dziąseł, afty ani innego typu dolegliwości, do których niestety mam tendencje :) Ponownie nie mam pewności, czy to zbawienny wpływ propolisu, czy akurat po prostu nic mi się nie przyplątało ;)

Wpływu braku fluoru na stan zębów nie jestem w stanie ocenić bez specjalistycznych badań.

Cena - ok. 17zł / 75ml, czyli zbliżona do past typu Sensodyne i Meridol bez promocji. W związku z niezłą wydajnością i bardzo przyjemnym działaniem - cena jest OK :)

Dostępność - babuszkowe pasty kupicie w sklepach z kosmetykami naturalnymi, np w mojej niezastąpionej Zielarni Lawenda (KLIK) :)

Jeśli chodzi o samo działanie, to powiedziałabym - pasta jak pasta, bardzo dobra ale co może zachwycać w czymś tak prozaicznym jak pasta do zębów? Otóż mnie zachwyca to: od lat się nie zdarzyło, żeby romans z innymi pastami niż moje dwa wymienione wyżej pewniaki skończył się dobrze. Tymczasem romans z babuszkową pastą trwał aż do końca tubki i nawet ma sporą szansę na sequel :) Tylko przez kilka dni miałam potrzebę sięgać po silniejszy oręż. Do tego odpowiada mi smakowo, lubię nietypowe, wytrawne nuty :) Prawdopodobnie na miesiąc przeproszę się z moimi starymi znajomymi pastami, ale w razie potrzeby zmiany - mam jeszcze pięć babuszkowych past do wypróbowania, a borówkową to w pierwszej kolejności :)

Pastę: Receptury Babuszki Agafii Organiczna Pasta Do Zębów Agafji Propolisowa Wybielająca testowałam dzięki Zielarni Lawenda. Fakt otrzymania pasty nie ma wpływu na moją opinię.

Znacie? :) Lubicie?
Możecie mi polecić inną niedrogeryjną pastę do zębów, sprawdzoną przez wrażliwe buzie? 
A może znacie dobrą eko-pastę dla dzieci?


post signature

sobota, 24 sierpnia 2013

OT, TAGi i prywata

 

PRYWATA I OGŁOSZENIA PARAFIALNE
Kategoria, którą najłatwiej opisać jako "pozostałe".

Witam
Jak się darzy to się darzy - wygrana w konkursie u Anwen
Garść drobiazgów
Jak wiedźma o wiedźmie
Przedświątecznie i tagowo
Polecanka
O wszystkim i o niczym
Elaborat, czyli wrażliwcem jestem...
Wiedźma kręci
Muszę mieć więc mam!
Zmiany, zmiany...
Organizacyjnie
Coś innego :)
Prywata
...i po zawodach
Wpis absolutnie oftopowy :) Podróż sentymentalna
Konkursowo
Czerwiec miesiącem oszczędności?
Dwie sprawy
Takie tam ;)
Współpraca - Zielarnia Lawenda
Agapeanimali - Licytujemy!
Przypominajka - aukcje Agape Animali!!
Never forget you :)
Notka organizacyjna i zapowiedzi
Wakacje! :D
Czas zmian :)
Fotorelacja z wakacji! :D
Wiedźma contra oponka!
Przechwałkowo
PROMYK SŁOŃCA
Ogłoszenia parafialne - maska Bingo shea szuka dom...
Notka Organizacyjna Bingo
Inteligentny wpis - o rodzajach inteligencji
Dziękuję!! :D
Notka dezorganizacyjna :)
Po linku do Kotła - hasełka z google
Fotorelacja z zimowego wypadu
Lutowo-pośpiechowo
Moje Drogie Czytelniczki!
Notka dezorganizacyjna :)
*MILIJON* ...Naturalnie u Wiedźmy :)
Miały być wyniki... będzie dogrywka :) Konkurs u Wiedźmy
Wyniki konkursu :D
Lusterkowe wyróżnienie :D
Pozytywnie
Ogłoszenie parafialne - Wiedźma znowu testuje
Jestem w impasie - więc sobie pomarudzę ;)
Bardzo niewłosowe akcesoria
Zrób sobie... e-booka na komórkę :) 
Short news
Trochę Short News, trochę o niczym :)
Short news - cz.3
Znowu shorty! cz.4
Short news! cz.5
Dokąd zmierzamy?
Short news cz.6
Donoszę uprzejmie! Dobry odcinek WcJ.WcK
Podsumowanie miesiąca - październik
Wyniki rozdania Baz Kosmetycznych Blisko Natury
Blogowe podsumowanie roku 2013
Short news vol.8
Odrobina Afryki w środku zimy - konkurs urodzinowy...
Favourite Five Day
 Czepki w pielęgnacji włosów i KONKURS
Lutowo-marcowe DENKO

