Wiedzma bloguje: Wiedźma u trychologa

niedziela, 28 grudnia 2014

Wiedźma u trychologa



Witajcie!
Niedziela w toku, włosy właśnie dosychają...ale napiszę o nich później :)

Jak Wam minęły Święta? Mam nadzieję, że podobnie jak mi - radośnie, pysznie i nie tak szybko :) W te święta były z nami dzieciaki, więc wszędzie było więcej magii - w choince z ozdobami z papieru, w łamaniu opłatkiem (cóż, że bezglutenowym) i oczywiście w rozdawaniu prezentów...

przybranie choinki w wykonaniu moich siostrzeńców :)

~ * ~


Dzisiaj mam chwilę - i skoro już mam chwilę, to chciałam Wam napisać o mojej niedawnej wizycie u trychologa.

Ostatnio na wielu blogach poświęconych świadomej pielęgnacji m.in. włosia pojawiły się wpisy o gabinetach trychologicznych.
Pionierką wydaje mi się być Capellibelli, która - przyciśnięta potrzebą :> - odnalazła swoją pasję i została trychologiem. Publikuje na ten temat na swoim blogu różne artykuły oraz relacje ze szkoleń KLIK.
Mamy też coraz większą świadomość, jak ważne jest zdrowie skóry głowy w walce o piękne włosy. Temat jest popularny w Azji a na naszym ryneczku rozpoczęła go kilka lat temu Azjatycki Cukier:
Sekret pięknych włosów - zacznij od skóry
Piękne włosy jak u Azjatki? Filozofia zdrowych włosów w Singapurze


Dzisiaj, kiedy piszę ten post, powinnyście już wszystkie i wszyscy dobrze wiedzieć, kim jest trycholog, jak wygląda badanie itp. Zapraszam na blogi BlondHairCare i Aliny - rozwinęły temat bardzo wyczerpująco, pokazały świetne zdjęcia, zadały specjalistom wiele pytań:

BlondHairCare, Badanie trychologiczne i skóra mojej głowy
AlinaRose, Wypadanie włosów, problemy ze skórą głowy

Wiedźma u trychologa

Ciekawość zwyciężyła i również ja udałam się do takiego gabinetu. Jak zapewne wiecie - mojej skórze głowy od dawna dokuczają różne problemy i dolegliwości. Jestem pod opieką dobrego dermatologa, sama czytam sporo i staram się zrozumieć moją marudę - i właśnie w ramach lepszego zrozumienia nie zaszkodzi się skórze dokładniej przyjrzeć - z bardzo bliska.

Uwaga! Poniższe zdjęcia pochodzą z sieci. Niestety nie mam zdjęć z mojego badania.

przykładowa zdrowa skóra głowy

przykładowa skóra wrażliwa - "maruda"


Po lekturze kolejnego wpisu o trychologu postanowiłam sama do takiego specjalisty się udać, wyszukałam gabinet i zarezerwowałam wizytę (w przyjemnie niskiej cenie do tego :) ).

Do badania przygotowałam się zgodnie ze wskazówkami podanymi w podlinkowanych wpisach, czyli oczyściłam włosy szamponem z SLS, nie nakładałam na nie odżywki; zebrałam aktualną dokumentację medyczną i wszelkie wyniki badań, zapisałam przebieg kuracji dermatologicznej, suple i leki jakie biorę - oraz spisałam pytania, które chcę zadać i problemy, z którymi dokładnie się zwracam.
Zawsze przed wizytą u specjalisty warto się przygotować :)

Wizyta

Gabinet jest mały ale przytulny i dobrze zaopatrzony. Na półce znajdują się przykładowe kosmetyki i kosmoceutyki, które można zaproponować klientom.
Wizyta przebiegła szybko i sprawnie, chociaż trwała dłużej, niż powinna :)
Byłam ostatnim pacjentem tego dnia i znacznie przekroczyłam czas wizyty, bo tak dobrze się rozmawiało.

