Wiedzma bloguje: Bubel roku - buty do stepu Ryan O'Donnell

środa, 11 listopada 2015

Bubel roku - buty do stepu Ryan O'Donnell

źródło

Witajcie!
Temat niecodzienny i niekosmetyczny, ale od dawna czuję potrzebę podzielenia się swoją opinią.

Tańczę taniec irlandzki. Czasem skrobnę zdanie lub dwa albo wrzucę na fejsiku nagranie, ale rzadko piszę... bo nie wiem co :) Ostatnio wspomniałam o moim hobby we wpisie o marzeniach - zajrzyjcie!

Tematem dzisiejszym będą buty do stepu irlandzkiego :)

Jak w każdej formie tanecznej i tu potrzebne są buty. W tańcu irlandzkim będą to wiązane skórzane baletki i stepy.
Tańczę już prawie 10 lat i moje obecne buty nie są pierwszymi. Jak to często się dzieje - razem ze stażem i poziomem zaawansowania rosną też cyferki na metkach, więc zakupy nowych butów stają się większą decyzją. Muszą być wykonane z odpowiednich materiałów, dobrze wykończone i funkcjonalne, trwałe, w stepowaniu liczy się też dźwięk.

W Polsce wiele osób zaczyna tańczyć w liceum lub na studiach, podobnie zaczynałam i ja :) Na pierwszy ogień zazwyczaj idą tańsze buty, używane lub jak to było u mnie - od polskiego producenta - Akces. Miałam zarówno baletki jak i stepy tej firmy i nie żałuję, acz moim zdaniem są one dobre dla początkujących tancerzy - a ja już do początkujących nie należę :)
Dla zaawansowanych kolejnym wyborem są buty zagranicznych producentów, które albo zamawia się on-line albo kupuje podczas zawodów, gdzie często jest stoisko z akcesoriami tanecznymi i buty można przymierzyć.
Moje drugie stepy, które służyły mi dzielnie przez ponad 5 lat musiałam niestety pożegnać i w zeszłym roku skusiłam się na inne. Przekonała mnie cena i forma jej pokazania - tzn wielka obniżka o 50%!! w sklepie Ryan O'Donnell.

źródło

Buty są skórzane, z czarną zamszową podeszwą. Zmieściłam się jeszcze w rozmiar dziecięcy ale dorosłe są identyczne.

PLUSY
  • bardzo ładnie wykonane, starannie wykończone
  • miękkie wykończenie przy pięcie, które zazwyczaj przysparza łez na początku
  • wyściółka dobrze przygotowana i but nie obgryza stopy
  • są dość wąskie w podbiciu, co będzie plusem dla wąskostopych
  • klocki nie rysują się szybko, dźwięk jest donośny i przyjemny
  • cena - obniżka na 55£ jest zachęcająca

MINUSY
  • klocki pod palcami sięgają głęboko pod stopę, więc na nieodpowiedniej nawierzchni można się ślizgać jak na lodzie; kilka razy zaliczyłam orła z tego powodu
  • wykładka rozciąga się słabiej, niż but - czuję jej krawędź pod palcami
  • bardzo wąskie, szpiczaste czubki niemiłosiernie gniotą palce
  • przód buta jest źle skrojony, noski zadarte; zarówno u mnie jak i u koleżanki, która ma ten sam model, niemożliwe jest stanięcie na czubkach palców czy nawet ładne obciągnięcie stopy, mimo że obie mamy buty od ponad roku i próbowałyśmy je rozciągnąć na wiele różnych sposobów, a w innych butach nie miałyśmy tego problemu

źródło
kroki na palcach (toe standing) pojawiają się na poziomie zaawansowanym (intermediate)

OPINIA

Jestem potwornie zawiedziona tym zakupem. Mimo wielu prób rozbicia ich dalej uniemożliwiają wykonanie niektórych kroków poprawnie i bezpiecznie. Wspomniana koleżanka jest podobnie niezadowolona ze swojej pary. Roztańczymy je, bo wymiana w jakiejkolwiek formie oznaczałaby kolejne wydatki i przerwę w treningach. Kto wie, może po wszystkim będę mieć satysfakcję, że "pokonałam" je. Ale nie o to chodziło.

Odradzam :(

Większości z Was zapewne wpis ten się nie przyda, ale może komuś pomoże podjąć decyzję - czy uzbierać jeszcze parę złotych i kupić butki sprawdzonej marki?

Stepy Akces wspominam dobrze a Pacelli szczerze polecam!

A może macie sposób, żeby je rozbić?

Jaki jest Wasz niekosmetyczny zawód roku?

źródło

EDIT

Po kilku miesiącach butki pokazały następne wady...

Puszczają szwy. Na tym zdjęciu też dobrze widać, jak wybijają kostki palców.