piątek, 23 sierpnia 2013

Kulinarnie, spożywczo i dietetycznie



Znany w półświatku smakosz, kawosz i herbaciarz...
Nieopanowanie w jedzieniu i piciu? - Winna!
Brak poszanowania dla receptur i zasad w kuchni? - Winna!
Niewyjaśnione uwielbienie dla ziół i przypraw? - Winna!

 

 


Dowody winy, jako następuje:

wtorek, 20 sierpnia 2013

Kosmetyki DIY i półprodukty

http://www.kpichem.com



poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Testy i opinie

Opisy dłuższe i krótsze kosmetyków różnej maści :)

Smakołyki od Cleanic
Skarpetki złuszczające Magic Foot Peel
Olej perilla BIO (z pachnotki) - Blisko Natury
BingoSpa, Solanka borowinowa z arniką i eukaliptusem
Bazy kosmetyczne Blisko Natury - pierwsze wrażenia
Baikal Herbals, Krem Anti-Age na noc
Rokitnikowo - żel pod prysznic Planeta Organica
Dermedic, Szampon Emolient Linum
Ikarov, Olejek wzmacniający paznokcie
Regenerum, Serum do paznokci
Mam chusteczkę nawilżaną... nowości od Cleanic cz..2
Olej moringa, Blisko Natury
Sylveco, arnikowe mleczko oczyszczające
Sylveco, hibiskusowy tonik do twarzy
Sylveco, tymiankowy żel do twarzy
Kubeczek Mooncup czyli ekologiczna alternatywa na"te dni"
Ol'Vita - Olej kosmetyczny z pestek maliny

RECENZJE GOŚCINNE
Receptury Babuszki Agafii, Maska Do Włosów Drożdżowa by Ola
Test oleju ryżowego by Dorotty
Produkty do pielęgnacji włosów L. Colutti - test by Dorotty 


HAULE, NABYTKI I DENKA
Lubię czytać tego typu wpisy u innych, więc może i Wy lubicie je u mnie?
Zdobyczami nawet się chwalę, zwłaszcza, że od niedawna stanowią element walki z zakupo-kosmetyko-holizmem. W notowaniu denek i wyrzutków nie jestem dobra - po prostu pozbywam się opakowania najszybciej, jak to możliwe :)

Prawdziwy Projekt Denko
Późnosierpniowy haul
Haul i współpraca październikowa
Listopadowe nabytki
Projekt Denko
Haul - pierwsza połowa grudnia
Nowinki lutowe - z dyńki w AZS
Nowości lutowo-marcowe
Garść nowinek :D
Majowe Novum :)
Nowości na początek czerwca
Nowości lipcowe
Sierpniowe Novum
Wyprawka wrześniowa

niedziela, 18 sierpnia 2013

Pielęgnacja włosów i skóry "naukowo"

http://www.cosmeticsciencetechnology.com/
O SKŁADNIKACH I SKŁADACH
  • Oleje i emolienty
  • Proteiny i aminokwasy

  • Humektanty
  • Porowatość włosów 

ŚWIADOMA PIELĘGNACJA WŁOSÓW

FALE I LOKI
 
DYSKUSJE I CIEKAWOSTKI
 
LISTY KOSMETYKÓW


post signature

Ogłoszenie :)

Cześć Wam!

