Wiedzma bloguje: sierpnia 2015

czwartek, 27 sierpnia 2015

Wakacje dla włosów :)

Witajcie :)
Znowu korzystam z aplikacji bloggerowej, bo piszę do was z urlopu.
Bieszczadoterapia trwa w najlepsze! Ja się mam dobrze, mój brzuszek ma się dobrze. I nawet o dziwo włosy mają się dobrze :) O dziwo - gdyż moja pielęgnacja tutaj jest właściwie ujemna, a dawno nie wyglądały tak dobrze i nie były tak miękkie i miłe w dotyku!

Jak wygląda moja pielęgnacja na urlopie?
Szampon Barwa lniany z kilkoma kroplami balsamu copaiba (błąd, szampon zupełnie stracił konsystencję, jest wodnisty)
Silikonowe serum Marion
I tyle.
Na spacery i w góry włosy chowam pod czapką, choć nie ze względu na nie a możliwość przegrzania głowy. Dużo chodzę w kucyku, gdyż od ostatniego strzyżenia tzw. grzywka ciągle leci mo do oczu. Nie podoba mi się też, jak się układają, ale powinna temu zaradzić jakaś stylizacja albo półupięcie.

Tymczasem ściskam mocno i wracam się urlopować ;) Zapewne na hamak, w sam raz po długim i męczącym dniu :)
Na komentarze odpiszę po powrocie.

Bieszczadzka Wiedźma

czwartek, 20 sierpnia 2015

Szybki haul i co u mnie słychać?

Witam :)

Zasiadam do tego wpisu, bo przydałby mi się mały kosmetyczny rachunek sumienia... Po kilku tygodniach/miesiącach grzecznego zużywania znowu wracam do gromadzenia zapasów kosmetycznych :)

Moje najnowsze zakupy kosmetyczne powstały przy okazji przygotowań do wyjazdu. Niby nic szczególnego mi nie trzeba, ale np znowu zostałam bez szampon, paznokcie wyglądają jeszcze gorzej niż zwykle a wszystko co potrzebne jak na złość kończy się naraz :D


Wycieczka objęła Rossmanna, Super-Pharm, sklep firmowy Ziaja.

Kompulsywny bohater zakupów nr1 - Odżywka do paznokci Evree MaxRepair, w założeniu podobna do odżywki Regenerum - byłam z niej bardzo zadowolona ale jestem ciekawa tej nowej :) KLIK.
Jeszcze wczoraj była dostępna w Rossmannie za 10,99zł :) Jak zwykle trafiam na promocje, które nie występują w żadnej gazetce więc nie mam pojęcia, do kiedy ta cena obowiązuje...
Bardzo chciałam ją kupić ok miesiąc temu, wtedy jak na złość nie mogłam jej znaleźć. A teraz sama przyszła. Jak to nie brać? Btw - może uda mi się zrobić porównanie Evree i Regenerum, może być ciekawe.



Drugi bohater to szampon Ziaja Med, Kuracja przeciwświądowa. Do niedawna używałam szamponu Ziaja Biosulfo jako przeciwłupieżowego rypacza, niestety zaczął mnie uczulać. Na szczęście dopiero pod sam koniec opakowania! Lubię produkty ziajowe, dodatkowo moja koleżanka uwielbia produkty tej marki i miałam okazję obejrzeć u niej kilka nowości :)
Szampon pojedzie ze mną! Plan zakłada, że na wyjeździe będę go wzbogacać olejkiem eterycznym o działaniu przeciwłupieżowym ewentualnie łagodzić skórę nawilżającym mocznikowym balsamem do ciała. A najbardziej mam nadzieję, że będę tak zajęta atrakcjami, że nie zwrócę uwagi na marudzenie skóry :D

Skład z KWC: Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Cocamide DEA, Maltooligosyl Glucoside, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Panthenol, Allantoin, Malic Acid, Butylene Glycol, Inulin, Propylene Glycol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Mentha Piperita Leaf Extract, Sodium Chloride, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Sodium Benzoate, Mentha Arvensis Leaf Extract, Lactic Acid