przykładowa diagnostyka skóry głowy

Pani trycholog okazała się być bardzo młodą osobą ale z mojego punktu widzenia ma odpowiednie przygotowanie i doświadczenie. Czułam się w jej rękach dobrze "zaopiekowana". Szybko poczułam, że mogę się przyznać do mojej wiedzy (nie oszukujmy się - nie do końca fachowej ;]) oraz nie nadzorowanych przez specjalistę eksperymentów. Te informacje mogą mieć wielką wartość dla diagnozy, ale wielu specjalistów nie lubi wymadrzajacych się laików-samouków.
Nie wiem, jakie pytania o zdrowie i tryb życia słyszy każdy pacjent, bo sama opowiedziałam chyba wszystko, co wydawało mi się istotne.
Nie dysponuję zdjęciami z badania i nie znalazłam w sieci zdjęć obrazujących sytuację podobną do mojej.
Cebulki są mniej-więcej zdrowe. Z jednej wyrasta po kilka włosów, ujścia mieszków nie są zaczopowane.
Skóra jest jasna i bez widocznych naczynek. Nie są widoczne objawy skóry suchej i bardzo odwodnionej jak np bruzdy, "papierowość". Widoczne jest zaburzone rogowacenie w postaci żółtej łuski i nieprawidłowa aktywność gruczołów łojowych w postaci kropelek żółtego sebum.

Wnioski:
  • nie grozi mi wypadanie włosów ani łysienie
  • skóra głowy nie jest naczynkowa
  • skóra głowy nie jest sucha (sic!)
  • jest widoczne łojotokowe zapalenie skóry i zaburzenie rogowacenia
Plan działania

Pani trycholog przyznała, że trudno będzie dobrać gotowe produkty odpowiednie dla mojej wybrednej skóry, więc ustaliłyśmy plan działania oparty o półprodukty, których mogę używać bez obaw plus kilka nowych, których obawiam się niepotrzebnie.
Etapy kuracji:
  • Złuszczanie - tylko chemiczne! - 1x w tygodniu
  • Kuracje przeciwgrzybicze - jak najczęściej
  • Regulacja wydzielania sebum - jak najczęściej
  • Nawilżanie bez natłuszczania - jak najczęściej
  • Wewnętrznie: kontynuacja suplementacji witamin od dermatologa i cynku
Trochę zaskoczyły mnie te zalecenia ale są jak najbardziej spójne z obrazem skalpu z kamerki, więc postanowiłam się do nich zastosować (i już widzę pozytywne efekty :) ).

Na maila dostałam też listę składników pielęgnacyjnych, które korzystnie wpłyną na moją skórę głowy, oraz na moją prośbę - składy produktów, którymi mogę się zainspirować (które zasugerowanoby pacjentom ze skórą mniej wrażliwą niż moja).
Nic tylko zakasać rękawy i wcielać plan w życie!

Moje pomysły na kurację:
  • Złuszczanie - wcierka żelowa z mocznikiem 15%, oliwka salicylowa 5%
  • Kuracje przeciwgrzybicze - balsam copaiba z ZSK (KLIK)
  • Regulacja wydzielania sebum - wcierka z wit. B3
  • Nawilżanie - żel z mocznikiem 5% i glukonolaktonem
Składniki polecane do mojej skóry znalazłam w masce Ziaja z olejem rycynowym, którą użyłam w poprzednią niedzielę KLIK. Efekt był bardzo dobry - nie tylko włosy wyglądały ładnie, ale i skalp pozytywnie mnie zaskoczył.
Pani trycholog nie wiedziała, że to wizyta blogerki-wlosomaniaczki. Nie była przygotowana na grad dziwnych pytań, wybredną skórę ani na rozmowę o półproduktach :) Z uwagi na utrudniony dobór kosmetyków nie proponowała mi niczego, co może spowodować szkody, zwłaszcza drogich produktów specjalistycznych "bo tylko takie zadziałają, bo mają ekstrakt ze skrzypu zbieranego na rozstaju dróg" - ani umówić kolejnej wizyty za pełną opłatą - będę chciała to wrócę :)

Wizyta nie była związana ze współpracą ani żadną formą reklamy, więc tym bardziej gabinet mogę szczerze polecić :) Gabinet HairMedica znajduje się przy ul. Dominikańskiej 3 w Rzeszowie, badanie przeprowadzała pani Karolina Piekuś. Gabinety sieci HM są w wielu miastach w Polsce. Obecnie trwa promocja i badania są częściowo lub nawet całkiem dofinansowane z programu "Zdrowe Włosy".