Naszło mnie na podsumowania! I w związku z tym porządki :) Otóż - na moim blogu opublikowałam już ponad 300 wpisów! Z czego zdecydowana większość jest na konkretny temat, zaledwie kilka "o niczym"...
Zdarzyło mi się już kilka razy, że brałam się za pisanie posta, który już wisiał na blogu od kilku miesięcy!! Jeśli nawet ja się gubię w gąszczu wpisów - to Wy pewnie tym bardziej?
Zebrałam więc listę wszystkich postów i podzieliłam je tematycznie :) 
Przez najbliższe kilka dni będą się ukazywały kolejne spisy, po jednym dziennie, żeby nie zasypać Was gradem linków naraz :P

Kategorie główne:

Obserwatorki i obserwatorzy facebookowi mogli zauważyć też, że odkurzam najstarsze wpisy. Nie ingeruję w treść, bo nie chcę, żeby straciły swój nieoszlifowany urok :) Ale czasem warto np dodać link do kontynuacji tematu, uzupełnić informacje, których wtedy nie miałam, uszczegółowić opis wrażeń czy zmodyfikować tytuł wpisu tak. aby kojarzył się z tematem. Takie tam drobiażdżki :)

Znowu wyjeżdżam, więc na wszelkie uwagi postaram się zareagować po powrocie!


Buziaki!
post signature

piątek, 16 sierpnia 2013

Zmywalność składników w pielęgnacji włosów - przekrojowo

http://www.elmhurst.edu
detergent niejonowy - podobne znajdziemy w bardzo łagodnych szamponach

Zaczęłam temat silikonów o różnej zmywalności wieki temu...
Pozwolicie, że resztę opiszę super krótko, ale za to wreszcie opiszę?

Są silikony (i inne oblepiajstwa):

  • SUPERŁATWOZMYWALNE
 - tzn zmywalne wodą, odżywkami (o myciu włosów odżywką) i odparowujące.
  • dimethicone copolyol
  • lauryl methicone copolyol
  • hydrolyzed wheat protein hydroxypropyl polysiloxane (czyli silikon z pszenicy)
  • PEG-silikony - decydującą jest cyfra/liczba widniejąca przy PEG.I m wyższy znacznik, tym większa rozpuszczalnośc w wodzie. Każdy poniżej 4 nie rozpuszcza się w wodzie wcale, zaś powyżej 10 - bardzo dobrze
  • cyclomethicone
  • cyclopentasiloxane
  • cyclotetrasiloxane
  • cyclohexasiloxane
  • octamethyl cyclotetrasiloxane
 Czyli czeredka wspomniana już w cyklu o odżywkach z superłatwozmywalnymi silikonami (1,2,3)

  • ŁATWOZMYWALNE
- tzn do ich usunięcia potrzebujemy tzw łagodnych szamponów, np znanych nam dzieciowych Babydream, Hipp; czyli szukamy na początku składu szamponu np Lauryl Glucoside, Coco Glucoside, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Disodium Cocoamphoacetate.
  • amodimethicone* (który często jest łączony z trideceth-12 i cetrimonium chloride co jeszcze bardziej ułatwia zmywanie)
  • dimethicone*
  • dimethiconol
  • beheonoxy dimethicone
  • phenyl trimethicone*
Przykładowa lista łagodnych szamponów godnych włosomaniaczki - np u Fellogen KLIK!


*Według wizażowej Pigułki - dimethicone i amodimethicone należą do silikonów zmywalnych łagodnym szamponem dla dzieci, czyli glukozydami. W wielu analizach jednak spotkałam się z określeniem, że te silikony wymagają do usunięcia minimum Cocamidopropyl Betaine, która jest silniejszym detergentem niż glukozydy - acz słabszym niż siarczany.
Myślę, że sporo jeszcze tu zależy od obciążalności włosa (czyli np porowatości), twardości wody używanej do mycia włosów i innych składników szamponu oraz odżywki.