Równie ważny zabieg, który sprawia, że czuję się trochę bardziej jak samica - manicure! Od kilku miesięcy wykonuję manicure hybrydowy u kosmetyczki przy drogerii Sekrety Urody - jestem bardzo zadowolona z jakości usługi, lakier trzyma się tak długo, że odrosty stają się rażące a po zdjęciu nie ma na paznokciach śladu zniszczenia! Magia :) Oferta drogerii również jest ciekawa, oprócz drogeryjnych perełek są dostępne tanie polskie kosmetyki, wizażowe hity, kosmetyki rosyjskie, polskie naturalne - jest na czym zawiesić oko KLIK :)

Zakup wcześniejszy, nie kosmetyczny ale nie mniej ważny - związany z kierunkiem wyjazdu :) Buciki na dłuższe spacery po lesie i po pagórkach :D Na szczęście w Decathlonie rozmiarówka jest ciągła - nie ma przerwy między rozmiarami dziecięcymi i dorosłymi a wzornictwo dziecięce nie razi :) Buty w promocji kosztują 40zł a zapowiadają się na bardzo wygodne.


Potrzebuję jeszcze dobrych butów do biegania, na siłownię itp. Możecie polecić mi coś niedrogiego w rozmiarze 35-36?

Dostałam w pracy karnet Multi-Sportu i korzystam :) Na razie dotarłam na zajęcia typu Pilates oraz na sztangi, co bardziej mi się podoba, a dużo zabawy przede mną bo na razie mam siłę tylko na najmniejsze obciążenie :D Jeszcze joga, stretching, a może w przyszłości kick-boxing? :>

Perełka tygodnia: wyniki pomiarów ciała. Wiem, że jestem wychudzona ale nie w tym rzecz. Wg sprzętu mój wiek metaboliczny to 15 lat, a mam 2x tyle :) Może dlatego ciągle pytają mnie o dowód osobisty? :>



Co lubicie ćwiczyć i co polecicie takiej drobinie jak ja na początek?

KIERUNEK - WAKACJE :)

etraveler.pl
Jestem bardzo podekscytowana! Za kilka dni wybieram się na tydzień w Bieszczady! Zamieszkam w pensjonacie w brzozowym lasku (ja, człowiek namiotu i tanich noclegów :>). Przewidziane jest pełne wyżywienie w ramach programu Menu Bez Glutenu (to jak certyfikat bezglutenowy na kuchnię :)), mam nadzieję, że wszystko się uda :) Wyjazd zapowiada się leniwie, dużo kontaktu z naturą, spacerów, zwiedzania tego, na co zazwyczaj brakuje czasu, np wiosek łemkowskich, może nawet jakieś SPA?
Prognozy zapowiadają powrót upałów, ale mam nadzieję, że nie będą już tak dotkliwe :)

Niestety nadal pracuję w trybie zmianowym, co utrudnia mi zorganizowaniu się, ale chyba w końcu sobie zaczynam z tym radzić! I mam nadzieję, że oznacza to, że wrócę.

Ściskam!!

Wiedźma

niedziela, 16 sierpnia 2015

Wpis Androidowy - NDW #29 wydanie 2 poprawione :)

Witajcie :)

Niedawno ulepiłam wpis włosowy tylko i wyłącznie z użyciem aplikacji Blogger na Androida. Z wrażenia pominęłam wiele szczegółów, linków i ogólnie informacji, które miałam dodać później, a gdy chciałam - zuo i masakra i protest sprzętu
Chyba nie mam więc wyjścia i muszę napisać post od nowa :) Cytuję poprzedni wpis.

Chwilowo mam łagodne myjadło - jest to płyn z orzechów piorących.
Mam też wstępnie zaaprobowaną odżywkę b/s z L'Eclerca. Oto one:

