Wiedzma bloguje: Alergie i nietolerancje wg Wiedźmy

piątek, 18 lipca 2014

Alergie i nietolerancje wg Wiedźmy

http://jeanetteshealthyliving.com/2011/01/food-allergies-what-to-eat-when-you-cant-eat-anything.html

Witam!
Chciałam napisać krótki przewodnik po wszystkim, o czym dowiedziałam się w temacie alergii i nietolerancji podczas poszukiwań własnych, wizyt u lekarza itp. Podkreślam, że nie mam odpowiedniego wykształcenia, moja wiedza jest bardzo powierzchowna i informacje przeze mnie podane mogą być błędne. Życzę wszystkim, by trafili ze swoimi problemami na lekarza, który będzie miał wiedzę i możliwości Wam pomóc bez konieczności poszukiwania tylu informacji z Waszej strony :]

Najbardziej ogólnym pojęciem jest NADWRAŻLIWOŚĆ - jest to nieprawidłowa reakcja na zetknięcie z czynnikiem bądź sytuacją.
Mogą istnieć nadwrażliwości wywołujące nieprawidłową odpowiedź układu odpornościowego (np produkcję przeciwciał) lub o innej naturze (przykład z życia - skóra może być nadwrażliwa na alkohol ale nie będzie tu uczulenia).
Rozróżnia się 4 podstawowe typy nadwrażliwości z reakcją odpornościową. Jeden z nich to dobrze znana "klasyczna" alergia, innym jest np zjawisko odrzucania przeszczepu.

ALERGIA to patologiczna, jakościowo zmieniona odpowiedź tkanek na oddziaływanie różnych obcych substancji określanych mianem alergen, polegająca na reakcji immunologicznej związanej z powstaniem swoistych przeciwciał, które po związaniu z antygenem doprowadzają do uwolnienia różnych substancji – mediatorów stanu zapalnego (dop. - np histaminy). Czynnik środowiskowy wywołujący alergię sam w sobie zazwyczaj nie jest dla organizmu szkodliwy. (...) Alergia może objawiać się łagodnie, jak w przypadku kataru czy łzawienia, aż po zagrażający życiu wstrząs anafilaktyczny i śmierć. [źródło]

Zazwyczaj źródła i nawet lekarze skupiają się na typie alergii związanym z przeciwciałami IgE oraz histaminą jako mediatorem stanu zapalnego, gdyż ryzyko wstrząsu anafilaktycznego to zagrożenie życia. Ja ją będę nazywać ALERGIĄ KLASYCZNĄ. W jej przypadku przeciwciała oraz stany zapalne powstają szybko, do ok. godziny od kontaktu z alergenem. Reakcje mogą być kojarzące się z przyczyną - np zjadłem coś i puchną mi usta - lub niezwiązane - np pomalowałam oko i puchnie mi stopa albo mam duszności. Alergia klasyczna dotyczy najczęściej czynników, z którymi mamy styczność rzadko - lub rzadko w tak dużych stężeniach - np mówi się np o syndromie chińskiej restauracji, gdzie czasem w daniach można spotkać wyjątkowo wysoką dawkę substancji poprawiających smak potraw. Raczej reakcja nie powinna wystąpić, kiedy mamy styczność z alergenem po raz pierwszy, co nie znaczy, że nie należy uważać na nowości, bo meandry alergii krzyżowej są kręte i każdy alergik wie, że zawsze wszystko ostrożnie.