  • ŚREDNIOZMYWALNE
- odnośnie niejednoznaczności opisanych powyżej, co do rozpuszczalności najpopularniejszych silikonów - bezpieczniej przyjąć, że do zmycia wymagają Cocamidopropyl Betaine.
  • amodimethicone
  • dimethicone
  • phenyl trimethicone
Detergent ten spotkamy często jako główny w szamponach ekologicznych, np Urtekram, albo niektórych dziecięcych np Schauma Baby.
  • TRUDNOZMYWALNE
- tzw supersilikony, ciężkie i oporne na zmywanie, ale dobrze chroniące włos! Do ich usunięcia będą nam potrzebne szampony oczyszczające z SLS, SLES, SMS, ALS i innymi siarczanami.
  • simethicone
  • trimethicone
  • trimethylsilylamodimethicone
  • trimethylsiloxysilicates
Silikony te lubią puścić dopiero wtedy, jeśli potrzyma się szampon kilka minut.

Oprócz silikonów w tej grupie znajdują się też:
  • paraffinum liquidum
  • mineral oil
  • isoparaffin
  • nafta kosmetczna (INCI: Paraffinum Liquidum)
  • proteiny, oleje i ekstrakty roślinne
  • osad z twardej wody
Powyższe też wymagają do usunięcia mocnego szamponu!

Gdzieś tutaj plasują się jeszcze polimery kationowe, również te pochodzące od składników naturalnych, coraz bardziej popularne w kosmetykach naturalnych. Ich plusem jest to, że podobnie jak Q i PQ raczej się nie nadbudowują, tzn "osadzają się tylko raz". Minusem jest to, że ich zmywalność nie jest pewna, ale na pewno nie są zmywalne wodą ani najłagodniejszymi detergentami, bo potrzebują czegoś o mocniejszym ładunku do rozerwania wiązań. Tu proszę koleżanki - chemiczki o uzupełnienie i wyjaśnienie :)

  • quaternium i polyquaternium
  • PVP
  • copolymery
  • Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride
  • Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Collagen
  • Lauryldimonium Hydroxypropyloxyethyl Cellulose
  • Hydroxypropyltrimonium Jojoba Protein
  • Hydroxypropyltrimonium honey

Źródło - www.quab.com/files/Personal_Care_Article.pdf

http://www.elmhurst.edu
detergent kationowy - podobne znajdziemy w odżywkach myjących

* * *

Na koniec pokażę Wam smaczek - opis działania i eksperyment z silikonami autorstwa Kosmetolog1 - nieaktywnej już wizażanki - matki chrzestnej wizażowych analiz!

    Opis działania silikonów cyklicznych
    by Kosmetolog1, wizaż (KLIK)
    cyclomethicone ma takie właściwości, że ułatwia równomierne rozprowadzanie preparatów na skórze. głownie chodzi tu o równomierne rozprowadzanie olei i substancji tłuszczowych. sam odparowuje ze skóry czy włosów, tworząc jednocześnie mikropory dzięki którym skóra oddycha. podobnie działa dimethicone z tym że on wolniej odparowuje ze skóry. kiedyś pisałam z Jolie i napisała mi że po nałożeniu cyclometicone na skórę musiała go zmywać mydłem. zrobiłam to samo. na przedramię nałożyłam troszkę cyclomethicone (mieszanina silikonów D4 i D5) i na początku była tłusta plamka, której po pewnym czasie nie było i nawet po przejechaniu palcem nie czułam żeby coś tłustego na skórze zostało. nawet gdyby niewielkie ilości cyclomethicone zostawały to myślę że nie potrzeba koniecznie szamponu na slesie by tą resztkę zmyć. delikatny szampon też sobie poradzi.

    * * *

    We wpisie korzystam z wizażowej Pigułki - zbioru podstawowych informacji dla każdej włosomaniaczki!

    Życzę udanego korzystania z tej ściągawki!!
    Pozdrawiam ciepło!

    post signature