Calaya, Skoncentrowany płyn z orzechów piorących ze sklepu Naturalne Piękno. Kupiłam ten płyn w lutym, z myślą o wdrożeniu orzechów piorących do codziennych zabiegów i sprzątania ale w wersji leniwej, która nie wymaga uprzedniego zorganizowania płynu, np ugotowania lub nastawienia na noc. Ot, rozcieńczasz wodą lub nawet nie i używasz. 
W tym momencie nie ma go w ofercie, ale może wróci. Gdyby nie - orzechy piorące są teraz dość powszechnie dostępne.
O orzechach piorących wspominałam na blogu już wieki temu KLIK. Środkiem czyszczącym w orzechach są glukozydy, substancja podobna do Lauryl Glucoside, łagodnego niejonowego detergentu spotykanego często w kosmetykach ekologicznych. Cały wywar/napar orzechowy ma działanie, oprócz łągodnego mycia, lekko przeciwgrzybicze, przeciwzapalne, łagodząco w zapaleniach skóry.
Moja mieszanka: 10-15ml (łyżka) płynu z orzechów rozcieńczona ciepłą wodą z kranu, tym polałam zwilżone włosy i skórę głowy, potrzymałam kilka minut i następnie spłukałam.

Vitanove, krem do pielęgnacji włosów kręconych - odżywka b/s z silikonami, najprawdopodobniej jest to produkt marki własnej hipermarketów L'Eclerc. Buteleczka kosztuje 5-7 złotych.
Odżywki b/s w kremie dobrze wspominam z czasów sprzed włosomanii. Teraz ich wybór jest bardzo ograniczony, więc z ciekawością sprawdzam WSZYSTKO.
Skład znaleziony na blogu modern60s-paradise.blogspot.com - nic szczególnego, troszkę emolientów w tym średniozmywalny silikon (zmyje się szamponem dla dzieci), troszkę humektantów (gliceryna) i troszkę filmomerów (w tym celulozowy i copolymer; ergo - zmywalność trudna do ustalenia). Ciekawostka - skład kremu prostującego włosy jest bardzo podobny jeśli nie identyczny :))

rulon samoistny :D

Efekty
Przede wszystkim - włosy i skóra są oczyszczone i odświeżone, włosy się nie plączą i utrzymują świeżość nawet do 3 dni! Miłym dodatkiem jest skręt, który pojawia się już podczas mycia :)
Odżywka nie robi nic szczególnego ale daje gładkość i jakieś wykończenie włosom. Nie obciąża i nie oblepia włosów.
Zestaw powtórzyłam i efekty były porównywalne. Przy czym za którymś razem świeżość włosów trwała dłużej, za innym krócej, nie jestem pewna od czego to zależy. Może nawet od pogody i wilgotności powietrza, która jest teraz, hm... trudna :)
Na włosach robią się sucharki podobne do tych po żelu lnianym, ale wystarczy je odgnieść lub wyczesać :)
Skóra po kilku użyciach na zmianę z czymś mocniejszym nadal zachowuje się przyzwoicie. Odżywka jest dość lekka, i nie podołała szopie po innym nietrafionym eksperymencie. Nie można mieć wszystkiego, dobrze, że chyba nie uczula.

W przeciwieństwie do tego pana ;]


Babydream Med, Waschgel & Shampoo 2in1, środek do mycia ciała dla osób z AZS
Zawód miesiąca
Miało być pięknie. Wyszło jak zwykle...
Z tym szamponem się nie lubimy. Skóra po nim zachowuje się histerycznie a włosy są strasznie splątane i szorstkie.
Przeczytałam o tym szamponie u Włosowelove - KLIK - i momentalnie zapragnęłam go mieć. Wyczekałam, aż będzie na promocji. I kupiłam. I użyłam. I jajco ;] Podrażnia mi skórę, swędzi, sypie się łupież. A fe! Dobrze, że nada się chociaż do mycia ciała, przynajmniej ma to w nazwie (nie jak większość moich myjadeł kupionych pod wpływem zakuposzału [ten i inne schematy zbrodni kosmetycznych zakupoholiczek KLIK] ).

PS: Firefox nie lubi mojego blogowania. Wiesza się na Bloggerze i na blogach. Jak żyć?

Pozdrawiam :)


Będzie mi miło, jeśli mnie polubisz...
A nawet pokochasz...
Pokochaj z Bloglovin

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Short News #13



Witajcie :)

Napisałam posta i niestety zwiesił mi się komputer... Btw nowy komputer :) Jeszcze nic blogowego na nim nie mam. Na razie nacieszam się niemulącym youtubem i niewieszającymi się filmami :)

z FB
Niestety już po fakcie, ale pisałam Wam na FB - w Rossmannach była w promocji oliwka Babydream Extrasensitive KLIK.