Podczas dokształcania oraz wielu rozmów z lekarzami i farmaceutami (pamiętajmy, oni mają ogromną wiedzę i jej zakres jest trochę inny niż lekarzy, warto popytać!) dowiedziałam się o istnieniu ALERGII PÓŹNEJ, tudzież późnoobjawowej, ukrytej itp. Znajdziecie o niej informacje przy temacie związanym z nietolerancjami pokarmowymi, jednak ona rządzi się podobnymi prawami jak alergia klasyczna: też może dotyczyć uczulenia skórnego, wziewnego i pokarmowego, tak samo może powodować astmę i tak samo dotyczą jej reakcje krzyżowe. Nawet również jest możliwa reakcja anafilaktyczna chociaż prawdopodobieństwo jest minimalne, gdyż z natury w tej alergii produkcja alergenów jest rozłożona w czasie i reakcja łagodniejsza. W przypadku tej alergii organizm produkuje przeciwciała IgG, mediatorem stanu zapalnego nie musi być histamina (np dlatego leki antyhistaminowe mogę nie działać; aczkolwiek w przypadku nasilenia alergenów np z okazji pylenia uczulającej nas rośliny krótka kuracja Loratadyną może pomóc przetrwać ten okres). Objawy pojawiają się po kilku godzinach od kontaktu z alergenem i rozwijają się nawet do trzech dni - stąd w odróżnieniu od alergii klasycznej wiele osób nie zdaje sobie sprawy z uczulenia.
Ta alergia częściej dotyczy produktów, z którymi mamy styczność często, np pokarmów spożywanych codziennie, stąd zainteresowanie skupia się zwłaszcza na alergii późnej pokarmowej - ale stoję tu oto przed wami jako żywy przykład alergika pyłkowego z alergią IgG ;]
W przypadku tej alergii często chory jest uzależniony od produktów, które go uczulają - dochodzi do syndromu Seyle'a. Mechanizm jest ten sam, co przy uzależnieniu od alkoholu czy papierosów, tylko nie zdajemy sobie sprawy z tego, że wprowadzamy coś szkodliwego (przecież to zdrowa bułeczka pełnoziarnista z serkiem). Więcej o syndromie Selye'a: http://alternative-doctor.com/allergies/are-we-addicted-to-our-food-allergies/

Jest coś, co lekarze bagatelizują. "Słabe" uczulenia. Jeśli kontakt z alergenem występuje często albo trwa długo, w naszych organizmach istnieje PRZEWLEKŁY STAN ZAPALNY, który sam w sobie nie zagraża życiu, ale jego skutki to nie bułka z serkiem, że się tak wyrażę. Stan zapalny w normalnych warunkach jest po to, żeby w specjalnym trybie usunąć szkodę, naprawić zniszczenia i odejść. Jeśli trwa i trwa - tkanki nie pracują normalnie. Np układ pokarmowy ciągle "nadgryzany" przez alergeny gorzej wchłania substancje odżywcze, produkuj za dużo lub za mało enzymów, choćby laktazy - i mamy wtórną nietolerancję laktozy; a nierozpoznana alergia pokarmowa może prowadzić do zaniku kosmków jelitowych, choć w odróżnieniu od celiakii mogą się one odtworzyć po odstawieniu alergenu (dop. - ponoć przy celiakii kosmki też się regenerują). Oskrzela produkują za dużo śluzu i zmniejszają wydolność oddechową a także podnosi się ryzyko chorób płuc. Skóra w ciągłym stanie zapalnym przestaje pełnić funkcje obronne i łatwiej łapie infekcje i podrażnienia. Oszczędza też na normalnych czynnościach i np gorzej trzyma włosy :] albo źle się goi i ma wypryski.

NIETOLERANCJE POKARMOWE to następny bardzo ogólny problem, w którym układ pokarmowy nie reaguje na jedzenie tak, jak powinien. Wikipedia (angielska) dzieli przyczyny na alergiczne i inne.

Przyczyny alergiczne:
  • alergia klasyczna IgE-zależna
  • wg mnie - alergia późna IgG-zależna
Przyczyny niealergiczne:
  • alergia IgG-zależna
  • nietolerancja laktozy (niedobór laktazy)
  • nietolerancja fruktozy (złe wchłanianie fruktozy)
  • nietolerancja białka jaja (tzw pseudoalergia)
  • nietolerancja skrobi (zaburzona równowaga flory bakteryjnej jelit)
  • nadwrażliwość na gluten, czyli:
    • celiakia w kilku postaciach / fazach:
      • typowa
      • nietypowa, np Duhringa, czyli skórna
      • niema
      • potencjalna
    • alergia późna (IgG)
    • nadwrażliwość (AGA, IgG)

PRZYCZYNY

Alergia, lub jak to ujął mój lekarz - atopia - to wada wrodzona. Rodzimy się ze skłonnością do alergii i dziwnych zachowań układu odpornościowego. Jeśli mamy jeden rodzaj alergii, np na pyłki - jesteśmy predysponowani do reakcji na pokarmy. Z atopią również związana jest skłonność do chorób autoimmunologicznych, w tym celiakii. Więc jeśli mamy zdiagnozowaną np Hashimoto - mamy też predyspozycje do celiakii, która może się aktywować w każdym momencie życia, np po ciężkiej chorobie.