I drugie jeszcze lepsze. Starła się powierzchnia obcasa. Puste przestrzenie są potrzebne, żeby buty wydawały dźwięk i nie ważyły tony, ale nie zdarzyło mi się to w poprzednich butach ani wśród znajomych więc warstwa fleka była zbyt cienka lub zbyt miękka. Buty również bardzo rysują parkiet, widać wyraźne czarne krechy, czego nie miałam w poprzednich.


Pozdrawiam ponownie :)

Będzie mi miło, jeśli mnie polubisz...
A nawet pokochasz...

21 komentarzy:

  1. Jakie masz ciekawe hobby!

    Lubię Irlandię i fajnie wyglądają takie tańce, ale nie miałam pojęcia, jak to wygląda od strony technicznej. Lipa z tymi butami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może będę częściej pisać na ten temat, chociaż nie wiem co :)

      Buty w końcu pokonam bo 1) innych nie mam 2) kasa wydana ale chciałam ostrzec następne ofiary...

      Usuń
    2. A moze bylaby szansa je odsprzedac na jakims olx? Napisac uczciwie ze u Ciebie sie nie sprawdzily + obnizyc cene zeby skusic kogos kto chcialby chociaz wyprobowac markowego obuwia? Mi sie zdarzylo kupic w ten sposob cos markowego wlasnie w celu sprawdzenia czy dany wymarzony produkt wart jest tego by na niego odkladac odejmujac sobie od ust ;)

      Usuń
    3. Kos - nie pomyślałam o tym rozwiązaniu, dzięki. W gronie znajomych nie ma szans, mam najmniejszą nogę :P Ale niejeden kopciuszek w internetach :P

      Usuń
    4. Jest wyjście! A o hobby chętnie poczytam, bo wygląda to super, a ie mam pojęcia, jak to działa "od kuchni".

      Usuń
  2. Post mi całkowicie nieprzydatny ale strasznie ciekawy :D nie wiedziałam, że masz takie hobby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :P To będę częściej coś pisać na ten temat :)

      Usuń
  3. taniec irlandzki <3 od dawna mnie zachwyca i intryguje, że tańczy się w zasadzie samymi nogami, a tułów jest nieruchomy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się trochę napocić, zanim tułów będzie nieruchomy :P początkującym wiąże się ręce szalikiem na przykład. Mi do tej pory "chodzi" prawy łokieć :P

      Bardzo ciekawie się ciało rozwija u tancerzy, tzn nietypowo :) Znajomy trener ma mi ułożyć trening uzupełniający - będzie miał zabawę :P

      Usuń
  4. A ja bym się chętnie więcej dowiedziała o Twoim hobby - jest fascynujące:D

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba pierwszy wpis o irlandzkim na polskim blogu, na który trafiłam:) na pewno wpisy na ten temat się przydadzą! zawsze warto wymieniać doświadczenia, a przecież światek irlandzki coraz bardziej się poszerza w naszym kraju:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby bratnia... dusza? noga? :D

      Usuń
    2. noga, haha:D step tańczę dopiero od niedawna. u nas niemal wszyscy kursanci mają buty Fays:)

      Usuń
    3. Jak zaczynałam to świat był jakby większy :) I ceny niby te same ale kasy jakby mniej :P Zmienia się, w tym przypadku na lepsze :D

      Usuń
  6. Witam, spytam z ciekawiści, bo akurat sama szukam butów do stepu wyższej klasy niż firmy Akces;) Czy mogłabyś mi coś polecić? Jak to jest z zamawianiem butów z zagranicy, bo trochę sięgo obawiam.... Bardzo będę wdzięcNa za wszelkie wskazówki i serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie za późno odpisuję mam nadzieję? Pacelli, podstawowy model. To te ukochane maltretowane 5 lat :) Nie pamiętam, żeby sprawiały kłopoty z rozbiciem i przez 3 lata bardzo dobrze służyły. To one wygrały mi dwa awanse do open ;)
      Niedawno w PL otworzył się sklep wysyłający buty Fays, droższe ale w przypadku zwrotów lepiej na terenie kraju...

      Usuń
  7. A ja polecam Faysy, z tego polskiego sklepu, o którym wspomniała Wiedźma (daj linka, proszę, nie mam po ręką) byłam posiadaczką również Pacelli i zdecydowanie Fays!
    Fajny wpis, o baletkach też mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linkuję!
      http://stakato.pl/pl/41-taniec-irlandzki
      Ale ceny zabójcze :/

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  8. Sprawdzałam dwa razy, ale może się mylę - ?
    Na dzień dzisiejszy Faysy w Katowicach są tańsze niż sprowadzenie ich z Irlandii (z kosztami wysyłki)...
    Zdjęcia Ryanów przygnębiające. Nie sądziłam, że takie rzeczy mogą się wydarzyć ze stepami :(

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!