Wiedzma bloguje: Niedziela dla włosów #17

niedziela, 14 grudnia 2014

Niedziela dla włosów #17


Witajcie :)
Blog nieco ożył - jeśli zaglądacie na fejsa, wiecie, że odkurzam niektóre stare wpisy. Takie przedświąteczne porządki :)

Tymczasem jest niedziela, czyli dzień dogadzania włosom (lub też dzień chwalenia się wczorajszymi eksperymentami).

Oto wczorajsze włosowe menu:
  • kompres - maseczka: Balsam Eco-Hysteria Odżywienie + spirulina
  • łagodne mycie - szampon Alverde regenerujący
  • wygładzanie - serum Green Pharmacy
Balsam Ecohysteria wszedł w moje posiadanie w wyniku bardzo owocnej wymianki kosmetycznej z Mariolką. Jak na kosmetyk rosyjski ma "ubogi" skład - w przyjemnej bazie odżywkowej pływa trochę olejów. Nie ma morza ekstraktów ani protein. Jeszcze nie mam wyrobionego zdania o tym produkcie.
Spirulina to odpowiednik kuracji proteinowej, który moje włosy najlepiej tolerują - więcej na ten temat pisałam tutaj KLIK. Pozostawia moje włosy sprężyste i z lepiej zdefiniowanym skrętem.
Szampon Alverde wygrałam dawno temu w konkursie u Kosodrzewiny. Jest ciekawym, łagodnym myjadłem. Szkoda, że nie zawsze sobie radzi z oczyszczeniem mojej skóry z nadmiaru niechcianych lokatorów.
Spa działo się z udziałem bardzo miękkiej wody. Maseczkę ze spiruliną nałożyłam na suche włosy na kilka minut, następnie zmyłam łagodnym szamponem Alverde.
Zapewnie nie było to najbardziej efektywne wykorzystanie możliwości maski, ale ze względu na ciągnące się przeziębienie - wysiadywanie z mokrą głową to nie jest najlepszy pomysł. Więc dobre i to.

Efekt? Skręt jest trochę bardziej jędrny. Włosy wymagały wygładzenia serum silikonowym.

Na zdjęciu włosy już po czapce, loków brak, ale falowatość ma się całkiem nieźle :)
Btw rzadko mam okazję wykorzystać kogoś w roli fotografa, więc chwalę się włosiem całościowo. Urosły trochę, więcej niż się wydaje, bo końcówki jak zwykle chowają się gdzieś pod spód :)


Oby stwierdzenie nie padło nie w porę - chyba zima im służy :) Niska wilgotność nareszcie pozwala mi używa humektantów (uwaga! jestem raczej wyjątkiem w tej kwestii!), nie ma wiecznego puchu - a jeszcze nie zaczęło się elektryzowanie i głęboko-zimowy przesusz. Tylko skrętu szkoda.


A jak Wam mija włosowa niedziela?


Będzie mi miło, jeśli mnie polubisz...
A nawet pokochasz...
Pokochaj z Bloglovin

21 komentarzy:

  1. Sliczne masz włosy, kolor super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie gęste, super to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dopiero co użyłam wcierki z Isany ale dzisiaj będę zużywała resztki kwasu hialuronowego z maseczką Isany z dodatkiem miodu może jeszcze zrobię płukankę lnianą moim włosom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety ale bogato :)
      Nie zapomnij o emolientach do tego wszystkiego :>

      Usuń
  4. ech jak ja bym chciała mieć taką gęstość kudełek.. u mnie przy ŁŻS to tylko marne puchy są

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za zagęszczanie i pokonanie ŁZS!

      Usuń
  5. ale gęste i pięknie pofalowane! naprawde super wyglądaja od zima im służy służy

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że pojawił się nowy włosowy wpis u Ciebie. Efekty niedzielne na duży plus :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Robiłam ostatnio zakupy półproduktów i znalazła sie tam własnie spirulina :) to mój pierwszy zakup półproduktów i będę eksperymentować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę udanych eksperymentów i dobrej zabawy :) Mnie zawsze cieszą produkty w tak dzikich kolorach :)

      Usuń
  8. a ja dziś miałam naelektryzowane włosy pierwszy raz od dawna.
    Ja czuję si dobrze jak wilgotność wysoka, bo w punkcie rosy ok. 12-14 zaczynam się lokować mocniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że obserwujesz PR i zachowanie włosów, dla większości to czarna magia.

      Usuń
    2. Gdyby ktoś szukał więcej info - zakręcony wizaż o wilgotności KLIK

      Usuń
  9. Wcieram w skore glowy wcierke z alkoholem i tak sie zastanawiam czy to nie niszczy mi tych kilku pierwszych cenrymetrow wlosow? Bo wiadomo ze jak wcieram to czesc wlosow najblizej glowy tez sa pokryte ta wcierka. Co o tym sadzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co obserwujesz?
      Alkohol zawsze trochę wysusza, ale jeśli włosy u nasady są zdrowe to korzyści z odżywienia cebulek i skóry głowy są większe. Źle mogą zareagować włosy zniszczone np rozjaśnianiem, trwałą oraz bardzo kruche z natury lub w wyniku choroby.
      Nakładanie wcierki kiedy włosy już są nieświeże zmniejszy wysuszenie (zdrowe sebum to bardzo fajna odżywka :) ).

      Usuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!