Wiedzma bloguje: Pomysł na... prezent dla brodacza

czwartek, 10 grudnia 2015

Pomysł na... prezent dla brodacza

źródło

Witajcie :)

Chociaż Mikołajki już minęły, chciałam Wam pokazać prezent, jaki przygotowałam dla mojego chłopaka. Może być dla Was inspiracją przed Gwiazdką :)

Co takiego może ofiarować każdemu świadoma naturomaniaczka? Dobry olej i półprodukty oczywiście, bo to najlepsze i najbardziej wszechstronne produkty, jakie znamy :) Jako zaznajomione z tematem możemy dobrać je pod kątem obdarowanego, dzięki temu pozna nasz kosmetyczny światek od razu od dobrej strony.

Tworzenie tego prezentu sprawiło mi wiele frajdy! :) Zarówno poszukiwania odpowiednich produktów jak i szykowanie opisu :) Myślę, że z chęcią stworzyłabym podobne zestawy dla mamy, babci, zapracowanej siostry, która chciałaby spróbować ale nie wie jak zacząć, starszych panów, małych piratów i małych księżniczek.



WYWIAD

Przeprowadziłam wywiad :) Moja ofiara ma cerę normalną, bez większych problemów. Lubi lekkie konsystencje ale nie marudzi posmarowany masłem shea (ciężkie życie nadwornego testera Wiedźmy :P). Włosy są wyłączone z pielęgnacji, ma boskie długie dredy. Daje popalić skórze rąk, jak to facet. Hoduje brodę, ale dla mnie goli wąs.

Odnośnie brody - dowiedziałam się od znajomego brodacza, że razem z modą na brodę pojawiły się całe linie kosmetyków i przyrządów do pielęgnacji skóry twarzy i zarostu. Olejki, balsamy, pomady do stylizacji, grzebienie, specjalne szampony. Mają proste i funkcjonalne opakowania i etykiety trafiające w męskie gusta. Btw - zobaczcie, ile daje marketing, dobra nazwa i ciekawa etykieta :)
Przyjrzyjcie się składom :) KLIK, KLIK - wyglądają... znajomo :D
Pomysły są prześwietne, gdybym miała zacięcie artystyczne (a nie antytalent) - pobawiłabym się jeszcze we własne etykietki, nazwę i logo :D

KOSMETYKI

Co do samych kosmetyków, wybrałam:
  • hydrolat miętowy - ma działanie kojące (np po goleniu) i odświeżające. Dodałam kilka kropli konserwantu, by dłużej służył. Zapach nie utrzyma się długo, ale myślę, że będzie odpowiadać. Nie pachnie super-męsko, ale nie kojarzy się też z babcią, kościołem czy mazidłem na ból stawów :P
  • olejek ze słodkich migdałów - jest jednym z olejów neutralnych i uniwersalnych - o lekkiej konsystencji i delikatnym zapachu, nałożony w małej ilości a zwłaszcza na wilgotną skórę szybko się wchłania, ale da radę ukoić spierzchniętą skórę rąk w zimie. Polecany do masażu, z czego i ja skorzystam :)  Regularne olejowanie zarostu sprawia, że włoski są gładsze i mniej szorstkie (też nie będę narzekać :P ) a skóra pod spodem mniej swędzi. Olej Etja jest w butelce z ciemnego szkła i ma ładną i solidną pompkę, wróżę jej długie życie. I kilka kolejnych ;p
  • pomada DIY - czyli masełko w woskiem pszczelim, masłem shea, olejem rycynowym i z baobabu, czyli moje stare dobre masełko na wszystko. W pierwszej kolejności może służyć jako pomada do uładzenia brody, ale równie dobrze może być pomadką na usta, plastrem na suche skórki i spierzchnięte dłonie, ochronną maścią na mróz i wiatr, a jeśli zapomnę swoich mazideł to i odżywką do paznokci dla mnie :) Składniki są odporne i trwałe, masełko może służyć wiele szczęśliwych miesięcy. 
Oczywiście możliwości jest wiele. Można doprawić olej i masełko olejkami eterycznymi, pomieszać kilka olejów ( to może innym razem), umieszać peeling, dobrać szampon do mycia brody.