Nietolerancja skrobi, laktozy i fruktozy może być zarówno wrodzona jak i nabyta. Nabytą nadwrażliwość możemy nabyć wskutek przewlekłego stanu zapalnego spowodowanego np ciągłą ekspozycją na patogeny, substancje drażniące jak alkohol, kawa lub leki jak i sytuacją szokową i jednorazową, np zatruciem związkami toksycznymi, kuracją antybiotykową, operacją związaną z układem pokarmowym.

OBJAWY

Alergia "klasyczna" ma charakterystyczne, trudne do przeoczenia objawy; jeśli jest silna - raczej wiesz, że ją masz. U małych dzieci objawia się wysypką, kolkami oraz śluzem w kupie. U dorosłych najczęściej ma silne objawy, takie jak obrzęk, widoczna wysypka, duszności.

Pozostałe formy nadwrażliwości mogą mieć objawy rozmyte i nieswoiste, dla przykładu rozpiska objawów nadwrażliwości na gluten z celiakia.pl:
  • ból brzucha – w 68% przypadków
  • wysypka, egzema – 40%
  • bóle głowy – 35%
  • uczucie ciągłego zmęczenia – 35%
  • splątanie – 34%
  • biegunka – 33%
  • wzdęcia – 25%
  • zaparcia – 20%
  • anemia- 20%
  • drętwienie i bolesność kończyn – 20%
  • osłabienie/omdlenia – 20%
  • pieczenie w przełyku – 15%
  • nudności i wymioty – 15%
  • uczucie przelewania w jelitach – 10%
  • zapalenie języka – 10%
Również ze strony celiakia.pl - objawy alergii późnej na gluten:
Reakcja typu późnego, niezależna od przeciwciał w klasie IgE, objawia się zwykle biegunką lub zaostrzeniem atopowego zapalenia skóry. Przebieg uczulenia na gluten różni się w zależności od wieku. U dzieci jest to najczęściej atopowe zapalenie skóry, rzadziej objawy ze strony układu pokarmowego czy oddechowego, które występują po spożyciu niewielkich, miligramowych, ilości glutenu. W przeciwieństwie do celiakii większość dzieci wyrasta z tego typu alergii.
U dorosłych alergia na gluten ujawnia się najczęściej pod postacią pokrzywki, obrzęku naczynioruchowego, wstrząsu anafilaktycznego lub biegunki.

W/w objawy z grubsza odpowiadają objawom większości nietolerancji pokarmowych niezależnie od przyczyny. W innych źródłach pojawiają się jeszcze:
  • afty
  • bóle mięśni
  • obrzęk na ciele
  • puchnięcie stawów
  • skurcze kojarzone z niedoborami magnezu
  • krwawienie dziąseł
  • zespół jelita drażliwego (bardzo ogólne pojęcie...)
  • zespół złego wchłaniania oraz objawy niedoborów substancji odżywczych mimo obiektywnie dobrej diety
  • migreny
  • niska odporność na infekcje 
  • bolesne i obfite miesiączki

JEŚLI NIE MASZ KLASYCZNEJ ALERGII...

Kiedy możesz podejrzewać, że masz nietolerancję pokarmową? Jeśli ogólnie niby jest dobrze ale ciągle jest coś nie tak. Problem tego typu raczej nie pojawia się nagle, tylko narasta powoli. Czasem trwa od urodzenia. Lekarze jak mantrę powtarzają "taka Twoja uroda" - więc z tym żyjesz, bo są większe problemy...

JAKIE BADANIA WARTO ZROBIĆ

Jeśli czujesz, że masz nietolerancje pokarmową, warto odwiedzić kilku lekarzy i porobić badania i przedyskutować z nimi wyniki pod kątem podejrzenia nietolerancji pokarmowej (PS: nie wyskakujcie od razu z glutenem, temat stał się teraz z byt popularny i lekarze bagatelizują problem).

