Wiedzma bloguje: Cudowna kuracja dla słabych paznokci oraz kiedy warto zanieść dłonie do dermatologa

sobota, 5 marca 2016

Cudowna kuracja dla słabych paznokci oraz kiedy warto zanieść dłonie do dermatologa


Witajcie!

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić niepozorny produkt, który uratował moje paznokcie!

Pewnie znacie mnie już od tej strony - zdrowie często płata mi figle, mam niską odporność i nieobce mi objawy niedożywienia.

W związku z dzisiejszym tematem - zaniosłam do dermatologa paznokcie, przy okazji innych tematów - bo od kilku lat robią mi niemiłe niespodzianki i ostatnio im się nasila.
Są słabe, cienkie i miękkie, łatwo się łuszczą, rosną pełne rowków i odklejają się na końcach. Jest to nie tylko brzydkie, ale i kłopotliwe - potrafi boleć jak palec przytrzaśnięty drzwiami i zdarzają się problemy z chwytaniem drobnych przedmiotów czy odkręceniem słoika.

Wizualnie obrazuje to zdjęcie (dzisiejsze, po ponad miesiącu kuracji). Paznokieć na lewym kciuku to punkt odniesienia - jest w miarę w normie, tylko troszkę krzywy i nie sprawia większych problemów. Na prawym końcówka przedstawia całe dobrodziejstwo inwentarza: rowki, deformacje, odklejanie od łożyska, cofnięcie wolnej końcówki i odsłonięcie łożyska, łuszczenie powierzchni i łuszczenie skóry.

Czerwone skórki też są tematem dalszych badań. Obydwa problemy (powracające deformacje oraz zaczerwienienia) warto pokazać lekarzowi, bo mogą nie być tylko defektem estetycznym.


KURACJA

Dermatolog zalecił wcieranie kremu NovoPhane w styczniu. Preparat jest dostępny w aptekach bez recepty i zupełnie bezpieczny, więc mogę go Wam bez oporów polecić :) Krem zalecany jest w przypadkach onychoreksji (trudne słowo :P), czyli niedożywienia paznokcia, która może mieć kilka przyczyn. Oczywiście do przyczyny też trzeba dotrzeć :)




Wiedźma analizuje skład. Nie powalił mnie na kolana. Emulsja zawieszona w parafinie, substancje nawilżające i natłuszczające, pojedyncze witaminy - co w tym wyjątkowego? Spodziewałam się co najwyżej nawilżenia skórek i nabłyszczenia płytki. Do tego zniechęcająca cena (ponad 30zł za tubkę w aptekach stacjonarnych!) w porównaniu do moich cudownych odżywek olejowych.

Preparat ma formę rzadkiego kremu. Zapakowany jest w małą tubkę z dzióbkiem. Prawie nie ma zapachu. Wchłania się dość szybko i nie brudzi, chociaż w zakamarkach skóry lubi zbierać brud.



Aplikacja. Tja. Okazuje się, że całe życie źle nakładałam odżywki :) Wszystkie tutorialowe guru, a nawet kosmetyczki, które podglądałam - wcierają odżywki i olejki w skórki u nasady paznokcia. Tę należy wcierać głębiej (tak jak pasek kremu na zdjęciu), macierz może sięgać dobre kilka milimetrów poza wał paznokciowy - a tylko resztę przeciągnąć na skórki i paznokieć.

DZIAŁANIE

Doraźne jest znikome - nie widzę poprawy wyglądu starszych części paznokci, nie poprawiły się też skórki, nadal się zadzierają i lubią popękać.

Za to długofalowe! Pierwszy raz zauważyłam działanie odżywki na dłuższą metę! Nowy paznokieć, który odrasta - w tym momencie jest go mniej więcej połowa na kciukach i 2/3 na pozostałych palcach - jest gładki, BEZ ROWKÓW, wygląda zdrowo, nawet nie rysuje się tak łatwo. To wielka poprawa i bardzo mnie cieszy. Jeszcze nie wiem, czy nowy paznokieć nie będzie się odklejał od łożyska. We'll see :)

Czy to na pewno zasługa tego kremu? Nie mam najmniejszych wątpliwości, że dołożył się do ogólnego efektu. Nie bez znaczenia jest na pewno codzienny masaż, fundowany palcom przy okazji aplikacji, oraz przymusowy odwyk od odsuwania skórek przez pierwsze tygodnie kuracji (przygotowanie do badania). Było ciężko, gdyż jestem nałogowym skórkodłubaczem...