Nie wiem jeszcze, jakie będą efekty kuracji, choć na razie - odpukać! - widzę poprawę. Zaspokoiłam ciekawość i zebrałam nowe informacje, a tego nigdy dość!
Jakie są Wasze doświadczenia z trychologami?
Co myślicie o tego typu badaniach - są potrzebne, czy to kolejna moda?

Źródło zdjęć (prócz choinki): http://www.klinikaurodywarszawa.pl/pl/klinika-wlosa-trychologia/leczenie-wypadania-wlosow/

Będzie mi miło, jeśli mnie polubisz...
A nawet pokochasz...
Pokochaj z Bloglovin

45 komentarzy:

  1. Nigdy nie byłam u takiego lekarza, ale moja siostra kiedyś była i bardzo jej pomógł z problemem nadmiernego wypadania włosów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dałaś mi kolejny dobry powód bym i ja skorzystała z takiej wizyty :)
    Jednak dobrze wiedzieć"na czym się stoi"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, nie ma to jak komplet informacji! :)

      Usuń
  3. Sama chętnie wybrałabym się do takiego gabinetu, super sprawa !

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry pomysł z taką wizytą. Warto nad tym pomyśleć. :)
    Nie mam co prawda niby żadnych problemów z włosami czy skórą ale przezorny ubezpieczony. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz nic pilnego warto wyczekać na dobrą promocję. Niektóre gabinety mają programy, w których wizyta jest darmowa. I dziewczyny pisały, że zdarzają się wizyty za np 10zł. W Rzeszówku może nie być tak dobrze ale zawsze warto się rozejrzeć :>

      Usuń
  5. i ja zazdroszczę wizyty, moja skóra głowy jest raczej "normalna" nigdy nie miałam z nią problemów

    OdpowiedzUsuń
  6. heh ja byłam u trychologa 2 lata temu i wtedy mało kto wiedział kto to jeszcze jest hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacnie :)
      Wtedy to i ja nie wiedziałam :p A szkoda, bo pewnie przydałoby się bardzo.

      Usuń
  7. Ja polecam wizytę u Kamili z Capellibelli, jest to jedna z niewielu osób która swoją pasje połączyła z pracą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała bliżej na pewno wybrałabym się właśnie do niej! :)

      Usuń
  8. Chciałam się na taką wizytę udać, ale u mnie w pobliżu niestety nie ma żadnych trychologów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda... a nuż się uda jakoś przy okazji?

      Usuń
  9. Muszę koniecznie sprawdzić, czy mają gabinet gdzieś w moich okolicach. Na pewno jest to szansa na lepsze poznanie swojej głowy. Niby umiem sobie z nią radzić, ale zawsze problem wraca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak widzę te posty o badaniach trychologicznych, to zaraz wydaje mi się, że mój skalp na gwałt potrzebuje peelingu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, jak paszcz skrobiesz, to i głowie by się czasem przydało :)

      Usuń
    2. No wiem, do tej pory robiłam glinką ghassoul mechaniczny. Myślisz, że papaina + maska do włosów pójdzie?

      Usuń
    3. Papaina - tak, ale nieduże stężenie i zabezpiecz włosy. Lepiej słabe a częściej :>

      Usuń
  11. a jakiego dermatologa w Rzeszowie polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maria Szuber http://www.intermed.pl/wizytowka,U-MD-SS-DE-WE-PG,1049

      Usuń
  12. Może się zdecyduję na wizytę. Jakieś 11-12 lat temu byłam w krakowskiej klinice na badaniu włosów, ale takim że wyrywali mi włosy do badania. W sumie niewiele pamiętam, tylko to że chyba większość włosów miałam w fazie telogenu (albo przynajmniej więcej niż powinno być normalnie).