Lekarz rodzinny może zlecić następujące badania:
  • morfologia
  • TSH

Alergolog może zlecić:
  • IgE szczegółowe
  • IgE całkowite
Jeśli objawy wyglądają jak klasyczna alergia ale przeciwciała IgE drzemią jak kot - bardzo możliwe, że masz alergię IgG.
Endokrynolog:
  • badania typowo tarczycowe: TSH, fT3, fT4
  • badania na Hashimoto: antyTPO, antyTG

Gastrolog:
  • gastroskopia z wycinkiem i helicobacter
  • IgE całkowite
  • IgG całkowite
  • pasożyty
  • kolonoskopia
  • związane z celiakią - p/transglutaminazie, p/endomysium

Jeśli obawiasz się nietolerancji glutenu a zwłaszcza celiakii - nie przechodź na dietę bezglutenową przed wykonaniem badań. Prowokacja przed badaniami jeśli jesteś na diecie jest bardzo przykra i nie daje gwarancji trafnej diagnozy.
Dopisek: jak słusznie zauważyła Muffin - przeciwciała w celiakii bardzo szybko spadają i badanie wykonynwane podczas diety bezglutenowej pokazuje wynik fałszywie ujemny. Lekarz gratuluje zdrowia, chory nadal czuje się źle, nie uważa na "śladowe ilości glutenu" bo przecież nie ma celiakii a gluten harcuje... no nie o to chodzi, nieprawdaż?

Prywatnie:
  • testy na alergie pokarmowe IgG-zależne są dostępne tylko prywatnie
  • część z w/w badań można wykonań w prywatnych laboratoriach analitycznych
Wszystkie wymienione powyżej badania udało mi się wykonać na NFZ, niestety zajęło to sporo czasu. Na własną rękę wykonałam test Food Detective.
O nim napiszę kolejną notkę, bo ta zrobiła się bardzo długa :)
Wydaje mi się, że taki pakiet badań odpowie na większość pytań i wskaże większość przyczyn ;]

Zdaję sobie sprawę, że zrobienie wszystkich tych badań jest czasochłonne i kosztowne. Można to zrobić w domu taniej i szybciej, chociaż wcale nie lżej. Dieta eliminacyjna w celu rozpoznania polega na wyłączeniu z jadłospisu jakiejś grupy pokarmów (np nabiał, zboża glutenowe, strączki itd) na okres 2 tygodni do 1 miesiąca i ponowne stopniowe włączanie do diety. Jeśli w ciągu eliminacji nie poprawiło się samopoczucie albo objawy nie ustąpiły - być może przyczyny trzeba szukać w innej grupie pokarmów albo źle działało na nas połączenie składników albo przyczyna ciągle jest w naszym menu. Dlatego IMO jeśli możemy, warto pomóc sobie badaniami - zawężą krąg poszukiwań!

Są diety, które łatwiej rozpoznają przyczynę, gdyż rezygnuje się w nich na kilka dni ze wszystkiego - tylko woda - więc naprawdę jest możliwość zapoznać się z reakcją swojego ciała na każdy składnik z osobna. Niestety jako człowiek pracujący na etacie i aktywny nie wyobrażam sobie normalnego funkcjonowania podczas tych kilku dni ;]

Przykładowa dieta eliminacyjna: http://www.tlustezycie.pl/2012/11/dieta-eliminacyjna.html

Sporą wadą diety eliminacyjnej przeprowadzaną na własną rękę jest nasz czynnik ludzki i mechanizm uzależniania ("nie będę odstawiać kawy, przecież na pewno mi nie szkodzi a tak ją uwielbiam!" ;] ).

LECZENIE

Jeśli chodzi o czynniki zewnętrzne, np pyłki roślin -  pozostaje nam unikać terenów wiejskich w okresie pylenia naszych ziółek. Możemy pomóc, unikając w tym okresie pokarmów, które mogą wywołać alergię krzyżową z naszym alergenem - KLIK.