Wszystkie produkty są użytkownikoodporne, tzn trwałe, nie wymagają specjalnego przechowywania albo dziwnego stosowania, acz warto zwrócić uwagę ofierze, że jak to naturalsy - mogą się kiedyś zepsuć, więc warto zwrócić uwagę, czy nie zmienia się zapach albo nie rośnie futerko.

OPISY I ETYKIETKI

Koniecznie - dołączyłam opis produktów i przykładowe zastosowanie. Tu można pokazać poczucie humoru i pobawić się nazwami. Wiecie, fanka drogeryjnych produktów nie będzie wiedzieć, co to hydrolat i olej, ale zrozumie tonik i serum. Dziewczynka ucieszy się z magicznej mikstury piękności, babcia z kojącej maści.

OZDOBY I DEKORACJE

Na antytalent artystyczny pomagają gotowe gadżety do ozdabiania, na przykład dziurkacz ze wzorkami gwiazdek, śnieżynek, serduszek, misiów itp. Śnieżynki spryskałam zimowym zapachem i dołączyłam do paczki, by podkreśliły zimowy nastrój. Teraz pałętają się wszędzie :P

Dopisek: Udało mi się znaleźć przykładowe zestawy dziurkaczy w archiwalnych gazetkach Lidla KLIK. Już kilka razy pojawiały się w ofercie, są różne wzory i rozmiary. I tyle możliwości wykorzystania, również w zabawie z dzieciakami :)

Oto moje etykietki, zszyte w książeczkę. Jako, że moja ofiara ma poczucie humoru, nie żałowałam sobie :) Po pierwsze sam kolor - jakże męski róż!







Ofiara uśmiała się podczas czytania książeczki :) 
Mam nadzieję, że będzie zadowolony z kosmetyków.

Jest zachwycony Wazeliną Deluks. Uważa, że powinnam rozpocząć masową produkcję masełek - jak sądzicie?

Co sądzicie o prezentach tego typu?


Będzie mi miło, jeśli mnie polubisz...
A nawet pokochasz...
Pokochaj z Bloglovin

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie opisy.I Twoje poczucie humoru.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moj chlopak nienawidzi dostawac kosmetykow ani w ogole praktycznych rzeczy, ale podobne prezenty lacznie z dowcipnymi ksiazeczkami robie sobie z moimi przyjaciolkami! :) Moja bff wypytalam o lubiane zapachy (potrzeby jej cery znam na wylot) i rok temu zrobilam jej zestaw migdalowo-lawendowy skladajacy sie z kremu do twarzy i pasty myjacej a la Angels On Bare Skin LUSHa :) Przy opracowywaniu receptury kremu pozwolilam sobie na male oszustwo i zamiast oleju migdalowego wybralam ten z pestek sliwki. Nie tylko lepiej pasowal do cery mojej F., ale tez w przeciwienstwie do migdala genialnie pachnie marcepanem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oszustwo tylko inwencje twórczą :) Świetny pomysł :D

      Usuń
  3. Super, sama mam w tym roku spory dylemat z wyborem prezentu :p A tak poza tematem; mam naturalne loki. Przez 4 lata były średnio długie, terazsięgają za łopatki. Poza długością skrętowi nie sprzyjają tabletki antykoncepcyjne brane około roku. Jakieś 10 cm włosów przy nasadzie prawie się nie kręci. Czy trwała tej partii jest dobrym pomysłem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da sie zrobic trwalej na samej nasadzie. Jest szansa ze gdy wlosy podrosna to je "rozruszasz".
      Na hormonach może sie zmienic sklad sebum, pomysl o olejowaniu wlosow u nasady olejem opisywanym jako zgodne z sebum - kokos, jojoba? Ew. oliwa bo skwalan?

      Usuń
  4. Rewelacyjny pomysł! Mój Mąż też z brodą, więc chyba pomysł wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :)
      Mój brodacz nie narzeka póki co :>

      Usuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!