    Peeling skóry głowy próbowałam zrobić raz - brązowym cukrem na kefirze, co poskutkowało podrażnieniem i długotrwałym zaburzeniem równowagi skóry :/ Tak więc boję się próbować z peelingiem mechanicznym. A te wcierki żelowe to home-made?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszli do jakichś mądrych wniosków wtedy?

      Wcierki home-made.

      Usuń
    2. Nie pamiętam żadnych wniosków :( Być może mam gdzieś zachomikowane wyniki tego badania i tam coś jest ;)
      Myślę, że przydałoby mi się nawilżać skórę głowy, bo regularnie wcieram Loxon.

      Usuń
  13. Ja nigdy nie byłam, ale chyba się wybiorę, bo warto. Czasem są w różnych miastach organizowane darmowe akcje trychologiczne, ostatnio była taka w Poznaniu, ale w W-wie jakoś o takowych nie słyszałam... Może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo proszę o przepisy na Twoje wcierki i żel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ulepię coś sensownego to się podzielę :)

      Usuń
  15. Chyba muszę się rozejrzeć za takim gabinetem w mojej okolicy. Jestem szalenie ciekawa diagnozy.

    OdpowiedzUsuń
  16. W Warszawie last minute kosztuje 10zł!

    OdpowiedzUsuń
  17. Czarownicująca! Jesteś z Rzeszowa? Ooo jak miłooo :)) ja rownież i dzięki Tobie już zapisałam się na wizytę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z Rzeszowa :)
      Życzę udanej wizyty!

      Usuń
  18. Robiłaś któreś z tych badań przed wizytą u trychologa?
    Badania bazowe zalecane do wykonania przed wizytą u trychologa:
    Morfologia, Ferrytyna
    TSH, Ft3, Ft4, TPO, TGAb
    Testosteron, Andriostendion, Prolaktyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam aktualne badania, które wymieniłaś i wiele więcej - z wyjątkiem hormonów płciowych. Trycholożka nawet o nie nie pytała, wydaje mi się, że są ważne, kiedy problem dotyczy wypadania, łysienia albo bardzo silnego łojotoku.

      Usuń
    2. DZIEWCZYNY SPRAWDZAJCIE PRZED WIZYTĄ CZY TRYCHOLOG JEST LEKARZEM.
      INACZEJ NIE POMOŻE WAM W ROZWIAZANIU PROBLEMU Z WLOSAMI, TYLKO ZALECI WAM DROGIE KOSMETYKI

      Usuń
    3. Nie zgodzę się z powyższym. Owszem, warto, żeby trycholog był lekarzem, bo jeśli problem jest poważny to może od razu wypisać receptę albo skierowanie na badania, ale tak samo może olać system i polecić drogie kosmetyki ;] Trycholożka u której byłam jest po farmacji i po rozmowie poleciła mi proste półprodukty i domowe triki! Nie zostawiłam w gabinecie ani złotówki powyżej ceny wizyty.

      Usuń
  19. Po przeczytaniu Twojego posta od razu zaczęłam o tym myśleć i mam pytanie. Czy myślisz, że wizyta (mogłabym to nazwać kontrolna) w celu określenia stanu włosów jest dobrym pomysłem? Chodzi mi o to, ze nie zaobserwowałam jakiś dużych problemów ze skórą głowy a chciałbym poznać stan moich włosów i może otrzymać pomoc w ich pielęgnacji?
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że są gabinety, które oferują od razu oględziny włosów. To zależy zapewne od jakości sprzętu, tu kamery.

      Usuń
  20. Ja zostałam zaproszona na badanie przez Seboradin i byłam bardzo zadowolona. Bardzo śmieszne uczucie - zobaczyć włosy i skórę głowy w takim powiększeniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że mieszkam na drugim końcu świata (i na końcu świata, jak się często wydaje ;] ), może też miałabym okazję na badanie w gabinecie Seboradin? :)
      Ciekawe wnioski i fantastyczne masz efekty!
      Cóż, szkoda, że jako gabinet firmowy są ograniczeni do oferty firmy i nie mogą polecać innych kuracji :)

      Usuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!