Możemy za to wiele zrobić w przypadku szkodliwych pokarmów :)
Za wyjątkiem celiakii i silnej alergii klasycznej oraz wrodzonych wad układu pokarmowego - uczulenia, nadwrażliwości i nietolerancje są uleczalne za pomocą odpowiedniej diety eliminacyjnej. Zasada diety eliminacyjnej leczniczej jest prosta - nie jemy produktów, które nas uczulają oraz tych, które powodują dolegliwości gastryczne i inne złe samopoczucia :P W miarę możliwości unikamy też tych, które się krzyżują z naszym alergenem.

Korzyści:
  • eliminacja pokarmu pozwala poprawić samopoczucie w krótkim czasie - nie ma przyczyny, nie ma objawów
  • brak stanu zapalnego pozwala zregenerować się wyściółce jelit i wzrasta jej odporność na podrażnienia oraz przyszłe potencjalne kontakty z alergenem
  • zdarza się, że po jakimś okresie (czasem kilka miesięcy, czasem kilka lat) organizm "zapomina" o alergii i produkty można wprowadzać do diety w rozsądnych ilościach (patrz. dzieci wyrastające ze skazy białkowej)
* * *

Mam nadzieję, że moje przemyślenia rozjaśnią Wam w głowie i komuś pomogą. Jeśli orientujecie się w temacie lepiej niż ja - z chęcią przyjmę pomoc i uzupełnię notatki.
Zagadnienie alergii późnej wydaje mi się stosunkowo nowe, choćby dlatego, że nie ma w literaturze przeze mnie zrozumiałej nawet ujednoliconej nomenklatury i definicji.

Zapraszam na drugą część wpisu już wkrótce - będzie o teście na nietolerancje pokarmowe Food Detective i moich wynikach.

Buziaki - Wiedźma!

Ciekawostki

Przeciwciała IgE zgodnie z przeznaczeniem służą do walki z pasożytami :) Stąd alergia klasyczna i pasożyty lubią chodzić w parze: alergik może być mniej odporny na pasożyty lub choroba pasożytnicza w dzieciństwie zwiększa ryzyko rozwinięcia się alergii później.


Źródła:
http://www.celiakia.pl/alergia-na-gluten/
http://www.celiakia.pl/nadwraliwo-na-gluten/
http://en.wikipedia.org/wiki/Food_allergy
http://en.wikipedia.org/wiki/Food_intolerance
http://pl.wikipedia.org/wiki/Nadwra%C5%BCliwo%C5%9B%C4%87
http://www.tlustezycie.pl/2012/05/zespo-zego-wchaniania-fruktoz.html
http://www.fooddetective.pl/


Będzie mi miło, jeśli mnie polubisz...
A nawet pokochasz...
Pokochaj z Bloglovin

22 komentarze:

  1. Ja źle znosze gluten i laktozę, czyli klasycznie. Objawy nietolarancji zaobserwowałam u siebie już ponad trzy lata temu, jednak niestety skojarzyłam je z nieodpowiednim pokarmem dopiero na początku tego roku. Cieszę się, że o tym piszesz i szerzysz świadomość, może ktoś zorientuje się szybciej niż ja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za poparcie :>
      Życzę powrotu do zdrowia! Planujesz wracać do glutenu po kilku miesiącach diety czy zakładasz, że to może być sposób a życie?

      Usuń
  2. U mnie typowa alergia IgE, na gluten, jabłka i brzoskwinie, no i niewielka na kilka innych rzeczy ;) Na szczęście od alergii na nabiał jestem wolna, ale coś czuję, że zrobię te testy food detective i czekam z wielką niecierpliwością na Twój post i Twoje wyniki kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś diagnozowalna! jakbym chciała dostać kiedyś listę wszystkiego, co mnie uczula :D
      Nietolerancja laktozy jest częstsza niż się wydaje, ale też łatwa w prowadzeniu, bo poza ciężkimi przypadkami odpada tylko świeże mleko i komercyjne napoje zagęszczane mlekiem w proszku :)