Ciężko znaleźć w odmętach internetu prawidłowy skład (nawet na stronie niemieckiego Rossa!). A jest on taki:
Etylhexyl stearate (emulgator), Butyrospermum Parkii Oil (masło shea), Rosa canina fruit oil (olej z dzikiej róży), Tocopherol, Tocopheryl acetate (witamina E)
 
W skrócie: rozemulgowane masło shea konserwowane witaminą E. Piękny skład! Podobną formułę mają modne teraz "suche olejki". Ten nie będzie suchy, ale dzięki emulgatorom nie będzie takim smalcem, jak sheowe mieszanki.


Do czego się nada? Ze względu na brak konserwantów czy aromatów (albo tfu! brokatu) nada się nawet do demakijażu oczu, poza tym do olejowania włosów, oliwkowania ciała, do manicure i pedicure, jako pielęgnacja po słońcu, do ochrony włosów przed słońcem czy chlorowaną albo słoną wodą. Milion zastosowań!
Rozważam, czy nie pojedzie ze mną na wakacje w góry jako jedyny olejek :)

Jeśli lubisz olejki - warto mu się przyjrzeć. Zwłaszcza, jeśli znowu obniżą cenę z 9,99 zł na 3,99zł :)
I nie wiem czemu - nie chwalą się tą obniżką w gazetkach (chyba że oślepłam: KLIK1, KLIK2).

Ściskam! :)

Będzie mi miło, jeśli mnie polubisz...
A nawet pokochasz...
Pokochaj z Bloglovin

niedziela, 9 sierpnia 2015

O czym marzysz?

źródło
Witam gorąco :)

Aplikacja Blogger - podejście drugie (a tu pierwsze KLIK). Przemyślenia dopadły mnie poza domem, więc zaczęłam pisać... ale kończę w domu. Ten wpis musi mieć piękne zdjęcia!

A przemyślenia wyglądają tak...
Usłyszałam ostatnio pytanie. Proste pytanie a jaka trudna okazała się odpowiedź :)

O CZYM MARZĘ?

I niestety odkryłam, że... nie marzę wcale! Owszem, planuję. Szykuję (albo odkładam na później). Chciałabym ale bojem siem. Ale dawno nie zdarzyło mi się tak po prostu marzyć.

Nie muszę przytaczać żadnych mądrych artykułów i rozprawek. Wiem, że marzenia są ważne. Nadają sens wszystkiemu, co robimy. Nawet, jeśli są absolutnie nierealne - dają motywację do działania. Marzenia to jest jedna z tych rzeczy, która sprawia, że jesteśmy ludźmi.

Też tak macie, że w głowie pojawia się blokada i nie potrafisz ruszyć? Czasem wystarczy chwila spokoju i odpowiednio aromatyczna herbata, czasem trzeba sięgnąć po ćwiczenia (ja tam lubię ćwiczenia rozwojowe, nie widzę nic złego w tym, że ktoś Ci podpowiada, jak ruszyć jakimś obszarem świadomości).

Więc o czym marzę?


Wyjechać w dzicz

Na przykład zaszyć się w Bieszczadach. Nie mieć zegarka i wstawać i kłaść się ze słońcem :> Albo siedzieć do późna przy kominku. Czytać książki. Chodzić boso po rosie.

źródło
Zająć się kosmetykoróbstwem

Czymś manualnym, pachnącym, zajęciem pełnym konsystencji, faktur, kolorów i niespodzianek :P
Lepić mydełka i masełka kosmetyczne, emulgować co popadnie!

źródło

Tworzyć kosmetyczne Wiedźma-Boxy

Od kiedy usłyszałam o ekologicznych pudełkach chodzi za mną pomysł tworzenia tego typu. Zdecydowanie powinny się pojawiać takie serie specjalne sygnowane przez popularne blogerki (do których, polukruję sobie, że należę :) ).
W moim boksie znalazłyby się zioła, nieznane oleje, aromatyczna herbata albo kawa, perełki kosmetyczne za kilka złotych i kto wie co jeszcze, przecież wyszukiwanie ciekawostek to moje hobby :)
źródło

Wrócić na Bałkany

Najlepiej zobaczyć wszystko, ale koniecznie napić się kawy pod mostem w Mostarze!