Myślę, że krem NovoPhane może pomóc paznokciom osłabionym ze względu na przednówek czy w wyniku długotrwałego stresu, obniżonej odporności albo jeśli ciągle wystawiamy dłonie na szkodliwe czynniki (np chemikalia, środki czyszczące). Raczej nie pomoże paznokciom zniszczonym mechanicznie np przez manicure.

ANALIZA TO NIE WSZYSTKO :)

Ostatnio zaskoczyło mnie kilka produktów, które skreśliłabym ze względu na skład. Za ten nie dałabym złamanego grosza, a tu proszę, taka niespodzianka :) Jeśli macie problematyczne paznokcie, przyjrzyjcie się technice aplikowania odżywek.

Ponownie i do znudzenia zachęcam Was, żeby problemy ze skórą czy paznokciami konsultować z lekarzem, zwłaszcza jeśli pojawiają się nagle lub uporczywie wracają,

Ściskam!

18 komentarzy:

  1. Nie znam tego produktu muszę przyznać;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Tzn. że aplikujesz tę odzywkę na skórę palca, tuż przed paznokciem mniej więcej jak na zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
  3. nie słyszałam o nim wcześniej, ale wezmę go pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat olejki aplikuję tak daleko, jak ty krem. Pomyśl o suplementacji - witaminy C - u mnie bruzdy się lekko wygładziły, a jestem kobitką w wieku średnim, maltretującą i malującą paznokcie. Dobrze mi też robiło najpierw kupne, potem domowe (na oleju) serum z mirrą (ja robiłam na oleożywicy). Po utracie paznokcia poprzez zatrzaśnięcie na nim drzwi od samochodu, wcierałam w miejsce, z którego miał wyrosnąć nowy i wszędzie dookoła, paznokcieć wyrósł ładniejszy od pozostałych, gładszy, twardszy itd.
    No i życzę odnalezienia przyczyny słabszych paznokci oraz jej wyeliminowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirra jest ciekawym składnikiem kosmetycznym, w ogóle oleożywice to temat wart głębszego zbadania ;)

      Dermatolożka i tak już chce mnie z widłami pogonić za ciągłe robienie po swojemu ;)

      Usuń
  5. Ja sobie zniszczyłam paznokcie hybrydami więc z chęcią się przyjrzę temu kremowi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze już zrobiłam screena i chyba na dniach pobiegnę do apteki! :D
    Zapraszam na mojego bloga dopiero zaczynam :))) http://beautyinzynier.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeju, z nieba mi przychodzisz tym postem, bo odżywka do paznokci z Golden Rose zrobiła mi z nich taką masakrę, że nie mogę sobie teraz z nimi poradzić. Spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmmm... chyba również się mu przyjrzę :) Kilka lat treningów judo, pracy na magazynie w chemii i osłabiona odporność zrobiły z moich paznokci sieczkę podobną do Twoich paznokci, której nie potrafię się pozbyć :( Spadasz z nieba!

    OdpowiedzUsuń
  9. Sądzę, że powinnaś spróbować także kuracji witaminą D3. To zalecił mi mój dietetyk i sie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi się paznokcie bardzo osłabiły, jeszcze gorzej od grzebania w ziemi, pielenie itp. a w rękawiczkach nie lubię pracować :( Teraz jeszcze gorzej się rozdwajają , na razie łykam oeparol Piękna skóra, włosy i paznokcie bo ponoć to działa, zobaczymy . O tej odżywce też pomyślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przekonać się do rękawiczek albo kremów mocno ochronnych "rękawiczek w kremie". Ciągłe moczenie i suszenie (czyli podczas wielu prac domowych) jest dla słabych paznokci zabójcze.

      Usuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!