      Usuń
  3. czesto alergia bierze sie z powodu candida albicans. Maja wiele ludzi, brytyjskie zrodla podaja ze okolo 80% populacji. Przenosi sie nawet z mlekiem matki, spowodowana jest leczeniem antybiotykowym a nawet antybiotykami, ktore jemy z miesem. Ja wiem, ze to brzmi przerazajaco ale tak jest. Moj syn ma autyzm iprzerabiam temat diety/alergii/drozdzycy/ astmy od 9 lat. Serio, pprosze poczytajcie. Czesto bezprzycz\ynowa niby alergia albo niby zapalenie atopowe skory to drozdzyca. I malo tego, kochana Wiedzmo. Ona nigdy nie jest tylko na glowie, tylko w pochwie czy tylko na skorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedźma z pewnością to wie :) z kolei candide ma każdy człowiek w swoim ukł. pokarmowym, z pewnym poziomem candidy się rodzimy, z mlekiem matki również się przenosi owszem, natomiast to jeszcze nie jest przerost candidy spowodowany złym odżywianiem, tak groźny dla rozwoju wielu chorób, to na podłożu przerośniętej candidy nieświadomie hodujemy sobie w końcu nowotwory. I tak ciężko ludzi przekonać do profilaktycznej diety anty-candida. Jeśli czegoś nie widać gołym okiem, uważają że tego nie ma, że są bezpieczni.

      Usuń
    2. Mi chodzilo o nadzwyczjnie podwyzszony poziom candidy czyli grzybice. I to mialam na mysli. Tak, plod tworzy sie z zagrzybionych komorek i niestety odczytuje jak swoje, stad brak cial odpornosciowych. Tak, przenosi sie z mlekiem matki. Polecam prace naukowe na stronach domrainmana.pl. Dieta, antybiotyki, sterydy, tabletki antykoncepcyjne. U mojego dziecka zaszkodzilo podanie antybiotykow laczonych ze sterydami, zdecydowanie pogorszylo sprawe. Wczesniej badan nie robilam, bo na to nie wpadlam. Po zmianie diety na niskocukrowa bezglutenowo - bezmleczna, podawaniu ekstraktu z pestek grejfruta, probiotykow (50+billion) poziom cancidy spadl z przekroczonego osiemdziesieciokrotnie do normalnego. Zatem "wyleczenie jest mozliwe". Objawow skornych nigdy nie mial (moze poza sucha skora), calkowicie ustapila astma, zwiekszyla sie odpornosc i wszystko inne.
      Nie mialam zamiaru sie wymadrzac tylko podzielic doswiadczeniami i wiedza. Jest mi przykro, anonimie.

      Usuń
    3. Anonimku#1 - bardzo dziękuję za wypowiedź. Wiem o przeroście candidy i problemami, jakie się z nim wiążą. Nie wymieniam drożdżaków z nazwy ale całe zagadnienie zaburzenie flory ciała człowieka jest ważne. Dzięki postępowi ;] geny mamy coraz gorsze i rodzimy się coraz mniej odporni, do tego jeszcze leczenie od urodzenia silnymi lekami które zaburzają delikatną równowagę... Medycyna współczesna jest wspaniała jeśli chodzi o ratowanie życia, jednak unikanie jej na co dzień wyjdzie nam lepiej na zdrowie...
      Bardzo się cieszę, że na odpowiedniej diecie Twój syn ma się lepiej :)

      Anonimku#2 - ludzie myślą w taki sposób, w jaki podaje im się informacje. Coś jest nie tak - łykasz kapsułkę, popijasz odpowiednim bajeranckim jogurtem i będzie świetnie. Temat przerostu candidy jak i całego zagadnienia zaburzenia flory ciała jest bardzo bagatelizowany. W ogóle podejście, że dobra dieta to podstawa ciągle jest opacznie rozumiane. Ale jest nadzieja - jest dostęp do informacji, konsument coraz więcej wie. Może pokolenie naszych dzieci będzie zdrowsze i dobrze leczone?