źródło
Zobaczyć prekolumbijską Amerykę

źródło
Polecieć na Marsa :)

Czerwona planeta fascynuje mnie od zawsze! Od kiedy pamiętam - spekuluje się, czy człowiek mógłby tam zamieszkać. Planuje się wyprawy badawcze. Wiem, że to jest możliwe i może jeszcze za mojego życia?

źródło

Wystąpić na mistrzostwach tańca irlandzkiego

Jesienią minie 10 lat, od kiedy zaczęłam ćwiczyć ten cudowny taniec. Moją wielką miłością jest step irlandzki - a buty do tańca okazały się być moim instrumentem. Grałam na wielu, nauka była (już tak w sumie :P zapominamy o trudach i wyrzeczeniach, a przeskakujemy do momentu, kiedy możemy się zacząć bawić i improwizować ) przyjemna, dźwięk ładny - ale jest ten jedyny, który zestraja się ze mną do głębi.

źródło
Ciekawostka - nagranie z takich mistrzostw, z konkurencji Treble Reel. Ta konkurencja nie jest tak sztywna jak inne, można używać rąk i mile widziane są elementy "z jajem", chociaż niektórzy tancerze tańczą bardzo klasycznie. Nie liczy się jako konkurencja mistrzostw, jest dla zabawy. Ale nadaj najważniejsze są nieskazitelny rytm i technika :)
Na zawodach organizowanych w Polsce dodatkowo konkurencja jest tematyczna - można się przebierać! Nie zapomnę widoku przyszłej mistrzyni Europy w stroju pszczółki :)


Śpiewać nie tylko pod prysznicem

Struny głosowe to jeden z fajniejszych instrumentów, bo ma się go zawsze przy sobie :) Tylko, jak każdy, trzeba ćwiczyć!

źródło

Napisać książkę

Najlepiej romans z kryminałem, bo takie historyjki pisałam za młodu na zawołanie.

źródło

Wyprawa w nieznane

Ja, moje autko, dobry towarzysz - i w drogę!

źródło

No... i rozmarzyłam się :D


A Ty - o czym marzysz?

Pozdrawiam Was Ciepło :)

PS: Mam nadzieję, że nie naruszam żadnych praw autorskich, wklejając ten filmik i zdjęcia :)

wtorek, 4 sierpnia 2015

Włosowe notatki #29 - test aplikacji Blogger na Androida

Witajcie :)
Dzisiejszy wpis to test. Tworzę go w całości na telefonie i jestem bardzo ciekawa, jak będzie wyglądał!
Dzisiaj do odnotowania mam dwa wnioski.

Primo.
Chwilowo mam łagodne myjadło - jest to płyn z orzechów piorących.
Mam też wstępnie zaaprobowaną odżywkę bs z Leclerca. Oto one:
(Zdjęcie 1)

Efekty
Przede wszystkim - włosy i skóra są oczyszczone i odświeżone, włosy się nie plączą i utrzymują świeżość nawet do 3 dni! Miłym dodatkiem jest skręt, który pojawia się już podczas mycia :)
Odżywka nie robi nic szczególnego ale daje gładkość i jakieś wykończenie włosom. Nie obciąża i nie oblepia włosów. Bardzo prosty skład: emulgatory i silikon średnio zmywalny.
(Zdjęcie 3)

Zawód miesiąca
Miało być pięknie. Wyszło jak zwykle...
Z tym szamponem się nie lubimy. Skóra po nim zachowuje się histerycznie a włosy są strasznie splątane i szorstkie.
(Zdjęcie 2)

PS: Wrażenia z obsługi aplikacji Blogger na Androida:
Jeszcze się nią pobawię ale nie jestem zachwycona. Daje bardzo mało możliwości formatowania czy nawet wklejenia zdjęcia w tekście. 
Na plus liczę to, że aplikacja zmniejszyła zdjęcia - ale też chyba nie mam wpływu na rozdzielczość. 
Wklejanie linków mnie przerosło.

Pozdrawiam :)