      Usuń
    4. Ale czemu jest ci przykro? nie wiem z jakiego powodu, przecież cię nie atakowałam... ale nie mamy na szczęście wpływu na cudze emocje, to dopiero obciążenie psychiczne... dopisałam coś od siebie i tyle. Ludzie dystansu troszkę, zresztą przeczytałam nawet zaciekawiona co masz do powiedzenia w kwestii własnych doświadczeń życiowych w związku z chorobą syna. Nie ma potrzeby od razu nastawiać się negatywnie do każdego kto rozpoczyna jakąś rozmowę, chce coś dodać od siebie bazując na czyimś komentarzu, to jeszcze nie atak ;) Ja też mam jakieś doświadczenia w kierunku grzybicy i nie zamierzam tego bagatelizować, lekceważyć jak lekarze z którymi się zetknęłam, oni nawet skierowań nie chcieli mi wydać, żeby się przypadkiem nie okazało że niepotrzebnie, a przecież NFZ płaci, za zdrowych się nie płaci. A do grzybicy mam skłonność, wiec w pierwszej kolejności uczepiłam się jej, ale mój czas jest cenny, nie chciałam go tracić na wielokrotne odczekiwanie w przychodniach i błaganie o badania.
      I super wiedźmo, że blogi coraz częściej są ukierunkowane na zdrowie, informowanie, tak trzymaj! Często tu wpadam po różne wieści nie o 'pupiemaryni' ;)

      Lili (podpisuję się ;) nie lubię być nazywana anonimem)

      Usuń
  4. bardzo fajnie napisane, to teraz już wiem że raczej miałam lekką nietolerancje glutenu, po odstawieniu minęła większość objawów

    OdpowiedzUsuń
  5. polecam wizytę u alergologa ale medycyny niekonwencjonalnej :) ja po wizycie przeraziłam się listą alergenów pokarmowych, ale je wyeliminowałam i zaczynam widzieć znaczną poprawę w wyglądzie mojej skóry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wielką chęcią. Jak znaleźć kogoś takiego? Jakie metody diagnozy są warte zaufania?

      Usuń
  6. Drobna uwaga - w celiakii też się regenerują kosmki jelitowe po odstawieniu glutenu (tak przynajmniej nas uczą i pokazują wycinki jelit pobierane w różnych etapach leczenia oraz pacjentów, którzy w końcu przybierają na wadze, bo mają czym wchłaniać po latach wyniszczenia). A no i ważna uwaga, przeciwciała przeciwko gliadynie i endomysium bardzo szybko zanikają po odstawieniu glutenu. I z tego powodu również nie warto przed badaniami eliminować go z diety - wynik może być negatywny (i prawidłowy z punktu widzenia diagnosty lab.), ale niediagnostyczny. I tylko lekarz potem mówi, że "wszyscy kłamio" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, szacun za tyle mądrego tekstu :)
    PS. Weryfikacja obrazkowa to zło... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :(
      Na szczęście u mnie jest za mały ruch na spam :P
      O, o, o, jak będziesz miała okazję, to sobie odsłuchaj obrazek z weryfikacji :D

      Usuń
  8. Hej :) wiedźmo i dziewczyny na diecie bezglutenowej, jak sobie radzicie wychodząc na miasto w celu wszamania czegoś dobrego, znajomi wcinają pizzę, tarty, wsuwają ciastka, spaghetti itp jedzenie na bazie ciasta pszennego, a tu do wyboru znowu sałatka lub warzywa inaczej podane. Czy w waszych miastach są lokale ukierunkowane również na bezglutenowców?
    Ad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest wege bar (Złoty Osioł w Gliwicach i Katowicach), gdzie karmią też bezglutenowców :)
      Poza tym frytki to też dobry wynalazek ;)

      Usuń
    2. Podobnie jak ŁG na mieście jadam frytki i sałatki, szejki owocowe.
      W Rzeszowie jest pizzeria z pizzą bezglutenową :D Szkoda, że mozarella nie ma bezmlecznego zamiennika :/ Poza tym lokali z menu bezglutenowym brak, podobnie jak wegetariańskich mało.

      Usuń
    3. Dzięki :) właśnie tych frytasów chciałabym uniknąć ;D jakoś nie mam przyjemności w takim jedzeniu, w sumie to fast food więc tym bardziej nie. I zjeść w końcu coś treściwego na cieście a wszędzie tylko pszenne. W moim małym mieście wegetariańskich jeszcze nie ma ;) bo pewnie padłyby szybciej niż by właściciel zaczął podliczać pierwszy miesiąc. Ad

      Usuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!